Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 8 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy mogę jednocześnie przyjmować te leki?

Mam nerwicę lękową i nerwicę natręctw. Objawy stresu pourazowego. Biorę parogen i pragiolę. Od kilku tygodni cierpię na bezsenność. Czy mogę jednocześnie przyjmować parogen, pragiolę i bromazepam?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy mogę łączyć ze sobą te wszystkie leki?

Czy mogę jednocześnie przyjmować parogen, pragiolę i bromazepam? Mam nerwicę lękową i nerwicę natręctw. Mam lęki, ataki paniki, objawy stresu pourazowego. Teraz dodatkowo doszła bezsenność. Od ponad roku biorę parogen i pragiolę. Czy można łączyć bromazepam z parogenem i pragiolą? Jest to bezpieczne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poprawić kontakt z partnerką?

Witam mam problem w związku od niedawna jestem w relacji z kobietą, bardzo mi zależało na niej i wydaje mi się że za bardzo to pokazałem ale do sedna.Początek związku a już są problemy w komunikacji, irytuje mnie że głównie... Witam mam problem w związku od niedawna jestem w relacji z kobietą, bardzo mi zależało na niej i wydaje mi się że za bardzo to pokazałem ale do sedna.Początek związku a już są problemy w komunikacji, irytuje mnie że głównie z mojej strony jest inicjowanie kontaktu czasem jest z jej strony się rzadko , spotkania tylko z mojej inicjatywy a niby jesteśmy parą, sytuacja która miała miejsce niedawno dziewczyna mówiła że nie ma planów na wieczór ale koleżanka ciągnie ją na imprezę ale ona odpuszcza po czym dowiaduje się że poszła na imprezę i nie napisała mi o tym że poprostu idzie, dla mnie na tym etapie to brak szacunku bo skoro jesteśmy parą powinna napisać że jednak uległa i idzie z koleżanką a ona totalnie nic przykro mi się zrobiło i od tamtej pory (2dni nie dzwonie do niej) poczekam czy sama się zorientuje że coś jest nie tak i zadzwoni , jeśli nie wychodzi że nie zależy jej na mnie, jeśli zadzwoni powiem jej dlaczego się nie odzywałem.Czy to dobre rozwiązanie? Najdłużej dzień nie mieliśmy kontaktu , zastanawiam się czy z samej ciekawości będzie się zastanawiać czego się nie odzywam zwłaszcza że jest bardzo ciekawska z charakteru.Mysle że próba czasu da odpowiedź kim dla niej byłem bo jeśli na początku wejdzie mi na głowę i bd wolna amerykanka to nie ma sensu czy dobrze myślę ?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak pomóc bliskiej osobie z problemem alkoholowym?

Dzień dobry. Mam problem, otóż mój mąż ( 36 lat) upija się co miesiąc. Dodam, że mamy dwoje dzieci ( 2 latka, 2 miesiące). W ciągu miesiąca wypija 4 razy po 3 piwa, podkreślę ze w mojej obecności, gdyż pracuje... Dzień dobry. Mam problem, otóż mój mąż ( 36 lat) upija się co miesiąc. Dodam, że mamy dwoje dzieci ( 2 latka, 2 miesiące). W ciągu miesiąca wypija 4 razy po 3 piwa, podkreślę ze w mojej obecności, gdyż pracuje na stacji gdzie ma nocne zmiany i kilka osób mi mówiło że nieraz go widziało nie trzeźwego w pracy. On oczywiście się wypiera gdy go pytam. Na codzień jest dobrym mężem i ojcem natomiast jest ten problem ze gdy się pokłócimy to on jedzie się upic, nie zwraca wtedy uwagi na dzieci, trzaska drzwiami a później znika na dwa dni, piję i nocuje u rodziców i dziećmi się nie interesuje. Kilka razy się zdarzyło że zrobił to w ważny dla mnie dzień m.in. rano w dzien Wigili lub gdy miałam mszę za tatę która była dla mnie ważna. Zawsze na drugi dzień przeprasza i mówi ze więcej tak sie nie upije lub niekiedy zrzuca winę na mnie ze ja go denerwuje i musiał wypić. Bywa też że wsiada pijany za kierownicę, raz znalazł się w rowie gdzie remont samochodu wyniósł kilka tysięcy. Raz już nie wytrzymałam i go spakowałam i wyprowadził się na tydzień do rodzicow ale gdy przyjechał i zaczęliśmy rozmawiać to zdecydowaliśmy że musimy na bieżąco rozwiązywać jakieś nieporozumienia żeby nie było kłótni bo jak stwierdził robił to przeze mnie bo go wkurzałam i czepiałam się wszystkiego, wiec postanowiłam sie nie czepiać. W jednym tygodniu wypił sobie dwa piwa, później za dwa dni 3 piwa. W kolejnym tygodniu wypił 3 piwa. I następnego dnia stwierdził że sprzątając garaż wypije sobie piwo bo był upał. I gdy poszłam do garażu po 3 godzinach był kompletnie pijany. Zapytałam czemu znów to zrobił to powiedzial że chciał odreagować i w domu zaczął mnie obrażać bo nie chciałam z nim rozmawiać i zabroniłam mu brać starsze dziecko na ręce żeby nie zrobił jej krzywdy. Przekonałam się ze to nie przeze mnie się upija tylko dlatego, że po prostu chce. Proszę o pomoc, czy to alkoholizm czy ja przesadzam? Dodam że proponowałam nawet terapię małżeńską żeby po tych wszystkich sytuacjach naprawić nasze relacje. Też chciałam męża namówić na wizytę u psychologa bo być moze ma problem który go dręczy ale ze zdenerwowaniem odpowiedział żebym sama poszła jak mam problem a on z siebie debila nie da zrobić i mowi że dla mnie to połowa społeczeństwa byłaby alkoholikami gdyż on prawie nie pije a ja mu coś wmawiam i że krzywdy mi żadnej nie robi tym że się upija i robi to rzadko. Natomiast ja czuję ciągle do niego złość bo gdy coś próbujemy poprawić w naszym małżeństwie to po miesiącu on się upija i wszystko niszczy. Prosze o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to może być objaw derealizacji?

Dzień dobry. Mam 19 lat, chodzę na terapię do psychologa (z czego większość już moich wewnętrznych problemów zostały rozpracowane), pojawiają się u mnie czasami irytujące zachowania jakby derealizacji. Nie wiem, czy mogę je nazywać derealizacją, czy może to jest coś... Dzień dobry. Mam 19 lat, chodzę na terapię do psychologa (z czego większość już moich wewnętrznych problemów zostały rozpracowane), pojawiają się u mnie czasami irytujące zachowania jakby derealizacji. Nie wiem, czy mogę je nazywać derealizacją, czy może to jest coś innego, dlatego uznałam, że zapytam na tej stronie ekspertów. W momentach dłuższego zastoju, podczas siedzenia w samotności doświadczam takiego urywania się z realnego myślenia, słyszę głosy w mojej głowie na jakiś określony temat. Następnie w pewnej chwili jakby wybudzam się z tego "transu" i zastanawiam się, czy to co przed chwilą myślałam było tylko w mojej głowie, czy być może wszystkie te myśli wypowiadałam głośno sama do siebie. Nie jestem w stanie tego rozpoznać, myśli są bardzo wyraźne tak jakbym je wypowiadała, jednak uczucie "pobudki" raczej sprawia wrażenie, że to były tylko myśli w mojej głowie. Co to może być, czy to objaw derealizacji czy czegoś innego? Nie zdarza się to jakoś bardzo często, w każdym razie jest uciążliwe. Jeśli chodzi o inne aspekty życia, to jest okej, pamięć mam dobrą, śpię dobrze, nie jestem na żadnych lekach. Dziękuję z góry za pomoc i nakreślenie czym jest takie nieświadome "wyłączanie" się z rzeczywistości.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamil Kamiński
Mgr Kamil Kamiński

Jak mogę poradzić sobie z taką sytuacją w domu?

Dzień dobry, rok temu po 6 latach za granicą przeprowadziliśmy się z mężem i dziećmi( 4 i 2 lata) do Polski. Po jakimś czasie zaczęły się problemy, mąż zaczął popijać alkohol, wyrzucał mnie z domu- na który razem zapracowaliśmy.... Dzień dobry, rok temu po 6 latach za granicą przeprowadziliśmy się z mężem i dziećmi( 4 i 2 lata) do Polski. Po jakimś czasie zaczęły się problemy, mąż zaczął popijać alkohol, wyrzucał mnie z domu- na który razem zapracowaliśmy. Później wymyślił sobie że go zdradzam. W maju- kiedy jeszcze miał okresy że było lepiej poszliśmy do psychiatry- podejrzewał depresję i zespół Otella. Powiedział żeby jeszcze z kimś się skonsultować, przepisał lekarstwa. Niestety mąż nie chcę nic brać, wyzywa mnie od najgorszych, nie raz podniósł rękę. Starszemu dziecku wmawia głupoty. Do ludzi rozpowiada że go zdradzam co jest nieprawdą. Nie wiem co robić- szkoda mi dzieci, jego też bo kiedyś był dobrym mężem i ojcem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Jak ocenić zachowanie bliskiej osoby?

Od 4 lat, znam sue z chłopakiem, w ktorym sie zakochalam. Niestety, powoedzial mi, ze nic do mnie nie czuje, to bylo okolo 2 lata temu. W marcu napisal mi że jesli on będzie singlem i ja za kilka lat,... Od 4 lat, znam sue z chłopakiem, w ktorym sie zakochalam. Niestety, powoedzial mi, ze nic do mnie nie czuje, to bylo okolo 2 lata temu. W marcu napisal mi że jesli on będzie singlem i ja za kilka lat, to moze bedziemy razem. Nie rozumiem jegi zachowania. Zakochalam się, czekam na niego bezsensownie, nie qiem jak isc do przodu i poznać. Kogoś, kto mnie pokocha. Jak mam rozumiec zachowanie, przyjaciela. Piszemy do siebie codziennie. Chcialabym z nim być. On mieszka za granica, ja w Polsce. Jal mam rozumidc jego zmienne zdanie
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak sprawić, żeby nie bała się mi zaufać?

Dzień dobry Szukam porady jak rozwiązać problem utraconego zaufania i kłótni tym powodowanych. Przez długi czas oklamywalem partnerkę z różnymi kwestiami. Wiele razy obiecałem jej, że juz więcej kłamstw nie będzie, ale nie dotrzymywałem słowa. Konsekwencją tego jest to, ze... Dzień dobry Szukam porady jak rozwiązać problem utraconego zaufania i kłótni tym powodowanych. Przez długi czas oklamywalem partnerkę z różnymi kwestiami. Wiele razy obiecałem jej, że juz więcej kłamstw nie będzie, ale nie dotrzymywałem słowa. Konsekwencją tego jest to, ze straciłem jej zaufanie. Ona teraz przez to jest inna. Kiedyś starała się bardzo o nasz związek, rozmawiała ze mną o różnych problemach, a teraz jest jakby wycofana i często się kłócimy. Ona mówi, że to głównie przez to, że boi się czy moze mi ufać. Czasami w tych kłótniach powie cos niemiłego w moim kierunku. Kiedyś tak nie robiła. Domyślałam się, że zniszczyłem w niej zaufanie i pewnie teraz broni się przez atak. Nigdy jej fizycznie nie zdradziłem, ale boi się, że mogło być inaczej skoro tak kłamałem. Jak sprawić by nie bała się mi zaufać i uwierzyć, że się zmieniłem? Może wspólny wyjazd i dużo wiecej spedzonego razem czasu pomoże?
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam wrażenie, że Ci ludzie wyglądają znajomo?

Jestem DDA i mam wysoko wrażliwy układ nerwowy. Bardzo długo nie potrafiłam nikomu zaufać, przed 30-stką poznałam faceta, który mnie zainteresował, ponieważ wydawał się łagodny. On również pochodził z rodziny, w której ojciec pił i stosował przemoc. Bardzo bałam się,... Jestem DDA i mam wysoko wrażliwy układ nerwowy. Bardzo długo nie potrafiłam nikomu zaufać, przed 30-stką poznałam faceta, który mnie zainteresował, ponieważ wydawał się łagodny. On również pochodził z rodziny, w której ojciec pił i stosował przemoc. Bardzo bałam się, że wejdę w takie samo bagno jak moja matka, dlatego ostrożnie segregowałam mężczyzn i zazwyczaj wszystkich odrzucałam. Gdy go poznałam, również nie umiałam mu do końca zaufać, ale oswajał mnie z dnia na dzień. W końcu zaczęliśmy się ze sobą spotykać. W pewnym momencie on nagle się zmienił. Teraz wiem, że jest narcyzem, dlatego stosował naprzemiennie bombardowanie miłością i wyrafinowaną przemoc psychiczną. Podczas naszego ostatniego spotkania on tak zaaranżował sytuację, że poczułam się przymuszona do seksu oralnego, na który nie miałam ochoty. Bałam się jednak, że gdy mu odmówię, mogę mieć problem. On wcześniej zamknął drzwi pokoju. W końcu zgodziłam się dla świętego spokoju i wychodząc z założenia, że mi na nim zależy, więc mogę się „poświęcić”. Wkrótce później zaczęły pojawiać się niepokojące sygnały, że on mógł spotykać się też z innymi kobietami. Po tym seksie oralnym zaczęłam obawiać się chorób przenoszonych drogą płciową. Przez jakiś czas jakoś funkcjonowałam, czekając, aż będę mogła wykonać badania. Uznałam, że nigdy więcej się z nim nie zobaczę, bo po alkoholu stawał się agresywny, ale w taki sposób, by nie przekroczyć granicy, po której mogłabym zgłosić sprawę policji. Niestety, w pewnym momencie pojawił się straszny koszmar. Przyśnił mi się obskurny hotel, z nim też kiedyś była w hotelu, ale znacznie lepszym, piwo (podczas ostatniego spotkania próbował mnie upić szklanką wódki, ale jej nie ruszyłam) oraz seks z przypadkowym mężczyzną, którego nie chcę, ale nie umiem go przerwać, tylko płaczę. W śnie nie widziałam twarzy mężczyzny, lecz usłyszałam słowa: masz to, czego chciałaś, teraz wiesz, jak to jest uprawiać seks z innym mężczyzną, nie spałaś tylko z nim. Mój przemocowy partner często wypominał mi brak doświadczenia i robił to fazach kulminacyjnych podczas seksu. Dziś wiem, że chciał mnie w ten sposób zranić. Ten sen jednak mnie zaniepokoił. Po przebudzeniu zaczęłam się bać, że mogłam mieć seks z przypadkowym mężczyzną, ktoś mógł mnie wykorzystać lub sama na to pozwoliłam z rozpaczy, a następnie wyparłam to wydarzenie ze swojej pamięci. Jeszcze bardziej zaczęłam się bać chorób przenoszonych drogą płciową i tego, kim był ten mężczyzna. Sen był bardzo realistyczny, pamiętam, że podczas snu uznałam go za wyparte wspomnienie z przeszłości, którego się wstydziłam. Od tamtej pory co pewien czas mam podobne koszmary. Na szczęście teraz udaje mi się być tą, która stawia granice i broni się przed napaścią. Mój niepokój wzbudza jednak każdy napotkany mężczyzna, który wydaje się znajomy. Często mój umysł podpowiada mi obrazy z nim związane o tematyce seksualnej. Od kilku tygodni niepokoją mnie dwaj mężczyźni, których często widuję na mieście i którzy wydają się bardzo znajomi. Jeden jest młodszy i nawet jego buty wydają mi się znajome, drugi w wieku mojego ojca. Czy jest możliwe, że poza tą sytuacją sprzed lat, gdy samą siebie zmusiłam do seksu oralnego z moim eks, nic złego się nie wydarzyło, ale mój umysł wciąż podświadomie żyje tym wydarzeniem, które wzbudza we mnie poczucie winy i przez to na widok każdego faceta, który wygląda znajomo, ale nie umiem go przypisać do konkretnego zdarzenia, podsyła mi najgorsze możliwe obrazy? Podobną sytuację miałam kiedyś w pociągu, ale później zorientowałam się, że tego faceta pokazywała mi moja przyjaciółka, bo chodziła z nim na siatkówkę. Wówczas odetchnęłam z ulgą. Jak poznać prawdę, czy oprócz mojego eks ktoś mnie wykorzystał seksualnie? Zanim doszło do zdarzenia z nim, po którym od niego uciekłam, seks mnie nie przerażał, wydawał się nawet przyjemny. Największy przestrach wywołał jednak koszmar, ponieważ wynikało z niego, że w ogóle siebie nie szanuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak

Czy może być to objaw którejś z tych chorób?

Od 2 lat i 8 miesięcy czuję jakbym nie oddawała moczu do końca, nawet jak nie piję to szczególnie wieczorem muszę co pół godziny korzystać z toalety, często oddaję mocz - nawet jeśli piłam niewiele. Badanie ginekologiczne wyszło dobrze -... Od 2 lat i 8 miesięcy czuję jakbym nie oddawała moczu do końca, nawet jak nie piję to szczególnie wieczorem muszę co pół godziny korzystać z toalety, często oddaję mocz - nawet jeśli piłam niewiele. Badanie ginekologiczne wyszło dobrze - wszystko w porządku. Od tego samego czasu, ale problemy z pęcherzem zaczęły się wcześniej przyjmowałam leki: Xeplion - 150, 100, a później 75 mg, Ketilept - 150 mg, 100 mg, Euthyrox - 25 mikrogramów, Glucophage - 1000 mg, witaminę B12 - 1000 mikrogramów. Odczuwam też napięcie nerwowe - nie mogę się zrelaksować, odpocząć. Mam obecnie także bakterie w moczu - ponad 2000, ale problemy były też wcześniej zanim bakterie się pojawiły. Proszę powiedzieć, czy opisane objawy są wynikiem przyjmowanych wcześniej leków, bakterii w moczu, czy może to objaw nerwicy, depresji, psychozy? Jakie badania należy zrobić? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Czy to może być depresja u 29-latka?

Czy to już jest depresja? Od ponad miesiąca czasu nie mogę znaleźć swojego miejsca zawodowego... To się zaczęło od tego że przez dwa dni czyli czwartek i piątek popełniałem masę prostych błędów. Już jeden z kolegów tak mnie dobił psychicznie... Czy to już jest depresja? Od ponad miesiąca czasu nie mogę znaleźć swojego miejsca zawodowego... To się zaczęło od tego że przez dwa dni czyli czwartek i piątek popełniałem masę prostych błędów. Już jeden z kolegów tak mnie dobił psychicznie i mnie postraszył że nie przedłużą mi umowy że w piątek rano poszedłem do przełożonych i powiedziałem że to jest koniec. Jestem samokrytyczny i nie mogę sobie pozwolić na margines błędów. Oni czyli przełożeni widzieli we mnie potencjał tylko, że ja to wszystko totalnie skopałem i do teraz siedzę w domu bez pracy i bez zasiłku dla bezrobotnych bo on mi się nie należy. Gdyż złamałem co najmniej dwie podstawowe zasady. Narzeczona stwierdziła że zbyt pochopnie podjąłem decyzję a ja twierdzę co innego. Teraz zaczynam narzekać i już był moment że się poddałem i się z narzeczoną rozstanę. Niby teraz mam iść do innej pracy ale mam ogromne obawy czy nie polecę bardzo szybko bo są surowe zasady. Przez brak aktywności intelektualnej i fizycznej przytyłem bardzo dużo bo podjadam słodycze z nerwów. Zaczynam też krzyczeć za kierownicą i walić o elementy przez frustracje. Niby pojechałem wypocząć psychicznie ale koszmary teraz znowu wracają. Czy do nadaje się do leczenia? Potrzebuję natychmiastowej pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Gdzie powinnam szukać pomocy w tej sytuacji?

Wstydzę się o tym napisać ale jak mam to zrozumieć całe dnie zeby się uspokoić ssam kciuka to mnie jedyne relaksuje i chodzę z kocykiem który mam od dzieciństwa choruje na depresję i nerwicę lękowa oraz lęk ugogolniony do tego... Wstydzę się o tym napisać ale jak mam to zrozumieć całe dnie zeby się uspokoić ssam kciuka to mnie jedyne relaksuje i chodzę z kocykiem który mam od dzieciństwa choruje na depresję i nerwicę lękowa oraz lęk ugogolniony do tego całym dniami wyrywam sobie włosy z głowy i je jem zuje kręcę ciągle jestem pod niepokojem i lękiem mam widoczne już łyse place na głowie wstydzę się pomocy bo to jest żenujące :( co robić komu o tym powiedzieć bliska rodzina wie...
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy te wszystkie objawy i dziwne samopoczucie mogą być objawem stresu?

Hej. Od 3 lat przyjmuje Vines ale ostatnio dziwnie się czuje, mam wrażenie jakby wariowały mi mięśnie brzucha, jestem bardziej zmęczona niż zwykle, choć wychowuje 3 dzieci, mogła bym spać w dzień, 2 razy mdliło mnie rano przy śniadaniu kanapki... Hej. Od 3 lat przyjmuje Vines ale ostatnio dziwnie się czuje, mam wrażenie jakby wariowały mi mięśnie brzucha, jestem bardziej zmęczona niż zwykle, choć wychowuje 3 dzieci, mogła bym spać w dzień, 2 razy mdliło mnie rano przy śniadaniu kanapki z drzemem (żadko jem kiełbase bo mój organizm źle reaguje na nią, właśnie mdłościami) w nocy chodzę do ubikacja ale tak mam od ostatniego porodu. Ogólnie swędzą mnie też piersi. Mam też ostatnio sporo stresów choć nie wiem czy to może być ważne. Nie wiem co mam o tym myśleć. Boję się kolejnej ciąży gdyż każdy poród jest dla mnie trauma mam wywoływane porody oksytocyna. Czy wszystkie moje objawy i dziwne samopoczucie to mogą być objawy stresu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego odczuwam te napięcia?

Od 2 lat i 8 miesięcy nachodzą mnie nerwy, czyli odczuwam często dekoncentrację, niepokój, ciągle się zamartwiam, kiedy nachodzą mnie te nerwy boję się, że oszaleję, że np. zacznę skakać z nerwów albo zrobię coś niekontrolowanego. Proszę powiedzieć, czy jest... Od 2 lat i 8 miesięcy nachodzą mnie nerwy, czyli odczuwam często dekoncentrację, niepokój, ciągle się zamartwiam, kiedy nachodzą mnie te nerwy boję się, że oszaleję, że np. zacznę skakać z nerwów albo zrobię coś niekontrolowanego. Proszę powiedzieć, czy jest to może nerwica, zaburzenia lękowe? Co to jest, z czego wynika opisany powyżej stan? Kobieta, 34 lata
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Daniel Jerzy Żyżniewski
Mgr Daniel Jerzy Żyżniewski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy to normalne, że w takich sytuacjach mam problemy z wypróżnianiem?

Witam Mam problem z wypróżnieniem się kiedy ktoś jest na ścianą w pokoju ( takie zaparcie). Czuję ciśnienie na stolec ale mimo tego nie ma wyproznienia po około 1,5 dnia dostaję biegunki i wtedy wszystko się udaję czy to normalne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak radzić sobie z lękiem w pracy?

Witam, Nie mogę znaleźć pracy, ponieważ paraliżuje mnie stres. Przed każdą rozmową kwalifikacyjną stres jest tak silny, że od rana pojawia się silna biegunka i wymioty, które nie chcą ustąpić. Nie jestem w stanie w żaden sposób zapanować nad... Witam, Nie mogę znaleźć pracy, ponieważ paraliżuje mnie stres. Przed każdą rozmową kwalifikacyjną stres jest tak silny, że od rana pojawia się silna biegunka i wymioty, które nie chcą ustąpić. Nie jestem w stanie w żaden sposób zapanować nad stresem, w związku z czym na rozmowach (o ile nie wybiegam do toalety) nie wypadam dobrze. Raz udało mi się podjąć pracę przez pół roku, jednak dolegliwości pojawiały się już wtedy codziennie. Byłam wykończona... Odbyłam już jedną terapię półroczną związaną z innym tematem: depresją. Pod tym kątem czuję się dobrze, odzyskałam poczucie własnej wartości, a problemy zostały przepracowane. Nic jednak nie pomaga na te objawy stresowe związane z pracą (nawet jeśli stanowisko na które aplikuje jest dla mnie wymarzone i idealne lub jest to praca tymczasowa/nie wymagająca kwalifikacji). Proszę o pomoc.
Dotyczy: Psychologia Emocje

Co może być przyczyną mojego problemu?

Witam. Około miesiąc temu dowiedziałem się, że nie mogę mieć dzieci, jestem całkowicie bezpłodny, cierpię na zespół samych komórek Sertolego. Od tej pory straciłem zupełnie ochotę na seks, mam problemy z erekcją. Co może być tego przyczyną i czy jest to normalne w takiej sytuacji, w jakiej ja się znalazłem?

Jak dobrze leczyć depresję?

Witam Serdecznie jestem kobietą mam 29 lat nie wiem od czego zacząć. Ogólnie czuje i widzę że coś jest że mną nie tak. Czuję często smutek, uczucie beznadziejności, dużo rzeczy tak szczerze mnie rani i denerwuję,łatwo doprowadzić mnie do płaczu,... Witam Serdecznie jestem kobietą mam 29 lat nie wiem od czego zacząć. Ogólnie czuje i widzę że coś jest że mną nie tak. Czuję często smutek, uczucie beznadziejności, dużo rzeczy tak szczerze mnie rani i denerwuję,łatwo doprowadzić mnie do płaczu, nawet jak widzę coś w tv czy ludzką krzywdę czy jakieś zwierzę czy piękne miejsca. Jestem marzycielką to prawda. Jestem nie szczęśliwa ponieważ czuje się absolutnie nie rozumienia przez nikogo nawet narzeczonego. Nikt nie ma do mnie podejścia takiego jak bym chciala dostać. Widzę jak ludzie odemnie uciekają jak zaczne im opowiadac swoją historię życia. Jestem osobą zbyt bardzo wrażliwą. Za bardzo się otwieram po prostu nie umiem inaczej nie chce kłamać jak to nie jest pięknie tylko mówię szczerze co mnie boli. Czuję się bezużyteczna bo nie mam zainteresowań, zdarza się ze partner ma mnie dość przez to że płacze i jestem smutna. Wytraczy że mi coś powie w złości to wszystko zostaje w mojej głowie i nie umiem normalnie funkcjonować. Nie mam żadnego fachu w rękach - on za to tak. Uciekam od rozwoju bo boję się porażki nawet na prawo jazdy się boję iść a głównie ze względu na to że mieszkam za granicą i nie umiem na tyle języka by zdawać w obcym kraju. Czuje presję z każdej strony że powinnam zrobić. Nikt nie stara się mnie zrozumieć tylko ocenia. Dodam że przeszłam depresje tzn nie mialam jej stwierdzonej ponieważ nie dostałam żadnej pomocy od państwa a bardzo prosiłam. Po 9msc proszenia mialam pare wideorozmow z polskim psychologiem który tylko wyciągał mnie z łóżka a nie słuchał tego co naprawdę we mnie siedzi. Często myślę o śmierci bliskich ,sama często myślę że chciałabym zniknąć z tego świata lecz nie myślę o samobójstwie bo jestem tchórzem. Mam niska samoocenę i czuje że się do niczego nie nadaje. Jest mi wstyd że jestem nikim ale nie umiem tego nawet zmienić. Chciałabym być kiedyś dobra żoną i matką. Mam w sobie zbyt wiele żalu za przeszłość do rodziców dlatego nie umiem żyć. Dodam że tata zmarł prawie 5lat temu po czym nadal nie umiem się pozbierać. Spadło na mnie wiele zmartwień o przyszłość. Żyje między młotem a kowadłem jedno życie na granicą drugie w Polsce że względu na mamę i babcię które są same. Dużo mogłabym tak pisać. Nie lubie się użalać nad sobą ale wiem że to robię często. Uważam że to jest szczerość mojego stanu lecz widzę że wszyscy to źle odbierają. Dodam że nie mam życia towarzystkiego. Z jednej strony potrzebuje wsparcia ale z drugiej strony wolę być sama. Czuje się bez energi i ciągle zmęczona na wszystko. Męczące to jest wygląda to jakbym była leniwa...proszę o pomoc co mi dolega?...nie wiem już gdzie szukać pomocy a nie stać mnie na prywatnych lekarzy mało zarabiam pracuje na niepełen etat jako pokojówka...Czekam na odpowiedź

Dlaczego nie odczuwam emocji mając 30 lat?

To ciężkie. Mam wrażenie że nie mam żadnych emocji .nie płacze. Śmieje się ale nie jestem szczęśliwa. Po 2 związkach i 3 dzieci spotykałam się z chłopakiem miałam nadzieję że to ten jedyny . Ale niestety nie wyszło. Od tamtej... To ciężkie. Mam wrażenie że nie mam żadnych emocji .nie płacze. Śmieje się ale nie jestem szczęśliwa. Po 2 związkach i 3 dzieci spotykałam się z chłopakiem miałam nadzieję że to ten jedyny . Ale niestety nie wyszło. Od tamtej pory spotkam się z kimś ale nie potrafię wejść w poważny związek. Boję sie .cholernie boję albo nie chce sama nie wiem. Niby chce mężczyznę a z drugiej strony nie. Co jest że mną nie tak . Traktowałam mezczyzn do tej pory przedmiotowo .I chyba dalej to robię. Chodzę do psychologa ale to nic nie zmienia
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak rozwiązać ten problem w naszym związku?

Witam.. Mma 36 lat maz 54 i jesteśmy razem od 14 lat. Od jakiegos czasu mam problem z mężem Gdyż bardzo dużo czasu spędza w internecie. Dawniej każda wolne chwile spędzaliśmy razem. Teraz kazda wolna chwilę maz spędza na internecie... Witam.. Mma 36 lat maz 54 i jesteśmy razem od 14 lat. Od jakiegos czasu mam problem z mężem Gdyż bardzo dużo czasu spędza w internecie. Dawniej każda wolne chwile spędzaliśmy razem. Teraz kazda wolna chwilę maz spędza na internecie przeglądając czytając komentując i lajkujac bzdurne komentarze. Kiedy chce z nim porozmawiać on sięga po telefon i zaczyna vyyc w swoim żywiole. Jesli o coś go zapytam, to albo mruknie albo za kawałek zapyta,, to co mówiłaś,,. Jest tak pochłonięty internetem, ze sprawy związku w ogóle go nie interesują. Nawet mogę stwierdzić że stał się osoba bardzo aktywna w internecie niż w życiu prywatnym. Podjęłam z nim kiedyś na ten temat rozmowę to stwierdził że on nic złego nie robi aa problem to sama sobie wymyślam i że nie będzie rezygnował z internetu dla czyjegoś widzimisię. Ja rozumiem wszystko jest dla ludzi ale z umiarem żeby nie zaniedbywac związku. Od tamtej pory zrobiłam krok w tył.. Kiedy wraca z pracy i siada na telefonie od razu wychodzę z domu i zajmuje się sobą, bo wiem, że dialogu żadnego między nami nie będzie. Mój ma z potrafi spędzać całą niedzielę przed telefonem. Kiedyś oglądaliśmy razem filmy na pendrive to stwierdził że to nie jest dla niego rozrywka i spędzanie czasu. Sama zauważyłam że podczas seansu filmowego szybko się nudzi i zaczyna zerkać w telefon. Mąż z potrafił oglądać ze na filmy a droga ręka siedzieć na fb. Przecież to jest bezczelne. Zasugerowałam mu terapię dla małżeństw ale on na nią się w igłę nie zgodził bo uznał ze problemu nie ma więc temat przestałam drążyć i usunęłam się w cień. Dla mnie to walka z wiatrakami a każda inna rozmowa to jedna wielka klutnia z której wynika że to ja się go czepiam jak sam stwierdził. Nie wiem co robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Marciniak
Mgr Joanna Marciniak
Patronaty