Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak leczyć ten nawyk mrugania?

Nie mogę sobie poradzić z mruganiem oczami,mam 38 lat żadnych problemów zawodowych i prywatnych a mrugam bez opamiętania.Korzystalem z pomocy psychoterapeuty i sam się dziwił czemu tak jest po kilku spotkaniach powiedział że już nie jest w stanie mi pomóc... Nie mogę sobie poradzić z mruganiem oczami,mam 38 lat żadnych problemów zawodowych i prywatnych a mrugam bez opamiętania.Korzystalem z pomocy psychoterapeuty i sam się dziwił czemu tak jest po kilku spotkaniach powiedział że już nie jest w stanie mi pomóc bo według niego wszystko jest ok i nie wie czemu tak mrugam. Co mogę zrobić dalej bo to jest tak męczące że ciężko mi z tym funkcjonować
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy lekarz może udzielić takiej informacji?

Dzień dobry. Niedawno koleżanka powiedziała mi że kilka lat temu próbowała popełnić samobójstwo, wcześniej nikomu o tym nie mówiła, rodzina też nic nie wiedziała. Próbuje skłonić ją do wizyty u psychiatry, lecz ona obawia się że zostanie zamknięta w... Dzień dobry. Niedawno koleżanka powiedziała mi że kilka lat temu próbowała popełnić samobójstwo, wcześniej nikomu o tym nie mówiła, rodzina też nic nie wiedziała. Próbuje skłonić ją do wizyty u psychiatry, lecz ona obawia się że zostanie zamknięta w szpitalu psychiatrycznym, bądź jej rodzina dowie się o jej próbie samobójczej. Stąd moje pytanie czy psychiatra może poinformować jej rodzinę o tym fakcie, bądź wysłać ją do szpitala psychiatrycznego bez jej zgody ? Dodam że jest osobą pełnoletnią i proszę o radę jak jej pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Dlaczego miałam dziś bardzo podwyższony puls?

Choruję na zespół lęku uogólnionego, fobię społeczną i depresję. Przyjmuję leki Prefaxine w dawce 225 mg dziennie (27 lutego podwyższoną przez psychiatrę z 150 mg dziennie) i Ranofren w dawce 5 mg dziennie. Mam podwyższony puls, od kilku... Choruję na zespół lęku uogólnionego, fobię społeczną i depresję. Przyjmuję leki Prefaxine w dawce 225 mg dziennie (27 lutego podwyższoną przez psychiatrę z 150 mg dziennie) i Ranofren w dawce 5 mg dziennie. Mam podwyższony puls, od kilku tygodni wynosi on zwykle do 115 albo do 90 ileś. Jednak dzisiaj wyniósł on aż 126, co się jeszcze nigdy mi nie zdarzyło w spoczynkowym... Od czego to może być? Moja mama twierdzi że to może być od tej podwyższonej niedawno dawki leku. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Z czego wynika moje zachowanie i jak sobie z tym poradzić?

Mam problemy ze snem, mianowicie budzę się w nocy i mam wrażenie, a właściwie to w danym momencie jestem pewna, że jest ktoś u mnie w mieszkaniu albo, że ktoś przyjdzie, nie czuje wtedy strachu, a potrzebę posprzątania czegoś, przez... Mam problemy ze snem, mianowicie budzę się w nocy i mam wrażenie, a właściwie to w danym momencie jestem pewna, że jest ktoś u mnie w mieszkaniu albo, że ktoś przyjdzie, nie czuje wtedy strachu, a potrzebę posprzątania czegoś, przez co wstaje i zaczynam zbierać różne rzeczy, a jak śpię w bieliźnie to zaczynam się ubierać, aby "nie siedzieć przy gościach w bieliźnie". Nie potrafię w nocy uświadomić sobie, że to mi się tylko wydaje, w końcu po dłuższej chwili myślę sobie, że nie mam siły siedzieć i kładę się spać... Skąd taki problem i co z tym zrobić??
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Jak nakłonić bliską osobę do wizyty u psychologa?

Jak przekonać do wizyty u psychologa. Mój problem polega na tym że z powodu choroby Mama musiała przejść na wcześniejszą emeryturę, co spowodowało u Niej załamanie brak chęci do wszystkiego próbuje ja przekonać do wizyty u Psychologa (Sama prosi mnie... Jak przekonać do wizyty u psychologa. Mój problem polega na tym że z powodu choroby Mama musiała przejść na wcześniejszą emeryturę, co spowodowało u Niej załamanie brak chęci do wszystkiego próbuje ja przekonać do wizyty u Psychologa (Sama prosi mnie o Pomoc) lecz za bardzo nie chce iść ponieważ myśli ze jak pójdzie to nią gdzieś zamkną itp. Więc mam mętlik w głowie jak nią przekonać do wizyty. :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak radzić sobie z tymi negatywnymi myślami?

Mam następujący problem: zacząłem chodzić, po ponad dziesięciu latach do dentysty, trochę roboty jest, zęby są zniszczone jednak rokowania są dobre. Zauważyłem jednak że pojawiły się w mojej głowie natrętne myśli dotyczące strachu przed utratą zębów - cały czas sprawdzam... Mam następujący problem: zacząłem chodzić, po ponad dziesięciu latach do dentysty, trochę roboty jest, zęby są zniszczone jednak rokowania są dobre. Zauważyłem jednak że pojawiły się w mojej głowie natrętne myśli dotyczące strachu przed utratą zębów - cały czas sprawdzam językiem lub zębami czy przypadkiem się nie ruszają, krwawienie przy szczotkowaniu jest dla mnie powodem do dużego niepokoju zaś byle ból sprawia że myśle o katastroficznych wydarzeniach typu że jeden ząb od drugiego zacznie mi wypadać, że nie będę miał zębów itd. Jak sobie z tym radzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Z którym specjalistą leczyć te problemy?

Czy praca z psychologiem, a nie z psychoterapeutą nad chorobami psychicznymi ma sens? Czy psycholodzy potrafią sobie poradzić z czymś tak poważnym i realnie pomóc, tak samo jak psychoterapeuta? Możliwe że ja będę musiała chodzić do psychologa zanim dostanę się... Czy praca z psychologiem, a nie z psychoterapeutą nad chorobami psychicznymi ma sens? Czy psycholodzy potrafią sobie poradzić z czymś tak poważnym i realnie pomóc, tak samo jak psychoterapeuta? Możliwe że ja będę musiała chodzić do psychologa zanim dostanę się do psychoterapeuty na NFZ, choć to jeszcze nie przesądzone bo cały czas jestem na etapie dowiadywania się jakie są terminy oczekiwania w paru placówkach
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy to może być nerwica u 20-latki?

Witam, od pewnego czasu tak właściwie od grudnia zaczęły mnie męczyć duszności, podejrzewam ze mogą one być na tle nerwowym, czuje się tak jakbym nie mogła złapać pełnego wdechu, i czuje się zmuszona do oddychania przez buzie, do tego robi... Witam, od pewnego czasu tak właściwie od grudnia zaczęły mnie męczyć duszności, podejrzewam ze mogą one być na tle nerwowym, czuje się tak jakbym nie mogła złapać pełnego wdechu, i czuje się zmuszona do oddychania przez buzie, do tego robi mi sie strasznie słabo, czasami czuje zacisk w gardle i serce bije mi strasznie mocno obawiam sie cały czas ze mam jakis problem z płucami lub z sercem i stresuje mnie to jeszcze bardziej, mimo ze mam 19 lat i moje zdrowie wydaje sie być jak najbardziej w porządku mimo to cały czas sie boje ze sie uduszę łup zemdleje lub obawiam sie jakiejś innej poważniejszej choroby, dodam ze jestem hipochondrykiem od zawsze, a te duszności zaczęły sie pojawiać od grudnia gdy dostałam atak allergii, który spowodował utrudnione oddychanie mimo to nie był poważny i ustąpił 30 minut po zażyciu lekarstw podanych w szpitalu lecz od tamtej pory non stop obawiam sie ze zacznę sie dusić i nie daje mi to spokoju, czy to może być nerwica?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego odczuwam takie emocje wobec matki?

Dzień dobry, Od dłuższego czasu nurtuje mnie jedna sprawa. Odkąd sięgam pamięcią moja mama mnie obrzydzała, zarówno jej dotyk, jak i rzeczy z nią związane, np. do dzisiaj odrzuca mnie jej ulubione jedzenie. Zastanawiałem się czy psychoterapia lub spotkania z... Dzień dobry, Od dłuższego czasu nurtuje mnie jedna sprawa. Odkąd sięgam pamięcią moja mama mnie obrzydzała, zarówno jej dotyk, jak i rzeczy z nią związane, np. do dzisiaj odrzuca mnie jej ulubione jedzenie. Zastanawiałem się czy psychoterapia lub spotkania z psychologiem mogłyby mi pomóc ustalić przyczynę tego zjawiska, ale nie wiem od czego zacząć. Wychowywałem się tylko z mamą, nigdy nie mieliśmy bardzo bliskiej więzi, ale też nie doświadczałem nigdy przemocy z jej strony, nie jest uzależniona, itp. Jednak odkąd pamiętam jej osoba kojarzy mi się tylko i wyłącznie z poczuciem wstrętu i obrzydzenia. Nasze relacje nie są zbyt dobre, jednak to niejako konsekwencja tego, że nie chciałem bliższego kontaktu z nią przez te wszystkie lata dorastania. Jednak jako malutkie dziecko nie miałem jeszcze żadnych powodów, żeby czuć to co czułem. Czy często się tak zdarza? Skąd może brać się takie uczucie w dziecku w stronę matki? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy to może być objaw nerwicy u 38-latki?

Dzień dobry od czerwca 2022r zaczęłam dziwnie się czuć zaczęło się od tego że idąc do sklepu bez jakiejkolwiek przyczyny zaczęłam się cała trząść w efekcie tego wróciłam się do domu i od tamtej pory bałam się iść na zakupy... Dzień dobry od czerwca 2022r zaczęłam dziwnie się czuć zaczęło się od tego że idąc do sklepu bez jakiejkolwiek przyczyny zaczęłam się cała trząść w efekcie tego wróciłam się do domu i od tamtej pory bałam się iść na zakupy wzięłam się w garść i chodzę na zakupy jednak sytuacja się powtarza co jakiś czas ale nie zawracam tylko robię szybko zakupy pomimo tego że widać jak się cała trzęsę i wracam szybko do domu kiedyś zmierzyłam ciśnienie po takim zdarzeniu i było 156/90 powiedziałam i tym lekarzowi rodzinnemu i przepisał mi beto zk 50 i hydroxyzinum które biorę 2 miesiące jednak sytuacja się powtarza co jakiś czas zauważyłam też że ok tygodnia przed miesiączką gorzej się czuje mam dziwne leki i myśli jest mi tez cały czas zimno mam pytanie czy jest to nerwica czy może objaw jakieś innej choroby?
odpowiada 2 ekspertów:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy 11-mięsięczne niemowlę rozwija się prawidłowo?

Jestem mamą obecnie 11-miesiecznej dziewczynki. Fizycznie rozwija się zupełnie prawidłowo. Martwię się jednak niektórymi jej zachowaniami. Reaguje na swoje imię, ma bogatą mimikę, odwzajemnia uśmiech, nawiązuje kontakt wzrokowy, zaczyna pokazywać rzeczy paluszkiem i mówić pierwsze sylaby typu ,,tata, baba, czasem... Jestem mamą obecnie 11-miesiecznej dziewczynki. Fizycznie rozwija się zupełnie prawidłowo. Martwię się jednak niektórymi jej zachowaniami. Reaguje na swoje imię, ma bogatą mimikę, odwzajemnia uśmiech, nawiązuje kontakt wzrokowy, zaczyna pokazywać rzeczy paluszkiem i mówić pierwsze sylaby typu ,,tata, baba, czasem mama". Zauważyłam, że od jakiegoś czasu zgina paluszki u prawej ręki dotykając czy ,,strzelając" z prawego ucha. Wydało mi się to dziwne z racji tego, że nie ma to związku z ząbkowaniem ani zapaleniem ucha. Wygląda to trochę jak jakiś dziwny nawyk albo może sposób na zdenerwowanie, nie mam pojęcia. Poza tym, podczas zabawy zdarza jej się machać energicznie całymi rękami góra-dół. Wydaje mi sie że to sposób na okazanie emocji, ale gdzieś z tyłu głowy boje się czy to nie pierwsze objawy ze spektrum autyzmu. Proszę o poradę, czy jest się czym martwić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aniceta Kijewska
Mgr Aniceta Kijewska

Jak wygląda terapia psychodynamiczna?

Dzień dobry. Chciałbym poradzić się w sprawie terapii odbywającej się w nurcie psychodynamicznym. Proszę o informację zwrotną. Znajomy korzysta z terapii jakieś półtora roku, kiepsko się czuje. Jest to terapia indywidualna, raz w tygodniu. Szukał pomocy. Jest uzależniony od alkoholu... Dzień dobry. Chciałbym poradzić się w sprawie terapii odbywającej się w nurcie psychodynamicznym. Proszę o informację zwrotną. Znajomy korzysta z terapii jakieś półtora roku, kiepsko się czuje. Jest to terapia indywidualna, raz w tygodniu. Szukał pomocy. Jest uzależniony od alkoholu w abstynencji dwuletniej. Chciał się o swoim uzależnieniu dowiedzieć więcej, rozwinąć umiejętności radzenia sobie w trudnych dla niego obszarach, zauważać objawy nawrotu choroby i zmierzyć się z tym co się przyczyniło do uzależnienia od alkoholu. Z jego opowiadań wynika, że czuje się rozchwiany, mówił, że nie czuje tego, że tylko mu gorzej itd. Jak pytałam go o konkrety, dlaczego tak się czuje, czego dotyczy teraz terapia, jakich obszarów, nie mógł sobie przypomnieć, rozumiem, że są momenty w terapii, zwłaszcza dotykające trudnych obszarów, które mogą powodować taki stan, proponowałam, zeby to omówił z terapeutką, jednak zaniepokoiłam się, kiedy się otworzył i powiedział, że sesje zazwyczaj się przeciągają nawet i do półtorej godziny, że terapeuta pisał wiadomość do niego dotyczącą sesji po za sesją, chciał rezygnować z wynagrodzenia, kazał mu pilnować płatności czy napewno już mają wyrównaną tą płatność, że zdaje się w płatnościach na niego, często sesje były odwoływane, przekładane bez rozmowy o tym, notoryczne spóźnienia, odwoływania, przekładania bez konsekwencji finansowych z jednej i drugiej strony. Telefony do terapeutki powiedzmy w kryzysie, kiedy ona zawsze znajdowała czas na natychmiastowe spotkanie, nie chcąc pieniędzy, co powodowało jego konflikty z rodziną. Opowiadania o osobach z zewnątrz, które niejako były powiązane i z terapeutą i z tym kolegą, omawianie problemów osobistych tych ludzi... nie jestem profesjonalistką, ale sama odbywałam terapie indywidualną w tym nurcie i nie spotkałam się z czymś takim nigdy. Zawsze miałam określone ramy czasowe spotkań, nigdy nie był poruszany temat problemów innych osób niż moich własnych, nie było mowy o spóźnianiu bez konsekwencji tego, że sesja będzie trwała krócej, a nie jeszcze dłużej i przedewszystkim miałam określone cele terapii, tu jakby brakuje podstaw, profesjonalizmu... jednak relacja została nawiązana bo gdy wspomniałam o tym, że jeżeli czuje się gorzej to może poprostu poszukać pomocy w innym miejscu reakcja była stanowcza, że nie bo rozmawiał już o tym z nią i mu powiedziała, że musi to zakończyć sama, wyprowadzić, że nie może jej tak poprostu zmienić z dnia na dzień, ufa jej. Chciałabym mądrze poradzić temu koledze. Czy powinien zmienić terapeutę? Nie wiem czego dotyczą sesje konkretnie i wiem, że w jakiś sposób zależy mu na tej relacji, sama bardzo cenie sobie psychoterapię i wiem jak pomaga, obawiam się jednak, że to przestała być relacja terapeutyczna, a przyjacielska, w dodatku on jakby był zadurzony w tej kobiecie, która w moim odczuciu bardziej szkodzi niż pomaga, jednak jak wspominałam to moje odczucie jako niegdyś uczestniczka takiej terapii. Nie chce zaszkodzić radą w stylu "rzuć to natychmiast w holere i szukaj innego terapeuty", ale takie jest moje odczucie i dla mnie to jedyna sensowna rada. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy można leczyć nerwicę lękową?

Dzień dobry. Mam wadę wymowy na tle nerwowym, ponadto w wieku dziecięcym zdiagnozowano u mnie nerwicę lękową. Pozostała mi do dzisiaj , gdyż przy każdej sytuacji pojawiają się u mnie objawy lęku. Obecnie boję się podjąć nową pracę . W... Dzień dobry. Mam wadę wymowy na tle nerwowym, ponadto w wieku dziecięcym zdiagnozowano u mnie nerwicę lękową. Pozostała mi do dzisiaj , gdyż przy każdej sytuacji pojawiają się u mnie objawy lęku. Obecnie boję się podjąć nową pracę . W poprzedniej pracodawca nieprzychylnie patrzył na moje objawy. Mam także cukrzycę typu 1 . Czy można leczyć nerwicę lękową i czy lekarz jest w stanie zdiagnozować jaka jest ona silna?
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Dlaczego mam te problemy ze snem mając 23 lata?

Dzień dobry. Mam ogromne problemy ze snem. Dodam, że zdarza mi się to tylko w mieszkaniu, które wynajmuje w duzym mieście. Jak jestem w domu to wszystko jest dobrze - spie jak suseł. Gdy jestem w tym wynajmowanym mieszkaniu co... Dzień dobry. Mam ogromne problemy ze snem. Dodam, że zdarza mi się to tylko w mieszkaniu, które wynajmuje w duzym mieście. Jak jestem w domu to wszystko jest dobrze - spie jak suseł. Gdy jestem w tym wynajmowanym mieszkaniu co chwilę wybudzam się i gdy uda mi się znowu przysnać, znowu się budze. Chodze wtedy do łazienki, ale nie chce mi sie jakos strasznie. Nie mam pojecia co sie dzieje, czuję się okropnie, mam opuchlizne pod oczami. Klade sie coraz wczesniej, ale nie moge przespać spokojnie nocy. Ratunku!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy dziecko nie dojrzało do przedszkola?

Syn ma obecnie 3,5 roku. Od września chodzi do przedszkola i codzień płacze już wychodząc z domu, w drodze do przedszkola i zostając w sali. W listopadzie pani powiedziała że jest lepiej bo nie płacze do godz.12-13 tylko do 10... Syn ma obecnie 3,5 roku. Od września chodzi do przedszkola i codzień płacze już wychodząc z domu, w drodze do przedszkola i zostając w sali. W listopadzie pani powiedziała że jest lepiej bo nie płacze do godz.12-13 tylko do 10 -11. Miesiąc temu zaczal się jąkać po powrocie z przedszkola. Były ferie, potem grypa, jąkanie prawie minęło . Pytanie brzmi czy możliwe że on jest niegotowy na przedszkole?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy moje dolegliwości mają jednak związek z nerwicą?

Dzień dobry, pisze z takim problemem jak bigeminia komorowa. Ogólnie na arytmię choruje już od kilku lat ale raczej to były pojedyncze skurcze. W tamtym roku mnie to złapało i nawet nie wiedziałam co mi jest. Pojechałam na sor zrobili... Dzień dobry, pisze z takim problemem jak bigeminia komorowa. Ogólnie na arytmię choruje już od kilku lat ale raczej to były pojedyncze skurcze. W tamtym roku mnie to złapało i nawet nie wiedziałam co mi jest. Pojechałam na sor zrobili ekg ale zdażyło już przejsc. Potas miałam 3,68 a norma jest od 3,60. Na następny dzień usg serca i wszytko Ok. Prześwietlenie klatki piersiowej miałam zaraz po przejściu covid wiec tez wszysnto Ok. Tsh w normie. W sierpniu miałam szybki puls nie wiem od czego wiec od razu do kardiologa. Miałam holter ekg 24 godzinny. Niby wszytko Ok poza dodatkowymi skurczami komorowymi ponad 100 i nadkomorowe ponad 500. Jakoś w styczniu po stresujących sytuacjach znowu mnie dopadła arytmia ale bigeminia i trugeninia. Wiec znowu echo serca wszytko Ok. Ale dokuczalo wiec znowu holter 3 dniowy. Komorowe dodatkowe 79 a nadkomorowe ponad 30. Pare bigemini i trigemini. No to się uspokoiłam ale znowu mnie pare rzeczy zestresowało i po kilku dniach atak bigemini który trwał Ok 30 min. Wystraszyłam się wiec znowu sor. Poza kilkoma dodatkowymi skurczami wszysnto Ok. Nie wiem dlaczego mi to dokucza. Mięsień serca zdrowy. A każdy mówi ze to od nerwow. Ale ja już sama nie wiem czy to nerwy. Bardzo się tym denerwuje i często płacze. Nie wychodze z domu bo jak tylko wyjdę to się zaczyna. Wole zostać w domu. W domu czasami mnie tez złapie ale przynajmniej jestem w domu. Mam tez stwierdzona nerwice i zaburzenia lękowe ale czy to aż takie rzeczy by powodowało?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy obrzęk palców ma związek z lekami na depresję?

Dzień dobry, kilka miesięcy temu dostałam rozpoznanie zaburzeń depresyjno-lękowych i biorę leki: Escitalopram 10 mg rano i Trittico 50 mg na sen wieczorem. Pojawiły się u mnie poranne obrzęki palców u rąk, zaciskanie szczęk w nocy i bolesne napięcia... Dzień dobry, kilka miesięcy temu dostałam rozpoznanie zaburzeń depresyjno-lękowych i biorę leki: Escitalopram 10 mg rano i Trittico 50 mg na sen wieczorem. Pojawiły się u mnie poranne obrzęki palców u rąk, zaciskanie szczęk w nocy i bolesne napięcia wszystkich mięśni. Czy to może mieć związek z tymi lekami a jeśli tak, to który jest bardziej podejrzany? Mój lekarz stwierdził, że to rzadkie objawy i ze moznaby pomyśleć o modyfikacji leczenia, ale nie miał na razie pomysłu, od którego leku ewentualnie zacząć. Czy mogłabym prosić o opinię w tej sprawie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy hormony mają wpływ na zachowanie kobiety?

Na samym wstępnie chcę oddzielić grubą kreską potrzebę stosunku płciowego i potrzebę posiadania potomstwa. Od jakiegoś (długiego :,)) czasu zastanawiam się, czy hormony mogą zmanipulować, zmusić do czegoś człowiek. Wiem, że pewne hormony wpływają na poziom libido i co do... Na samym wstępnie chcę oddzielić grubą kreską potrzebę stosunku płciowego i potrzebę posiadania potomstwa. Od jakiegoś (długiego :,)) czasu zastanawiam się, czy hormony mogą zmanipulować, zmusić do czegoś człowiek. Wiem, że pewne hormony wpływają na poziom libido i co do tego nie mam wątpliwości ani podejrzeń. To co mnie nurtuje to kwestia, czy hormony mogą zmusić kobietę do zmiany swojego zdania. Przypuśćmy, że istnieje kobieta (to na pewno haha), która jest lub ma zamiar być aktywna seksualnie, ale nie chcę posiadać dzieci i jest to jej świadoma decyzja. Czy hormony mogą wpłynąć na te jej decyzje? Czy mogą ja zmienić lub wręcz zmusić nie do samego stosunku, lecz do właśnie zdecydowania się na dziecko?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co robić z zaburzeniami snu po rzuceniu papierosów?

Witam 2 miesiące temu rzuciłam palenie z pomocą desmoxanu, w ciągu pierwszych dwóch tygodni pojawił się problem z zaśnięciem, spałam po 3-5h, zaczęłam 3 tyg temu brać destresan noc z melatoniną do dnia dzisiejszego co delikatnie poprawiło problem, spałam 6-8... Witam 2 miesiące temu rzuciłam palenie z pomocą desmoxanu, w ciągu pierwszych dwóch tygodni pojawił się problem z zaśnięciem, spałam po 3-5h, zaczęłam 3 tyg temu brać destresan noc z melatoniną do dnia dzisiejszego co delikatnie poprawiło problem, spałam 6-8 h, natomiast są noce tak jak ostatnia w której spałam tylko 1,5 h, moje pytanie od czego to zależne ze mam problem z zaśnięciem przez pół godziny i śpię 6-8 h a tym ze nie mogę zasnąć przez 5 h. Jeśli uda mi się już zasnąć nie budzę się w nocy, występuje tylko i wyłącznie problem z zaśnięciem. Dodatkowo dodam ze próbowałam mięty melisy przed snem natomiast wystąpiło problem z oddawaniem moczu ponieważ one są poczopedne. Bardzo proszę o jakaś pomoc, czy to minie czy należy się gdzieś udać ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z takim uzależnieniem w wieku 20 lat?

Jestem uzależniony od pornografi co najmniej 4 lata ale to może sięgać około 11 roku życia gdzie kojarzę pierwsze takie treści. nie ma chyba takiej jednostki chorobowej, można to jedynie podciągnąć pod seksoholizm, to by się zgadzało bo nastąpiła... Jestem uzależniony od pornografi co najmniej 4 lata ale to może sięgać około 11 roku życia gdzie kojarzę pierwsze takie treści. nie ma chyba takiej jednostki chorobowej, można to jedynie podciągnąć pod seksoholizm, to by się zgadzało bo nastąpiła już dawno ekspansja tego nałogu na poszukiwanie przeżyć w prawdziwym świecie. Tracę na to pieniądze, czas, nerwy i przede wszystkim potencjał, po każdej sesji trace witalność, motywacje i wpadam w swoistą depresje, a obowiązki czekają. Przez ten nałóg powoli zatracam sens. Walczę, jest lepiej, zatracam sens, wracam do nałogu, sensu nie odnajduje, później go odnajduje w walce z nałogiem, walczę i zatracam sens. Błędne koło. Przez lata walki z tym, nauczyłem sie o tym wiele: nałogiem tamuje emocje, te pozytywne jak i negatywne, głównie szczęście, stres, lęk. Zabijam tym nude, niewiem co ze sobą zrobić, walcze nawet kilka godzin, zdażyło się że i dni, przegrywam i wracam do nałogu. Tydzień, dwa, trzy, cztery, może dwa miesiące, jakoś to omijam, wkręcając sobie racjonalizacje, ide na spacer, robie co kolwiek, ale w pewnym momencie dociera do mnie ze to nie ma sensu i swiadczy to o dalszej mojej niewoli gdyz robie rzeczy tylko ze względu na nałóg. Dewastuje mi to życie. Wpadam w różne błędne koła w stylu: nie mam znajomych, trwa odwyk, ja ożywam, ludzie z otoczenia sie ciutke otwierają, zdarza się wspólne wyjście, ja to niesamowicie przeżywam, ewentualnie wkręcam sobie że nie powinienem tego przeżywać, wracam do domu i czuje pustke, i wyczekuje na jakieś następne spotkanie, a wyczekiwanie jest tak mocne że nie chce już robić czego innego, no ale nikt sie nie odzywa, juz po kilku dniach tracę cierpliwość i wracam do nałogu. Marnuje na nim swój czas, swoje nerwy, nie zgadzam się z tym na tle etycznym, i chociaż wiem że to fikcja, oczekuje tego w rzeczywistości. Świadomość zmarnowanych lat i tego że jest wielce prawdopodobne że zmarnuje następne jest frustrująca, chociaż po każdej podjętej próbie odwyku się z tym godzę, wiedząc że nie ma innego wyjścia. Tracę najlepsze lata swojego życia. Poszukuję porady, jakiegoś krótkiego Planu działań, potrzebuje żeby ktoś mi wytknął coś czego nie dostrzegam. W mojej sytuacji odpada terapia, monar też. Mimo ze mieszkam w dużym wojewódzkim mieście to nie mamy anonimowego koła seksoholików. Wiem że dla profesjonalisty w dziedzinie może to zabrzmieć śmiesznie i porażająco ale lwią cześć swojego czasu spędziłem na układaniu sobie głowy, walkę z nałogami i nawykami, mam ze sobą doświadczenie, znam siebie w dość dużym stopniu i jeżeli ktoś by mi coś wskazał, być może bym to u siebie zaadoptował. Jakieś tajniki terapii behawioralno-poznawczej etc. Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi, temat mnie bardzo dotyka. Jestem znowu w punkcie zero, stąd moje nieco pesymistyczne nacechowanie, ale takowe trzymam przez 60% czasu, więc wchodzi już chyba w składową mojej osoby. Ostatni odwyk, do wczoraj, trwał 46 dni, rekord to koło siedemdziesięciu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Justyna Dula
Mgr Dorota Justyna Dula
Patronaty