Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy moje objawy wskazują na derealizację w wieku 19 lat?

Czy cierpię na derealizację? Mam praktycznie wszystkie objawy tego zaburzenia, chodzę jak zombie, mam wrażenie, że wszytko wokół nie jest prawdziwe, mam wątpliwości czy to co zdarzyło się przed chwilą było prawdziwe. Mam wrażenie, że świat to makieta. Oczy mam... Czy cierpię na derealizację? Mam praktycznie wszystkie objawy tego zaburzenia, chodzę jak zombie, mam wrażenie, że wszytko wokół nie jest prawdziwe, mam wątpliwości czy to co zdarzyło się przed chwilą było prawdziwe. Mam wrażenie, że świat to makieta. Oczy mam podkrążone - czarno fioletowe. Czasem boli mnie serce, mam problemy (czasem) ze złapaniem oddechu, bywa, że nie mam energii do życia oraz mam myśli typu, że chyba umrę, że coś mi się stanie, że nie mam po co żyć, że to bez sensu itp.. Jestem w okresie dojrzewania, chodzę spać bardzo późno (około 12 w nocy) - ciężko mi wyjść z tego nawyku, moje odżywianie też nie jest najlepsze. To wszytko trawa od grudnia 2021. Na skutek pandemii nie wychodziłam z domu przez dobrych parę miesięcy. Cięgle tylko laptop i telefon, nawet zasłon nie odsłaniałam. Z czym jest związany ten mój obecny stan?Jak z tego wyjść?Nie chcę iść do psychologa itp.. Jak wyleczyć się samemu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy taka reakcja jest normalna na początku stosowania?

Dzień dobry, od dwóch tygodni stosuję lek esogno na spanie 3 mg. Od dwóch dni zacząłem stosować lek na depresję dulsevia 30 mg. Pojawiły się skutki uboczne, wzmógł się lęk i sen także uległ pogorszeniu. Czy taka reakcja jest normalna na początku stosowania?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to możliwe, że jest to skutek uboczny nowych leków?

Dzień dobry. Choruje na depresję. Mam różne zaburzenia lękowe, borderline, zaburzenia osobowości unikającej i sama nie wiem co jeszcze. Zażywam od dawna mirror i pregabaline. Niedawno mam dołączone nie leki ketrel i apra. I właśnie od kilku dni...... Dzień dobry. Choruje na depresję. Mam różne zaburzenia lękowe, borderline, zaburzenia osobowości unikającej i sama nie wiem co jeszcze. Zażywam od dawna mirror i pregabaline. Niedawno mam dołączone nie leki ketrel i apra. I właśnie od kilku dni... Słyszę głosy. Nie wiem czy faktycznie je słyszę skoro wiem że je słyszę. Pochodzą z wnętrza głowy. Czy to możliwe, że to jest skutkiem ubocznym nowych leków czy już popadam w schizofrenię. Proszę o odpowiedź, aż bije się o tym powiedzieć lekarzowi, żeby nie dostać nowej diagnozy. Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy mogę stosować ten lek w leczeniu nerwicy?

Dzień dobry mam 36 lat , nerwica lękowä a do tego fobie spoleczna . Biorę parogen 1x dziennie , męczy mnie to że strasznie się pocę, w Dzień w ciepłe dni to aż się leje że mnie . Robiłam badania... Dzień dobry mam 36 lat , nerwica lękowä a do tego fobie spoleczna . Biorę parogen 1x dziennie , męczy mnie to że strasznie się pocę, w Dzień w ciepłe dni to aż się leje że mnie . Robiłam badania krwi i wyszły w porządku, badania tarczycy także w normie . Mam pytanie czy na zmniejszenie potliwosci mogę brać tabletki np perspi block czy tabletki antyperspirant przy Parogenie. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak sprawić, aby partner okazywał mi więcej czułości?

Dzień dobry. Mam pytanie do psychologa. Nie potrafię sobie poradzić z sytuacją. Jestem od roku w związku z partnerem który ma 14 letnią córkę. Widuje się z nią średnio raz w miesiącu. Nie uważam, żebym była o nią szczególnie zazdrosna,... Dzień dobry. Mam pytanie do psychologa. Nie potrafię sobie poradzić z sytuacją. Jestem od roku w związku z partnerem który ma 14 letnią córkę. Widuje się z nią średnio raz w miesiącu. Nie uważam, żebym była o nią szczególnie zazdrosna, rozumiem że to jego dziecko ale gdy jesteśmy razem on okazuje jej dużo czułości a dla mnie jest chłodny... Cały czas, nawet gdy jesteśmy sam na sam. Ciągle muszę prosić się o czułość. Czuję się jakbym była jego kolegą niż kobietą która jest dla niego ważna. Przez to czuje się gorsza i wybucham agresją i płaczem. Zaczynam czuć się coraz gorzej. Rozmowy nie działają ciągle mnie zbywa, że przesadzam Neguje moje uczucia, zamiast dać mi poczucie bezpieczeństwa w tym związku. Staram się zaprzyjaźnić z tą dziewczynką choć jest to dla mnie nowa i trudna sytuacja (sama nie mam dzieci) ale on w ogóle mnie nie docenia. Ten związek w końcu się zakończy jeśli on nie będzie okazywał mi uczuć, który jak twierdzi są... Co mam zrobić? :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło

Co mogą znaczyć takie problemy z sercem?

Witam. Od lat czasem (kiedyś żadko) jakby szarpnięcie czy jakiś blok i po chwili przerwę w biciu serca, czasem raz, czasem kilka razy, czasem kilka godzin, a nawet zdarzyło się że 3 dni, w spoczynku, po spaniu, żadziej gdy coś... Witam. Od lat czasem (kiedyś żadko) jakby szarpnięcie czy jakiś blok i po chwili przerwę w biciu serca, czasem raz, czasem kilka razy, czasem kilka godzin, a nawet zdarzyło się że 3 dni, w spoczynku, po spaniu, żadziej gdy coś robię czy przy wysiłku. Mam nerwicę lękową, poza tym nic mi nie dolega
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy mogę mieć derealizację?

Czy cierpię na derealizację? Mam praktycznie wszystkie objawy tego zaburzenia, chodzę jak zombie, mam wrażenie, że wszytko wokół nie jest prawdziwe, mam wątpliwości czy to co zdarzyło się przed chwilą było prawdziwe. Mam wrażenie, że świat to makieta. Oczy mam... Czy cierpię na derealizację? Mam praktycznie wszystkie objawy tego zaburzenia, chodzę jak zombie, mam wrażenie, że wszytko wokół nie jest prawdziwe, mam wątpliwości czy to co zdarzyło się przed chwilą było prawdziwe. Mam wrażenie, że świat to makieta. Oczy mam podkrążone - czarno fioletowe. Czasem boli mnie serce, mam problemy (czasem) ze złapaniem oddechu, bywa, że nie mam energii do życia oraz mam myśli typu, że chyba umrę, że coś mi się stanie, że nie mam po co żyć, że to bez sensu itp.. Jestem w okresie dojrzewania, chodzę spać bardzo późno (około 12 w nocy) - ciężko mi wyjść z tego nawyku, moje odżywianie też nie jest najlepsze. To wszytko trawa od grudnia 2021. Na skutek pandemii nie wychodziłam z domu przez dobrych parę miesięcy. Cięgle tylko laptop i telefon, nawet zasłon nie odsłaniałam. Z czym jest związany ten mój obecny stan?Jak z tego wyjść?Nie chcę iść do psychologa itp.. Jak wyleczyć się samemu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

W jaki sposób rozmawiać z partnerem, żeby poświęcał mi więcej czasu?

Dzień dobry, Jestem w związku z partnerem, który ma dwójkę dzieci 8 i 16 lat z poprzedniego związku. Ja i partner mieszkamy razem, każdy z nas pracuję. Ja trochę mniej od Niego, on wychodzi z domu około 7 rano bo... Dzień dobry, Jestem w związku z partnerem, który ma dwójkę dzieci 8 i 16 lat z poprzedniego związku. Ja i partner mieszkamy razem, każdy z nas pracuję. Ja trochę mniej od Niego, on wychodzi z domu około 7 rano bo zabiera jeszcze od byłej żony dzieci i zawozi je do szkoły a wraca z pracy przed 20. Każdy weekend od samego rana typu 8-9 rano spędza z dziećmi. Wraca od dzieci późno nawet około 23. Od dawna dręczy mnie to że dla mnie nie ma już zupełnie czasu, starałam się mu wymyślić kilka innych opcji spędzania czasu z dziećmi, aby wygospodarował dzięki temu choć z 2-3 godziny w weekend dla Nas. Przykładowo żeby 2 razy w miesiącu był z dziećmi np. do 15 a reszta dnia spędził ze mną on jednak mi przytakuje, ale finalnie nie robi nic by coś zmienić. Ja umieram z samotności, potrzebuje spędzić z nim choć odrobinę czasu, obecnie czuję się tak jakby go właściwie nie było. Bardzo go kocham i zależy mi na poprawie tej sytuacji jednak dodatkowo jest mi bardzo przykro że tylko ja czuję smutek spowodowany brakiem czasu dla Nas a On w ogóle nie. Nie wiem co robić skoro rozmowa wprost nie pomaga. Może powinnam jeszcze dodać, że na początku naszej relacji kiedy nie mieszkaliśmy razem to dzieci były na drugim miejscu a dla mnie był w stanie wyjść szybciej z pracy a nawet brać często dni wolne od pracy. Naprawdę nie rozumiem czy to taka tragedia gdyby raz na jakiś czas był z dziećmi krócej. Jestem już całkowicie bezradna. Ciągle kiedy jestem w sama w domu to przez to płaczę. Nie potrafię się skupić na niczym innym niż na tym dlaczego on nie chce znaleźć dla mnie czasu, ja naprawdę nie oczekuje wiele, tylko trochę czasu. Bardzo proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy mogę coś zrobić, żeby szybciej trafić do psychiatry na NFZ?

Czy mogę coś zrobić, żeby szybciej trafić do psychiatry na NFZ? Mam za sobą tylko jedną wizytę u psychologa rok temu i tyle, a czuję się coraz gorzej psychicznie. Nie jestem niby beznadziejnym przypadkiem - nie mam na koncie prób... Czy mogę coś zrobić, żeby szybciej trafić do psychiatry na NFZ? Mam za sobą tylko jedną wizytę u psychologa rok temu i tyle, a czuję się coraz gorzej psychicznie. Nie jestem niby beznadziejnym przypadkiem - nie mam na koncie prób samobójczych ani nie tnę się - ale za to boję się wszystkiego, a zwłaszcza rzeczy które nie istnieją albo że coś co nie ma prawa się zdarzyć się zdarzy. I choć wiem, że moje lęki są irracjonalne, to nie działa na mnie racjonalne tłumaczenie, cały czas to biorę pod uwagę. Podejrzewam, że to nerwica lękowa, ale ta choroba nadal pozostaje dla mnie dość enigmatyczna i nie wiem czy się pod nią kwalifikuję. Do tego dochodzi jeszcze depresja (też ją u siebie podejrzewam) oraz oczywiście fobia społeczna (tej jedynej jestem pewna, ale teraz sprawuje mi ona najmniej kłopotów, bo jestem raczej odizolowana od społeczeństwa, chyba że wszystko inne wywodzi się właśnie z niej). Tak czy inaczej, jest ze mną źle. Jestem zapisana do psychiatry na lutego, ale to za dlugo czekania... A twierdzą że nie mają wolnych bliższych termimów. A ja się boję na samą myśl przez ile trudnych chwil będę musiała jeszcze przechodzić i ile czasu marnować przez te miesiące, boję się też że coś mi się stanie przez ten czas i nie mam pojęcia co robić, bardzo jestem przerażona
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Lekarz chorób wewnętrznych Łukasz Wroński
Lekarz chorób wewnętrznych Łukasz Wroński

Dlaczego nie kontroluję swojej wypowiedzi?

Witam, od 3 lat zmagam się z pewnym problemem. Mianowice w sytuacjach stresowych (kontakty z obcymi osobami) nie kontroluję wypowiadanych słów i zdań(także tych nieprzyzwoitych). Objawy te występują bardzo nieregularnie. Gdy staram się to kontrolować, wiąże się to z ogromnym... Witam, od 3 lat zmagam się z pewnym problemem. Mianowice w sytuacjach stresowych (kontakty z obcymi osobami) nie kontroluję wypowiadanych słów i zdań(także tych nieprzyzwoitych). Objawy te występują bardzo nieregularnie. Gdy staram się to kontrolować, wiąże się to z ogromnym lękiem, niepokojem, stresem a także występuje napięciowy ból głowy w okolicy czołowo-skroniowej oraz dekoncentracja( często nie potrafię wykonać podstawowych czynności gdzie powinnam się skupić, nie przyswajam nowych wiadomości, nie zapamiętuję komunikatów, np. na studiach lub w poprzedniej pracy). Przez to wycofuję się z życia towarzyskiego, codziennie towarzyszy mi strach, nie mogę podjąć nowej pracy. Ten stan towarzyszy mi głównie w kontaktach z obcymi osobami, ale rzadko zdarza się również przebywając z rodziną. Jakiś czas temu w trakcie badań do pracy lekarz zaobserwował u mnie " niepokojące tiki ruchowe" i zalecił dodatkową konsultację lekarską w celu wykluczenia poważniejszej choroby, dodając również, że być może mój stan zdrowia nie pozwala na podjęcie pracy, jednak ja wtedy to zbagatelizowałam. W przeszłości występował u mnie także lęk społeczny. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy takie uciski mogą być przez tyle czasu na tle nerwowym?

Witam. Zaczne od tego, ze mam tezyczke. Co kilka miesiecy zmieniaja mi sie dolegliwosci. Zaczelo sie od guli w gardle, potem drzenia miesni, pozniej napady goraca i potliwosc a teraz od 3 miesiecy ucisk za mostkiem, pelnosc w nadbrzuszu... Tamte... Witam. Zaczne od tego, ze mam tezyczke. Co kilka miesiecy zmieniaja mi sie dolegliwosci. Zaczelo sie od guli w gardle, potem drzenia miesni, pozniej napady goraca i potliwosc a teraz od 3 miesiecy ucisk za mostkiem, pelnosc w nadbrzuszu... Tamte objawy przeszly to teraz te uciski w klatce mnie mecza. Mam np kilka dni, ze tego nie odczuwam a pozniej znow wraca. Bylam z rodziną na wakacjach i bylo super. Wrocilam, minal tydzien i znow to wrocilo w trakcie miesiaczki. Co moge dalej z tym zrobic? Wiele badan robilam, 1.5 roku temu mialam usg brzucha i rtg pluc i wszystko ok. Teraz robilam ekg , sprawdzalam morfologie, magnez, potas, proby watrobowe, d dimery i wszystko idealnie. Czy moge to laczyc z tezyczka? Czy znow zaczac sie badac? Oczywiscie konsultowalam to 2 razy z internista i jeden zaecil movalis. Wspomne ze zaczelam chodzic do psychologa. Nie wiem czy takoe uciski moga byc przez tyle czasu na tle nerwowym? Prosze o jakieś wsparcie, dobre slowo bo juz wariuje. Pozdrawiam:)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Dlaczego podczas przeziębienia stany lękowe ustępują?

Witam, leczę się na stany lękowe od kilku lat ostatnimi czasy zauważyłem, że podczas infekcji zwykłego przeziębienia objawy nerwicy ustają czuje się owiele lepiej. Po wyzdrowieniu wszystko powraca czy ktoś mi może powiedzieć czemu tak się dzieje?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak mogę radzić sobie z jąkaniem?

Dzień dobry, Mam 25 lat i od dzieciństwa (mniej-więcej od początku okresu dojrzewania) borykam się z pewnym problemem. Zawsze doświadczałem z jego powodu cierpienia i dyskomfortu, jednak im jestem starszy, tym bardziej czuję, że utrudnia mi on życie. Czuję, że... Dzień dobry, Mam 25 lat i od dzieciństwa (mniej-więcej od początku okresu dojrzewania) borykam się z pewnym problemem. Zawsze doświadczałem z jego powodu cierpienia i dyskomfortu, jednak im jestem starszy, tym bardziej czuję, że utrudnia mi on życie. Czuję, że obawiam się ludzi, a dokładniej interakcji z nimi. Miewam momenty lepsze i gorsze – czasami potrafię np. spotkać się ze znajomymi, ale czasami mam poważny kłopot nawet z wyjściem do sklepu w obawie przed krótką rozmową z ekspedientką. Zasadniczo radzę sobie w kontaktach jeden do jednego, czasami też w towarzystwie kilku osób, jeśli dobrze je znam lub dobrze się z nimi doagduję, jednak odezwanie się w większej grupie graniczy dla mnie z niemożliwością. W miejscach publicznych bardzo często boję się, że spotkam znajomą osobę, lub że zaczepi mnie ktoś obcy (np. ankieter lub bezdomny). Jednocześnie mam wrażenie, że potrafię całkiem skutecznie ukrywać mój problem - bardzo rzadko zdarzają mi się sytuacje, gdy nie mogę wykrztusić z siebie słowa lub nie mogę opanować drżenia ciała. Częściej czerwienię się lub zaczynam się pocić (zwłaszcza dłonie). Miewam też kłopoty z jąkaniem, ale dosyć dobrze poradziłem sobie z tym problemem już w dzieciństwie, gdy odkryłem, że zazwyczaj wystarczy mówić wolniej. Jednak to „udawanie” dużo mnie kosztuje i chyba w całości jest spowodowane niechęcią do zwracania na siebie uwagi. Mimo tego, że – jak mi się wydaje – nie widać po mnie za bardzo mojego problemu, to jednak bardzo mi on doskwiera. Nawet jeśli, gdy już przyjdzie co do czego, nie widać po mnie strachu, to gdy tylko mogę, zazwyczaj unikam kontaktu z ludźmi i dlatego czuję się samotny. Wielokrotnie zdarzało mi się tracić dobre relacje przez irracjonalne poczucie zażenowania, które kazało mi się odcinać od znajomych na zbyt długi czas. Czuję potrzebę kontaktu z innymi ludźmi, a mimo to zazwyczaj moja „blokada” jest zbyt silna, abym ją opanował. I pomimo tego, że cierpię z powodu kontaktów z ludźmi, najgorsze momenty przychodzą, kiedy jestem sam – rozpamiętywanie spotkań, poczucie irracjonalnego strachu, drżenie ciała, skurcze mięśni, natręctwa, tiki, konieczność zamknięcia oczu, czasami również kłopoty z oddychaniem czy nieumiejętność wypowiedzenia choćby jednego słowa. Utrudnia mi to codzienne życie, choćby wywiązywanie się z codziennych obowiązków – takie stany często uniemożliwiają mi skupienie się na pracy, co jest tym bardziej uciążliwe, że takie chwile słabości czasami potrafią pojawiać się nawet codziennie. Opanowujące mnie w takich chwilach uczucie opisałbym: „To tak, jakby siedzieć na rozpadającej się tratwie, która dryfuje na środku oceanu. Nie widać lądu, powoli też zaczyna się robić ciemno. Człowiek ma przytłaczającą świadomość, że pod nim znajduje się zimna i bezkresna pustka, a w ostatnich promieniach słońca widzi, że na horyzoncie zbierają się czarne chmury”. Czasami mam wrażenie, że „jakoś sobie poradzę”. Innym razem czuję się kompletnie bezsilny. Wydaje mi się, że opisany przeze mnie problem silnie wpływa na poziom mojego cieszenia się życiem – już niemal całkiem brak mi ambicji, bo w obliczu mojego problemu na razie bardziej myślę o tym, by jakoś dalej trwać, niż aby np. realizować jakieś swoje marzenia. Czuję się też nieatrakcyjny oraz ogólnie nieodpowiedni do poełnienia roli partnera, co całkowicie odbiera mi pewność siebie w kontekście romantycznych relacji. W całej tej bezsilności, samotności i często nieuzasadnionym poczuciu zażenowaniu coraz częściej myślę nawet, że chciałbym po prostu zniknąć. Wydaje mi się, że najwyższy czas zasięgnąć pomocy – nie wiem jeszcze tylko, gdzie mam jej szukać. Może uda mi się znaleźć tutaj jakieś wskazówki? Psycholog? Psychiatra? A może doszukuję się problemów tam, gdzie ich nie ma?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy te objawy mogą być wywołane przez stres i nerwicę?

Czy moje objawy mogą być wywołane przez nerwicę lękową? Dzień dobry, mam 18 lat i podejrzewam u siebie ciężką nerwicę, która uninemożliwia mi jakiekolwiek funkcjonowanie. Od dziecka byłam uosobieniem osoby nerwowej, wręcz histerycznej hipochondrycznej. Od kilku lat szukałam sobie chorób,... Czy moje objawy mogą być wywołane przez nerwicę lękową? Dzień dobry, mam 18 lat i podejrzewam u siebie ciężką nerwicę, która uninemożliwia mi jakiekolwiek funkcjonowanie. Od dziecka byłam uosobieniem osoby nerwowej, wręcz histerycznej hipochondrycznej. Od kilku lat szukałam sobie chorób, wmawiając sobie różne rzeczy. Moja psychika podupadła przez mininony rok 2020, izolacja przejście covida w listopadzie ubiegłego roku. Wszystko zaczęło się w lutym tego roku, kiedy zaczęłam się interesować śniegiem optycznym, który mi od dzieciństwa towarzyszył. Zaczęłam popadać w derealizację, przez co cierpiałam na bezsenność i odrealnienie. Zaczęłam wmawiać sobie, że mam lekkie ręce, nie czułam zupełnie swojego ciała. Później przyszły inne objawy. Czułam drętwienie całego ciała, miałam ataki paniki i płaczu, zawroty głowy i ataki histerii nie rozumiałam co się ze mną dzieje. Zaczęłam wmawiać sobie różne choroby, zaczynając od stwardnienia rozsianego, uszkodzenia mózgu, raka mózgu kończąc na pląsawicy Huntingtona. Mało jadłam, praktycznie nic i chudłam. Często płakałam, moje oczy zaczęły się delikatnie zapadać z wygłodzenia. Jednak wygooglowałam w internecie frazę jak zespół Hornera, który charakteryzował się zmienionym wyglądem źrenicy na mniejszy i innym kolorem oczu. Sprawdziłam to, bo miałam mega zapadnięte oboje oczu. Zaczęłam przyglądać się moim oczom, tzn. źrenicom. Sprawdzałam jak wariatka każdy milimetr od brzegu tęczówki w obu oczach, niby wmówiłam sobie, że lewa jest ciut mniejsza (chociaż wtedy to była jedynie zasługa oświetlenia) i oczywiście wpadłam w histerię. Później pod wpływem stresu, prawa zaczęła się robić ogromna, a lewa malutka jak szpileczka. Czasami było na odwrót, czasami były równe. Walka ze sobą trwała 3 miesiące, wizyta u lekarza rodzinnego mnie nie uspokoiła, sprawdził moje źrenice, reakcje na światło i stwierdził, że są równe i mam sobie niczego nie wmawiać, ani nie szukać po internecie tylko zająć się szkołą. Miałam badanie krwi, hormonów i innych rzeczy wszystkko wyszło książkowo i wszystko było w normie. Zaznaczam, że mój lekarz to nie typ lekarza, który olewa pacjenta. To nie trwało długo bo stres ponownie zawitał do mojego życia, a ja wpadłam w lęk bo wyczytałam, że nierówne źrenice mogą oznaczać guza/tętniaka mózgu. Wcześniej wspomnianych objawów już od 2 miesięcy nie mam, jedynie szum w uszach, który nasila się wieczorem w ciszy. Podwójne widzenie z daleka towarzyszy mi jak nie zakładam okularów, a przez nauczanie zdalne wzrok wyraźnie mi się popsuł. Jednak zostały te źrenice, które często są równe w każdym oświetleniu. Ale czasami prawa robi się ogromna, sztywna ale reaguje na światło a po 15-30 minutach wszystko wraca do normy i znów są równe jeden do jednego. Nie mam żadnych bólów głowy/oka ani nic z tych rzeczy. Jednak zauważyłam, że czasami lewa się robi ogromna a prawa malutka. Więc nie rozumiem dlaczego raz jedna robi się duża, a raz druga. Obie reagujące poprawnie na światło, a pozniej wszystko wraca do normy. Czasami też jedna pulsuje. Dodaje, że mam problemy z zatokami. Czytam wszędzie o tych strasznych chorobach, płaczę, że umrę jako młoda osoba i boję się przyszłości. Zaczęły się wakacje, a ja nie umiem o niczym innym myśleć i ciągle przyglądam się moim oczom. Wszystko zaczęło się od sprawdzenia się frazy "Zespół Hornera", mimo wczesniejszych objawow moje źrenice były w normie. Każdy lekarz patrzy na mnie jak na wariatkę, a rodzice nie chcą słyszeć o kolejnej wizycie. Też natknęłam się w internecie na informację, że to może być jedynie silny stres i nerwica, jednak złowrogo w nagłówkach artykułów był napis guz mózgu, zespół hornera, stwardnienie rozsiane. Miałoby to sens, bo jak nie myślę o nich, ani nie płaczę to bardzo często są równe w każdym typie oświetlenia. Bardzo proszę o jasną odpowiedź. Chciałabym dodać, że moja babcia też czasami ma powiększoną prawą źrenicę, a jest osobą mega nerwową. Czy te źrenice i moje objawy mogą być wywołane jedynie przez stres/nerwicę? Czy mogą być inne przyczyny źrenic, mniej makabryczne? Innych objawów typowych dla guza mózgu ani tętniaka nie mam... Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mój mąż mnie nie rozumie?

Potrzebuję pomocy. Otóż byliśmy razem już ponad 5 lat, mamy 3 letniego synka. Od pewnego czasu sie nie dogadujemy. Głównym powodem jest to że przytyłam ale to nie z mojej winy tylko przez problemy z tarczyca, jestem pod opieką lekarza... Potrzebuję pomocy. Otóż byliśmy razem już ponad 5 lat, mamy 3 letniego synka. Od pewnego czasu sie nie dogadujemy. Głównym powodem jest to że przytyłam ale to nie z mojej winy tylko przez problemy z tarczyca, jestem pod opieką lekarza ale wiadomo żeby wrócić do normalnej wagi potrzeba czasu a on tego nie rozumie. Myśli że w miesiąc schudnę. Mamy gospodarstwo rolne. Pracuje od rana do wieczora a później nie mam kompletnie siły na jakiekolwiek ćwiczenia bo jedyne o czym marzę to pójść spać. W sprawach łóżkowych było jak wcześniej nic się nie zmieniło. Każda kłótnia zaczynała się niewinnie a w końcu on wyskakiwał i tak że mam się wziąć za siebie bo inaczej koniec, nie rozumie tego że ja nie mam wieczorem siły. Dziecko dom pole jestem po prostu po całym dniu wykończona. Wczoraj moja mama zabrała synka do mojej siostry mieli tam zostać na noc ale syn zaczął wymiotować i musiałam jechać po niego, zapytałam się xyz czy jedzie ze mną to najpierw było wielkie ale ze pewnie nie chce żeby jechał ze mną bo pewnie się z kimś umówiłam ale jakbym nie chciała to bym nie pytała dla mnie to było jasne ale nie dla niego. Dalej były pretensje bo nie chciałam przyjsc na piętro domu na jego zawołanie. Koniec końców doszło do Wielkiej kłótni. Wsiadłam w samochód i pojechałam a on zadzwonił że mam się wrócić i wziąć sobie samochód mojego taty bo on kończy związek i się stąd wyprowadza. To się wróciłam wzięłam drugi samochód i pojechałam bo dziecko było w tym momencie ważniejsze dla mnie. Od wczoraj nawet raz nie zapytał jak się syn czuje. Jedyne co to oczywiście znów kłótnia w smsach bo on przy swojej rodzince przecież nie będzie ze mną rozmawiał. I znów że nie chce mi się wziąć za siebie i on że mną nie będzie, znajdzie sobie lepsza a ja jestem nikim. Nie mogę sobie dać po prostu z tym wszystkim rady. Staram się nie płakać przy synu żeby tego wszystkiego nie widział ale jak pójdę do łazienki czy do pokoju obok to po prostu nie wytrzymuje. Kocham go z całego serca ale nie wiem co mam robić. Rania mnie bardzo jego słowa. Nie raz mu mówiłam że ranią mnie te słowa, próbowałam rozmawiać ale on dalej. Nie potrafię go zrozumieć. Na dodatek za wczorajszą kłótnie obwinia w całości mnie. Nie wiem co robić, kocham go i chce mimo wszystko z nim być ale nie wiem czy mam siłę walczyć o ten związek żeby znów mi mówił że jestem gruba i leniwa :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Jak mam leczyć to zaburzenie borderline?

Witam stwierdzono u mnie w szpitalu zaburzenia osobowości borderline. Mam terapie od roku która nie przynosi żadnych efektów czuje się coraz gorzej… oczywiście o tym informuje panią psycholog. Czy powinnam zmienić psycholog na jakiegoś psychoterapeutę ? Dowiedziałam się ze... Witam stwierdzono u mnie w szpitalu zaburzenia osobowości borderline. Mam terapie od roku która nie przynosi żadnych efektów czuje się coraz gorzej… oczywiście o tym informuje panią psycholog. Czy powinnam zmienić psycholog na jakiegoś psychoterapeutę ? Dowiedziałam się ze da się z tego wyjść. Czy tak jest ? Z dnia na dzień jest coraz gorzej mój partner również to widzi… nie potrafię panować nad swoimi emocjami . Co robić ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Dlaczego ten lek na sen nie działa?

Bezsenność przewlekła Dzień dobry mam pytanie cierpię na bezsenność Leakrz dał mi recepte na Mirtazapina dawka 45mg przez pierwsze 6 miesięcy ten lek miał działanie nasenne ale niestety od dwóch miesięcy Mirtazapina nie ma już tego działania nasennego napisałem do... Bezsenność przewlekła Dzień dobry mam pytanie cierpię na bezsenność Leakrz dał mi recepte na Mirtazapina dawka 45mg przez pierwsze 6 miesięcy ten lek miał działanie nasenne ale niestety od dwóch miesięcy Mirtazapina nie ma już tego działania nasennego napisałem do doktora i dostałem receptę na Zopiklon dawka 7.5mg i jest to dobry lek ale Doktor powiedział mi że to tylko na krótki okres czasu i doktor nie chcę już dać mi recepty na Zopiklon moje pytanie brzmi następująco jakie są jeszcze leki do leczenia Bezsenność oprócz Zopiklonu i Mirtazapiny
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie ze zdradą małżonki?

Witam, Mam 50 lat. Jesteśmy z moja żoną w związku od 26 lat. Ostatnie 7 lat nie układało nam się pożycie choć wydawało mi się że bardzo się staram. Mamy już dorosłe dzieci. Od ok dwóch lat wiem że moja... Witam, Mam 50 lat. Jesteśmy z moja żoną w związku od 26 lat. Ostatnie 7 lat nie układało nam się pożycie choć wydawało mi się że bardzo się staram. Mamy już dorosłe dzieci. Od ok dwóch lat wiem że moja żona ma romans z facetem o 17 lat od niej młodszym. Ukrywałem tę wiedzę myśląc że to przejdzie i wróci sercem do mnie. Myślałem że tak będzie lepiej jak nie będzie wiedziała o tym że wiem, że będzie jej lżej i nie będzie miała wyrzutów. Niestety ta miłość zamiast zgasnąć rozpaliła się na dobre. Puściły mi nerwy i powiedziałem że o wszystkim wiem. To był jeden z najgorszych dni w moim życiu. Tyle żalu do mnie nikt nigdy nie wylał. Okazało się że byłem bardzo złym mężem i zawiodłem ja na każdej linii. A mi się zawsze wydawało że bardzo się staram aż czasami wręcz do przesady. Myliłem się i to bardzo Powiedziałem jej to w momencie gdy jej kochanek wyjechał i nie było pewności czy wróci. Po kilku tygodniach wydawało się że wszystko zaczyna wracać do normy, były nawet plany o nas daleko w przyszłość do czasu aż on nie zadzwonił i powiedział że wrócił. Wszystko przepadło w jednej chwili, rzuciła wszystko i jak w amoku pobiegła do niego, przepadły plany i ona. Wróciła wieczorem i powiedziała że z nami już nic nie będzie że mnie już nie kocha że się przy mnie męczy i usycha. Chce się wyprowadzić na dniach, wziąć rozwód i sprzedać dom i od tej decyzji nie ma odwrotu bo przy nim czuję się szczęśliwa jak nigdy. Zapytałem a co gdy on cię zostawi jest dużo od ciebie młodszy powiedziała że wtedy zostanie sama a do mnie nie wróci bo tu szczęśliwa nie jest. Wiem że gdzieś zawiodłem tylko nie wiem gdzie, zawsze chciałem dobrze dla niej. Wiem że on ją zrani i mimo wszystko co się dzieje bardzo się o nią boję, bardzo ją kocham i nie chcę żeby cierpiała. Czy jest jakiś magiczny sposób by oderwać ja od kochanka i na nowo rozkochać w sobie? Pomóżcie proszę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Serce

Dlaczego moje dziecko jest płaczliwe?

Witam, jestem mamą 3 letniej dziewczynki Mała od jakiegoś czasu zamiast mówić czy poprosić o wodę reaguje płaczem staram się jej tłumaczyć że wystarczy powiedzieć ale jest tylko gorzej, jest bardzo uczuciowym dzieckiem i nieśmiałym, bardzo szybko się denerwuje a... Witam, jestem mamą 3 letniej dziewczynki Mała od jakiegoś czasu zamiast mówić czy poprosić o wodę reaguje płaczem staram się jej tłumaczyć że wystarczy powiedzieć ale jest tylko gorzej, jest bardzo uczuciowym dzieckiem i nieśmiałym, bardzo szybko się denerwuje a od jakiegoś tygodnia zaczęła się jąkać, mówic nawet że jest głodna wpada od razu w histerie, nie wiem już co mam robić i co to może być,ma też lęk separacyjny i nie chce bawić się z dziećmi, ładnie już mówiła z nami lubi się bawić, lubi śpiewać i tańczyć, nie miała ostatnio jakiś większych zmian , mieszkamy w Angli i czekamy na wizytę u lekarza ale czy ktoś może mi doradzić co to może być i jak dziecku pomoc? Dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego stronię od ludzi?

Witam, mam 18 lat i przez ostatni miesiąc meczy mnie pewne zjawisko. Od zawsze byłem bardzo towarzyską osobą, uwielbiam spotykać się ze znajomymi. Praktycznie nie było mnie w domu, cały czas przebywalem wśród znajomych. Nawet pandemia nie wpływała na mój... Witam, mam 18 lat i przez ostatni miesiąc meczy mnie pewne zjawisko. Od zawsze byłem bardzo towarzyską osobą, uwielbiam spotykać się ze znajomymi. Praktycznie nie było mnie w domu, cały czas przebywalem wśród znajomych. Nawet pandemia nie wpływała na mój stan psychiczny. Lecz przez ostatni miesiąc coś się zmieniło. Stopniowo przestałem odczuwać szczęście pośród innych ludzi. Przestałem odbierać telefony, spotykać się ze znajomymi. Po prostu "nie mam ochoty na ludzi". Pewnego dnia nawet wyszedłem sam nad jezioro, kąpałem się, opalałem się, całkowicie sam. Nigdy W życiu nie powiedziałbym że byłbym w stanie tak robić. Straciłem jakąkolwiek chęć do życia, wam nie wiem z jakiego powodu. Naprawdę nie wiem co się ze mną dzieje, nie chce taki być Ale to jest cięższe odemnie. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Dotyczy: Psychologia Emocje
Patronaty