Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 0 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z zachwianiem własnego systemu wartości?

Witam. Obecnie przeżywam zachwianie własnego systemu wartości. Ale od początku. W mojej rodzinie (bardziej, rodzeństwo moich rodziców niż sami rodzice) bardzo dużo pili alkoholu i wiązało się z tym wiele nieprzyjemnych historii, co wywarło na mnie olbrzymi wpływ co spowodowało,... Witam. Obecnie przeżywam zachwianie własnego systemu wartości. Ale od początku. W mojej rodzinie (bardziej, rodzeństwo moich rodziców niż sami rodzice) bardzo dużo pili alkoholu i wiązało się z tym wiele nieprzyjemnych historii, co wywarło na mnie olbrzymi wpływ co spowodowało, że nie piję alkoholu czy nie palę papierosów i zażywam innych używek. Od dzieciaka praktycznie miałem złoty środek w tym co robię, uczyłem się dobrze, miałem sporo znajomych. Problem się zaczął, gdy zachciałem czegoś w życiu osiągnąć. I po części się udało, dostałem się na dość dobre i przede wszystkim przyszłościowe studia. Byłem w długoletnim związku pomimo pokus trwałem przy tym, bo po prostu chciałem, jednak część znajomych się odsunęła, gdyż po prostu nie miałem za dużo czasu dla nich - nie winię ich. Problem się zaczął, gdy rozstałem się z dziewczyną i poznałem nową. Piękną, mądrą i ambitną. Cudownie spędza nam się razem czas, obecnie jesteśmy 3-ci miesiąc. Jednak mój problem polega na tym, że nie potrafię zaakceptować tego jaka była. Tu chciałbym wtrącić, że jestem wstanie wiele zaakceptować pod warunkiem, że jestem w stanie to zrozumieć a żeby zrozumieć muszę znać powody. Miała partnerów przede mną co jest zrozumiałe w tym wieku, jednak miała taki średnio przyjemny epizod dla mnie. A mianowicie chodziła po klubach i byłą typową dziewczyną z klubu (czyli całowanie z przypadkowymi oraz dawanie się obmacywać). Chciałbym to zrozumieć, jednak rozmowy z nią tylko to pogarszają, jedyny argument to, że wszyscy tak robili u niej w szkole. I to jest to czego nie mogę sobie ani jej wybaczyć. Zdaję sobie sprawę, że to wszystko było jednak... Na początku winiłem ją, potem doszedłem do wniosku, że niepotrzebnie bawiłem się w błędnego rycerza, starałem się być uczciwy, szanować innych oraz myśleć o konsekwencjach. I jestem obecnie na etapie, że przespałem najlepsze lata swojego życia, że zamiast szaleć jak wszyscy i móc się teraz cieszyć życiem, budować udany związek z nią, to się męczę z tym wszystkim. Tym, że szalałem za słabo, że po prostu nie mam tych szalonych wspomnieć, bo chciało mi się uczyć i pracować nad sobą. Zdroworozsądkowo nie powinna być to zła decyzja, jednak nie mogę pozbyć się myśli, że popełniłem błąd, a właściwie wiele błędów. Niby mógłbym iść teraz i to nadrabiać, jednak ja nie potrafię ani nie chcę być taki. Kocham moją obecną dziewczynę, jednak te myśli mnie zadręczają i wiem, że przeszłości nie zmienię, tylko uważam to za bardzo nie sprawiedliwe, bo żyłem jak najbardziej regulaminowo i takimi osobami chciałbym się otaczać a przynajmniej w związku, a tu się okazuje, że osoby, które miały to głęboko gdzieś mogą zajść tam gdzie ja a nawet dalej. Po prostu nie wiem co robić, nie mam myśli samobójczych, nie uciekam w alkohol jednak jest takie poczucie bezradności, bo zawsze jak miałem problem to mogłem sobie z nim poradzić. Tym razem nie mogę.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Dlaczego od dłuższego czasu zmagam się z depresją?

Od dłużeszego czasu zmagam się z depresją, jest co raz gorzej. Mam też fobię społeczną, która doprowadziła mnie do niej. Zacznę może od początku swojego życia, bo myślę że problem sięga dzieciństwa i dorastania. W sierpniu ukończę 23... Od dłużeszego czasu zmagam się z depresją, jest co raz gorzej. Mam też fobię społeczną, która doprowadziła mnie do niej. Zacznę może od początku swojego życia, bo myślę że problem sięga dzieciństwa i dorastania. W sierpniu ukończę 23 lata. Gdy byłem małym dzieckiem ok. 5 lat praktycznie w ogóle nie mówiłem. Na bilansie w wieku 4 lata swierdzonu u mnie zaburzenia mowy. Lekarze straszyli moich rodziców, że powodem tych problemów mogła być choroba mózgu, chcieli dać nawet skierowanie do Warszawy na badania, ale nie doszło do tego. W wieku 6 lat poszedłem do szkoły. Sytuacja się trochę poprawiła, poznałem kilku kolegów, ale nadal miałem problemy z kontaktach z ludźmi. Przez swoje zaburzenia, brak pewności siebie i chorobliwą nieśmiałość byłem obiektem żartów i znęcania się w szkole przez równieśników, nie tylko w postawówce, ale również w gimnazjum i szkole średniej. W wieku 11 lat straciłem ojca, chorował na nowotwór. W nauce byłem zawsze oporny, jechałem przeważnie na samych trójach i dwójkach. W gimnazjum postanowiłem być dobrym uczniem i nawet mi to wyszło. Ukończyłem gimnazjum z średnią powyżej 4,0, jednak mój sposób uczenia był taki, żeby się nauczyć na pamięć i po prostu dostać w klasówki dobrą ocenę. Następnie poszedłem do technikum. Tam już nie byłem dobrym uczniem, jednak bez większych problemów dobrnąłem do ostatniej klasy i zdałem maturę. Następnie przyszedł czas na studia. Jestem na drugim roku i niestety nie zdam tego roku i planuje zmienić kierunek. Nie pracowałem jeszcze nigdy w życiu. Boje się pójść do pracy, bo jestem przekonany, że sobie nie poradzę, tak jak na studiach... Uważam się za życiowego nieudacznika i co raz bardziej zaczynam sobie to uświadamiać. Myślałem, że z wiekiem to przeminie, ale co raz gorzej. Co raz częściej miewam myśli samobójcze, zabierałem się już nawet za pisanie listu pożegnalnego dla rodziny. Jak już napisałem, mam 23 lata i jeszcze nigdy nie miałem dziewczyny. Zawsze byłem nieśmiały i zamknięty w sobie, a już w ogóle w kontaktach z dziewczynami. Nie mam nawet koleżanek z którymi mógłbym utrzymywać kontakty, mam tak na prawdę samych kolegów. Do tego dochodzą straszne kompleksy. Jestem bardzo niski jak na swój wiek, mam 170cm wzrostu i wyglądam na 16-17 lat. Na bilansie w wieku 18 lat wpisano mi do książeczki zdrowia, że mam niedobór wzrostu i wagi. Kontakty z ludźmi pojawiają się nawet w relacjami rodzinnymi. Gdy jestem u kogoś z rodziny na urodzinach czy innej imprezie cały czas siedzę przy stole i nie odzywam się w ogóle. Nie integruje się z nimi, a odzywam się dopiero wtedy jak kto do mnie zagada. Jedyny w miarę dobry kontakt mam tylko ze swoją mamą, siostrą, ciocią (siostra mamy) i ze swoimi przyjaciółmi, z którymi przyjaźnię się od dzieciństwa. Tak poza tym boje się nawiązywać nowe kontakty i integrować się z ludźmi.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć problemy psychiczne widoczne od dziecka?

Dzień dobry. Potrzebuję rzetelnej informacji na konkretny temat. Choruję na depresję od lat szczenięcych. Pierwsze objawy zauważono w podstawówce... Mam za sobą hospitalizację w związku z tym. Dziś jestem wciąż pod opieką farmakologiczną. Niestety, żaden ze specjalistów (zarówno psychiatrów, jak... Dzień dobry. Potrzebuję rzetelnej informacji na konkretny temat. Choruję na depresję od lat szczenięcych. Pierwsze objawy zauważono w podstawówce... Mam za sobą hospitalizację w związku z tym. Dziś jestem wciąż pod opieką farmakologiczną. Niestety, żaden ze specjalistów (zarówno psychiatrów, jak i psychoterapeutów) nie chciał przywiązać wagi do jednej, nurtującej mnie i paraliżującej kwestii. Otóż chodzi o coś w rodzaju "dialogu wewnętrznego", z tym że kieruję go w myślach zawsze ad personam (z reguły do dwóch konkretnych, znanych mi osób; z jedną z nich od lat nie mam kontaktu, druga zaś jest członkiem mojej rodziny). Wszystkie informacje w sieci, na które napotykam, dotyczą wyłącznie rozmowy ze swoim alter ego. Ja natomiast natrętnie argumentuję, przekonuję lub obrażam daną osobę w głowie. Wiąże się to z potwornym bólem, gdyż są to kwestie, które usiłuję nieustannie oddalić. Łączy się to z bardzo głębokim poczuciem wstydu i próbami pokazania się "kimś innym", w oczach "tej drugiej osoby". Fantazje te uruchamiają praktycznie same negatywne objawy i potwornie przeszkadzają mi w pracy. Czy istnieje jakiś precyzyjny termin dla tego zjawiska i ewentualny sposób jego leczenia? Pozdrawiam i dziękuję z góry.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jak pozbyć się panicznych ataków lęku?

Nerwica lękowa. Od dwóch miesięcy męczę się z nerwicą.Na początku łapało mnie w sklepie gdzie przebywało dużo.Wydawało mi się ,ze coś dzieje ze mną.Od brzucha się zaczynało niepokój stan napięcia,musiałem siadać na ziemi,zeby mi przeszlo.Raz bylo lepiej raz gorzej.Od 21... Nerwica lękowa. Od dwóch miesięcy męczę się z nerwicą.Na początku łapało mnie w sklepie gdzie przebywało dużo.Wydawało mi się ,ze coś dzieje ze mną.Od brzucha się zaczynało niepokój stan napięcia,musiałem siadać na ziemi,zeby mi przeszlo.Raz bylo lepiej raz gorzej.Od 21 spie dosc dobrze do 6,7 rano w dzien nie moge zasnac non stop mysli nachodza i niepokoj.Mam straszny lek przed lekarzami,pojechalem do pediatry jak zobaczylem go dostalem paniki ze cos mi sie dzieje.Jak wyszedl od razu mi wszystko zeszlo.Teraz mam taki stan ze chodzic nie moge,wstane z lozka od razu mnie sztywnieje mi wszystko od jelit do zołądka i wydaje mi sie ze zaraz padnę,mam paniczny atak leku.Juz przed wstaniem napedzam się ze zaraz to mi przyjdzie.Jak sie sciemnia na dworzu uspokaja sie moj organizm.Prosze o pomoc.Nawet nie jestem wstanie wyjsc z domu,przejsc paru metrów.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc osobie, która wraca do alkoholu?

Dzień dobry. Moj przyjaciel codziennie się upija. Czasem ma dłuższe okresy abstynencji, ale zawsze wraca do alkoholu. Wiem, że jest to zaawansowane stadium. Sam mówi, że sobie nie radzi, że wie, że jest uzależniony. Przez to wszystko nie może... Dzień dobry. Moj przyjaciel codziennie się upija. Czasem ma dłuższe okresy abstynencji, ale zawsze wraca do alkoholu. Wiem, że jest to zaawansowane stadium. Sam mówi, że sobie nie radzi, że wie, że jest uzależniony. Przez to wszystko nie może utrzymać stałej pracy, codziennie rano mówi, że już tak dalej nie da rady. Dodatkowo wiem, że niedawno farmakologiczne leczył się na nerwice i depresję. Bardzo chciałabym mu pomóc. Nie wiem, czy zachęcać go do terapii, czy odpuścić. Z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy leki Trittico i Sulpiryd źle wpływają na serce?

Witam. Choruję na nerwicę, od niedawna przyjmuję trittico 75mg 1/3 tabletki na noc i sulpiryd 1 tabletka rano. Czy te leki źle działają na serce?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka

Dlaczego moje życie jest beznadziejne?

Mam 24 lata. Jestem nieszczęśliwa. Moje życie jest beznadziejne. Mam pracę, której nie lubię i nic poza nią. Nie potrafię niczego zrobić. Czuje jakbym miała jakaś blokadę. Mam zmienne humoru, często jestem zdenerwowana na ludzi.. Nie potrsfie zacząć żyć swoim... Mam 24 lata. Jestem nieszczęśliwa. Moje życie jest beznadziejne. Mam pracę, której nie lubię i nic poza nią. Nie potrafię niczego zrobić. Czuje jakbym miała jakaś blokadę. Mam zmienne humoru, często jestem zdenerwowana na ludzi.. Nie potrsfie zacząć żyć swoim życiem. Boje sie chyba nowych rzeczy. Chciałabym coś osiągnąć, coś zrobić w swoim życiu, mieć pasje. A do niczego się nie nadaje, niczego nie umiem, chodzę naburmuszona. Mam jakąś blokadę. Nie potrafię się przełamać. Stoję w miejscu i się nie rozwijam. Może mam depresje, niewiem :( proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy jestem ofiarą przemocy psychicznej?

Man poczucie ze jestem ofiara przemocy psychicznej. Jestem mezatka i matka 7 letniego synka. Odczuwam u siebie stany depresyjne prowadzace do mysli samobojczych. Jedynie milosc do synka daje mi jakakolwiek sile do zycia. Wiem ze jesli mnie zabraknie to dziecko... Man poczucie ze jestem ofiara przemocy psychicznej. Jestem mezatka i matka 7 letniego synka. Odczuwam u siebie stany depresyjne prowadzace do mysli samobojczych. Jedynie milosc do synka daje mi jakakolwiek sile do zycia. Wiem ze jesli mnie zabraknie to dziecko bedzie cierpialo mocniej niz ja teraz. Ojciec ma napady szalu tak silne ze nie kontroluje swoich zachowan takze w odniesieniu do dziecko. Nie chodzi o to ze fizycznie zneca sie nad dzieckiem ale ze jak jest zdenerwowany, a zdenerwowany jest ciagle, to potrafi powiedziec synkowi ze jak ty nie zachowujesz sie dobrze w stosunku do mnie to nie chce ciebie. W stosunku do mnie to juz od kilku lat traktuje mnie jako podmiot gorszy od czlowieka. Nie moge miec innego zdania niz on, wszystko co robie jest nieadekwatne do jego wymagan, jesli o cos prosi ma to byc zrobione natychmiast, jestem zla matka kiedykolwiek cos zlego dzieje sie u synka, np. jesli jest chory to jest to moja wina. Generalnie cokolwiek zlego lub nie po jego mysli sie dzieje, to ktos musi byc winny. Winna moge byc tylko ja i jest to juz sprawa oczywista. Na kazda sytuacje reaguje krzykiem i wyzwiskami. Nie ma juz okreslenia jakiego nie uzylby aby mi ublizyc. Ciagle powtarza jak bardzo mnie nienawidzi i na moj widok az cos cos sie mu robi. Powiedzial mi wielokrotnie ze gdyby nie dziecko to by mnie 'zajebal'. Boi sie tylko ze wtedy skonczy w wiezieniu. Ja juz nie mam sily walczyc o cokolwiek bo na taka nienawisc nie ma sily. Trzymam sie tylko dlatego ze wiem ze nie moge z takim czlowiekiem zostawic malego dziecka. Synek nigdy by mi nie wybaczyl samobojstwa.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Szulik-Bomba
Mgr Beata Szulik-Bomba
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy ludzie się zmieniają?

Byłam z chłopakiem rok i 4 miesiące po czym sie rozstaliśmy. Teraz po 1,5 roku spotkaliśmy się i widzę że zrozumiał swoje błędy oraz się zmienił. Podoba mi się to i chciałabym zaryzykować i z nim być. Moja mama natomiast... Byłam z chłopakiem rok i 4 miesiące po czym sie rozstaliśmy. Teraz po 1,5 roku spotkaliśmy się i widzę że zrozumiał swoje błędy oraz się zmienił. Podoba mi się to i chciałabym zaryzykować i z nim być. Moja mama natomiast mówi że ludzie sie nie zmieniają i że mam na niego uważać. Przyjaciele mnie wspierają. Nie wiem co mam robić. Czy ludzie się zmieniają? Czy warto dawać mu drugą szanse? I co z mamą jak byśmy do siebie wrócili? Czy się kiedyś do niego przekona?

Dlaczego odczuwam lęk i stres?

Witam , mam 20 lat i od jakiegoś czasu(ok roku) odczuwam lęk, stres głównie w stosunku do mojego partnera . Stało się to , można powiedzieć, z dnia na dzień Nie jestem w stanie tego opisać, ponieważ ten lęk jest... Witam , mam 20 lat i od jakiegoś czasu(ok roku) odczuwam lęk, stres głównie w stosunku do mojego partnera . Stało się to , można powiedzieć, z dnia na dzień Nie jestem w stanie tego opisać, ponieważ ten lęk jest całkowicie bezpodstawny. Nigdy nie doświadczyłam krzywdy z Jego strony . Byliśmy w szczęśliwym związku, a teraz gdy Go widzę mam ściśnięty żołądek i gule w gardle . Ponadto ciągle analizuje swoją sytuację i swoje uczucia , stało się to moją obsesją. Staram sie znaleźć logiczne wyjaśnienie jednak nic nie przychodzi mi do głowy. Jest tak jakbym widziała Go w krzywym zwierciadle, irytuje mnie . Jednak gdy postanowiłam , że się z nim rozstane dostałam ataku paniki . Miałam czarno przed oczami ręce zaczęły mi się trząść i nie mogłam złapać tchu . Proszę o jakieś porady i z góry dziękuję
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Beata Szulik-Bomba
Mgr Beata Szulik-Bomba
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to depresja, nerwica?

Witam. Od kilku dni źle się czuję. Boli mnie głowa, tak jakbym miała opaskę, czuję puls z tyłu głowy i przy obracanie głowy na boki mam lekkie zawroty. Wieczorami czuje mocny niepokój, lęk, drżenie ciała, rąk. Czasami jestem płaczliwa. Brakuje... Witam. Od kilku dni źle się czuję. Boli mnie głowa, tak jakbym miała opaskę, czuję puls z tyłu głowy i przy obracanie głowy na boki mam lekkie zawroty. Wieczorami czuje mocny niepokój, lęk, drżenie ciała, rąk. Czasami jestem płaczliwa. Brakuje mi energii w najprostszych czynnościach. Czy to depresja, nerwica ?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak poradzić sobie po rozstaniu z ukochanym mężczyzną?

Miesiąc temu rozstałam się ze mną chłopak (byliśmy razem 3 miesiące). Po tygodniu miał już inną, wmawiając mi, że nie jest z nią po czym zablokował mnie na wszystkim. Miałam próbę samobójczej z której niestety mnie uratowano. Nastepego dnia do... Miesiąc temu rozstałam się ze mną chłopak (byliśmy razem 3 miesiące). Po tygodniu miał już inną, wmawiając mi, że nie jest z nią po czym zablokował mnie na wszystkim. Miałam próbę samobójczej z której niestety mnie uratowano. Nastepego dnia do mnie napisał „Zrozum ze chce się zdystansować. Nie wpierdalaj się i daj trochę czasu. Żebyś przede wszystkim wypierdolila sobie z głowy te wszystkie nierealne wizje. Po prostu zrozum. Póki co spokój. Zobaczymy co przyniesie czas”. Chciałam jedynie utrzymywać kontakt bo sam proponował to na początku. Jestem w całkowitej rozsypce, bardzo za nim tęsknie i nie chce bez niego żyć. Dodam, że mam średnio zaawansowaną depresje (on wie o tym). Również nie rozumiem o jakie wizje mu chodzi oraz nie rozumiem tego co do mnie napisał.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy leki na depresję mogą sfałszować wyniki testów na narkotyki?

biore leki na depresje dutolix 30mg rano oraz lamilept 50 rano i wieczorem dzisiaj w pracy zrobili niespodziewanie test na narkotyki marihuana kokain i jak dobrze zrozumialam opiaty z buzi noje pytanie czy te leki maja wplyw na taki test... biore leki na depresje dutolix 30mg rano oraz lamilept 50 rano i wieczorem dzisiaj w pracy zrobili niespodziewanie test na narkotyki marihuana kokain i jak dobrze zrozumialam opiaty z buzi noje pytanie czy te leki maja wplyw na taki test czy cos wykaze nigdy nie bralam narkotykow wiec jestem czysta ale bardzo sie boje ze mi cos wykarze
odpowiada 1 ekspert:
Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka

Co jest powodem, że dziecko 9 miesięczne ma problemy ze snem?

Mój syn ma aktualnie 9 miesięcy. Samo zrelaksowanie się i zaśnięcie jest problemem, do tego dochodzi krzyk ,który pojawia się w trakcie jego spania. Obserwując go mam wrażenie jakby miał boleści z brzuszkiem ,albo nerwice. Obkręca się w różne... Mój syn ma aktualnie 9 miesięcy. Samo zrelaksowanie się i zaśnięcie jest problemem, do tego dochodzi krzyk ,który pojawia się w trakcie jego spania. Obserwując go mam wrażenie jakby miał boleści z brzuszkiem ,albo nerwice. Obkręca się w różne strony ,potrafi z pozycji śpiącej/leżącej usiąść. Jestem już zmęczona... Co mam robić? Pomocy
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Izabela Dębicka
Dr Izabela Dębicka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak przekonać partnera z chorobliwą zazdrością do leczenia?

Witam, mój partner ma najprawdopodobniej paranoję zazdrości. Przez jego zachowania dostałam depresji, nie bardzo rozumiałam co się dzieje, ale była taka presja psychiczna z jego strony i takie zachowania, że nie wytrzymałam - przyszedł dzień że musiałam wybrać swoje... Witam, mój partner ma najprawdopodobniej paranoję zazdrości. Przez jego zachowania dostałam depresji, nie bardzo rozumiałam co się dzieje, ale była taka presja psychiczna z jego strony i takie zachowania, że nie wytrzymałam - przyszedł dzień że musiałam wybrać swoje i dziecka życie i zdrowie... kazałam mu się wyprowadzić. On nie rozumie sytuacji i nie wie co się stało. Cała rodzina i jego znajomi odwrócili się ode mnie sądząc, że coś ze mną nie tak i biednego "wyrzuciłam" z domu. Ja szukając pomocy dla siebie (ciężka depresja) dowiedziałam się od psychiatry, że to najprawdopodobniej paranoja zazdrości. Co mogę zrobić, żeby pomóc partnerowi? Jak można przekonać go, ze powinien się leczyć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy okazyjne picie alkoholu i palenie tytoniu może pogorszyć mój stan?

Witam, zdiagnozowano u mnie po badaniach genetycznych SMA typu III czy okazyjne picie alkoholu i palenie tytoniu moze pogorszyc mój stan? Czy nie ma wpływu na tą chorobę
odpowiada 2 ekspertów:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc osobie, która ma koszmary i brak sensu w życiu?

Witam, mój 24 syn był 2 lata w Holandii , pracował miał dziewczynę i z dnia na dzień rzucił prace bo twierdził ze nie daje rady, dziewczyna rzuciła jego bo twierdziła ze nie może znieśc jego zmian nastrojów. Syn stracił... Witam, mój 24 syn był 2 lata w Holandii , pracował miał dziewczynę i z dnia na dzień rzucił prace bo twierdził ze nie daje rady, dziewczyna rzuciła jego bo twierdziła ze nie może znieśc jego zmian nastrojów. Syn stracił wszystkie pieniądze, zapożyczył się na dodatek wrócił do Polski z moja pomocą i poszliśmy do psychiatry, który zapisał tabletki na depresję oraz zaproponował psychoterapię. Był tam raz. Przez cały pobyt w domu nigdzie nie wychodził nic nie robił po czym wrócił do Holandii i teraz ponownie pisze że ma koszmary i nie widzi sensu w pracy i życiu. Nie wiem co robić jak mu pomóc?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego mam takie problemy z pamięcią, chociaż jestem młoda?

Witam jestem mloda osoba i mam dość nietypowy problem. Wspomnienia z dnia poprzedniego lub paru wstecz wydaja mi się bardzo odległe, rownie dobrze moglo by się to zdarzyć dziś wczoraj lub miesiąc temu. Nie mam problemów z pamięcią ani krotko,... Witam jestem mloda osoba i mam dość nietypowy problem. Wspomnienia z dnia poprzedniego lub paru wstecz wydaja mi się bardzo odległe, rownie dobrze moglo by się to zdarzyć dziś wczoraj lub miesiąc temu. Nie mam problemów z pamięcią ani krotko, ani długotrwała potrafie powiedzieć co miałam na sobie 2 tygodnie temu, podac daty a nawet godziny spotkan ze znajomymi czy minionych wydarzen. Problem polega jednak na tym odczuciu dość uprzykrzajacym zycie codzienne. dodam ze lecze się od 2 miesięcy na nerwice i depresję.Choruje tez przewlekle na lekką odmiane padaczki, przyjmuje leki od parunastu lat, do te.j pory jednak nigdy takich problemów nie mialam. Czy jest się czym matwic czy po jakims czasie to samo minie. Może trzeba zrobić jakies badania ? Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy wybrać się do innego psychoterapeuty?

Dobry wieczór. Cierpię na nerwicę lękową, oraz nie radzę sobie z niektórymi sprawami i postanowiłem (trochę zostałem zmuszony przez rodzinę) zgłosić się do psychoterapeuty. Na pierwszej wizycie, byłem bardzo zablokowany, wręcz ciężko mi było cokolwiek powiedzieć. Miałem wątpliwości, czy chcę... Dobry wieczór. Cierpię na nerwicę lękową, oraz nie radzę sobie z niektórymi sprawami i postanowiłem (trochę zostałem zmuszony przez rodzinę) zgłosić się do psychoterapeuty. Na pierwszej wizycie, byłem bardzo zablokowany, wręcz ciężko mi było cokolwiek powiedzieć. Miałem wątpliwości, czy chcę pracować nad sobą u specjalisty... Aczkolwiek udało mi się, coś o sobie opowiedzieć, choć nie było łatwo i nie powiedziałem napewno wszystkiego. Psychoterapeuta słuchał mnie bez emocji, bez współczucia (bynajmniej ja nie widziałem na jego twarzy nic takiego), zadał kilkanaście pytań typu rodzina czy stosuje jakies uzywki itp.. Przez całą tą wizytę strasznie sie zblokowałem przez mówieniem o problemach, ale tak sie blokuje nawet sam w domu, wracajac do waznych spraw, z którymi sobie nie radze. Nasza rozmowa, była głównie monologiem... I brakiem zdecydowania, czego oczekuje i w czym problem. No mam problemy, niektore sprawy sa dla mnie za trudne. Wizyta zakonczyla sie niczym. Psychoterapeuta nie zaproponowal mi nic, nie probowal mnie wesprzec, pomoc, doradzic. Co prawda, mowilem otwarcie, ze sie sie tu czuje, ale wiadomo, ze to nie jest jednoznaczne, z tym, ze nie potrzebuje pomocy. Teraz zachodzi moje pytanie, czy jest sens, zebym wracal do kogos takiego? Na nastepna wizyte?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy jestem nadwrażliwa czy po prostu coś ze mną nie tak?

Czy jestem nadwrażliwa czy po prostu coś ze mną nie tak? Już od dziecka musiałam być nerwowa bo obgryzałam paznokcie i skórki na ustach (ten nawyk pozostał mi do dziś) W podstawówce miewałam stany smutku, płaczu i tzw. dołki (moja... Czy jestem nadwrażliwa czy po prostu coś ze mną nie tak? Już od dziecka musiałam być nerwowa bo obgryzałam paznokcie i skórki na ustach (ten nawyk pozostał mi do dziś) W podstawówce miewałam stany smutku, płaczu i tzw. dołki (moja mama często wyjeżdzała za granicę i mocno to przeżywałam) W gimnazjum być może za sprawą mojej przyjaciółki, która pierwsza zaczęła się samookaleczać zdarzało mi się kilka razy również to robić i miewałam też myśli samobójcze. W liceum mój stan ustabilizował się trochę, w dodatku zaczęłam być z pewnym chłopakiem z którym jestem do dziś. Zanim z nim zaczęłam być, był dla mnie ideałem, w momencie gdy zaczęliśmy być razem zaczęłam uważać go za najgorszego, w momencie gdy zrobił cos nie po mojej mysli, czułam że mnie nie kocha wystarczająco, trzyma na dystans, zostawi. Takie zmienne nastroje i stosunek do niego-raz był idealny i najlepszy, innym razem najgorszy. Jednak wtedy nie okazywałam mu nigdy tego. W momencie kiedy poszłam na studia miałam kilka epizodów w których prawie go zdradziłam (pod wpływem alkoholu) Chciałam towarzystwa innych osób tylko po to żeby zagłuszyć uczucie lęku i samotności jakie towarzyszyło mi w obcym mieście. Od wtedy zaczęłam mieć ogromne wyrzuty sumienia, częste wybuchy płaczu, uczucie jeszcze silniejszego lęku przed odrzuceniem, wewnętrznej pustki, bólu istnienia, myśli samobójcze, zazdrość o niego której wcześniej nie było. Jeszcze gorzej się czułam w momencie gdy nie zdałam egzaminu w czerwcu, od wtedy wpadłam w dwumiesięczny stan nieustannego zamartwiania się, płaczu, poczucia beznadziejności, stresu. Aktualnie jest tak ze najdrobniejsza negatywna rzecz na studiach lub najmniejsza kłótnia z chłopakiem sprawia że odczuwam ogromny lęk lub stres, nie mogę spać po nocach, bóle brzucha, biegunki, niekończący się płacz i mysli samobojcze. Wystarczy np. że nie napisze tego co chciałabym a ja już czuję że mnie nie kocha. Miałam kilka dziwnych sytuacji w ktorych po kłótni o drobną rzecz chciałam pociąc się na jego oczach, ostatnio prawie wyskoczyłam z auta ale mnie zatrzymał, innym razem połknełam kilka tabletek ale opamietalam sie po ktorejs. Mam takie zmienne nastroje, czasem czuję że teraz jestem normalna (najczęściej gdy mam dużo wolnego na studiach), czasem w wyżej wymienionych momentach zachowuję się impulsywnie, emocjonalnie jakbym nie myślała racjonalnie. Jest we mnie ciągły lęk (często mam uczucie strachu bez powodu) lub stres i ogromny strach przed samotnością, odrzuceniem, przyszłością, wszystko widzę w czarnych barwach. Ciągle czuję się odrzucana i niewystarczająco kochana, boję się samotności.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty