Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia osobowości: Pytania do specjalistów

Jak zaradzić takim myślom?

Witam,mam 48 lat jestem kobietą lecz czuję się męzczyną,niektórzy uważają mnie za lesbijkę jest to o tyle krzywdzące nie dla mnie lecz dla partnerki,ktora też uważa że moje myślenie,postępowanie jest jak u mężczyzny,przez to nie raz wpadalam w depresję,czy można temu jakoś zaradzić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co to może być: lunatykowanie, rodzaj padaczki czy może jakieś zaburzenia osobowości?

Witam! Mam pytanie a zarazem ciekawostkę pewnie dla niejednego specjalisty. Co jest mojej kobiecie? Problem wydaje się prosty, majaczy, lunatykuje przez sen. Wydaje się że wiem o co chodzi. Ale to nie jest ani jedno ani drugie, a może... Witam! Mam pytanie a zarazem ciekawostkę pewnie dla niejednego specjalisty. Co jest mojej kobiecie? Problem wydaje się prosty, majaczy, lunatykuje przez sen. Wydaje się że wiem o co chodzi. Ale to nie jest ani jedno ani drugie, a może i jedno i drugie. Otóż kiedy zaśnie, minie z pół godziny, może więcej, zaczyna ciezko oddychać, po jakimś czasie podniesie się w połowie (pozycja siedzaca, czasami leży), potrafi się na mnie patrzeć, mieć otwarte oczy, choć nie zawsze i rozmawia ze mną, ale bez logiki, bez sensu, więc podejrzewam że śpi, uspokajam ja i usypia, ale kilka razy zdarzyło się ze wstała, usiadła, patrzyła się na mnie, rozmawiała, po jakimś czasie położyła się, a po obudzeniu mówiła że nic nie pamięta. Co to może być, lunatykowanie, rodzaj padaczki (czytałem że są), czy może jakieś zaburzenia osobowości? Nie jestem lekarzem a zwykłym ciekawym internauta. Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy leki stabilizatory mogą dawać dobre samopoczucie?

Pytanie do psychiatry !borykajac się z zaburzeniami osobowosci ,lek antydepresant pomagał na czas brania leku.miedzy czasie lek pregabaline dał wyraźna poprawę jedno dniowa.moje pytanie czy leki stabilizatory mogą dawać dobre samopoczucie ,podnosić nastrój jak w pszypadku antydepresantów.dokladnie chodzi mi o lit który ma dobre opinie,dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Lek. specjalista psychiatra, Alina Nowicka
Lek. specjalista psychiatra, Alina Nowicka

Jak mogę się uwolnić od tej toksycznej relacji?

Jestem z dziewczyną już rok. Szczerze, to nie jestem zbytnio zadowolony ze swojego związku, ponieważ ona nie zachowywała się kiedyś tak jak teraz. Po miesiącu, gdy już w jakimś stopniu byłem uzależniony od relacja z nią, okazało się, że ona... Jestem z dziewczyną już rok. Szczerze, to nie jestem zbytnio zadowolony ze swojego związku, ponieważ ona nie zachowywała się kiedyś tak jak teraz. Po miesiącu, gdy już w jakimś stopniu byłem uzależniony od relacja z nią, okazało się, że ona ma problemy z psychiką, nie było praktycznie dnia, gdzie miałbym spokój, bo praktycznie o wszystko się czepiała i często robiła jakieś kłótnie o nic. Jestem zmęczony jej wyzwiskami, podejrzeniami. Nie chcę takiej kobiety, ale nie mogę sie uwolnić, bo każda próba zerwania kończyła się jej próbą samobójczą. Jestem w pełni świadom, że choroby psychicznej nie da się w pełni wyleczyć, a ja nie chcę wspierać już osobę, która z byle powodu jest mi w stanie nawrzucać obelg. Ja sam chcę wsparcia, albo przynajmniej bycia sam. Takie związki to można tylko o tyłek potłuc. Jak mogę się uwolnić od tej toksycznej relacji?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak sobie pomóc przy depresji i zaburzeniach osobowości?

Dzień dobry! Mam 20 lat. Od 4 lat mam stwierdzone PTSD, depresje i zaburzenia osobowości. Chodzę do psychiatry i na spotkania z psychologiem. Kilkakrotnie byłam hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym. Kilka miesięcy temu z niego wyszłam. Cierpię na bezsenność,... Dzień dobry! Mam 20 lat. Od 4 lat mam stwierdzone PTSD, depresje i zaburzenia osobowości. Chodzę do psychiatry i na spotkania z psychologiem. Kilkakrotnie byłam hospitalizowana na oddziale psychiatrycznym. Kilka miesięcy temu z niego wyszłam. Cierpię na bezsenność, stany lękowe. Codziennie męczę się z zaśnięciem, biorę silne leki, które coraz mniej mi pomagają. Lekarz psychiatra o tym wie, ale wciąż eksperymentuje. Straciłam chłopaka, straciłam siłę ale mimo to brnę jakoś do przodu. Ze strony rodziny nie mam żadnego wsparcia. Cały czas powtarzają, że nic mi się nie uda, że nie ma po co się starać, jestem słaba, głupia itd. Mam jednego przyjaciela. Czuję się samotna i nierozumiana przez nikogo. Z psychologiem mam dobry kontakt ale od roku praktycznie nie mówię nic sensownego. Straciłam wiarę w te wizyty. Nie przynoszą rezultatów, ja za mało się już w to angażuje i nie okazuję swoich prawdziwych emocji, przeżyć. Co jakiś czas pojawiają się myśli samobójcze. Jestem po 2 próbach, jedna była prawie udana...boje się ze jak podejmę taki krok to znowu się nie uda. W lekarzy już nie wierzę. W szpitale psychiatryczne tym bardziej. Czy jest jakakolwiek szansa by moc poczuć się dobrze? Albo chociażby lepiej?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z poczuciem niższości w dorosłości?

Witam. Męczy mnie już to od długiego czasu. Nie wiem co robić bo czuję, że jest tylko gorzej. Mam siostrę. Wydawałoby się, że jest wszystko dobrze (przynajmniej tak starałam sie sobie wmawiać przez długi czas). Moja siostra jest starsza. Zawsze... Witam. Męczy mnie już to od długiego czasu. Nie wiem co robić bo czuję, że jest tylko gorzej. Mam siostrę. Wydawałoby się, że jest wszystko dobrze (przynajmniej tak starałam sie sobie wmawiać przez długi czas). Moja siostra jest starsza. Zawsze była tą która przecierała szlaki ale sprawiała dużo kłopotów moim rodzicom. Ja, patrząc na to ile przez nią przeszli starałam się być jej przeciwieństwem. Dobre stopnie, zawsze grzeczna, ułożona, miła i pomocna. Utkwiło mi jednak w pamięci dużo przykrych rzeczy. Odkąd pamietam Ona była tą najpiękniejszą. Jesteśmy całkiem inne. Gdziekolwiek nie byliśmy ( u babci, w gościach ) zawsze mama wychwalała jaka to ona nie jest piękna ( ja wszystko słyszałam ) i nie doczekałam się tego, że ja tez taka jestem ( a naprawdę nie uważam się za brzydką ). Pamiętam jak się wtedy czułam.. chciało mi się po prostu ryczeć! Jesteśmy już dorosłe, siostra ma swoją rodzinę, ja dopiero planuje. Porozjezdzalysmy się w różne miejsca ale kontakt mamy dobry. Jednak ciagle jest tak, ze kiedy się zjeżdżamy do rodzinnego domu to wszystko kręci się wokół niej. Jest „królową” mimo, że nic nie pomaga, potrafi warknąć na rodziców a oni latają koło niej jak pieski (a jak jej nie ma mi na nią narzekają ). Strasznie mnie to boli ale to strasznie. Ja czuje się momentami tak jakby w ogóle mnie tu nie było. Jestem bo jestem. Myśle nad psychologiem bo sama chyba sobie nie poradzę. Jestem już dorosła a płaczę w ukryciu przez takie rzeczy. Czy to normalne? Od razu uprzedzę pytanie czy rozmawiałam o tym z rodzicami. Tak. Kiedyś wygarnęłam im to wszystko i jak ona miała przyjechać to ja wyjechałam na weekend i dzwonili do mnie ze tak nie jest itd. Jednak nic się nie zmieniło. Jest tylko gorzej.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc przyjacielowi z zaburzeniami osobowości?

Witam moj przyjaciel ma ciężkie objawy zaburzeń osobowości typu ChaD, Borderline, itp , takie wstępne diagnozy wysnuła bo obserwowaniu go nasza znajoma psychiatra jak namówić go na leczenie ? uważa, że poradzi z tym sobie, nie myśli o sobie... Witam moj przyjaciel ma ciężkie objawy zaburzeń osobowości typu ChaD, Borderline, itp , takie wstępne diagnozy wysnuła bo obserwowaniu go nasza znajoma psychiatra jak namówić go na leczenie ? uważa, że poradzi z tym sobie, nie myśli o sobie bo jest skupiony na bliskiej mu osobie, która również ma problemy tego typu, ale odrzuciła leczenie i nie bierze leków wielokrotnie na różne sposoby ciągle próbuje go namówić, ale on się w ogóle niechce zgodzić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego znów mówi o samobójstwie?

Witam. Mój kuzyn od ośmiu miesięcy leczy się na schizofrenię. Na poczatku leczenia miał myśli samobójcze, wybuchy agresji, posądzał żonę o zdradę, chociaż nigdy nie dawała mu powodu takiego zachowania. Po dopasowaniu leków (rispolept 3 mg) wyciszył się, przestał... Witam. Mój kuzyn od ośmiu miesięcy leczy się na schizofrenię. Na poczatku leczenia miał myśli samobójcze, wybuchy agresji, posądzał żonę o zdradę, chociaż nigdy nie dawała mu powodu takiego zachowania. Po dopasowaniu leków (rispolept 3 mg) wyciszył się, przestał mówić o samobójstwie, aż tu nagle po kilku miesiącach myśli samobójcze powróciły i posądzanie o zdradę też. Skąd to się wzięło? Dlaczego znów mówi o samobójstwie? Proszę o pomoc. Jego najbliższa rodzina jest u kresu wytrzymałości. Nie wiedzą jak mu pomóc? Gdy lekarz zaproponował wizytę u psychologa, chory odmówił.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy to normalne, że nie pamiętam praktycznie nic z obrony licencjackiej?

Czy to normalne, że nie pamiętam praktycznie nic z obrony licencjackiej albo ze szkoły lub studiów?Wiem, że istnieje krzywa uczenia i zapominania, ale poświęciłem na obronie mnóstwo godzin i powtórek, choć minęło tyle lat, to powinienem to pamiętać, a nie... Czy to normalne, że nie pamiętam praktycznie nic z obrony licencjackiej albo ze szkoły lub studiów?Wiem, że istnieje krzywa uczenia i zapominania, ale poświęciłem na obronie mnóstwo godzin i powtórek, choć minęło tyle lat, to powinienem to pamiętać, a nie pamiętam, znam mnemotechniki, techniki pamięciowe, zrobiłem testy poznawcze u psychologa, ale to nie rozwiązało mojego ogromnego problemu z pamięcią, chodziłem też na biofeedback i synchronizowałem półkule mózgowe.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pracować z psychoterapeutą?

Mam F42 i F41.2. Psychiatra od pięciu lat, dwie indywidualne terapie za mną w ciągu 4 lat, chyba nieudane, skoro idę po raz trzeci. Ale terapeuta jest fajny, otwieram się i czuję się dobrze. Niestety mam problem, otóż mój mąż... Mam F42 i F41.2. Psychiatra od pięciu lat, dwie indywidualne terapie za mną w ciągu 4 lat, chyba nieudane, skoro idę po raz trzeci. Ale terapeuta jest fajny, otwieram się i czuję się dobrze. Niestety mam problem, otóż mój mąż nie radzi sobie z moimi zaburzeniami. Nie rozumie, że paraliżuje mnie lęk, boję się wychodzić z domu, czasem musze brać benzodiazepiny, mam okresy załamania i płaczu. W ostrej dyskusji zwyzywał mnie od powalonych, wariatów itd. Od tamtej pory kryję się. Chodzę na terapię, ale widze, że koszty mu przeszkadzają. Leki biorę kilka lat i też pretensje, dlaczego tak długo. Boję się skarżyć, cokolwiek mówić, jestem osamotniona i nie mogę z nim porozmawiać. Ma mnie i moich "F" dość, rozumiem... Ale tak się nie da żyć, że siedzimy razem w jednym domu, a ta sytuacja między nami na pewno nasila lęki, skoro się kryję i tłumię... Jakaś porada? Na terapii głównie pracujemy nad moimi emocjami... On na terapię nie pójdzie...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Teresa Kała
Mgr Teresa Kała

Czy schizofrenik może samodzielnie podjąć opiekę nad dzieckiem?

Witam.Jestem w trakcie rozwodu ze schizofrenikiem paranoidalnym.Moj mąż upiera się na samodzielną opiekę nad dzieckiem podczas ich wspólnych spotkań, ja natomiast wolałabym być podczas tych spotkań obecna. Czy schizofrenik może samodzielnie podjąć opiekę nad dzieckiem?Mąż jest leczony regularnie od 10... Witam.Jestem w trakcie rozwodu ze schizofrenikiem paranoidalnym.Moj mąż upiera się na samodzielną opiekę nad dzieckiem podczas ich wspólnych spotkań, ja natomiast wolałabym być podczas tych spotkań obecna. Czy schizofrenik może samodzielnie podjąć opiekę nad dzieckiem?Mąż jest leczony regularnie od 10 lat, zdarzają mu się momenty nie brania leków bo uważa że jest zdrowy.Ogolnie jest człowiekiem spokojnym ale miewa urojenia i ma osobowość narcystyczna.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy leki stabilizujące podnoszą nastrój?

Witam,moj problem to zaburzenia osobowosci.kiedys antydepresant całkowicie mi pomógł ale tylko na czas brania leku.biorac tez pregabaline czułem wyraźna poprawę ale z początku jednego dnia.moje pytanie czy leki stabilizujące mogą podnosić nastrój tak jak np.antydepresanty.dokladnie chodzi mi o lit ,ponieważ... Witam,moj problem to zaburzenia osobowosci.kiedys antydepresant całkowicie mi pomógł ale tylko na czas brania leku.biorac tez pregabaline czułem wyraźna poprawę ale z początku jednego dnia.moje pytanie czy leki stabilizujące mogą podnosić nastrój tak jak np.antydepresanty.dokladnie chodzi mi o lit ,ponieważ brałem już wszystkie leki a ten ma dobre opinie i można go brać latami,proszę o informacje ,dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jaką terapię psychologiczną zastosować?

Czy psychoterapia psychoanalityczna i psychodynamiczna to ta sama,czym się różnią i dla kogo są?.Od OCD dostalam depresji,ale nie klinicznej,a stan mieszany lekowo-depresyjny z lekiem uogolnionym i sporym niepokojem wewnetrznym.Mam tez osobowosc narcystyczna i lekliwa troche.Od nerwicy ciagle obrazam i jestem... Czy psychoterapia psychoanalityczna i psychodynamiczna to ta sama,czym się różnią i dla kogo są?.Od OCD dostalam depresji,ale nie klinicznej,a stan mieszany lekowo-depresyjny z lekiem uogolnionym i sporym niepokojem wewnetrznym.Mam tez osobowosc narcystyczna i lekliwa troche.Od nerwicy ciagle obrazam i jestem rozdrazniona,latwo mnei sprowokowac,podwazam czyjes zdania.Nie wiem jaka terapia bylaby dobra
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co mogą oznaczać zaburzenia psychologiczne u 37-latki?

Dziwne sny, intuicja, przeczucia Witam.Jestem osobą wrażliwą,empatyczną.Pogodnie nastawioną,dość ekscentryczną,radosną.O dziwo według innych na pierwszy rzut oka wydaję się być surowa i zdystansowana i trzeba czasu żeby mnie poznać.Ludzie mówią,że mam „dziwną” osobowość,cokolwiek to znaczy,ale w pozytywnym znaczeniu.Ponoć mam to coś... Dziwne sny, intuicja, przeczucia Witam.Jestem osobą wrażliwą,empatyczną.Pogodnie nastawioną,dość ekscentryczną,radosną.O dziwo według innych na pierwszy rzut oka wydaję się być surowa i zdystansowana i trzeba czasu żeby mnie poznać.Ludzie mówią,że mam „dziwną” osobowość,cokolwiek to znaczy,ale w pozytywnym znaczeniu.Ponoć mam to coś w oczach(hmm?)Od kiedy pamiętam mam wyostrzoną intuicję.Wystarczy,że na kogoś spojrzę,czuję jego negatywne emocje (pozytywne też ale te mnie nie poruszają).Zanim jeszcze osoba otworzy usta mam wrażenie, że wiem o niej wszystko,jakbym ją „czytała”,nie wiem jak to nazwać.Robię to rzadko,ale czasami podchodzę do obcych osób,bo czuję ich smutek,jakbym to ja cierpiała,nawiązuję rozmowę,staram się zrozumieć i pocieszyć.Czasami jestem tym zmęczona i podczas rozmowy nawet z bliskimi nie nawiązuję kontaktu wzrokowego,staram się patrzeć gdzieś obok,żeby „nie widzieć” co czują.Mam wrażenie,że im jestem starsza to się „to” nasila.Kiedyś koleżanka podarowała mi książkę,w której zaznaczyła piękny cytat „ludzie czekają na promień słońca,na człowieka takiego jak ty” i od siebie dopisała „i nie zmieniaj się nigdy”.Mam wrażenie,że te dwa zdania określają moje jestestwo.W sumie spotkałam kiedyś kogoś podobnego.Znajomi przedstawili mnie swojemu koledze,który patrząc na moje dłonie wiedział jaka jestem,nie był to żaden „wróżbit”,normalny chłopaka,z normalną pracą.Może mam jakieś zaburzenie osobowości, ale jeśli tak to miło wiedzieć,że nie jestem sama ;) Co do „dziwnych”snów. Pojawiły się w liceum i dotyczą głównie mojego taty. Podam dwa przykłady,choć było ich wiele.Śniło mi się,że czarny pies stoi obok taty, który rąbie drewno i jakimś cudem obcina sobie głowę. Gdy wróciłam ze szkoły okazało się,że tata ma rozciętą głowę,bo rąbiąc drewno,trafił na sęk i siekiera odskoczyła. Inny sen. Widzę tatę w fotelu,raptem jadę samochodem,zatrzymuję się,bo w moim kierunku idzie mój dziadek (nieżyjący od 2lat),bije od niego spokój,nic nie mówi,ale w myślach przekazuje mi informację,że wszystko będzie dobrze. Następnego dnia czułam się niespokojna, wiedziałam,że coś dzieje się z tatą,ale zadzwoniłam do domu dopiero wieczorem i od razu zapytałam co mu jest,po długich zaprzeczaniach wkońcu przyznał,że od rana siedzi w fotelu i ma wrażenie jakby ktoś wylał mu kwas na głowę i drętwieje mu ciało.Suma summarum okazało się,że miał lekki udar,nadmienię,że wszystko wróciło do normy.Zawsze kiedy śni mi się dziadek ma to związek z tatą. Inne zjawisko dotyczy mojej kuzynki.Czasami „czuję”,że mnie potrzebuje,albo coś jej dolega,dzwonię,albo do niej jadę,zawsze mówi,że ja to wiem kiedy przyjechać,albo,że chciała dzwonić bo źle się czuje.Mam też podobne przeczucia dot.innych osób,ale nie takie silne.To jest coś na kształt wewnętrznego nawoływania przez kogoś.Jest jeszcze jedno.Niekiedy na kilka sekund przed do minuty może,wiem,że coś się wydarzy,są to rzeczy przyziemne, np.ktoś się przewróci,będzie lekka stłuczka samochodowa,ktoś się pokłóci,albo wiem jak dokładnie odpowie na pytanie.Może coś jest w mowie ciała tych osób,ale w mojej głowie widzę wcześniej takiego „flashcardsa” z daną sytuacją. Kiedyś często doświadczałam deja vu i innych z kategorii deja. Nadmienię,że miałam badania głowy (z innego powodu) wszystko ok. Dodam jeszcze,że kiedy mam te swoje „przeczucia” czuję się niespokojna,jakbym na coś czekała i zdekoncentrowana,mam wrażenie,że moje myśli gdzieś błądzą jakby szukały punktu zaczepienia.To teraz pytanie,czy mam już się pakować na oddział?Skąd to się bierze?Czy mieści się w granicach jakiejś normy?A jeśli jestem „zdrowa” to czy można,nazwijmy to umiejętnościami,je poszerzyć,żeby np.moc zareagować na sytuacje,które będą miały miejsce?Dziękuję,pozdrawiam i przepraszam za tak długi wywód.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pomóc osobie - której się nie zna, a która chce się zabić?

Jak pomóc osobie - której się nie zna, a która chce się zabić? Zaczęłam pisać na czacie z osobą która już nie ma na nic nadziei... ma myśli samobójcze, chce sobie już, teraz, coś zrobić. Nie wiem jak pomóc... ten... Jak pomóc osobie - której się nie zna, a która chce się zabić? Zaczęłam pisać na czacie z osobą która już nie ma na nic nadziei... ma myśli samobójcze, chce sobie już, teraz, coś zrobić. Nie wiem jak pomóc... ten chłopak miał problemy z tego co się dowiedziałam w podstawówce. Był gnębiony w klasie, nawet przez dziewczyny. W tej chwili czuje się najgorszy, bez szans na normalne życie, z ciągłym poczuciem że jest przez każdego uważany na nikogo... nie ma hobby, nie ma nic co go cieszy w życiu, twierdzi że już na niego jest za późno. Problem ma wielki i decydujący w tym, że nigdy nie miał dziewczyny a ma od pewnego czasu duży popęd seksualny. Twierdzi, że przez każdą dziewczynę jest odrzucany i już nigdy nie będzie nikogo mieć. Mówi, że śmierci chce bardziej od seksu. Miał myśli samobójcze, w których nawet nie myślał o rodzinie, chociaż nie wypytuje dokładnie jakie ma z nią kontakty... Szukał pomocy u psychologa, ale żaden mu nie pomagał. Twierdzi, że są śmieszni, karzą mu np. iść do McDonalda. Nie wiem jak mu pomóc... Powiedziałam że ma u mnie wsparcie, chociaż on mówi, że pomogłabym mu gdybym poszła z nim do łóżka inaczej myśli że w ogóle nie chce mu pomóc. Nie wiem co mam robić... Mimo że to osoba której nie znam (biorę pod uwagę, że mogą to być żarty, chociaż na prawdę wątpie...) to chce jakoś pomóc, czuje się zoobowiązana... Boje się, że coś sobie zrobi ten chłopak... proszę o wskazówki czy gdzieś go skierować, jak z nim rozmawiać, cokolwiek...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak dotrzeć do żony, która ma zaburzenia osobowości?

Witam. Mam poważny problem. Myślę, a właściwie jestem przekonany, że moja żona cierpi na zaburzenie osobowości - osobowość paranoiczną. Od lat mamy problemy w małżeństwie. Wcześniej nie przyszło by mi to do głowy, ale jak terapia małżeńska nic nie dała,... Witam. Mam poważny problem. Myślę, a właściwie jestem przekonany, że moja żona cierpi na zaburzenie osobowości - osobowość paranoiczną. Od lat mamy problemy w małżeństwie. Wcześniej nie przyszło by mi to do głowy, ale jak terapia małżeńska nic nie dała, sam zacząłem się zastanawiać i szukać, co może być przyczyną problemów. Gdy przeczytałem w internecie definicję osobowości paranoicznej i egocentryzmu, to tak jak by mnie ktoś uderzył młotkiem w głowę - to co do joty definicja stanu, w jakim znajduje się moja żona. Wtedy po drugim ataku depresji, żona chodziła na terapię indywidualną i poprosiłem ją, żeby powiedziała o tych moich spostrzeżeniach terapeutce. Sprawy się trochę polepszyły i zapomniałem o tym, ale problem pojawił się ostatnio z większym natężeniem. Z kłótni z żoną wywnioskowałem, że przechodzi terapie w kierunku tym, żeby radzić sobie z depresją, której przyczyną ogólnie rzecz ujmując jestem ja. Wygląda mi na to, że żona wprowadziła terapeutkę w swój paranoiczny sposób widzenia świata i zamiast walczyć ze źródłem problemów, żona jest zachęcana do walki ze mną. Chciałem porozmawiać o tym z terapeutką żony, ale oczywiście odpasała mi, że tak się nie powinno robić, że to co jest między nią a pacjentką może być ujawnione tylko za jej prośbą. Chciałbym też porozmawiać o tym z żoną, ale jak to przy tym problemie, nie chce ze mną rozmawiać, a moje próby dotarcia do niej tylko zaogniają sytuację. Obawiam się, że terapeutka prowadzi żonę w złym kierunku i tylko pogarsza sprawę. Co mogę, czy co powinienem w takiej sytuacji zrobić
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak przekonać mężczyznę do wizyty u psychologa?

Jak przekonac faceta do wizyty u psychologa czy podjęcia terapi ? Jesteśmy para od 5 lat. 3 lata temu przeszlam chorobę nowotworową oraz po co roku jej powrót... mieszkamy z nazeczonym za granicą i byliśmy zdani sami na siebie. W... Jak przekonac faceta do wizyty u psychologa czy podjęcia terapi ? Jesteśmy para od 5 lat. 3 lata temu przeszlam chorobę nowotworową oraz po co roku jej powrót... mieszkamy z nazeczonym za granicą i byliśmy zdani sami na siebie. W tym trudnym czasie on był dla mnie największym wsparciem. Jednak teraz gdy wstaje na nogi i staram się wrócić do codzienności widze ze on nadal żyje tym co było, tym ze na nim spoczywala duża odpowiedzialność, ma również ogromny żal do moich rodziców ze według niego za mało pomagali, dodam również że mój Facet ma problem z alkoholem gdy już zacznie nie przestanie pić dopóki nie zaśnie całkiem pijany, takie sytuacje powtarzają się co tydzień kiedy ma wolne. Baaardzo proszę o pomoc poradę, chciałabym mu jakoś pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Daniel Filipek
Mgr Daniel Filipek

Skąd się bierze w człowieku akt autoagresji?

Choruje na chad, dwukrotnie w stanie mieszanym ( w odstępie ok pół roku) dokonałam samookaleczenia ( niestety potrzebna była pomoc medyczna), moje pytanie brzmi dlaczego tak się dzieje?nigdy wcześniej i od tamtej pory nie robiłam sobie krzywdy . Skąd się... Choruje na chad, dwukrotnie w stanie mieszanym ( w odstępie ok pół roku) dokonałam samookaleczenia ( niestety potrzebna była pomoc medyczna), moje pytanie brzmi dlaczego tak się dzieje?nigdy wcześniej i od tamtej pory nie robiłam sobie krzywdy . Skąd się bierze w człowieku akt autoagresji? czy to możliwe że to przez chorobę?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego ja już nie chcę pomocy psychologicznej?

To zabawne, że ten wpis ma 6 lat, a ciągle tak dobrze oddaje to, co teraz przechodzę. Rzuciłem studia, a właściwie to nie rzuciłem, tylko przestałem chodzić. Czuję się cały czas źle, nic mi się nie chce, z niczego nie... To zabawne, że ten wpis ma 6 lat, a ciągle tak dobrze oddaje to, co teraz przechodzę. Rzuciłem studia, a właściwie to nie rzuciłem, tylko przestałem chodzić. Czuję się cały czas źle, nic mi się nie chce, z niczego nie czerpię przyjemności. Nie rozumiem po co miałbym cokolwiek robić, to jest chyba najgorsze. Wszędzie w internecie czytam tylko "musisz wierzyć w siebie" , "dasz radę" itd. No i na co mi to? Ja znam swoje możliwości, doskonale wiem, że dam radę. Wiem, że mógłbym się zebrać w sobie, douczyć się, wrócić na studia, znaleźć dobrą pracę i mieć dobre życie. Tylko nie rozumiem, po co miałbym? Życie wydaje mi się zbyt dużym nakładem pracy. W skrócie, wydaje mi się, że ilość wysiłku, jaką trzeba włożyć w życie jest nieopłacalna. Nigdy nie miałem żadnego celu, żadnych ambicji, choć wszystko mi jakoś szło, to miałem wrażenie, że robię to tylko dla zabicia czasu i nie myślenia. I tak gdzieś od 14 roku życia się to za mną snuje. Marzę wręcz o śmierci, mam na koncie dwie próby samobójcze, a odkąd poszedłem na studia jest tylko gorzej. Mam teraz 22 lata i kompletnie nie rozumiem po co mam coś robić. Jestem chyba za leniwy na życie. Mam ochotę poczekać aż rodzice umrą (żeby nie było im przykro), a potem przestać się powstrzymywać przed zakończeniem wszystkiego. Nie wiem tylko , czy dam radę, jakoś tak po prostu męczy mnie ta maska, którą noszę już prawie dekadę. Swoją drogą, byłem u psychologa i psychiatry. Pani psycholog nie miała czasu na wizyty (jakaś fundacja, nfz itp) więc przez 2 miesiące były dwie, a potem kontakt się urwał. Z psychiatrą rozmawiałem 10 minut, zadała kilka pytań, powiedziała, że nie może nic z tym zrobić i żebym sobie zrobił test osobowości, chociaż i tak pewnie nie dostanę się do psychologa, bo terminów nie ma. Potem mnie zbyła. Wydaje mi się, że ja już po prostu nie chcę pomocy. Chcę żeby mnie to niszczyło i w ten sposób znaleźć odwagę, albo żebym przynajmniej dostał tę nachalną pomoc w stylu tekstów, że "życie jest piękne", "nie poddawaj się", albo "inni mają gorzej doceń co masz", która mnie tak zirytuje, że zabiję się po prostu na złość.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy można pracować nad osobowością w wieku 25-lat?

Mam 38 lat i zdiagnozowaną osobowość zależno-unikającą oraz zaburzenia koncentracji i pamięci. Całe życie mieszkam z rodzicami i samodzielność od zawsze mnie przerażała ale w końcu za namową terapeutów a poniekąd zmuszony przez życie wyprowadzić się do innego miasta. W... Mam 38 lat i zdiagnozowaną osobowość zależno-unikającą oraz zaburzenia koncentracji i pamięci. Całe życie mieszkam z rodzicami i samodzielność od zawsze mnie przerażała ale w końcu za namową terapeutów a poniekąd zmuszony przez życie wyprowadzić się do innego miasta. W końcu normalni ludzie robią to zaraz po maturze, idąc na studia. Chciałem wreszcie „odciąć pępowinę”. Bałem się tego ale tak ułożyła się moja sytuacja zawodowa. Wynająłem mieszkanie wspólnie z sublokatorem. Na początku pensja wystarczała mi na czynsz i utrzymanie ale cały czas bałem się ,że zabraknie mi pieniędzy. Takie normalne życie skończyło się dla mnie załamaniem nerwowym i próbą samobójczą a potem hospitalizacją. Zniszczył mnie stres i smutek. Nowa sytuacja, normalna dla ludzi była dla mnie nie do przebrnięcia. Myślałem, że to tylko trudne początki. W końcu życie nie jest bajką. Ale było coraz gorzej. Nie przyzwyczaiłem do nowych warunków. Wpadłem w depresję tak głęboką, że postanowiłem się zabić. Próba się cudem nie powiodła. Nie wiem teraz, co robić. Pobyt w psychiatryku mi specjalnie nie pomógł. Wróciłem w fatalnym stanie do domu rodzinnego, mam inną pracę ale nie wiem, co robić. Chciałem po prostu pokonać strach przed życiem i podejmowaniem własnych decyzji, wyjść ze strefy komfortu. Skończyło się źle, niemalże tragicznie. Może niektórzy nie nadają się do normalnego życia? Może za późno na budowanie swojej osobowości? Najgorsze, że nadal nie widzę sensu mojej dalszej egzystencji. Nie wiem, kim jestem i czego chcę moje poczucie wartości jest zerowe. Źle się czuje wśród ludzi, bo czuję się niedostosowany społecznie Czy w moim wieku można jeszcze coś zmienić? A może już za późno na naukę życia, zwaszcza, że nie mam pojęcia co chce robić?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Małgorzata Mazurek
Dr Małgorzata Mazurek
Patronaty