Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy możliwe są zaburzenia orientacji seksualnej u partnera?

czy on jest bi/gejem? odkad sie znamy sex wygladal bardzo fascynujaco. Ogolnie partner mial zawsze niespozyta energie w tej materii. Bylo zawsze tez bardzo duzo... zabawek, przebieranek itp. W pewnym momencie jednak doszlo do mnie, ze wbrew temu co on... czy on jest bi/gejem? odkad sie znamy sex wygladal bardzo fascynujaco. Ogolnie partner mial zawsze niespozyta energie w tej materii. Bylo zawsze tez bardzo duzo... zabawek, przebieranek itp. W pewnym momencie jednak doszlo do mnie, ze wbrew temu co on mowi, sex ze mna jest na drugim miejscu. ogolnie fajnie jak jest ale raczej jest to na przeczekanie az bedzie z "dodatkami". Ta sfera byla glowna w jego zyciu. Po jakims czasie odkrylam jego "rozmowy" z innymi facetami. Bylo to okreslone jako "takie tam glupoty w internecie". Zaszokowalo mnie to, bo teksty byly naprawde bardzo mocne. Po jakims czasie trafilam na nie znowu. Tym razem poszukiwal po portalach. Szukal kogos z kim mogl by sie spotkac, umawial sie itp. Raz opisywal siebie jako pasywa, raz aktywa. zawsze podkreslal ze to jego poczatki. Ale zawsze wszystko z przebierankami itp. pelno zdjec facetow w damskich ciuchach. Nie mam dowodow czy sie z kims spotkal czy nie, wiec ciezko cos wyrokowac. Trwalo to 3miesiace. Ale co chwile wychodza jakies jego konta na roznych portalach. w duzej ciesci baaardzo stare, sprzed czasu naszej znajomosci. ale zawsze jakos chetnie na spotkania bylo. On oczywiscie wszystkiemu swiecie zaprzecza bo on nigdy by tego nie zrobil itp. Sex miedzy na mi po tym wszystkim przestal istniec. Moge tez dodac ze jest alkoholikiem. Niestety wciaz czynnym. Trwa to juz wiele, wiele lat. Zwiazek w zasadzie sie rozpadl, zostalo dziecko. A ja ciagle ta sytuacje miele w glowie i po prostu nie moge przestac o tym myslec. Czy alkohol moze spowodowac tego typu zaburzenia? Szczerze, gdyby mi sie przyznal ze cos tam lubi popatrzec czy cos... moze bym i to jakos zaakceptowala. Ale on nigdy sie do tego nieprzyzna. To tylko "glupoty, ktorych juz nie ma". A jednak kiedy straci czujnosc fotki sie znajduja na komputerze....
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zmienić fakt, że partner mnie poniża?

Witam . Mam 28l.i czwórkę dzieci. W związku z mężem jesteśmy od 10lat.zawsze był bardzo zazdrosny ale od pewnego czasu ok (2) lat może trochę dłużej zaczęły się dziać inne rzeczy i się coraz bardziej nasilają. Pojawiają się prawie codziennie... Witam . Mam 28l.i czwórkę dzieci. W związku z mężem jesteśmy od 10lat.zawsze był bardzo zazdrosny ale od pewnego czasu ok (2) lat może trochę dłużej zaczęły się dziać inne rzeczy i się coraz bardziej nasilają. Pojawiają się prawie codziennie wyzwiska Obrażanie ponizanie nawet przy obcych osobach. Mówienie ze wszystko jest źle zrobione ze nic nie umiem. Czasem nawet są popychanki i nastawienie dzieci ze jestem zła. Mam już tego dosyć i czasem jest mi bardzo cięzko i są łzy i myśli dlaczego ja??? Czy można to jakoś zmienić. Co zrobić?? Milena
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Jak radzić sobie z zaburzeniami emocjonalnymi w młodym wieku?

Od jakiegoś czasu mam takie dziwne odczucia, potrafię być zadowolona a potem nagle spadnie mi coś lub coś nie wyjdzie i mam ochotę płakać. Każde słowo z ust kogokolwiek potrafi mnie zranić na tyle że czuję do siebie nienawiść, czuję... Od jakiegoś czasu mam takie dziwne odczucia, potrafię być zadowolona a potem nagle spadnie mi coś lub coś nie wyjdzie i mam ochotę płakać. Każde słowo z ust kogokolwiek potrafi mnie zranić na tyle że czuję do siebie nienawiść, czuję się bezużyteczna, zdeptana, nie warta niczego. Nie akceptuję się od kiedy pamiętam, nie umiem rozmawiać z ludźmi i często mam dosyć siebie samej. Nie wiem co mam robić to wszystko mnie męczy. To wszystko trwa już ponad rok, moja samoocena jest tak niska ze jej prawie nie ma. Ciągle też płacze, ciężko jest mi zasnąć ale jak już mi się uda do spie do popołudnia i mimo to nadal jestem koszmarnie zmęczona. Mam wrażenie że jestem jakimś wadliwym egzemplarzem. Czy to co czuję jest normalne? Bo już sama nie wiem ale tak mi z tym źle że nie daje sobie rady.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy możliwe, że to zaburzenie urojeniowe w tak młodym wieku?

Witam. Mam 27 lat, 1,5 roku temu zglosilem sie do psychologa z problemem, ze boje się własnego brata, bałem się, że chce mnie skrzywdzić, wczesniej byłem z pewną dziewczyną i zauważylem ze ona funkcjonuje zupelnie inaczej niż ja, ja zylem... Witam. Mam 27 lat, 1,5 roku temu zglosilem sie do psychologa z problemem, ze boje się własnego brata, bałem się, że chce mnie skrzywdzić, wczesniej byłem z pewną dziewczyną i zauważylem ze ona funkcjonuje zupelnie inaczej niż ja, ja zylem w ciąglym strachu i stresie, ze brat chce mnie skrzywdzić, nie rozmawialem z bratem 8 lat, kiedyś sie go balem bo mi grozil, ale pozniej musialo to sie przerodzić w psychoze, nie wiem na studiach naduzywalem alkoholu i troche palilem maruhuane, nie wiem kiedy to sie stalo, ale ze zwyklego strachu przerodzilo sie to psychoze, musialem miec 20 pare lat, i zylem w ciaglym strachu, mialem swiadomosc ze jest ze mna cos nie tak ale balem sie isc do psychiatry, bo nie chcialem byc psycholem, dzis mi to nie przeszkadza, balem sie ze to schizofrenia, lekarz na 1 wizycie myslal ze to lęki, i dal mi antydepresant ale nie pomagal, wiec wrocilem i dal mi neuroleptyk, ktory oczywiscie pomogl, ale czulem sie po nim fatalnie, teraz jestem na 125mg solianu, minelo juz 1,5 roku leczenia, czy to moze byc schizofrenia? Czy tak jak wypisal mi doktor ze to uporczywe zaburzenie urojeniowe F22, czytalem w internecie ze to dotyka raczej osob ok 35 roku zycia, i ciagle sie zastanawiam co mi bylo, dzis na tej dawce czuje sie zdrowy? Czy mozliwe ze to zaburzenie urojeniowe w tak mlodym wieku? Prosze o pomoc specaliste.
odpowiada 2 ekspertów:
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy możliwa była zdrada w związku?

Witam jestem ze swoim chłopakiem ponad 2 lata. Łatwo go wyprowadzic z rownowagi oraz ciezko z nim o powazna rozmowe gdy jest problem. Wiele razy w zwiazku sie klocilismy jak to bywa. Dziś natomiast dowiedziałam się od jego kolegi, że... Witam jestem ze swoim chłopakiem ponad 2 lata. Łatwo go wyprowadzic z rownowagi oraz ciezko z nim o powazna rozmowe gdy jest problem. Wiele razy w zwiazku sie klocilismy jak to bywa. Dziś natomiast dowiedziałam się od jego kolegi, że na początku związku czyli 2 lata temu flirtował z kelnerkami podczas obozu 2 tygodniowego i prosił kolegę żeby mi nic nie wspominał. Dodam iż takie sytuacji się dwa razy powtórzyły rok temu natomiast mu wybaczyłam. Nie wiem czy porozmawiać z moim partnerem o tym czy jednak nie warto rozdrapywać przeszłości? Bardzo mnie to męczy, ponieważ wprost go zapytałam czy coś się wydarzyło na obozie to skłamał mi, że nie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Jak poradzić sobie po rozstaniu z partnerem w wieku 33-lat?

Jak poradzic sobie po rozstaniu?? Bylam z partnerem ponad 6 lat. W 2016 roku urodzilo nam sie dziecko. Ok pol roku po urodzeniu partner odsunal sie ode mnie. Probowalam z nim o tym rozmawiac wyjasnic ale nie chcial, po... Jak poradzic sobie po rozstaniu?? Bylam z partnerem ponad 6 lat. W 2016 roku urodzilo nam sie dziecko. Ok pol roku po urodzeniu partner odsunal sie ode mnie. Probowalam z nim o tym rozmawiac wyjasnic ale nie chcial, po kolejnych kilku miesiacach stwierdzil, ze mnie juz nie kocha i nie chce byc ze mna. Sakowalam swoje rzeczy i wyprowadzilam sie z corka do rodzicow. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze ciagle dzwoni, ze widujemy sie przynajmniej raz w tygodniu bo na dziecku mu zalezy. A ja nie mam jak zapomniec i ciagla ta rana jest rozdrapywana. To dobrze ze interesuje sie dzieckiem i mu zalezy ale ja cierpie przez to bardziej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Czy melisa, chmiel, kozłek lekarski albo głóg w tabletkach wchodzą w interakcje z tymi lekami?

Mam 23 lata, jestem mężczyzną.Zażywam leki:amisan(amisulpryd),kwetaplex xr(kwetiapina),paroxinor(paroksetyna),egzysta(pregabalina).Czy melisa, chmiel, kozłek lekarski albo głóg w tabletkach wchodzą w interakcje z tymi lekami?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Agresja i przemoc w małżeństwie

Witam :) Pisze w sprawie mojego męża.jesteśmy razem 4 lata, w tym 2 lata po ślubie który wzięliśmy bardzo młodo (20 lat) ze względu na moją ciążę i presje jaka była wywierają na nas przez rodziców. Pomimo ze poradzilismy sobie... Witam :) Pisze w sprawie mojego męża.jesteśmy razem 4 lata, w tym 2 lata po ślubie który wzięliśmy bardzo młodo (20 lat) ze względu na moją ciążę i presje jaka była wywierają na nas przez rodziców. Pomimo ze poradzilismy sobie z tym finansowo i życiowo to mam wrażenie ze psychicznie nie byliśmy gotowi. Mój mąż właściwie już po kilku miesiącach naszego związku zaczął wykazywać zachowania agresywne z tym że tego nie zauwazalam bądź tłumaczyłam na różne sposoby. Z czasem te zachowania urosły do takiego stopnia ze zaciska pięści, w charakterystyczny sposób wykrzywia twarz i w szale potrafi z całej siły po kilka razy mnie kopnąć, popchnąć, szarpać lub uderzać z pięści w różne czeani ciała, czasami uderza też otwarta dłonią w tył głowy. Podczas takiego ataku grozi mi ze mnie zabije, próbuje zastraszyć i przeraźliwie przeklina. Skutkiem tego ataku jest moje posiniaczone ciało i dziecko którego nie można uspokoić. Nie ukrywam że ja też jestem osobą impulsywna i nie potrafię nadstawic policzka i na ataku agresji często odpowiadam agresja fizyczną lub słowna. Nasi rodzice i przyjaciele uwazaja ze mam wspanialego meza, bo wszystkim opowiada jak bardzo mnie kocha. Az glupio mi sluchac tych klamstw. Najgorsze jest chybabto ze on w to wierzy i nie wiem...nie widzi problemu? Straciliśmy z mężem resztki szacunku do siebie. Z zewnatrz wygladamy na kochajaca sie rodzine, mamy zadbane, madre dziecko i pieknie urzadzone mieszkanie ale za zamknietymi drzwiami rozgrywa sie dramat. Najbardziej jednak szkoda mi naszego dziecka.Gdyby nie ono już dawno zostawilabym męża, gdyż uwazam ze jest toksyczna osoba i wspólnie tworzymy toksyczny związek. Czy jest dla nas ratunek ? Czy ataki agresji można całkowicie wyeliminować tak aby sie nie powtarzały ? Czy stracona twarz i szacunek da się odzyskać?Ja u siebie podejrzewam depresję. Nie mam energii do życia. Wykonuje absolutne minimum, mam kłopoty z snem. Nic mnie nic cieszy, nieam ochoty wychodzić z łóżka. Do jakiego specjalisty zwrocic sie po pomoc? Proszę pomóżcie!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak nauczyć się kompromisu w związku?

Ciągłe kłótnie w związku i brak kompromisu. Jestem ze swoim partnerem od 5 miesięcy. Na początku dogadywaliśmy się świetnie, jestem bardzo cierpliwą osobą i z początku nie wymagam zbyt wiele. Mój partner przeszedł wiele w życiu. Poznaliśmy się gdy kończył... Ciągłe kłótnie w związku i brak kompromisu. Jestem ze swoim partnerem od 5 miesięcy. Na początku dogadywaliśmy się świetnie, jestem bardzo cierpliwą osobą i z początku nie wymagam zbyt wiele. Mój partner przeszedł wiele w życiu. Poznaliśmy się gdy kończył terapię (uzależniony od narkotyków). Nasz związek od razu stał się związkiem na odległość. Wspierałam i nadal wspieram mojego partnera. Nie potrafię do końca powiedzieć czy mogłam dostać od niego to samo. Zawsze kiedy potrzebowałam uwagi musiałam o nią walczyć kłótniami. Teraz dogadujemy się w codziennych sprawach, ale doszło z mojej strony do braku zaufania i zazdrości. Mam niską samoocenę. Wymagam od chłopaka czułości i ciągłego dowartościowania mnie. Sama nie potrafię tego zrobić. Bardzo często go to denerwuje. Uważa, że sam musi chcieć powiedzieć mi coś miłego. Szczerze się z nim zgadzam, ale brak własnej wartości i pisanie ciągłych czarnych scenariuszy jest ode mnie silniejsze. Kiedyś tworzyłam półtora roczny związek na odległość, w którym chłopak mnie zdradził. Widujemy się w weekendy dwa razy w miesiącu. Mniej więcej. Teraz przyjeżdża do mnie na dwa tygodnie, a ja nie chcę nic zepsuć. Bardzo często wypominam mu jakieś głupoty typu: zapytał kolegę o jakąś dziewczynę, przypomniało mi się, że powiedział w żartach, że jestem gruba (jestem szczupłą dziewczyną). Raz pokłóciliśmy się tak bardzo, że doszło do rozstania. To było półtora miesiąca temu. Założył sobie wtedy konto na portalu randkowym i ja na złość zrobiłam to samo. Bardzo mnie to zabolało, jego też. Uświadomił sobie jak wiele stracił. Wróciliśmy do siebie. Wiem, że związek z osobą uzależnioną nie jest łatwy. Taka osoba uczy się nowego siebie oraz jak traktować inne osoby. On jest taki, że potrafi być cudowny dla obcych osób, a te najbliższe rani bez żadnych skrupułów. Wiele przeszliśmy, jeżeli chodzi o żale wobec siebie. Tyle rzeczy we mnie buzowało, że byłam przychylna na każde jego zachcianki. Rezygnowałam wiele razy z własnego zdania byleby się nie kłócić, bo nie potrafiliśmy rozwiązać problemu. Ja mam swoje racje, on swoje i każde z nas jest uparte by wpoić coś drugiej osobie. Potem długo nad tym myślimy i dochodzimy do wniosku, że druga strona ma racje. Te wszystkie sytuacje wywołały we mnie napięcie, że potrafiłam się czepiać o głupią zmianę piosenki. Jestem osobą, która często łapie za słówka, ironizuje i się obraża. Nie chcemy z siebie rezygnować. Kochamy się, tak myślę. Mój partner często mi to mówi, ja jemu też. I faktycznie tak jest. Głęboko się nad tym zastanawialiśmy. Chcemy wspólnie znaleźć jakiś złoty środek do naszego szczęścia. Ponadto w łóżku jest nam bardzo dobrze. Gorzej jest z niego wyjść momentami i zrobić coś wspólnie. To nie zdarza się zbyt często, ale zdarza. On lubi decydować o wszystkim, zbyt pochopnie podejmuje decyzje i na końcu pyta mnie o zdanie. Jak jest odmienne to jest wojna. Niekiedy potrafi mi przytaknąć, ale potem od razu zmienia zdanie, więc i tak wychodzi na jego. Z bezsilności nie walczę o swoje, żeby nie było nieporozumień. Tyle, że to bezsensowne działanie, bo później wybucham po tygodniu, kiedy to wszytko się we mnie dusi. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Marzena Janiszewska
Mgr Marzena Janiszewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć nerwicę i ataki paniki?

Witam serdecznie. Mam 20 lat i rozważam powrót do polski, jednak jest pewien proble. Od roku mieszkam w Anglii i tutaj właśnie złapałem nerwice i ataki paniki. Moja poerwsza podróż do Anglii była już mocno ciężka i traumatyczna a... Witam serdecznie. Mam 20 lat i rozważam powrót do polski, jednak jest pewien proble. Od roku mieszkam w Anglii i tutaj właśnie złapałem nerwice i ataki paniki. Moja poerwsza podróż do Anglii była już mocno ciężka i traumatyczna a teraz dodatkowo jak myśle, ze miałbym znowu lecieć 2,5h robi mi się słabo. Czy są jakieś sposoby by przetrwać lot samolotem bez panicznego strachu? Znajomi mi polecali się napić alkoholu na pokładzie i ponoć ma być dobrze, jednak wolałbym zaczerpnąć opinii specjalistów. Dziękuje i pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy jest w ogóle szansa na powrót do stanu sprzed palenia?

Mam 26 lat, przez ostatnie 6 lat paliłam marihuanę. Najpierw okazjonalnie, później coraz częściej, aż w końcu codziennie. Dzień zaczynałam od lufki,po śniadaniu kolejna i tak cały dzień. I tak trwało te wszystkie lata, aż któregoś dnia zdałam sobie sprawę,... Mam 26 lat, przez ostatnie 6 lat paliłam marihuanę. Najpierw okazjonalnie, później coraz częściej, aż w końcu codziennie. Dzień zaczynałam od lufki,po śniadaniu kolejna i tak cały dzień. I tak trwało te wszystkie lata, aż któregoś dnia zdałam sobie sprawę, że jestem uzależniona i jak zioło negatywnie na mnie wpływa, głównie na mózg. Zawszę byłam uważana za inteligentną, wygadana i bardzo rozgarniętą osobę. Zdałam sobie sprawę ile straciłam, udało mi się rzucić miesiąc temu. Ale niestety ciągle odczuwam negatywne skutki, problemy z koncentracją, beznadziejna pamięć krótkotrwała, ogólna niechęć do życia i do działania (moje życie towarzyskie praktycznie nie istnieje)... jak sobie z tym poradzić? Zaczęłam brać żeń-szeń syberyjski na poprawę pracy mózgu, ale czuję, że to za mało. Czy jest w ogóle szansa na powrót do stanu sprzed palenia, jeśli tak to jak sobie pomóc? z góry dziękuje za odpowiedź
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak powinny być wyznaczane terminy wizyt psychologa?

Dzień Dobry, Chciałbym zadać pytanie.Otóż chodzę do psychologa,po skończonej wizycie ja sam idę do rejestracji zamawiam następną wizytę.Czy to jest właściwe ? Czy nie powinno być tak że psycholog biorąc mój stan psychiczny pod uwagę ,czy jest pilny nie sam... Dzień Dobry, Chciałbym zadać pytanie.Otóż chodzę do psychologa,po skończonej wizycie ja sam idę do rejestracji zamawiam następną wizytę.Czy to jest właściwe ? Czy nie powinno być tak że psycholog biorąc mój stan psychiczny pod uwagę ,czy jest pilny nie sam powinien wyznaczyć mi termin ,a nie ja według własnego uznania ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy wizyta u specjalisty z moim stanem psychicznym jest naprawdę konieczna?

Dzień dobry, od dłuższego czasu borykam się z problemem zmiennych nastrojów, napadów smutku. Od zawsze jestem osobą mocno przeżywającą wszystko i od zawsze miewałam okresy kiedy wszystko było ok po których przychodził czas mocnego obniżenia nastroju. Taki dołek trwał kilka... Dzień dobry, od dłuższego czasu borykam się z problemem zmiennych nastrojów, napadów smutku. Od zawsze jestem osobą mocno przeżywającą wszystko i od zawsze miewałam okresy kiedy wszystko było ok po których przychodził czas mocnego obniżenia nastroju. Taki dołek trwał kilka dni i wszystko wracało do normy. Od około 2 miesięcy jestem właściwie bez przerwy w dołku. Potrafię mieć dobry nastrój maksymalnie przez jeden dzień i znowu dołek i płacz. Prześladuje mnie poczucie beznadziei, mam wrażenie, że kompletnie do niczego się nie nadaje i nic co robię mnie nie cieszy. Mam wrażenie, że to ciągle mało żeby siebie zadowolić. Od 9 miesięcy jestem w związku z kimś kogo bardzo kocham i na kim bardzo mi zależy. Swoimi nastrojami psuje to, widzę jak druga strona się z tym męczy, a mimo to często sama prowokuje kłótnie. Nie wiem dlaczego i po co... Naprawdę nie wiem co mam już robić ze sobą, kompletnie sobie nie radzę. Kilkakrotnie słyszałam już zarówno od partnera jak i innych bliskich, ze powinnam udać się do psychologa, zeby sobie pomóc, ale... ciągle wydaje mi się że sama sobie poradzę, że mi przejdzie, że to normalne. Przeciez różni ludzie różne kwestia przeżywają inaczej. Czy wizyta u specjalisty jest naprawdę konieczna?
odpowiada 2 ekspertów:
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy ja mam depresję wraz z chronicznym stresem?

Witam. Nie jestem do końca przekonana, ale podejrzewam, że od dłuższego czasu mam depresję wraz z chronicznym stresem. Wszystko rozpoczęło się dwa laya tenu, kiedy ze swoim partnerem przeprowadziłam się do innego miasta zaraz po studiach. Po pół roku od... Witam. Nie jestem do końca przekonana, ale podejrzewam, że od dłuższego czasu mam depresję wraz z chronicznym stresem. Wszystko rozpoczęło się dwa laya tenu, kiedy ze swoim partnerem przeprowadziłam się do innego miasta zaraz po studiach. Po pół roku od przeprowadzki kiedy nie mogłam znaleźć pracy zaczęło się. Miałam problemy ze snem, na początku budziłam się o 6... później o 4. Kiedy w końcu dostałam pracę nie potrafiłam się z niej cieszyć. Przestałam wychodzić z domu, później zaczęły się kłótnie. Przestałam się sobie podobać. Moje życie okropnie zwolniło. Czułam się niepotrzebna... i to ciągle pytanie "dlaczego to właśnie mnie spotyka" Otoczenie mówi żebym wzięła się w garść, że przesadzam. Aktualnie mieszkam na 9 piętrze i nie ma dnia żebym nie myślała jak go wykorzystać by to wszystko zakończyć. Boję się iść do lekarza i boję się jutra. Co mam zrobić? Czy jest możliwość, żebym sobie poradziła z tym sama?!
odpowiada 4 ekspertów:
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik
Mgr Renata Trojan-Satora
Mgr Renata Trojan-Satora
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Pod jaką chorobę/choroby można przypisać moje objawy?

Będąc jeszcze dzieckiem już miałam objawy nerwicy natręctw, czyli np. sprawdzałam czy na pewno zgasiłam światło, zakręciłam kran, zamknęłam lodówkę. Potem doszły już myśli, które również trwają trwają do dziś - czasem, np, kroję nożem jakieś warzywo i wyobrażam sobie... Będąc jeszcze dzieckiem już miałam objawy nerwicy natręctw, czyli np. sprawdzałam czy na pewno zgasiłam światło, zakręciłam kran, zamknęłam lodówkę. Potem doszły już myśli, które również trwają trwają do dziś - czasem, np, kroję nożem jakieś warzywo i wyobrażam sobie co by się stało gdybym kogoś dźgnęła teraz tym nożem (mam wyobrażenie że własnie kogoś dźgnęłam) i te myśli i tym podobne mnie przerażają, bo ja nie chciałabym nigdy czegoś takiego zrobić. Np. nastawiam sobie budzik na 8 rano i cały czas patrzę czy na pewno nastawiłam na następny dzień ten budzik i czy na 8 rano. Myśli samobójcze mam nawet gdy mam dobry humor czyli pojawiają się codziennie. Nastrój zmienia mi się bez powodu aż kilka razy w ciągu dnia np. myślę pesymistycznie o przyszłości i że wszystko nie ma sensu a niedługo potem planuję przyszłość w kolorach i tak na przemian w różnych odstępach czasowych. Nawet do swojej pracy jakoś trochę lubię chodzić (czasem jest mi w niej naprawdę ciężko, ale lepszy jest ból fizyczny niż psychiczny). Odkąd poszłam do pracy czyli przełamując swoją depresję chcę coraz częściej wychodzić z domu by uciec od nadmiernego rozmyślania, bo to nie daje mi spokoju, ale mimo wszystko dalej jest tak samo tylko że w pracy rozmawiam z ludźmi i trochę odpoczywam od bólu psychicznego, a w domu znowu depresja i nerwica rozrywa mnie od środka. Czyli zastosowanie znanego powiedzenia "idź pobiegaj, wyjdź do ludzi, depresja nie istnieje" jakoś mi nie pomogło tzn nie wyleczyło mnie. Nie wiem jak uspokoić swoje myśli, jak nie mieć tych ciągłych zmian nastrojów. Podobno ludzie z depresją najchętniej przeleżeliby cały dzień w łóżku, a ja co prawda lubię długo spać, ale próbuję się jakoś ratować, bo już chyba tracę nad tym wszystkim kontrolę. Chodzę do pracy, nie leżę w łóżku cały dzień, rozmawiam z ludźmi, a mimo wszystko dalej jestem uwięziona w swojej głowie. Próbuję szukać odpowiedzi, pomocy, nie chcę zranić bliskich moim samobójstwem, nie poznaje siebie, sama się boję że kiedyś coś we mnie wstąpi i nie będzie zahamowania przed samobójstwem. Mam wrażenie, że umieram od środka. Mam bardzo zszarganą psychikę. W gimnazjum mi dokuczano, szydzono ze mnie i to się pewnie też do tego przyczyniło. Boję się trochę niektórych ludzi których za bardzo nie znam. Nie trudno jest mnie sprowokować do płaczu i bym kogoś uderzyła. Stałam się zbyt nerwowa. Mam problemy z koncentracją. Chcę po prostu zacząć żyć normalnie bez tych zmian nastrojów, chcę zacząć być sobą i cieszyć się życiem, ale nie potrafię bo coś mnie hamuje, te zmiany nastrojów, te nerwice, te lęki i depresja, myśli samobójcze które podpowiadają mi by skończyć ze sobą od tak nawet bez powodu. Czy da się mi jakoś pomóc? To co napisałam pod jaką chorobę/choroby można przypisać? Proszę o rozwinięte odpowiedzi, nie proszę o krótką odpowiedz typu "proszę udać się do specjalisty".
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co robić podczas napadów?

mam napady nie często podczas snu śmiechu czasem płaczę czasem się śmieję i to mnie bardzo denerwuje co mam robić w takiej sytuacji przy tych napadach nie mogę zamknącv oczu bo jest gorzej nie mogę połknąc nawed śliny bo zaraz mnie atakuje
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Jak nauczyć się utrzymywać kontakt wzrokowy z ludźmi?

mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego. Pracuję w bardzo dużej firmie i mam mnóstwo interakcji z dużą ilością osób. Bardzo ciężko utrzymywać mi kontakt wzrokowy w bezpośrednim spojrzeniu i robię co chwila uniki. Myślę, że główną przyczyną jest to, że... mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego. Pracuję w bardzo dużej firmie i mam mnóstwo interakcji z dużą ilością osób. Bardzo ciężko utrzymywać mi kontakt wzrokowy w bezpośrednim spojrzeniu i robię co chwila uniki. Myślę, że główną przyczyną jest to, że miałem silnego zeza w dzieciństwie (dzisiaj w okularach już chyba niewidocznego) , ale jednak jakoś mnie to stresuje, że zostaną źle postrzegany poprzez kolegów. Nie muszę tłumaczyć, jak bardzo jest to dyskomfortowe doświadczenie. Po konsultacji okulisty i optometry mam dobrze dobrane okulary, bardzo dobre soczewki, a mimo wszystko czasami mam ochotę zapaść się pod ziemię z tego powodu. Co radzicie? Mężczyzna, 34l, Warszawa
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Zez Psychologia

Jak radzić sobie ze swoim złym nastawieniem?

Jestem osobą która ostatnim czasem wszystko pszeszkadza, i tym gdzie byłam uważana za osobę cicha jestem teraz człowiekiem wrednym na tyle że mało co bym straciła swojego męża więcznie go krytykuje krzyczę do niego nie wiem co się dzieje nie... Jestem osobą która ostatnim czasem wszystko pszeszkadza, i tym gdzie byłam uważana za osobę cicha jestem teraz człowiekiem wrednym na tyle że mało co bym straciła swojego męża więcznie go krytykuje krzyczę do niego nie wiem co się dzieje nie mogę sobie z tym poradzić. Jestem ostatnim zerem który pastwiska się na swoich bliskich
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co znaczą te głosy i sny w mojej głowie?

Witam serdecznie. bardzo bym prosiła o poradę, do kogo sie zwrócić jakiego lekarza, poniewaz mam problemy z snem, tzn nie z zasypianiem nie ze nic mi sie nie sni wrecz odwrotnie. Mam 30 lat i odkad pamietam prawie codziennie mi... Witam serdecznie. bardzo bym prosiła o poradę, do kogo sie zwrócić jakiego lekarza, poniewaz mam problemy z snem, tzn nie z zasypianiem nie ze nic mi sie nie sni wrecz odwrotnie. Mam 30 lat i odkad pamietam prawie codziennie mi sie cos sni, po 2, 3 a nawet wiecej snów na noc . 80 % snów z całego mojego zycia pamietam. Pamietam je z dokładnością, kolory, ruchy, odczucia wszystko. są sny gdzie za jakis czas sa one rzeczywistoscia, sa sny gdzie budze sie przerażone, sa sny gdzie je pamietam ale nie potrafie opisac je słowami, sa sny gdzie sny same o sobie przypominaja, tzn pamietam co mi sie snilo, ale nie pamietam (to jest dziwne) i ten sen przypomina mi o sobie na drugi dzien pojawiajac u mnie chwilowe przerazajace dreszcze i sekundowe wylaczenie sie ze swiata , i wtedy wiem ze to sen przypomina mi ten sen (ciezko to opisac) i wtedy przez te kilka sekund pamietam ten sen i mogla bym go opisac ze szczegółami a potem pamietam ale nie umiem go opisac. i to sie dzieje na drugi dzien gdy jestem w ruchu nie spie. mam sny gdzie w snie odczuwałam cos pieknego , cos cudownego nie do opisania w realnym swiecie uczucie, gdy sie budzilam pamietam ten sen do tj pory go pamietam i nadal mam gdy sb o tym snie przypomne ( mniejsze ale podobne) uczucie czegos pieknego. mam sny gdzie budze sie i nie potrafie sie ruszyc ( czytalam juz o tym bezruch we snie) ale ja mialam cos takiego spalam obudzilam sie otworzyłam oczy , ale nie potrafilam sie ruszyc i wolalam kolezanke ktora spala na drugim łozku o pomoc , a ja nie potrafilam sie ruszyc ona mnie nie slyszala a ja mialam otwarte oczy i na nia patrzyłam, i nagle oczy zamknelam i widzialam calkiem inny obraz a odczucie mialam nadal to samo ze sie nie moge ruszyc i ze ja wołalam o pomoc . tak jakbym obraz inny a uczucie inne . Tzn opisze moze dokladniej... uczucie ze sie nie moge ruszyc ze wolam o pomoc , a w tym samym czasie widze w moich oczach jak kolezanke wyrzucaja z pracy i ona ubiera plecak i odchodzi ale uczucie nadal ze ja wolam bo sie nie moge ruszyc , a sni mi sie czy widze cos innego. tak jakby bylo mnie dwie, ja sie nie moge ruszyc i druga ja sni mi sie jakis sen . ( a ta kolezanke za 3 dni wyrzucili faktycznie z pracy ) tych snów jest wiecej , kazdy sen jest różnego rodzaju , moze bym tak tego nie przezywała tylko mówila sb a snilo mi sie cos tam, ale te sny tak na mnie dzialaja , bo ja je tak mocno pamietam, odczuwam rozne uczucia nawet po kilku latach kilkunastu . mowili popatrz odrazu w okno nie bedziesz pamietam, nic to nie daje. Snia mi sie ludzie gdzie nigdy tych ludzi nie widzialam , snia mi sie zmarli, i bliscy i zupelnie obcy , ktorych gdzies tam kiedys znalam i przychodza do mnie we snie, sni mi sie niebo, snia mi sie aniolowie, Matka Boza mi sie sni, ale mam i takie sny gdzie sni mi sie wojna, snia mi sie zolnierze, snia mi sie biedni ludzie, islam, zabójcy, katastrofy te male i te wielkie, mam tez sny gdzie sni mi sie jakby to byl film sfiction, sni mi sie ze ratuje wiele ludzi kosztem moim ze ja sie poddaje aby inni byli ocaleni. Czasami mam sen ze slysze pukanie to pukanie jest takie oczywiste bo ja je slysze . sni mi sie ze leze na lozku otwieram oczy i widze jak snie jak leze na lozku z moim narzeczonym i widze jak on spi od sciany ja od brzegu i patrze na siebie i widze co mi sie sni w mojej głowie. I wiele innych snów ktore moglabym opisywac bez konca. Męcze sie juz ponieważ nie to jest nie wyspana tylko to wszystko jest w mojej głowie caly czas , nie jest tak ze minie kilka lat i ja o tym zapomne wszystko pamietam z kazdym szczegółem. Prosze mi podpowiedzieć co robic do kogo sie udac , bo juz sie zastanawiam czy to jest normalne ? Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy mój partner ma ciężkie chwile?

Mój chłopak ma „okres”? Jestem uczennica technikum i mam chłopaka od roku. Ostatnio z dnia na dzień stał się taki oschły. W szkole nawet nie przytuli ani nie pogada. Jedynie na przywitanie przytuli lub pocałuje ale tak od nie chcenia.... Mój chłopak ma „okres”? Jestem uczennica technikum i mam chłopaka od roku. Ostatnio z dnia na dzień stał się taki oschły. W szkole nawet nie przytuli ani nie pogada. Jedynie na przywitanie przytuli lub pocałuje ale tak od nie chcenia. W stosunku do swoich kolegów zachowuje się normalnie. Gdybym ja do niego nie napisała to on by się wogole nie odezwał. Ostatnio nie wytrzymałam i zapytałam go wprost co się dzieje. Odpowiedział mi ze sam tego nie wie. To ja go spytałam kiedy mu to przejdzie a on ze nie ma pojęcia i ze nie robi mi tego specjalnie. Co ja mam zrobić w takiej sytuacji?... Tęsknie za jego dawną osobą...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Patronaty