Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 0 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Dlaczego moje samopoczucie jest obniżone?

Dzień dobry, od kilku miesięcy czuje się gorzej. Nie mam chęci na nic, nie widzę sensu spotykania się ze znajomymi, z każdym mam slabyszy kontakt lub nie odzywamy się. Nie mam ochoty wychodzić z nikim i rozmawiać, często płacze, czasem... Dzień dobry, od kilku miesięcy czuje się gorzej. Nie mam chęci na nic, nie widzę sensu spotykania się ze znajomymi, z każdym mam slabyszy kontakt lub nie odzywamy się. Nie mam ochoty wychodzić z nikim i rozmawiać, często płacze, czasem mam siłę zrobić coś w domu a czasem nie. W dodatku czuje się nieatrakcyjna, w ostatnim czasie coraz częściej o tym myślę. Nie wiem co ze sobą zrobić, nie widzę sensu niczego. Ponadto nie potrafię podjąć szybko decyzji i myślę wtedy całkiem o czymś innym. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Nie mam ochoty nawet isc do psychologa, bo mam wrażenie że mnie nie zrozumie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
lek. Magdalena Reszczyńska
lek. Magdalena Reszczyńska
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy takie zachowanie 3-latki jest niepokojące?

Dzień dobry moja córka ma prawie 3 latka i roku ma laleczkę która całkiem niedawno nie była dla niej ważna. Od jakiś 2 tygodni córka wszędzie chodzi z lala kapie się z nią, do babci jędze z lalka i na... Dzień dobry moja córka ma prawie 3 latka i roku ma laleczkę która całkiem niedawno nie była dla niej ważna. Od jakiś 2 tygodni córka wszędzie chodzi z lala kapie się z nią, do babci jędze z lalka i na spacery też z lalka..... Do tego nie raz rozmawia z ta lalka i zamyka drzwi do pokoju.... Nie wiem czy jest to normalne czy powinnam się martwić.... Proszę i szybka odpowiedź...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak poradzić sobie z tym obrzydzeniem?

Dzień dobry. Mam 20 lat, jako nastolatka często czułam podniecenie seksualne, lecz teraz zanikło. Ze względu na zaburzenia odżywiania straciłam miesiączkę i myślałam, że to właśnie z tego powodu nie odczuwam już podniecenia. Jestem w procesie zdrowienia, teraz odczuwam podniecenie... Dzień dobry. Mam 20 lat, jako nastolatka często czułam podniecenie seksualne, lecz teraz zanikło. Ze względu na zaburzenia odżywiania straciłam miesiączkę i myślałam, że to właśnie z tego powodu nie odczuwam już podniecenia. Jestem w procesie zdrowienia, teraz odczuwam podniecenie sporadycznie, bardzo trudno jest je wywołać. Czuję obrzydzenie na myśl o czyimś dotyku na moim ciele, lecz jednocześnie bardzo chciałabym być aktywna seksualnie. Jakie kroki mogę podjąć by przeciwdziałać temu problemowi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co może znaczyć ta nerwowość e takich sytuacjach?

Dzień dobry, mam nietypowy problem, będę bardzo wdzięczny za odpowiedź. Od jakiegoś czasu mam dziwne uczucie jak np ręką ociera się o rękę, nogi się stykają koszulka ociera się o ciało, i to powoduje nerwowość,, drażliwosc, napinanie mięśni,, po prostu... Dzień dobry, mam nietypowy problem, będę bardzo wdzięczny za odpowiedź. Od jakiegoś czasu mam dziwne uczucie jak np ręką ociera się o rękę, nogi się stykają koszulka ociera się o ciało, i to powoduje nerwowość,, drażliwosc, napinanie mięśni,, po prostu jest to bardzo męczące bo ciągle o tym myśle i to mnie drażni, utrudnia funkcjonowanie, nie wiem czy to kwestia głowy czy czegoś innego.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło

Dlaczego rodzina tak się zachowuje wobec mnie?

Jaka jest przyczyna wyśmiewania każdej rzeczy lub każdego pomysłu przez rodzinę i rodzeństwo? Przykład z ostatniej chwili - mamy duży ogród i aby wykosić cały trawnik potrzeba rozwijać dwa przedłużacze. Zaproponowałem niecały miesiąc temu, aby kupić kosiarkę spalinową, żeby nie... Jaka jest przyczyna wyśmiewania każdej rzeczy lub każdego pomysłu przez rodzinę i rodzeństwo? Przykład z ostatniej chwili - mamy duży ogród i aby wykosić cały trawnik potrzeba rozwijać dwa przedłużacze. Zaproponowałem niecały miesiąc temu, aby kupić kosiarkę spalinową, żeby nie musieć rozwijać i ciągnąć kabli za sobą. Zostałem wyśmiany. Wczoraj bez mojej wiedzy ani żadnej informacji kurier przywiózł kosiarkę spalinową. Jaka jest przyczyna takiego zachowania z ich strony, jak to fachowo nazwać?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia Emocje

Z czego może wynikać mój stan?

Nie wiem w zasadzie od czego zacząć.Moje problemy zaczęły się od momentu ukończenia gimnazjum i przejścia do szkoły zawodowej.Co prawda w gimnazjum miałem już problemy z koncentracją,a w zawodówce doszły do tego zaburzenia lękowe.Podczas odbywania praktyk w małym zakładzie... Nie wiem w zasadzie od czego zacząć.Moje problemy zaczęły się od momentu ukończenia gimnazjum i przejścia do szkoły zawodowej.Co prawda w gimnazjum miałem już problemy z koncentracją,a w zawodówce doszły do tego zaburzenia lękowe.Podczas odbywania praktyk w małym zakładzie cukierniczym niejednokrotnie jak miałem coś do wykonywania jakąś czynność miałem trudności z zrealizowaniem danych prac.Tylko raz trzęsły mi się ręce z nerwów,mimo to że wszyscy mieli do mnie cierpliwość aż do pewnego momentu.Podczas gdy ktoś do mnie coś mówił miałem wrażenie tak jakby mój mózg tego nie odbierał(wrażenie plątaniny słów zupełnie nic nie znaczących).Po dłuższym okresie takiego stanu rzeczy miałem poważne rozmowy z szefem,że nie potrafię słuchać.Podczas tych rozmów kręciło mi się w głowie,trząsłem się cały w środku,nie mając na to żadnego wpływu i nie wiedząc jak sobie z tym radzić.W szkole zawodowej zawsze chciałem się czuć pewnie jak moi rówieśnicy,zawsze zazdrościłem im tego, że nie mają problemów z wykonywaniem czegokolwiek, gdyż u mnie towarzyszył mi duży stres,przez co nie byłem w stanie się w pełni realizować.Moje samopoczucie poprawiło się wtedy gdy trafiłem do psychiatry,która naprowadziła mnie na prosto.Zapisała mi lekarstwa: Setaloft 100 mg 2x 100 mg rano Hydroxyzinium 10 mg rano / 25 mg wieczorem przed spaniem Te lekarstwa aktywność fizyczna odniosły spodziewany przez mnie skutek.Zacząłem nabierać chęci do życia,mogłem się lepiej realizować w życiu codziennym jak i w pracy. Minął niecały rok od tego momentu jak miałem leki przyjmowane i coś pomyliłem z dawkowaniem ich.Zacząłem być rozkojarzony z tego powodu,brak koncentracji,duszności w klatce piersiowej,zimne poty.Wróciły te dolegliwości,które przedtem miałem,a przy odpowiedniej dawce leków zaczęły one tłumić ten wysiłek fizyczny .Po kolejnej wizycie u psychiatry okazało się,że pomyliłem jeden istotny lek mianowicie Setaloft , zamiast brać 200 mg ,brałem 100 mg ,przez co mój organizm był osłabiony.Psychiatra stwierdziła,że tego leku jest stanowczo za mało.Przed zachorowaniem na Covid-19 w Marcu ,to była jakaś końcówka Lutego miałem taki okres,że przez ponad tydzień potrafiłem pracować na pełnych obrotach,gadałem jak nakręcony,chociaż sam tego nie zauważałem.Innych w około takie moje zachowanie męczyło,a ja miałem wrażenie że tak musi być.Miałem energię na wszystko,chciałem uczyć się nowych rzeczy,nie miałem przed tem żadnych oporów przed nauką,zmniejszony stres,praktycznie brak uczucia stresu,czułem że mogę być kimś,czułem się wartościowy.Rodzicie mnie pytali,czy nie biorę żanych narkotyków,że tak się zachowuje,ja stanowczo zaprzeczyłem gdyż żadnych narkotyków nie brałem.Po tym okresie rodzicie skierowali mnie do innego psychiatry,który pracuje w szpitalu w którym pracuje moja mama.Po wizycie psychiatra stwierdził,że Setaloftu jest za dużo i stopniowo obniżymy dawkę.Przypisał mi lek zamiast tych dwóch Neurotop 300 regard,który mam brać wieczorem.Nie czuję żadnych pozytywnych rzeczy,żeby mi ten lek w jakikolwiek sposób pomagał,a minęło od wizyty około 2,5 miesiąca,a efektów brak.Czuję się jak bym się cofnął do punktu wyjścia.Wracają do mnie te same objawy co miałem drgawki,zawroty głowy,poty,dezorientacja,stres,itp.Może to wina trochę Covida,ale te objawy miałem już dużo przedtem,które już przez jakiś czas temu mniej mnie dotyczyły. Po przebyciu Covid-19 doszło tylko szybsze zmęczenie,uczucie mniejszej wydolności płuc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak mogę wpłynąć na jego uzależnienie?

Dzień dobry, jestem 7 lat wdową, 5 lat to były najgorsze lata życia, i teraz żałuję że nie poszłam do psychologa... od 7 miesięcy jestem mama cudownej istoty, grzecznej, kochanej, świata poza nią nie widzę, kocham nad życie i to... Dzień dobry, jestem 7 lat wdową, 5 lat to były najgorsze lata życia, i teraz żałuję że nie poszłam do psychologa... od 7 miesięcy jestem mama cudownej istoty, grzecznej, kochanej, świata poza nią nie widzę, kocham nad życie i to jest wynagrodzenie mojego cierpienia... Ale... jestem z ojcem dziecka, byłam szczęśliwa ale zaczął pić na początku mi to nie przeszkadzało ale teraz z biegiem czasu tak, tłumacze mu i obiecuję że się zmieni i jest zmiana na tydzień i znów powtórka kazalam wybierać, wybrał nas ale za kilka dni to samo... co robić jak wpłynąć. Za dużo przeszłam i chce w końcu żyć w spokoju i szczęściu. Już myślałam o psychologu żeby ulżyć sobie ale co zrobić aby on przestał, padły słowa żeby się wyprowadził bo mieszka u mnie ale nie chcę i jest kilka dni super i potem od nowa, już brak sił. Bo jestem wyczerpana, nerwowa, i brak sił.. póki co malutka mi je daje ale jak długo.. proszę pomóżcie, co robić
odpowiada 1 ekspert:
Lek.  Anna Smuga-Szrajber
Lek. Anna Smuga-Szrajber

Jak pozbyć się takich natrętnych myśli w wieku 36 lat?

Od lat boje się że zachoruje na nowotwór.Wciaz szukam objawow .U siebie i u rodziny.Nie zyje normalnie.Wciaz w leku.Bralam Setagen 2 lata.Nie pomogło.Terapia też nie.Gdzie mam szukać pomocy?Mam już dość tego życia w leku.Do tego doszło również to że... Od lat boje się że zachoruje na nowotwór.Wciaz szukam objawow .U siebie i u rodziny.Nie zyje normalnie.Wciaz w leku.Bralam Setagen 2 lata.Nie pomogło.Terapia też nie.Gdzie mam szukać pomocy?Mam już dość tego życia w leku.Do tego doszło również to że nie czuję już sensu życia i boje się cieszyć bo czuję że jak będę szczęśliwa to coś się stanie.Chce żyć normalnie,pracować,ale nie mogę :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co mam zrobić z tym poczuciem samotności?

Dzień dobry! Czuję się bezradny, mam 21 lat, rok temu skończyłem szkołę, obecnie nie pracuję. Odczuwam poczucie pustki, samotności. Nie mam żadnych znajomych, przyjaciół. Za czasów szkolnych znęcano się nade mną, dlatego do dziś odczuwam skutki takie jak lęk przed... Dzień dobry! Czuję się bezradny, mam 21 lat, rok temu skończyłem szkołę, obecnie nie pracuję. Odczuwam poczucie pustki, samotności. Nie mam żadnych znajomych, przyjaciół. Za czasów szkolnych znęcano się nade mną, dlatego do dziś odczuwam skutki takie jak lęk przed ludźmi, brak zaufania do innych, koszmary senne, niska samoocena, nadużywanie alkoholu. Byłem dobrze wychowywany, chociaż mam uczucie, że moi rodzice za mocno mnie rozpieszczali. Brakuje mi bardzo relacji z innymi ludźmi, chociaż odczuwam przed nimi lęk. Chciałbym nawiązać jakieś bliższe relacje z osobami, których znam, ale mam obawy, że zostanę odrzucony i wyśmiany. Dodam też, że spodobała mi się jedna dziewczyna, ale znowu: odczuwam niepokój przed nawiązaniem z nią relacji (zostanę odrzucony lub wyśmiany, bo po co miałaby się wiązać z takim przygrywem jak ja: bez znajomych, z koszmarnymi przeżyciami ze szkoły) Co mam zatem zrobić? Jak mam nawiązywać relacje z innymi? Co mam zrobić, żebym był lubiany?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Błażej Capek
Mgr Błażej Capek

Jak poprawić swoje samopoczucie po tych lekach?

Witam. Byłem z dziewczyną ale męczyły mnie lęki i ciężko było mi sobie poradzić. Mama wysłała mnie do psychiatry kiedy nie miałem stwierdzonej żadnej depresji i zacząłem brać amisan 50 mg i escilatopram 10 mg. Nie umiałem ich odstawić po... Witam. Byłem z dziewczyną ale męczyły mnie lęki i ciężko było mi sobie poradzić. Mama wysłała mnie do psychiatry kiedy nie miałem stwierdzonej żadnej depresji i zacząłem brać amisan 50 mg i escilatopram 10 mg. Nie umiałem ich odstawić po 3 miesiącach i udało się dopiero po roku i 3 miesiącach. Miesiąc było ok, ale zacząłem się mocno przejmować pewnymi rzeczami i lęki zaczęły znowu mocno doskwierać. W tej chwili nie mam siły już na nic, od dwóch miesięcy nie potrafię żyći boje się ze się uzależniłem od tych leków na zawsze. Słyszałem że leki na stałe nawet po odstawieniu obniżają poziom serotoniny w mózgu ( bądź dopaminy) i już nigdy nie będzie tak samo. Chodzę do psychologa ale to tylko chwila ulgi, za chwile wracają problemy i nie umiem skupić się na życiu i pracy. Nie potrafię żyć, mam 25 lat.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak poprawić relacje z moją żoną?

Witam.Jestem 39 letnim mézczyznà od 10 lat w zwiàzku malzenskim.Przez 6 lat tuz po slubie zamieszkalismy u tesciów.Jednak po 2 latach mieszkania tesciowa zaczela "Nam"uprzykrzac zycie kierujac same uwagi(niekiedy wulgarne) pod moim adresem wynikajace z pelnienia obowizazkow zamieszkiwania u niej.Najgorsze... Witam.Jestem 39 letnim mézczyznà od 10 lat w zwiàzku malzenskim.Przez 6 lat tuz po slubie zamieszkalismy u tesciów.Jednak po 2 latach mieszkania tesciowa zaczela "Nam"uprzykrzac zycie kierujac same uwagi(niekiedy wulgarne) pod moim adresem wynikajace z pelnienia obowizazkow zamieszkiwania u niej.Najgorsze jest to ze zona nie widziala w tym swojej wady i tak naprawdę nigdy nie stanela po mojej stronie.Od tego czasu Nasze zycie stanowi jedno wspolne pasmo nieporozumien(nawet teraz gdy mieszkamy sami od 2lat).Jakos nie potrafie sie przelamac sie do malzonki a gdy opowiadam jej o problemie odpowiada ze zloscią ignorując mnie stwierdzeniem"ALEZ CIĘ SKRZYWDZILI".Gdy zaproponowałem wspolną wizytę u psychologa to powiedziala ze jak mam problem to zebym poszedl sobie sam.Mamy dwojke synow i kolejnym ciosem byla grozba zabrania dzieci i wyprowadzenia sie bo juz ma dosc takiego zycia.O jakich kolwiek zblizeniach juz nie mówię bo to juz ustalo a nie chce robic nic na siłę..Ja jestem osobą bez nałogów,spokojną ale juz jestem u kresu wytrzymalosci psychicznej.Prosze o pomoc.Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Jak radzić sobie z niechęcią do męża?

Dzień Dobry. Mam pewien problem. Nie chcę uprawiać seks z moim mężem. Gdy mnie dotyka zbiera mi się na wymioty. Lubię seks, chciałabym go uprawiać ale nie z moim mężem. Jesteśmy razem 12 lat i mamy dzieci. Niestety mój... Dzień Dobry. Mam pewien problem. Nie chcę uprawiać seks z moim mężem. Gdy mnie dotyka zbiera mi się na wymioty. Lubię seks, chciałabym go uprawiać ale nie z moim mężem. Jesteśmy razem 12 lat i mamy dzieci. Niestety mój mąż nie jest dobrym człowiekiem. Bardzo chciałabym schudnąć w tym roku, niestety jakbym schudła to mój mąż chciałby ode mnie więcej czułości i koło się zamyka. Zastanawiałam się nad rozwodem, ale nie chcę jeszcze małych dzieci odcinać od ojca kiedy w miarę się dogadują miedzy sobą. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co zrobić w sytuacji przełożenia ślubu?

Witam mam takie pytanie może w jakiś sposób pomożecie. Mam 30 lat moja dziewczyna 29 jesteśmy razem już 7 lat. W lipcu mieliśmy wziąć ślub, ale jednak tak nie będzie. Wszystko zaczęło się od kwarantanny przez covid moja dziewczyna siedziała... Witam mam takie pytanie może w jakiś sposób pomożecie. Mam 30 lat moja dziewczyna 29 jesteśmy razem już 7 lat. W lipcu mieliśmy wziąć ślub, ale jednak tak nie będzie. Wszystko zaczęło się od kwarantanny przez covid moja dziewczyna siedziała ponad tydzień w domu no i się po prostu zmieniła. Nie chce ślubu mówi, że się później popsuje będzie rozwód a ona nie chce żeby tak było. Dziwne bo jeszcze przed tym siedzeniem w domu było wszystko ok. Z tego co teraz widzę jej rodzice mają na nią bardzo duży wpływ nawet bym powiedział, że są toksycznymi rodzicami. Ostatnio nawet z nią rozmawiałem na ten temat i ona mówi, że za dużo się wtrącają ale szczegółów nie znam. Na początku moja mama z nią rozmawiała to mówiła, że kocha ale nic nie czuje jak przytula takie dziwne to trochę. Teraz jesteśmy tak jakby przyjaciółmi ale widać, że ona nie chce zrywać kontaktu. Trochę ograniczyła ale nie całkiem. Ślub ostatecznie jest przełożony jeszcze nie wiemy na jaki termin. Trochę sytuacja poplątana taka. Bo z jednej strony ona mówi, że nic nie czuje do mnie już a z drugiej strony płacze jak to mówi. Mam wrażenie jakby była pogubiona rozdarta. Pisała mi, że chce spokoju, że chce sobie wszystko przemyśleć żebym dał jej miesiąc na poukładanie co Wy o tym myślicie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Dotyczy: Psychologia Ślub

Jak oduczyć się tego nawyku?

Mam 18 lat i około 7-8 miesięcy temu powrócił do mnie nawyk, który miałam już jako dziecko. Dawniej jadąc samochodem miałam odruch kręcenia głową, w taki sposób w jaki gestem pokazuje się np. odmowę. Potrafiłam kilkugodzinną drogę spędzić właśnie na... Mam 18 lat i około 7-8 miesięcy temu powrócił do mnie nawyk, który miałam już jako dziecko. Dawniej jadąc samochodem miałam odruch kręcenia głową, w taki sposób w jaki gestem pokazuje się np. odmowę. Potrafiłam kilkugodzinną drogę spędzić właśnie na takim "kręceniu", oczywiście z przerwami powodowanymi bólem szyi bądź znużeniem. Nie była to jedynie chęć by wykonywać te ruchy, robiłam to automatycznie, z wewnętrznego przymusu. Nawyk ten odzywał się jedynie podczas jazdy, a w dodatku tylko z kimś bliskim: mamą bądź tatą. Około 4 klasy zaczęłam się tego wstydzić i starałam się to powstrzymać. I w taki sposób pozbyłam się kręcenia głową na lata. Jednak kilka miesięcy temu dowiedziałam się czegoś co mocno mną wstrząsnęło i ponownie w tamtym momencie pojawił się mój nawyk. Do tej pory w wielu momentach, jednak jedynie gdy jestem sama (tak jak kiedyś, wstydzę się tego) kręcę głową. Gdy jem, oglądam film, czytam książkę, rozmawiam przez telefon, bardzo często przy zwykłych czynnościach pojawia się stary nawyk. Kręcę głową również w w stresujących momentach, np. gdy zaczyna się dziać coś negatywnego z bliską mi osobą bądź w naszej relacji. Mam wrażenie, że to nie ja kontroluję ten nawyk, lecz to on mnie zmusza do konkretnego działania. Zastanawiam się czy możliwe, że są to tiki nerwowe, może jakaś choroba psychiczna. Staram się podejść do moich podejrzeń z dużym dystansem, ponieważ w porównaniu z lekarzami mam znikomą wiedzę na te tematy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak pozbyć się niechęci i strachu przed dorosłością?

Dzień dobry. Moim problemem jest niechęć i strach przed dorosłością. Teoretycznie w październiku powinnam zacząć studia, ale tak naprawdę to nie chcę. Wiem, że i tak nic z tego, bo nie wyobrażam sobie kiedykolwiek pracowac. Nie mam na to siły.... Dzień dobry. Moim problemem jest niechęć i strach przed dorosłością. Teoretycznie w październiku powinnam zacząć studia, ale tak naprawdę to nie chcę. Wiem, że i tak nic z tego, bo nie wyobrażam sobie kiedykolwiek pracowac. Nie mam na to siły. Dosłownie wszyscy moi rówieśnicy za zrobili bądź robią prawo jazdy. I oni tego chcą, tak z własnej woli. A ja? Nic. Nie interesuje mnie to. Większość z nich również pracuje, szukają sposobów żeby trochę zarobić. Korzystają z życia, spotykają się ze znajomymi. Z kolei mój idealny dzień wygląda tak, że śpię 12h a kolejne 12 leżę i się gapie w sufit. Nie mam ochoty na nic. Nic mi nie sprawia radość, wszystko jest bez celu. Ciężko mi zrozumieć po co ludzie to wszystko robią. Tak bardzo chciałabym, żeby to już był koniec, a to jest niestety dopiero początek. Nie chcę tego życia kontynuować. To jest męka. Każdy dzień jest zupełnie taki sam i wiem że z mojej winy, ale nie potrafię tego zmienić. Nawet nie wyobrażam sobie, że można żyć inaczej. Nie mogę się pogodzić z teraźniejszością. Jestem tak bardzo zmęczona, a przecież kompletnie nic nie robię. Jak to jest spotykać się ze znajomymi i czerpać z tego przyjemność? Jak to jest mieć marzenia i je spełniać? Jest to jest w ogóle czegoś chcieć? Proszę o pomoc, ale nie wiem nawet czego oczekuję
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

W jaki sposób pozbyć się tej zazdrości?

Witam. Jestem ze swoją kobietą ponad półtora roku. Oboje mamy po 30 lat, znamy się od 15 lat. Czasem gdzieś natrafialismy na siebie az w końcu trafiliśmy na urodzinach jej kuzynki amojej koleżanki. Dzien po urodzinach wyjechała jeszcze za granicę... Witam. Jestem ze swoją kobietą ponad półtora roku. Oboje mamy po 30 lat, znamy się od 15 lat. Czasem gdzieś natrafialismy na siebie az w końcu trafiliśmy na urodzinach jej kuzynki amojej koleżanki. Dzien po urodzinach wyjechała jeszcze za granicę ale cały czas pisaliśmy az w końcu zjechala na stałe po miesiącu. Dodam ze przed tymi urodzinami miała znak zapytania co robic. Zostac w Niemczech czy zjechac do Polski. Rok po byciu razem oświadczyłem jej się. We wrześniu tego roku bierzemy ślub. Mój problem polega na tym ze ma niby przyjaciela( tak o nim mowi a zna g okolo 7 lat) z którym miala kontakt zarówno jak była singielka i podczas dwóch byłych związków ( chociaz wiadomo ze ukrocony). Bardzo często imprezowali razem wraz ze swoja grupą znajomych ale łączył ich rowniez od czasu do czasu przyjacielski seks. W tej chwili odkad jesteśmy razem nie utrzymuja kontaktu, napisza raz na dwa miesiace kilka zdań albo przypadkiem spotkaja się na miescie jak ona jest z koleżankami. Dodam ze moja partnerka to typ gaduly, lubi wyjsc z koleżankami. Nie wiem czy to normalne ale on tak siedzi mi w glowie chociaz wiem ze by mnie nie zdradzila. I tak jak wychodzi z koleżankami to oczywiście sa na koniec klotnie ( nie wiem czy mam gdzieś zakodowane ze moze go spotkac ). Czuje ze jestem chorobliwie zazdrosny ale mnie to juz męczy i nie chcę tak bo to tez bardzo zle wpływa na nasz związek tym bardziej że za 3 miesiace bierzemy ślub. Jeszcze dodam ze na poczatku chciała go na weselu, ja sie nie zgodziłem i powiedziała ze ok, ze rozumie. Teraz upiera się że ma byc na ślubie ale ja się nie chcę na to zgodzic. Jak mam sobie z tym wszystkim poradzic.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak mogę wyleczyć mój stan psychiczny?

Dzień dobry. Rok temu miałem epizod polegający na tym, że zaczęły atakować mnie myśli o charakterze religijnym. Nie były to "głosy", ale właśnie myśli, których nie potrafiłem odeprzeć, a które mnie oskarżały. Zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu.... Dzień dobry. Rok temu miałem epizod polegający na tym, że zaczęły atakować mnie myśli o charakterze religijnym. Nie były to "głosy", ale właśnie myśli, których nie potrafiłem odeprzeć, a które mnie oskarżały. Zdarzyło mi się to pierwszy raz w życiu. Trafiłem do szpitala psychiatrycznego, gdzie mimo że przez pierwsze 3 dni nie podawano mi żadnych leków, to jednak nie miałem nawrotu czegoś podobnego. Później zaczęto eksperymentować z różnymi lekami, aż dobrano takie, które jakby... najmniej mnie "zamulały". Wyszedłem ze szpitala i już nieco od ponad roku biorę te leki - to Depakina oraz Klozapol. Zażywam je systematycznie. Jednak od pewnego czasu dokuczają mi objawy, które wiążę z depresją, z brakiem serotoniny (o właśnie, zapomniałem dodać, że ok. 2-3 lata temu lekarz zapisał mi Coaxil, po którym poczułem się naprawdę dobrze). Byłem niedawno zakażony covidem, może to warto dodać. W każdym razie od jakiegoś czasu najchętniej bym tylko leżał, wszystko wydaje mi się bez sensu i takie odległe. Do wszystkiego się zmuszam, w tym do jedzenia. Nic mi nie sprawia przyjemności, dzień to dla mnie męczarnia. Jestem rozbity. Odległe wydają mi się być zarówno codzienne, zwykłe czynności, jak i to, co się dzieje w świecie, a co śledzę, ale bez zainteresowania. Bo jak wspomniałem, do wszystkiego się zmuszam. Czuję czasem wewnętrzne poddenerwowanie, ale nie jest to taka zdrowa życiowa werwa, energia. Jestem otępiały, "zawieszony", na niczym nie mogę się dobrze skoncentrować. Czasem zapominam, co robiłem chwilę temu. Co do pamięci, to mam przebłyski i pamiętam mniej więcej, co robiłem, co się działo, ale nie wiem, w jakiej kolejności. Nie wiem, czy coś robiłem wczoraj, czy 3 dni temu itd. Co jakiś czas odwiedzam lekarza-psychiatrę, ale on mówi, że z Klozapolem rzadko który lek można łączyć. A mi zależy jednak bardzo na dobraniu jakichś antydepresantów, bo jest beznadziejnie. Nie sądzę, bym potrzebował psychoterapii... myślę, że jakoś z natury mam niedobór tej serotoniny, moja mama popełniła samobójstwo, też miała depresję. W 2018 roku też byłem w szpitalu, ale na oddziale nerwicowym, a po pobycie w nim miałem nieodparte wrażenie, że bardziej, niż wszystkie zajęcia i terapie pomógł mi codzienny kontakt z równie wrażliwymi ludźmi, którzy mają podobne problemy, wytworzenie relacji. Po pobycie na owym oddziale brałem właśnie Coaxil, a w którymś momencie zaczęła napływać mi wena i pisałem, aż napisałem książkę, która była jakąś formą autoterapii; poukładania sobie w głowie stosunku do samego siebie, do innych osób, do świata, do życia. Wszystko zaczęło nabierać dla mnie coraz więcej sensu, wszystko stawało się dla mnie bardziej spójne, a mi chciało się żyć. Stałem się dla innych otwarty, życzliwy, serdeczny. Ba, zacząłem mieć nawet pomysły na majsterkowanie, choć do tej pory uchodziłem raczej za "filozofa-artystę", któremu nie po drodze z "praktycznością". Naprawdę wydaje mi się, że kiedy mój mózg funkcjonuje sprawnie, czyli kiedy nie ma niedoboru tego neuroprzekaźnika, to wówczas nadaję się do życia i wszystko się układa. Tak wtedy czułem. A teraz znowu przeważnie czuję się tak, jakby wsysała mnie jakaś czarna dziura, jakby uchodziło ze mnie życie, jego radość, wszelki entuzjazm. Bardzo potrzebuję porady, czy z tym Klozapolem można łączyć jakiś antydepresant...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Jak zwiększyć swoją pewność siebie i być mniej zazdrosny o partnerkę?

Mam 24 lata i jestem mega zazdrosny o przeszłość swojej partnerki. Jest to mój pierwszy związek. Ogólnie mam dziwny problem który zauważyłem ponieważ powtórzył się trzeci raz. Nie umiem sobie poradzić w sytuacjach gdy zakochuje się i widzę ze ta... Mam 24 lata i jestem mega zazdrosny o przeszłość swojej partnerki. Jest to mój pierwszy związek. Ogólnie mam dziwny problem który zauważyłem ponieważ powtórzył się trzeci raz. Nie umiem sobie poradzić w sytuacjach gdy zakochuje się i widzę ze ta osoba tez jest mną zainteresowana i nagle okazuje się ze dana kobieta znajduje sobie kogoś innego raz mojego przyjaciela po jakimś roku druga kobieta chce się ze mną spotykać umawiać mówi o związku a nagle wraca do ex. Po jakimś czasie obie opowiadają mi ze chciał być ze mną. Nie radzę sobie z tym i uciekałem w alkohol i robiłem różne głupoty jak np chciałem pokazać ze nie jestem najgorszy patrzcie jak się bawię tez się komuś podobam wiem ze to głupie ale wtedy nie wiedziałem co robię. Aż przyszła ona moja ówczesna partnerka wszystko układało się super ale nie mogłem się otworzyć bałem się a jak to zrobiłem okazało się ze pisze z innymi i ze oni są lepsi. Nie umiałem sobie z tym poradzić piłem odwalałem akcje typu ze ja przeklinałem po prostu alkohol i nerwy to u mnie tragedia do tego stopnia ze alkohol ścina mnie z nóg i przez to upiłem się na weselu gdzie zrobiłem wstyd sobie i jej. Zacząłem pracować nad sobą i związkiem przeżywałem trudny okres jak smierć bliskiej osoby ale nic mnie nie ruszało jak to ze byłem gorszy od tamtych z którymi pisała za moimi plecami. Wychodzę z tego ale dalej mam napady zazdrość i boje się porównań szczególnie jeśli chodzi o sex mimo ze słyszę od niej ze jest super to nie mogę w to uwierzyć. Raz usłyszałem ze jej były był umięśniony i nie mogę od tej pory ma siebie patrzeć. Walczę z tym ale w chwilach ataku nie mogę sobie z tym poradzić. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło
Mgr Renata Dąbrowska-Jagieło

Jak mam rozumieć moje objawy?

Witam. W ciągu ostatnich miesięcy zauważyłam wiele niepokojących objawów w moim zdrowiu psychicznym oraz znaczne nasilenie się tych z przeszłości. Postaram się opisać mój problem najbardziej szczegółowo, jak tylko potrafię. Odkąd pamiętam towarzyszą mi ataki paniki, w różnych etapach... Witam. W ciągu ostatnich miesięcy zauważyłam wiele niepokojących objawów w moim zdrowiu psychicznym oraz znaczne nasilenie się tych z przeszłości. Postaram się opisać mój problem najbardziej szczegółowo, jak tylko potrafię. Odkąd pamiętam towarzyszą mi ataki paniki, w różnych etapach mojego życia pojawiały się one częściej lub rzadziej, w różnym natężeniu. Nigdy nie uczęszczałam na psychoterapię, jednak przez pewien czas brałam doraźnie przepisaną mi przez lekarza hydroksyzynę. Od jakiegoś czasu oprócz częstszych ataków paniki towarzyszą mi również zupełnie nowe objawy: znaczne obniżenie nastroju, wahania apetytu, problemy ze snem, zmęczenie, częsty płacz - w gorszych momentach zdarzają się również myśli samobójcze oraz autoagresja w formie samookaleczania. Zauważyłam również, że zaczęłam odczuwać także silny lęk przed naprawdę wieloma czynnikami, takimi jak m. in. przebywanie w miejscach publicznych, rozmowa i patrzenie się w oczy drugiej osoby, spotkania towarzyskie, rozmowa przez telefon, składanie zamówienia w restauracji i wiele innych, wywołuje to u mnie zdecydowanie większy dyskomfort i strach niż dotychczas. Od zawsze byłam osobą nieśmiałą i lękliwą, jednak nigdy do tego stopnia co teraz - czasami jest to wręcz lęk nie do pokonania, mimo błahości danej sytuacji. Nie chcę diagnozować się sama, więc byłabym wdzięczna, jeśli jakiś specjalista mógłby choć minimalnie nakierować mnie co się ze mną dzieje, abym mogła lepiej zrozumieć siebie. Oczywiście mam w planach również udać się w przyszłości na konsultację psychologiczną, jednak na ten moment nie mam takiej możliwości. Będę zatem wdzięczna za każdą pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy takie zachowanie po porodzie jest normalne?

Witam. Moja siostra jest po cc 9 dni temu. Dziwnie sie zachowuje. Zawsze byla raczej spokojna i malo wygadana. Teraz jest pełna energii robi wiele rzeczy na raz. Mnóstwo mówi,ciągle rozmawia przez telefon. Dostała jakiegoś "słowotoku " . Twierdzi że... Witam. Moja siostra jest po cc 9 dni temu. Dziwnie sie zachowuje. Zawsze byla raczej spokojna i malo wygadana. Teraz jest pełna energii robi wiele rzeczy na raz. Mnóstwo mówi,ciągle rozmawia przez telefon. Dostała jakiegoś "słowotoku " . Twierdzi że wie najlepiej i nie liczy się ze zdaniem innych osób. Ma też dziwne manie. Mówi że nigdy taka nie była ale dostała dar od Boga i że już będzie taka otwarta i komunikatywna. Ciągle kogoś poucza, nie widzi niczego złego w swoim zachowaniu. Potrzebuje też mało snu i rozpiera ją energia. Często niestety też zapomina o małej, bo ma wiele innych rzeczy na głowie. Ponadto ma wiele pomysłów i ciągle zmienia zdanie. Co robić gdzie szukać pomocy?czy potrzebna pomoc specjalisty czy to przejdzie samo ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Psychologia Poród
Patronaty