Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Wyślij pytanie i uzyskaj odpowiedź specjalisty.
Rozpocznij
7 3 3 , 5 8 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Narkotyki: Pytania do specjalistów

Jak skutecznie leczyć się psychiatrycznie?

Mam 21 lat ,a leczę się od 12 roku życia . Na początku był to parogen ponieważ nie radziłem sobie ze stresem,strachem przed ludźmi i miałem silne lęki. Byłem w szpitalu psychiatrycznym przez kilka miesięcy z powodu założenia że jestem... Mam 21 lat ,a leczę się od 12 roku życia . Na początku był to parogen ponieważ nie radziłem sobie ze stresem,strachem przed ludźmi i miałem silne lęki. Byłem w szpitalu psychiatrycznym przez kilka miesięcy z powodu założenia że jestem uzależniony od marihuany i alkoholu. Jednak co później się okazało został mi stwierdzony stan derealizacji depersonalizacij oraz schizofreni. Od 18 roku życia biorę różne leki przeciw psychotyczne jednak nic nie pomaga mi na moje zaburzenia min. Strach przed ludźmi i bycia ocenianym przez nich ,ogólny brak spójności z rzeczywistością ,szereg objawów negatywnych . Najbardziej doskwiera mi fakt że nie mam poczucia rzeczywistości i wszystko jest dla mnie odległe aktualnie zażywam abilify 15 mg oraz dulsevie na uspokojenie . Potrzebuje pomocy ponieważ nie widzę już ratunku z tego co się dzieje w moim życiu
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy to mogą być objawy nerwicy albo depresji?

Jestem kobietą i mam 23 lata. Problem zaczął się jakieś dwa lata temu odkąd powiesił się mój tata. Zaraz zaszłam w ciążę. W trakcie ciąży nie miałam wsparcia od partnera, siedziałam w domu a on spędzał czas że znajomymi... Jestem kobietą i mam 23 lata. Problem zaczął się jakieś dwa lata temu odkąd powiesił się mój tata. Zaraz zaszłam w ciążę. W trakcie ciąży nie miałam wsparcia od partnera, siedziałam w domu a on spędzał czas że znajomymi doszły kłótnie, kazał mi się wyprowadzić. Po 2 miesiącach wróciłam że względu na dzidziusia. Dowiedziałam się że zażywa narkotyki. Synek ma już 7 miesięcy a my nadal się o wszystko kłócimy. Nie ma dnia bez kłótni. Nie chcę spędzać z nami czasu, nie współżyjemy ze sobą. Jeżeli wspominam o narkotykach to wysyła mnie do psychiatry mówi że jestem chora ze mu wmawiam wszystko. Cały czas mi mówi że jestem beznadziejna i chora psychicznie. Ukrywa wszystko przedemna a ja sobie dopowiadam co mógł robić gdy nie było go w domu. Całymi dniami boli mnie głowa, jestem nerwowa, wszystko mnie denerwuje, a jeżeli zdenerwuje się już mocno to zaczynam się cała trzęsć i nie mogę opanować tego. Nadodatego na tle nerwowym strasznie boli mnie brzuch i mam biegunkę. Potrafię też raz dziennie płakać bez powodu. Nic mnie nie cieszy. Codziennie wstaje bo jest synek i dla niego staram się być silna ale nie potrafię bo zaraz chce mi się płakać. Nie mogę wogole spać. Biorę różne tabletki na uspokojenie ale nie pomagają. Co to może być? Czy jest to depresja albo nerwica? Czy to jest uleczalne?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Czy mogłem przedawkować z z kozłem lekarskim i chmielem?

Witam potrzebuję pomocy mam problem przesadziłem chyba z kozłem lekarskim i chmielem , potrzebowałem poprawić sobie jakość snu ,brałem przez jakiś miesiąc Mulungu ,prawie codziennie z kilkoma dniami przerwy plus czasami do tego szyszki chmielu , sen się jak by... Witam potrzebuję pomocy mam problem przesadziłem chyba z kozłem lekarskim i chmielem , potrzebowałem poprawić sobie jakość snu ,brałem przez jakiś miesiąc Mulungu ,prawie codziennie z kilkoma dniami przerwy plus czasami do tego szyszki chmielu , sen się jak by poprawił nie budziłem się w nocy , ale budziłem się po 5.5 do 6 h z nie możliwością zaśnięcia , nie wiele ale czułem się nawet wyspany , ale coś mnie podkusiło i spróbowałem 5g kozła lekarskiego i 5g chmielu ,kilka dni przed tym nie brałem zadnych zioł , zażyłem te zioła przed snem niestety zaczłem się budzić w nocy bez możliwości szybkiego zaśnięcia, budziłem się i nie chciało mi się spać.. po 3h po 2 h , było to kilka dni temu ,przewracałem się z bok na bok , męczyłem się , któregoś dnia, nie próbowałem ponownie zasnąć , zajełem się swoimi rzeczami, przez pół dnia czułem się dobrze o dziwo a spałem może z 4h siłownia , poźniej jednak przyszło zmęczenie umysłowe , i tylko umysłowe, fizyczne nic.. nie usypiało mnie również, oczy mi sie nie zamykały , ja ogólnie tak mam ze jak się nie wyspie to najcześciej mam zmecznie psychiczne i fizyczne a oczy mi się rzadko zamykają ,teraz się zastanawiam co z tym zrobić, mam w posiadaniu jeszcze zioła Lawenda,Damiana,Rumianek, może one mogą pomóc? może macie jakąś więdzę na ten temat i będziecie mi mogli jakoś pomóc , proszę o odp, z góry dziękuje , P.S problemy ze snem mam juz jakis czas, brałem jeden lek nie zbyt mocny benzo pomagał przez jakiś czas i przestał pewnie bym musiał brac wyzsza dawke(do tego miał skutki uboczne) ,przestałem brać budziłem czasami z mozliwościa normalnego zasniecia , pozniej zaczełem uzywać CBD - nie pomagało , testowałem tez marihuane medyczną działało bardzo dobrze ,nie budzilem się , ale nie chciałem cały czas brać a wiedzialem jakie sa skutki odstawienia czyli efekt odwrotny -bezsennosc, przestałem brać i oczywiscie sen sie pogorszył, kilka tyg po tym zaczałem testować inne zioła i na tej waleriane i chmielu sie skonczyło , dodam ze mysle często o tym ze moje przebudzenia są przez moje sny które pamietam czesto ,mam tez predyspozycje do tworzenia swiadomych snow, i takie mi sie tarfiaja czasami nie swiadomie nawet bez cwiczen. problemu z zasnieciem nie mam i nigdy problemy z tym duzego nie mialem , nie stresuje sie, nie mam zadnych problemow które męczyły by mi głowe, uprawiam systematycznie sport, odzywam sie zdrowo
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć zaburzenia snu u 25-latka?

Mężczyzna 25 lat. Witam, od trzech miesięc mam problem ze snem. Pracuje w biurze (praca siedząca) na dwie zmiany: 8-16 i 14-22. Po pracy prowadzę sportowy tryb życia (siłownia, basen, rower) mniej więcej 5 razy w tygodniu coś. Pracując na... Mężczyzna 25 lat. Witam, od trzech miesięc mam problem ze snem. Pracuje w biurze (praca siedząca) na dwie zmiany: 8-16 i 14-22. Po pracy prowadzę sportowy tryb życia (siłownia, basen, rower) mniej więcej 5 razy w tygodniu coś. Pracując na ranną zmianę kładę się spać mniej więcej o 23-24 a wstaje o 6 rano. Pracując na popołudniu kładę się spać 24-1 a wstaje o 7-8. Mój problem polega na tym, że ostatnim czasem czuje jakbym w ogóle nie spał. Mój sen trwa mniej więcej 2-3 godziny, resztę czasu kręcę się w łóżku szukając pozycji albo po prostu leżę i czekam na budzik. Czasami zasypiam momentalnie, czasami mija kilka godzin zanim zasnę. Sen jest bardzo płytki, najmniejszy szelest mnie obudzi. Z niedzieli na poniedziałek przeważnie nie śpię w ogóle. Z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę sen jest lepszy, po przebudzeniu czuje się wyspany. W reszte dni po wstaniu z łóżka czuje się jak zombi. Mimo tego, że tak mało śpię to normalnie funkcjonuje cały dzień w pracy czy na treningu. Zdrowo się odżywiam, praca mnie nie stresuje, nie pale papierosów, nie pije alkoholu, nie biorę narkotyków. Piję 3-5 herbat dziennie (czarne, zielone, białe, ziołowe) zależy na jaką jest ochota, do tego jedną słabą kawę z ekspresu oraz około 1-2 litrów wody. Przez 20 dni bralem tabletki 'senocalm' z melatoniną, jedna tabletka przed zaśnięciem, jednak nie przynosiły żadnego efektu. W tym tygodniu mam nocki w pracy, a u mnie ze snem w dzień jest jeszcze gorzej, śpię po 2-3 godziny. Nie potrafie zasnąć w dzień, nie ważne jakbym był zmęczony, po godzinie leżenia i przewracania się z boku na bok się po prostu poddaję. Co mogę zrobić żeby polepszyć jakość mojego snu? Chciałbym zasypiac bez większych problemów i spać chociaż po 6-7 godzin bo tyle w zupełności by mi wystarczyło, jednak żeby ten sen był twardy i spokojny. Nie chciałbym brać jakiś psychotropowych lekow czy czegos w tym rodzaju, żeby się od takich tabletek nie uzależnić, żeby później bez nich nie móc już w ogóle zasnąć... Co powinienem zrobić żeby przed snem się bardzo mocno wyciszyć i zapaść w kamienny sen? Bardzo uciążliwe jest również ciągłe budzenie się w nocy, czasami co 15-20 minut, co trwa całe noce... Z góry dziękuję za odpowiedź, bo już zaczynam się męczyć. Dodam jeszcze że wcześniej problemy ze snem występowały rzadko, przeważnie 1-2 dni w tygodniu (noc z niedzieli na poniedziałek od ładnych kilku lat zawsze jest nieprzespana).
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Nieprzyjemny zapach z ust - jak sobie z nim radzić?

witam. Mam 32 lata. Byłem już u kilku specjalistów ze swoim problemem ale wszyscy mnie raczej olewają. Mam uczulenie na pyłki i niestety wszyscy lekarze bez wykonywania większych badań stwierdzają że to jest przyczyna mojego problemu. Niestety ja dobrze wiem... witam. Mam 32 lata. Byłem już u kilku specjalistów ze swoim problemem ale wszyscy mnie raczej olewają. Mam uczulenie na pyłki i niestety wszyscy lekarze bez wykonywania większych badań stwierdzają że to jest przyczyna mojego problemu. Niestety ja dobrze wiem że jest inaczej. Mianowicie. 12 lat temu miałem nieprzyjemność nadużywać amfetaminy, czego skutkiem było popsucie się moich zębów. przez jakiś czas nawet nie wiedziałem że coa jest nie tak. po roku okazało się że kilka moich zębów zaczyna gnić. Wtedy mnie oswiecilo i zakończyłem przygodę z narkotykami. Niestety było już za późno. Na skutek zepsutych zębów zaczęło mi brzydko pachnieć ust. natychmiast pojechałem do dentysty. okazało się że mam 3 zeby do wyrwania i 8 do leczenia. przez kolejny rok chodziłem do dentystki która naprawiał moje zęby. od tamtego czasu chodzę regularnie i mam zdrowe zęby. niestety nieprzyjemny zapach z ust pozostał. Dzis mija już 12 lat a ja wciąż nierozwiazalem swojego problemu. Przeczytałem już cały internet i doszedłem do wniosku że mam PRZEWLEKLE ZAPALENIE GORNYCH DROG ODDECHOWYCH. Moje objawy to: przykry zapach z ust, wieczny katar i nierzyt nosa, bule głowy, straciłem częściowo węch. nie uczuke większości zapachów. czasem wcale a czasem tylko wybiórcze. wiecznie splywajaca wydzielina w gardle która też brzydko pachnie. częste bule uszu i okolic i częste przeziębienia. wystarczy jedno wyjście z domu bez czapki w wietrzny lub zimny dzień i czekają mnie 2 dni w łóżku. wykonałem badanie gastroskopi i nic. wymaz z gardła i nic. podstawowe badania krwi i nic. robiłem. nawet prześwietlenie zatok i tam są niewielkie złogi ale lekarz powiedział że są tak małe ze to nic nie znaczy. Nie mam już siły i pomysłu co robić dalej. z kim mam rozmawiać? jak się leczyć. jak się zbadać. czasem wolałabym bym nieżyc. kiedy z kimś rozmawiam a on się krzywi albo mi mówi ze śmierdzę kupą. nawet dzieci mojej siostry czasem się mnie pytają kiedy się z nimi bawię. wujek! co tu tak śmierdzi.? potrzebuje pomocy! liczę na odpowiedź. Dziekuje
odpowiada 1 ekspert:
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Lek. dent. Konrad Rutkowski

Czy te ataki duszności to wynik uzależnienia?

Witam mój chlopak półtora roku temu wyszedł z uzależnienia od narkotyków palił marihuanę a skończył na zażywaniu heroiny. Ale ten etap ma za sobą jednak męczą go ataki duszności najczęściej nad ranem i w nocy o czym mogą świadczyć takie ataki i czy są one spowodowane następstwem uzaleznienia
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Co oznaczają te bóle głowy i wymioty?

Bóle głowy i wymioty Witam, od jakiegoś czasu mam silne bóle głowy, przez które wymiotuje i dopiero kiedy już zwymiotuje to się powoli uspokaja. Mam 25 lat jestem kobieta, w przeciągu ostatnicgo 1,5 miesiąca zdarzyło się to 4 razy, miałam... Bóle głowy i wymioty Witam, od jakiegoś czasu mam silne bóle głowy, przez które wymiotuje i dopiero kiedy już zwymiotuje to się powoli uspokaja. Mam 25 lat jestem kobieta, w przeciągu ostatnicgo 1,5 miesiąca zdarzyło się to 4 razy, miałam ciężki okres w życiu nie miałam apetytu i jadłam pół kanapki na dwa dni, teraz gdy zmieniłam otoczenie i mam dobra dietę jest nadal to samo. Gdy byłam małym dzieckiem chodziłam regularnie na tomografie mózgu i powiedziano mi ze jest tam coś co może kiedyś się rozwinąć w coś gorszego jakby pecherzyk z płynem i trzeba to obserwować ale podobno ludzie z tym żyją i nawet o tym nie wiedza, niestety nie wiem jak się to nazywa. Bol głowy raczej obejmuje cała głowę i tylko w siedzącej pozycji da się go jakoś przeżyć, lub gdy odchyle głowę do tylu. Tabletki nie zawsze pomagają czasami na chwile i później muszę wziąć jeszcze jedna aspirynę żeby mi przeszło. Zazwyczaj bol zaczyna się pod wieczór od umiarkowanego do bardzo silnego w nocy. Nie mam światło wstrętu ani nie jestem wyczulona na dźwięk. Jest to taki bol ze mam ochotę uderzać głowa w ścianę. Pale papierosy ale jest to max 3 -4sztuki na dzień, alkoholu nie pije, narkotyków również nie. nigdy nie miałam problemów z ciśnieniem, mam astmę i zażywam leki fostex i salbutamol- max raz w tygodniu. W życiu przeszłam jedna operacje wycięcie woreczka żółciowego laparoskopowo, miałam kamice i raz byłam hospitalizowana przez astmę. Czy ktoś mógłby mnie nakierować co to może być? Bardzo prosze o pomoc martwi mnie to a niestety nikt nie może podać mi przyczyny. Bardzo dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Jak leczyć te problemy z przewodem pokarmowym?

Witam, jestem mężczyzną 29 lat, nie piję, nie palę, nie mam nadwagi. Od długiego czasu zmagam się z potężnymi bólami i dolegliwościami przewodu pokarmowego, opisywałem już tu swój przypadek. Ciągłe odbijanie, mdłości i bóle brzucha trudne do lokalizacji, ale lewa... Witam, jestem mężczyzną 29 lat, nie piję, nie palę, nie mam nadwagi. Od długiego czasu zmagam się z potężnymi bólami i dolegliwościami przewodu pokarmowego, opisywałem już tu swój przypadek. Ciągłe odbijanie, mdłości i bóle brzucha trudne do lokalizacji, ale lewa strona. Zaczęło się dwa lata temu od pracy w systemie zmianowym. Zacząłem się badać i wszystkie wyniki były w normie. Ostatnio badałem poziom kalprotektyny. Dziś otrzymałem wynik i wyniósł 9, a norma jest do 50. Moje pytanie. Czy kalprotektyna odzwierciedla tylko procesy zapalne w jelitach, czy w żołądku też? I kolejne jeśli te moje kolejne badania wychodzą w normie to co mam brać, żeby złagodzić objawy IBS? Moja matka miała tak silne bóle od IBS, że kiedyś trafiła do szpitala i musieli podawać opiaty, a nie miała żadnych chorób organicznych. Jakie leki mogą mi pomóc jeśli codziennie cierpię i nie działają zioła, Iberogast, probiotyki? Codziennie od dwóch lat pracuje w ekstremalnym stresie i codziennie czuje jakby cały mój układ pokarmowy był nadmuchany. Są jakieś silniejsze leki?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mogę chodzić na 2 terapie w jednym czasie?

Witam. Po hospitalizacji lekarz postawił diagnozę f.60 a mówi mi że mam borderline oraz f19.7 czyli uzależnienie mieszane. Zagłębiłem się w temat i faktycznie czytając o borderline czytam o swoim życiu. Czy można chodzić na terapię dwie terapię jednocześnie ?... Witam. Po hospitalizacji lekarz postawił diagnozę f.60 a mówi mi że mam borderline oraz f19.7 czyli uzależnienie mieszane. Zagłębiłem się w temat i faktycznie czytając o borderline czytam o swoim życiu. Czy można chodzić na terapię dwie terapię jednocześnie ? Biorę leki które zapisano mi w szpitalu i czuję się świetnie nie odczuwam potrzeby sięgania po narkotyki, bardziej boję się o relacje z bliskimi niszczoną moim zaburzeniem.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak radzić sobie z lękiem przed dentystą?

Witam.Mam za soba juz 40 lat.. i niestety problem w roku na rok wiekszy.. Panicznie boje sie dentysty.. Niestety to zostalo spowodowane jedna wizyta ktora pozostawila mi ta traume.Dalsze zycie mnie nie rozpieszczalo.Uzalerznilam sie od narkotykow... 6 lat jestem czysta..... Witam.Mam za soba juz 40 lat.. i niestety problem w roku na rok wiekszy.. Panicznie boje sie dentysty.. Niestety to zostalo spowodowane jedna wizyta ktora pozostawila mi ta traume.Dalsze zycie mnie nie rozpieszczalo.Uzalerznilam sie od narkotykow... 6 lat jestem czysta.. od narodzin mojej corki.. Kocham znow zyc... ale zeby przypominaja mi koszmar jaki przezylam. Pruchnica... kazdego zeba... co pewnien czas ktorys sie lamie,kruszy... niektore poprostu jakby sie rozpuscily sa wrecz miekkie jak gabka... i psujac sie nawet mnie nie bola... jestem zrozpaczona.. Boje sie i wrecz wstydze pojsc do specjalisty .. ostatnio bylam juz 2 min przed wejsciem i ze wstydu nie poszlam... wstyd przerosl lek.. czy ktos mi doradzi jakiegos specialiste ktory rozumie takich ludzi jak ja .. i nie zrazi a wrecz nastawi psychike pozytywnie ... wiem ze niedbalstwo moja wina.. ale chce zapomniec o zlym czasie i usmiechnac sie nie widzac przeszlosci.... Pomocy !:-/
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam tak dużo flegmy w gardle?

Witam wszystkich serdecznie. Mój problem dotyczy bardzo uporczywego, intensywnego zaflegmienia. Tej flegmy jest tak dużo że można tym zapełniać szklanki. Nie żartuje dosłownie. Zacznę od początku. Od dziecka mam zdiagnozowaną bardzo silną alergię na kurz. Byłem odczulany z raczej pozytywnym... Witam wszystkich serdecznie. Mój problem dotyczy bardzo uporczywego, intensywnego zaflegmienia. Tej flegmy jest tak dużo że można tym zapełniać szklanki. Nie żartuje dosłownie. Zacznę od początku. Od dziecka mam zdiagnozowaną bardzo silną alergię na kurz. Byłem odczulany z raczej pozytywnym skutkiem (zniknęły rany na rękach i nogach - do tego stopnia miałem alergię) Od dwóch lat cierpię także na refluks żołądkowo-przełykowy i od tego momentu zacząły się moje problemy z flegmą. Charcze całymi dniami i dosłownie co kilka minut. Najgorzej jest po posiłku bo charcze i kaszlę tą flegmą co najmniej godzinę. Po każdym posiłku. Zdarzały się przypadki gdzie po wstaniu rano po 20 minutach zaczynałem kaszleć tą flegmą mimo że nic nie jadłem. Jest to na tyle uciążliwy problem że niszczy mi to moje życie. Odsunąłem się od znajomych, rodziny, przestałem pracować. Podupadłem psychicznie przez ta chorobę. Wziąłem zwolnienie z pracy na 3 miesiące żeby zdiagnozować przyczynę. Chodzę całymi dniami po lekarzach i robię badania. Lekarze podejrzewali u mnie rozstrzenia oskrzeli, zapalenie pęcherzyków płucnych i inne choroby płuc. Jednak po tomografii komputerowej oskrzeli i płuc okazało się że mam bardzo dobre wyniki i nic tam kompletnie nie ma. Dodam także że nigdy nie piłem (ponieważ mam uczulenie na alkohol) nie paliłem, żadnych narkotyków, nie mam nadciśnienia ani nadwagi. Wszystkie wyniki w normie. Zatoki również mam zdrowe. Czy ktoś mógłby mi doradzić co mam zrobić gdyż nie wie jak dalej z tym żyć. Jak zwalczyć tak intensywne zaflegmienie? Podobno ta alergia i refluks są nieuleczalne więc dodatkowo mnie to załamuje że nie wyjdę z tego. Proszę o pomoc i pozdrawiam serdecznie. Mężczyzna 25 lat.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Czy naprawdę nie jest mu potrzebny odwyk?

Witam moje pytanie dotyczy zażywania narkotyków mianowicie mój przyjaciel bierze od około roku czasu spore ilości amfetaminy pali marihuanę okazyjnie na imprezie mdma. Amfetaminę zażywa kilka razy w tygodniu tłumaczy tym swój zły humor jeżeli mu nie pójdzie dobrze w... Witam moje pytanie dotyczy zażywania narkotyków mianowicie mój przyjaciel bierze od około roku czasu spore ilości amfetaminy pali marihuanę okazyjnie na imprezie mdma. Amfetaminę zażywa kilka razy w tygodniu tłumaczy tym swój zły humor jeżeli mu nie pójdzie dobrze w pracy bądź pokłóci się z dziewczyna wtedy po nią sięga. W październiku ubiegłego roku zaczęły się większe problemu, ponieważ zaczął słyszeć jakieś głosy w swojej głowie twierdził ze ludzie go obserwują, obarczał winą każdego po kolei tylko nie siebie a sam popełniał masę błędów kłamał ze swojej dziewczyny zrobił dosłownie potwora bo oskarżał ja o wszystko każda kłótnia kończyła się na tym ze to była jej wina nigdy jego. Następnie zawiadomiłam jego rodziców oni zgłosili go do terapeuty ten stwierdził ze potrzebny jest odwyk natomiast on powiedział ze nie ma takiej opcji bo jest wszystkiego świadomy i nie jest uzależniony po prostu to lubi i w każdej chwili może z tym skończyć. Mamy marzec do tej pory były przeboje w postaci kłótni kłamst aktualnie sam stwierdził ze już koniec brania i nie może bo miesza mu się mocno w głowie. Pytanie brzmi czy faktycznie można mu wierzyć ze będzie w tym wytrwały i nie jest potrzebny odwyk?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Fiszer
Mgr Agnieszka Fiszer

Czy mogę mieć schizofrenię mając 29 lat?

Mężczyzna lat 28. Trafiłem do szpitala psychiatrycznego, spędziłem tam 1,5 miesiaca. Podawali mi rispolept consta i olanzapine. Lekarz powiedział że nie mam typowych objawów schizofrenii lecz mimo to postawił taka diagnozę żebym miał refundowane leki. Wyczytałem w internecie że po... Mężczyzna lat 28. Trafiłem do szpitala psychiatrycznego, spędziłem tam 1,5 miesiaca. Podawali mi rispolept consta i olanzapine. Lekarz powiedział że nie mam typowych objawów schizofrenii lecz mimo to postawił taka diagnozę żebym miał refundowane leki. Wyczytałem w internecie że po pierwszej psychozie nie stawia się takiej diagnozy, czy to prawda? Dodam że paliłem marihuanę jakieś 8 lat praktycznie dzień w dzień. Przed przyjęciem do szpitala byłem bardzo pobudzony, strasznie gadatliwy, momentami agresywny. Miałem myśli psychotyczne, myślałem że ptaki wskazują mi jakieś znaki czy drogę którą mam podążać. Wydawało mi się że jestem Jezusem nowych czasów. Że gołębie to dobre ptaki a czarne wrony są źle, jak w filmach. Myślałem też że moi koledzy to moi apostołowie i że zbieram drużynę dobra. Leki brałem 5 miesięcy, teraz mam stan depresyjny. Nie mam energii życiowej chociaż zawsze byłem energiczny. Nic mi się nie chce, codzienne czynności wykonuje na minimum, rano nie mogę wstac. Czy to schizofrenia? Proszę o odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak mogę pozbyć się takich myśli i lęku?

Dzień dobry, chciałbym opowiedzieć o moim problemie.... Od małego zawsze byłem osoba lękliwą i wydaje mi się, że wrażliwa, nie lubiłem ciemności, strasznych filmów bo wiadomo wyobraznia działała. Jak wiadomo czasy młodości mijały beztrosko do czasu kiedy nie zrobiło mi... Dzień dobry, chciałbym opowiedzieć o moim problemie.... Od małego zawsze byłem osoba lękliwą i wydaje mi się, że wrażliwa, nie lubiłem ciemności, strasznych filmów bo wiadomo wyobraznia działała. Jak wiadomo czasy młodości mijały beztrosko do czasu kiedy nie zrobiło mi się słabo, nagle, tak że nie mogłem złapać oddechu, panika, lekarz, oczywiście wszystko ok. Mialem spokój. Spokój nie trwał długo, ponieważ przyśniło mi się, że leżę w trumnie i znowu lek i panika, było straszne, zamykałem oczy i widziałem swój własny pogrzeb... Oczywiście cały czas ciemność i potwory w wyobraźni to był temat tabu. Przyszedł okres spokoju, spokoju aż do gimnazjum kiedy to naczytałem się o rakach i innych chorobach. ZAWSZE coś mnie bolało, zawsze szukałem objawów u siebie. Ale od A do Z jeszcze żyje i przestałem choroby sobie wymyslac. Dramat rozpoczął się dopiero pod koniec liceum, kiedy to nie wiem czy usłyszałem, że ktoś kogoś pozbawił życia czy nawet oglądałem film. W oczach jedno, wobrazenia jedno, że robię komus krzywde, serce chciało wyskoczyć, bałem się ostrych przedmiotów, ciągle widziałem, że robię komus krzywde (chodzi głównie o bliskich, z którymi mam świetne kontakty) Znowu trochę spokoju, matura, nowa dziewczyna, nowe życie. Będąc z dziewczyną cały czas w głowie miałem, że mnie zdradza mimo, że widomo nie. Na sile jej bym to wmówił, aż w końcu mama powiedziała mi, że mam przestac sobie wmawiać bo to denerwuje. Znowu spokój. Wszystko wróciło jakieś pół roku temu, znowu usłyszałem, że ktoś kogoś zabił czy coś i od tego czasu ciągle męczą mnie mysli i wyobrażenia : *że robię komus krzywde *każdy przedmiot który dotkne od razu, że robię komus krzywde *że stracę panowanie, wpadnę w szal czy coś i zrobię komus krzywde *że jestem pedofilem czy gejem (mam wspaniałą dziewczynę, która kocham) *że sobie zrobię krzywde *że zobaczę w kims kogoś strasznego *że zaatakuje mnie jakiś potwór z horroru lub ktoś bliski się w niego zamieni Wpadałem w panikę, lek. Obecnie boje się, że słyszę głosy, prowadzę sam ze sobą monolog w myślach, wyobrażam sobie lub szukam na sile, że mam omamy dźwiękowe ale tylko w głowie, strasznie mnie to denerwuje bo to wszystko jest bardzo głupie... Boje się, że będę chory na schizofrenia chyba za dużo czytam, boje się, że coś w głowie będzie mi kazało komus zrobic krzywde Ogólnie nigdy nie brałem narkotyków, alkohol tylko piwo, rzuciłem palenie tak bardzo się wkurzylem. Często boli mnie głowa, (szczególnie wtedy kiedy przychodza nerwy), obojętność, jak mijają te natrety to jestem smutny, jak mnie nie męczy to czuję pustkę, senny, ciągle zmęczony, lek, panika, strach od rana do wieczora czasem z przerwami, czasem widzę jak przez szybę, jestem wyczulony na każdy dźwięk, szum, czasem piszczy w uszach, serce kłuję, napięcie niszczy od srodka... Jak o tym zapomnę tzn jak się spotkam ze znajomymi to wracam stary dobry ja, szczęśliwy, zarażający pozytywna energia do czasu aż mi się nie przypomni o czym cały czas myślałem, jestem zły bo wszystko mi to niszczy, kiedy cos zaplanuję zaraz przychodzi myśl, że i tak wszystko stracone, tak bardzo chciałbym być zdrowy, obiecałem dziewczynie budowę domu i ślub a nie mogę sobie poradzić... U psychologa byłem, chodzę, jest trochę lepiej ale nie wiem co mi dolega bo nie powiedział, a czym więcej szukam i czytam tym gorzej, co mam jeszcze zrobić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co oznacza taka krwista flegma?

Witam wyplułem mięsisty kawałek flegmy z krwią, od tamtego czasu z dnia na dzień zacząłem wypluwać więcej flegmy z krwią przez 2 tygodnie. Udałem się do lekarza rodzinnego przepisał antybiotyk Augmentin i wysłał na zdjęcie Rtg. Miałem zawsze problem... Witam wyplułem mięsisty kawałek flegmy z krwią, od tamtego czasu z dnia na dzień zacząłem wypluwać więcej flegmy z krwią przez 2 tygodnie. Udałem się do lekarza rodzinnego przepisał antybiotyk Augmentin i wysłał na zdjęcie Rtg. Miałem zawsze problem z ciśnieniem lecz nie brałem tabletek ciśnienie miałem nawet po 180/90. piłem energetyki paliłem papierosy 10 lat i marihuanę 3 lata (nie pije i nie pale od 10 miesiecy). Lekarz przepisał tabletki na nadciśnienie od miesiąca waha się 120/85 do 140. Z Rtg wyszło że mam miernie poszerzona wnękę prawa naczyniowa reszta w normie. Wyjechałem do Danii bo tam pracuje udałem się do pracy po 3 dniach poczułem się słabo. Bolały mnie mocno w klatce, plecy i dołu żeber . Wzielem wolne i zaczelem brać dopiero Augmentin po nim przestała mi lecieć krew, nie leci od 3 tygodni lecz mam non stop ból w klatce. Udałem się do lekarza w Danii zrobili mi EKG wyszło ok, wyniki z krwi wyszły ok, z palca bakterie nie było, wynik na covid negatywny. Wysłali mnie na tomografię komputerowa wynik wyszedł normalny. W weekend poczułem mmocny ból pojechałem na szpital dali mi paracetamol i leki na refluksie żołądka, lekarz w szpitalu stwierdził że to od antybiotyku. Lecz po wzieciu tych leków dostałem biegunkę i nadal mnie w klatce bolało stolca zrobiłem z krwią i przestałem brać te leki co mi dał. Wróciłem do Polski udałem się prywatnie do pulmonologa powiedział że według niego jest ok kazał smarować klatkę maścią klatkę... Kłucie trochę się zmniejszyło ale czuję je cały czas. Pojawił się kolejny problem zrobiło mi się czerwone podbrzusze, koło pachwin i pod pachami i trochę plecy udałem się znowu do lekarza stwierdził pokrzywkę... Dał maści i jakieś tabletki żeby smarować i jeść. Zapomniałem dodać rano mam od momentu kiedy brałem antybiotyk drętwienie 2 małych palców u ręki... Mam w czwartek kardiologa.. Już nie wiem co mi jest.. Ból w klatce jest mam zgage ciężko czasem połyka się ślinę kłucia z prawej strony żołądka i w klatce
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Gdzie się udać po pomoc przy moich problemach?

Witam. Mój problem, to coraz bardziej pogłębiająca się depresja. Mam 30 lat i moje wybory i życie od dziecka do teraz, najpewniej za to odpowiadają. Postaram się opisać moje życie. Moje problemy zaczęły się tuż po tym jak zmarła... Witam. Mój problem, to coraz bardziej pogłębiająca się depresja. Mam 30 lat i moje wybory i życie od dziecka do teraz, najpewniej za to odpowiadają. Postaram się opisać moje życie. Moje problemy zaczęły się tuż po tym jak zmarła mama na raka, gdy miałem jakieś 8-9 lat w tym samym prawie momencie nie ukończyłem trzeciej klasy podstawówki, bo zdiagnozowano mnie jako lekko upośledzonego umysłowo, to spowodowało, że musiałem iść do szkoły specjalnej. Dla mnie był to dość obcy świat, większość dzieci w podstawówce i gimnazjum, byli zmieszani ze znacznie głębszymi problemami, relacje w takiej szkole zniszczyły mi w późniejszym życiu zupełnie komunikatywność z normalnymi ludźmi, zauważyłem to dopiero w gimnazjum, ale nawet jeśli się starałem wyjść z tego bagna i udało mi się iść do szkoły zasadniczo zawodowej, ale normalnej, natomiast wieczorowej i ledwo ją ukończyć, wtedy zdałem sobie sprawę, że kompletnie nie pasuje do społeczeństwa, oczywiście starałem się to naprawić i dostałem się do technikum, ale to już nie chodziło o nauką, z którą sobie nie radziłem, ale ludźmi, przez to że ewidentnie miałem problem z komunikacją, zostałem ofiarą, pewnego dnia jak znowu obrzucali mnie papierami, to nawet nauczyciel kazał mi wszystko posprzątać, wtedy już byłem kompletnie zniszczony psychicznie i nastopnego dnia odszedłem ze szkoły i aż do 23 roku życia latami siedziałem w domu, z ogromną fobią społeczną, obecnie fabia społeczna jak była tak jest, ale nie jest aż tak dramatyczna, natomiast nie jestem wstanie normalnie funkcjonować. Gdy skończyłem 23 lata, musiałem zacząć pracować lub popełnić samobójstwo i rozważałem dwie opcje, jeśli nie znajdę pracy gdzie dam jakoś rade, to już miałem przyszykowany kabel w piwnicy, żeby się powiesić. Powodem było, to że jedynie posiadam ojca, który był na rencie, ale miał ogromne długi i żyliśmy za grosze i groziła nam eksmisja, tak więc byłem bardzo zdecydowany i powiem szczerze, że myśląc w tamtym okresie o samobójstwie bardzo dobrze się z tym czułem, wręcz nie mogłem się doczekać, być może tylko dzięki tremu że miałem humor, łatwiej przyszło znaleźć jakąkolwiek prace, a przy moich uwarunkowaniach intelektualnych i fobii społecznej do tej pory każdy dzień jest dla nie walką, a strata pracy może mnie nawet zabić. Od ukończenia szkoły, praktycznie siedziałem tylko w domu, obecnie wiele się nie zmieniło, jest tylko praca i dom, nic od czasów gimnazjum nie sprawia mi radości kompletnie, to co kiedyś lubiłem i sprawiało mi ogromną frajdę, obecnie jest mi obojętne, moim jedynym celem jest jakoś przetrwać i tylko wyłącznie o tym myślę, tym bardziej że z powodu zadłużenia mieszkania mam ciągle komornika na głowie. Obecnie jest mi nawet bardzo ciężko chodzić do pracy, raz śpię całymi dniami, tuż po pracy, innym razem tygodniami jestem wykończony, bo nie mogę spać i się budzę 2-3x w nocy. Do tego tuż po znalezieniu pracy, gdzie ledwo sobie radziłem, popadłem w narkomanie, gdzie zażywałem amfetaminę wiele lat dzień w dzień, to mi po prostu pomagało zmierzyć się z rzeczywistością być bardziej otwartym, rozmownym, po prostu żyło mi się dzięki temu lepiej, ale niestety zniszczyło mi to zdrowie, sporo zębów straciłem, a niestety nie stać mnie na leczenie, więc postarałem się z tego wyjść, udało się po mojej prywatnej walce, ale po tym oczywiście rzeczywistość mnie coraz bardziej przytłaczała. Obecnie chciałbym najlepiej odsapnąć od pracy i ludzi, a najlepiej zniknąć i zaznać spokoju, bo nie widzę żadnych perspektyw w moim życiu, bo nigdy nie będę miał wykształcenia dobrego, czy relacji z ludźmi, jak inni.

Czy powinnam zachęcić go do wizyty u seksuologa?

Co zrobić gdy chłopak jest uzależniony od onanizowania się? Witam. Od 2 miesięcy jestem w związku i wczoraj chłopak (19l.) wyznał mi, że ma problem z uzaleznieniem od masturbacji oraz, że był molestowany około 5lat. Był też zmuszany do oglądania... Co zrobić gdy chłopak jest uzależniony od onanizowania się? Witam. Od 2 miesięcy jestem w związku i wczoraj chłopak (19l.) wyznał mi, że ma problem z uzaleznieniem od masturbacji oraz, że był molestowany około 5lat. Był też zmuszany do oglądania pornografii już jako 10latek. Stąd w bardzo młodym wieku zaczął interesować się sprawami seksualnymi. Oglądanie pornografii i masturbowanie się weszło mu w nawyk i stało się codziennością od kilku lat. Potrafił to robić do takiego stopnia, że penis sprawiał mu ból. Ma bardzo niską samoocenę, był poniżany w szkole oraz bity co myślę również odbiło się na jego psychice. Łatwo popada w nałogi (marihuana) i szybko zaczyna rezygnować z postawionych sobie celów. Jest nadal prawiczkiem, ponieważ pomimo wspólnych prób uprawiania seksu ma problem z przedwczesnym opadaniem członka i z tego co wyznał od kilku miesięcy nie dochodzi do erekcji przy masturbacji i bardzo trudno to osiągnąć. Nie wiem jak mu pomóc, on sam też nie wie co robić. Czy powinnam zachęcić go do wizyty u seksuologa? Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co mogę jeszcze zrobić, aby pozbyć się zmian skórnych na ciele?

Witam, mam na imię Oskar i mam 25 lat, zmagam się z trądzikiem od 4 lat bezskutecznie, trądzik opanował moje całe plecy po same pośladki w szczególności ramiona, powstają tan ropne bolące zmiany oraz czerwone plamy które goja się bardzo... Witam, mam na imię Oskar i mam 25 lat, zmagam się z trądzikiem od 4 lat bezskutecznie, trądzik opanował moje całe plecy po same pośladki w szczególności ramiona, powstają tan ropne bolące zmiany oraz czerwone plamy które goja się bardzo długo, nic nie znika dlatego ze po wygojeniu się zmiany co kilka dni są nowe, trądzik rowniez dokucza mi na skórze głowy, bolące i piekące czerwone bąble i żółte ropne rany, włosy mocno się przetłuszczają i muszę myć je codziennie, krosty robią się rowniez na węzłach chłonnych są bolące i trudne do usunięcia i pozostają jakby później takie grudki pod skóra jak się już wygoi. Na twarzy jest okej, czoło czyściutkie policzki rowniez, jedynie czasem wyskakują białe krosty na brodzie i po bokach. Odwiedziłem już kilku dermatologów, miałem robione posiewy z krost, wszelakie badania z krwi, moczu, nasienia, kału, badania hormonalne, badania na stres, badania alergiczne, brałem sporo antybiotyków oraz dużo maści, kremów, mydeł, sprejow, płynów, brałem kąpiele w przeróżnych środkach, jestem bezsilny i bardzo mi siedzi to na głowie gdy widzę moje plecy w lustrze, dodam ze kropki czerwone mam rowniez na klatce piersiowej od jakiegoś czasu ale to nie zawsze są krosty. Mieszkam za granica od 3 lat i wcześniej gdy byłem w Kraju nje miałem takich problemów, duże znaczenie odgrywa rowniez tutejsza woda takie mam przeczucie bo po niej moja skóra jest wysuszona i się łuszczy i piecze, szczególnie na czole i na skórze głowy, za niedługo wracam do kraju na stałe i będę walczył dalej tylko co mogę jeszcze zrobić ? Ręce opadają, jem w miarę zdrowo, nie pije i nie pale, w życiu nie brałem używek ani narkotyków, higiena na wysokim poziomie jak i moj wizerunek, ale jak żyć z takim czymś ? Wstydzę się ściągnąć koszulki. Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Dlaczego mam aurę migrenową?

Aura migrenowa, bez bólu głowy. Witam serdecznie, od około 5 lat borykam się z problemem występowania aury migrenowej, bez bólu głowy, może minimalny po. Na początku tych ataków, miewałem dosyć mocne zawroty głowy, czy nawet drętwienia twarzy,... Aura migrenowa, bez bólu głowy. Witam serdecznie, od około 5 lat borykam się z problemem występowania aury migrenowej, bez bólu głowy, może minimalny po. Na początku tych ataków, miewałem dosyć mocne zawroty głowy, czy nawet drętwienia twarzy, ale było to bardziej spowodowane tym ze od 15 lat borykam się z nerwica lekowa, teraz po prostu czekam aż aura minie. Aura zazwyczaj trwa 20-30 minut, zauważyłem, że najczęściej miewam ja, gdy jestem niewyspany, przemęczony, miałem zakrapiany weekend, bądź zjem dużo sera, szczególnie pleśniowego. Nie pale papierosów , nie zażywam narkotyków, jedyne z używek to alkohol i kawa( 2 dziennie) . Leczę się farmakologicznie na zaburzenia lekowe, w tym momencie jestem po skutecznym leczeniu, nie zażywam leków. Częstotliwość występowania aury to średnio raz na dwa miesiące, ale zdarzały się i przerwy roczne np. Badania jakie miałem wykonywane, co prawda w innym kierunku bo nierównych źrenic to tomografia mózgu, bez kontrastu, oraz podstawowe badania oczu jak i krwi. We wszystkich przypadkach wyniki prawidłowe, w tomografie jedynie dwie małe torbiele retencyjne w zatokach szczękowych. Mam tez dwa zęby ósemki gorne, nie wyrzniete. Neurolog po podstawowych badaniach neurologicznych i przeczytania opisu tomografu stwierdził ze nierówne źrenice to taka moja „uroda”, informacje o rozbłyskach zignorował, tak samo Pani okulistka. Pan psycholog stwierdził że powinienem się cieszyć że mam aury bez bólu głowy, bo jak on ma migrenę to dwa dni jest wyłączony z życia. No i moje pytanie, czy rzeczywiście powinienem zapomnieć o temacie i żyć normalnie, bezstresowo, czy jednak powinienem szukać dalej przyczyny tych aur? Cisnie krwi mam zawsze w okolicach 130/85 , tętno zawsze miedzy 45-65, trochę niskie, ale łącze to z dość dużą aktywnością fizyczna. Dziękuje za odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to może być depresja lub nerwica?

Witam przez własną głupotę i naiwność uzależniłem się od narkotyków tkwiłem w tym ze 3 lata, używki były tylko w week doznałem zespołu toda i ciężkiego zatrucia amfetaminą wcześniej(w tych 3 latach) raczej to były dopalacze tzw euforyki to był... Witam przez własną głupotę i naiwność uzależniłem się od narkotyków tkwiłem w tym ze 3 lata, używki były tylko w week doznałem zespołu toda i ciężkiego zatrucia amfetaminą wcześniej(w tych 3 latach) raczej to były dopalacze tzw euforyki to był impuls teraz albo nigdy skończyłem z narkotykami raz na zawsze rzuciłem palenie pić nigdy nie piłem, płeć męska 25 lat dodam, 11 stycznia 2020 miało miejsce te porażenie toda i zatrucie tyg w szpitalu a następnie detox w domu w 3 tyg odkąd byłem w domu silne stany lękowe z depresja w moim mniemaniu przynajmniej żołądek tak mi ściskało ze myślałem ze nie wytrzymam bezsens , nawet słowa nie mogłem wydusić aby cos bąkałem agresja rosła dlatego się izolowałem sam w pokoju po tyg minęło zaczynało być normalnie od 23 marca zaczyna się co poranek robić ciężko niemam nawet siły wstać mam jakieś dziwne leki niema czego sie bac a czuje niepokój bezsens z nikim nie rozmawiam , mam myśli samobójcze ale nie w tym życiu nie tedy droga ale boje się ze może cos mi uderzyć do głowy czuje ogromne poczucie winy i wstyd przed rodzina ze doprowadziłem się do tego stanu budzę się o 3 o 4 i nie mogę zasnac pytanie brzmi czy to moze byc depresja lub nerwica czy to poprostu minie jestem z małej wioski to tłumaczy pewne fakty czemu tu pisze . Dziękuję z góry z odp
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota
Patronaty
Ważne tematy