Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Lęk: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z takim uczuciem kiedy przebywam sama?

Co raz częściej zdarza mi się, że czuje dotyk, np. gładzenie po włosach, plecach, tylko że jestem sama. Nikogo nie ma. Powoduje to we mnie okropny lęk. Jest to bardzo nieprzyjemne. Boję się przebywać sama w mieszkaniu a najgorsze jest... Co raz częściej zdarza mi się, że czuje dotyk, np. gładzenie po włosach, plecach, tylko że jestem sama. Nikogo nie ma. Powoduje to we mnie okropny lęk. Jest to bardzo nieprzyjemne. Boję się przebywać sama w mieszkaniu a najgorsze jest zasypianie. Nie chcę już nigdy zasnąć. Do tego ten dźwięk. Nie potrafię go sprecyzować ale ciągle słyszę dźwięk, którego nie można zlokalizować. Badania laryngologiczne i neurologiczne nie wykazały żadnych nieprawidłowości.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Gdzie powinnam zacząć szukać pomocy?

Witam, piszę tutaj bo nie wiem co robić i totalnie nie daję siły już żyć. Miesiąc temu skończyłam 17 lat i mimo że nie pochodzę z biednej rodziny to muszę sama płacić za wszystko. Zaczęłam pracować już w wieku 13... Witam, piszę tutaj bo nie wiem co robić i totalnie nie daję siły już żyć. Miesiąc temu skończyłam 17 lat i mimo że nie pochodzę z biednej rodziny to muszę sama płacić za wszystko. Zaczęłam pracować już w wieku 13 lat na plantacji i zaczęłam sobie dorabiać. W wieku 16 lat podjęłam się pracy w restauracji we wakacje. Pieniądze chciałam odłożyć na prawo jazdy i przyszły samochód. Rodzice nigdy nie dawali mi pieniędzy, raz na jakiś czas kupili ubranie, tyle. Tylko kiedy nadszedł rok szkolny, a ja poszłam do szkoły, stwierdzli że skoro pracowałam to po co mają dawać mi jakąkolwiek kasę. Jako 16 latka sama musiałam zapłacić 2000 zł u ortodonty, sama za studniówkę, bilety na autobus, książki do szkoły, ubrania, kosmetyki itp, nawet składki w szkole. Nigdy nie usłyszałam dobrego słowa nawet gdy napisałam matury próbne najlepiej w klasie. Całe życie tylko że się do niczego nie nadaję i jestem nikim, ciągłe poniżanie ze strony matki. Obecnie uczę się i pracuje na pełen etat, ale mam co raz mniej sił, a co raz więcej złych myśli. Gdzie powinnam szukać pomocy? Nikt o tym nie wie, nawet przyjaciele, wstydzę się im powiedzieć
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co mam zrobić z takim złym samopoczuciem psychicznym?

Mam 19 lat i moim problemem głównie jest psychika, od małego zmagam się z problemami psychicznymi. Kiedyś miałam ogromny lęk, nie potrafiłam wyjść sama z domu bez wcześniejszego stresu i płaczu, bałam się po prostu wyjść sama, czułam się obserwowana... Mam 19 lat i moim problemem głównie jest psychika, od małego zmagam się z problemami psychicznymi. Kiedyś miałam ogromny lęk, nie potrafiłam wyjść sama z domu bez wcześniejszego stresu i płaczu, bałam się po prostu wyjść sama, czułam się obserwowana na ulicy z każdej strony, bałam się też mężczyzn, bałam się, że ktoś mi zrobi krzywdę, że coś się stanie... do teraz mam ten lęk, ale starałam się go sama przepracować i jest lepiej, jednakże nie potrafię go całkiem wyeliminować. Moim problemem jest też niska samoocena, nazbierało się przez lata niemiłych sytuacji i się na mnie bardzo to odbiło, czuję się gorsza od innych, czuję się jakbym była beznadziejna, nikomu niepotrzebna, samotna, jakbym była złym człowiekiem, każdego dnia staram się dla rodziców, by mnie w końcu zauważyli i docenili za to co potrafię, a nie mieli żal, że nie potrafię tego co ktoś. Zawsze się staram im pokazać, że nie jestem zła, a za taką oni mnie uważają, dbam o dom, pomagam, a i tak jestem gorsza od mojego brata, który tylko gra w gry komputerowe... Kolejne problemy mam w szkole, w której się bardzo źle czuję, szczególnie na korytarzu, boję się przechodzić przez nie, czuję się obserwowana, oceniana z każdej strony, przytłacza mnie ilość osób, nie mogę iść normalnie do toalety, bo trzeba się przeciskać przez multum osób. Czuję się źle nawet w klasie, głównie z tych samych powodów wymienionych wyżej, też czuję, że nikt mnie nie lubi, choć się bardzo staram znaleźć znajomych, to i tak mam wrażenie, że nie traktują mnie poważnie. W szkole niszczy mnie psychicznie także nauczyciel, który mam wrażenie, że się uwziął na mnie odkąd mnie zobaczył, na zdalnych lekcjach wyrzucił mnie ze spotkania, bo nie potrafiłam z potwornego stresu zrobić zadania, wpisał mi wtedy także -50 punktów, bo niby go lekceważyłam, a mówiłam, że nie umiem. Wpisuje mi także 1 za każdym razem, gdy nie potrafię na coś odpowiedzieć, na któreś zadanie, jest to bardzo krzywdzące, boję się już go, jego lekcji, myśl, że mam na nie iść powoduje we mnie wiele negatywnych emocji z którymi sobie nie radzę, między innymi przez to myślałam o odejściu ze szkoły, a przecież jest to ostatni rok w technikum, ale ja się po prostu boję. Kolejnym przedmiotem na którym mam problem jest wf, nie potrafię się dogadać z ludźmi, czuję się także źle, czuję się jakbym była najgorsza, jakbym nic nie potrafiła, jakbym była tam duchem tylko, bo nawet jak się staram, to nikt nie chce mi podać chociażby piłki... też problemem jest to, że grają z nami chłopacy, którzy mają zbyt dużo siły i po prostu ja się boję chociażby o swoje zdrowie, boję się że ta piłka w końcu uderzy we mnie i to z wielką siłą. Przez wszystkie te sytuacje, które były boję się o swoją przyszłość, czuję, że sobie nie poradzę, bo z każdym kolejnym rokiem jest coraz gorzej, coraz gorzej się czuję po prostu psychicznie, nie mam siły z tym walczyć, wykończyła mnie już walka przez te wszystkie lata, a rodzice choć było widać, że coś jest ze mną nie tak, to zamiast pomóc... tylko pogarszali swoimi pretensjami, obrażaniem i wyzywaniem. Po tym wszystkim mam po prostu wrażenie, że moje życie nie ma sensu i każdego dnia zadaję sobie pytanie "po co ja się urodziłam?", "jaki był tego cel", bądź czy jest jakiś powód dla którego się urodziłam. Mój chłopak od dawna próbuje mnie namówić bym poszła gdzieś, do psychologa, ale ja się boję, bo nawet nie wiem co mi jest, co mi dolega i boję się, że ten ktoś mnie będzie oceniał. To co wypisałam to są moje takie główne problemy, są też inne, ale za dużo by pisać, dlatego proszę o pomoc, o poradę co powinnam zrobić, bo sama już nie dam rady.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Czy moje objawy związane są z jakąś chorobą?

Witam . Od bardzo dlugiego czasu a wzasadzie to od zawsze borykam sie z wahaniami nastroju ktore zmieniaja sie kilka razy w ciagu dnia mam 21 lat . Noe wodze sensu mojego zycia i nie wodze sensu w mojej codziennosci... Witam . Od bardzo dlugiego czasu a wzasadzie to od zawsze borykam sie z wahaniami nastroju ktore zmieniaja sie kilka razy w ciagu dnia mam 21 lat . Noe wodze sensu mojego zycia i nie wodze sensu w mojej codziennosci W tym ze ide do pracy , ze spotkam sie z moimi znajomymi mam wrazenie ze sa chlodni w stosunku do mnie nie zalezy im na mnie Po rozmowach wychodzi na to ze ja sobie cos wymyslam .nie umiem konkretnie tego opisac Poprostu czuje ze maja mnie gdzies Nagle wyjerzdzaja praca i inne rzeczy sa dla nich wazniejsze i nawet nie maja czasu sie spotkac Czuje sis dziwnym czlowiekiem jakims innym jak bym nigdzie nie pasowala . Ludzie strasznis.mnie denerwuja nawet jesli osoby z mojego otoczenia nie uznaja tegk za denerwujace Wystarczy ze ktos odwola spotkanie z blachego powodu powoduje u mnoe wscieklosc i mysli samobojcze bo nie mam co ze soba zrobic i czuje sie zle . Mam problem z lękiem kazde wyjscie mojej mamy z domu powoduje ogromny strach o jej zycie czy niC jej sie nie stanie Jesli nie odbiera tefonu odrazu w padam w panike ze napewno nie zyje. 3 lata temu byla sytulacja ze zaginela na kilka dni nie wiadomo co sie z nia dzialo wtedy . Nw czy ma to związek ale wole opisac to szczególowo Kolejny moj problem to nw czy moje mysli sa prawdziwe zawsze astanawiam sie czy dobrze mysle i ile bym sie nie zastanawiala nigdy nw Co powinam zrobic , jak myslec , jak postępowac. Wiele osob mowi mi ze mam paranoje i dopowiadam sobie duzo rzeczy. Nw z czym moge sie borykac , i na czym polega moj problem . Czy jest to jakas choroba ? Nie stac mnie na terapeute prywatnie a na nfz jakos nie jsstwm przekonana Bylam na 2 spotkaniach u psychologa i nie bylam zadowolona z takiego powodu ze mialam wrazenke ze pan zlekcewazyl moje objawy i próbowal sie mnie pozbyc. Zasugerowal ze mam wiecej nie przychodzodzic Opisalam to najlepiej jak umiem Prosze o pomoc , bo jestem juz tym zmeczona.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy ta sytuacja może utrzymać się na zawsze?

Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Półtora miesiąca temu rozpocząłem leczenie - zacząłem od 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc i połowy tabletki Pralex 5 mg rano. Obecnie zażywam dwie tabletki po... Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Półtora miesiąca temu rozpocząłem leczenie - zacząłem od 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc i połowy tabletki Pralex 5 mg rano. Obecnie zażywam dwie tabletki po 5 mg Elicei rano oraz całą tabletkę Deprexolet 10 mg na noc. Za trzy tygodnie mam pierwszą wizytę u psychologa. Początkowe objawy somatyczne co prawda dawno ustąpiły, ale wciąż czuję, że nie mam w sobie żadnych emocji. Nic mnie nie cieszy jak kiedyś, ale nawet te trudne emocje, jak smutek czy lęk, są u mnie zablokowane. Martwię się, ponieważ trwa to już dwa miesiące i zaczynam się obawiać, czy taka sytuacja może utrzymać się na zawsze. Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powinnam zrezygnować ze słońca?

Witam, jestem na wakacjach w Chorwacji. Opalam się, kąpie w wodzie, a od 6 miesiecy biorę lek przeciwlękowy SERVENON 15mg. Dzis lekko kreci mi się w głowie, jwstwm taka „ otumiona”. Czy powinnam zrezygnować ze słońca? Czy normalnie mogę funkcjonować.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

C9 znaczą te nasilone objawy depresyjne?

Witam, mam pytanie jestem kobietą lat 18. Cierpię na zaburzenia depresyjno lękowe z nastawieniem ksobnym. Przyjmuje leki asertin 100 mg i pernazinum 50 mg objawy lękowe i urojenia ksobne ustąpiły natomiast nasiliły się objawy depresyjne których wcześniej nie było przed... Witam, mam pytanie jestem kobietą lat 18. Cierpię na zaburzenia depresyjno lękowe z nastawieniem ksobnym. Przyjmuje leki asertin 100 mg i pernazinum 50 mg objawy lękowe i urojenia ksobne ustąpiły natomiast nasiliły się objawy depresyjne których wcześniej nie było przed lekami nie były one aż tak silne czy to możliwe że to przez te leki? Z góry dziękuję za odpowiedź.Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak mam radzić sobie w tej trudnej sytuacji?

Dzień dobry. Proszę bardzo Pana/Panią Psycholog o pomoc w rozmowie z tatą. Muszę porozmawiać z moim tatą, a nie wiem jak, co mam mówić. Stało się u mnie coś strasznego. Nie mieszkamy z tatą. Kiedyś nas zostawił dla nowej kobiety.... Dzień dobry. Proszę bardzo Pana/Panią Psycholog o pomoc w rozmowie z tatą. Muszę porozmawiać z moim tatą, a nie wiem jak, co mam mówić. Stało się u mnie coś strasznego. Nie mieszkamy z tatą. Kiedyś nas zostawił dla nowej kobiety. Dawniej zdawało się być wszystko dobrze u nas. Spotykałam się z tatą. Pamiętam, że kiedyś też były jakieś problemy do mnie. Gdy wróciłam ze studiów. Uczyłam się jeszcze później. Ale pamiętam, że też było kilka problemów. Byłam napadana przez kogoś. Śledzili mnie też jacyś ludzie. Jestem już w domu. Miałam przeprowadzać się z mamą. Ktoś mi groził. Od pewnego czasu sytuacja pogorszyła się. Nie ustępowali mi dzień w dzień grozili mi. Tak jest już dłuższy czas. Ktoś kazał jakimś ludziom wyrządzać mi krzywdy. Moje zdrowie zostaje bardzo naruszane. Nie będę już po kolei wymieniać co zrobili mi złego! Jestem w bardzo ciężkiej sytuacji. Dopuszczają się czegoś okrutnego na mnie! Krytyczne. Proszę o pomoc Psychologa. Jak mam porozmawiać z tatą? Dużo działo się już wcześniej. Proszę o ułożenie rozmowy do taty. Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Lęk Psychologia

Czy to może być chad?

Dzień Dobry, od 8 lat leczę się na zaburzenia lękowe . 4 lata byłam można to nazwać w terapii , spotkania nieregularne , trwające po 30 minut , czasami 45 minut . Niemniej jednak Pani psychoterapeutka bardzo mi pomogła .... Dzień Dobry, od 8 lat leczę się na zaburzenia lękowe . 4 lata byłam można to nazwać w terapii , spotkania nieregularne , trwające po 30 minut , czasami 45 minut . Niemniej jednak Pani psychoterapeutka bardzo mi pomogła . Dzieciństwo traumatyczne , znęcanie się fizyczne , molestowanie seksualne przez członka rodziny … emocjonalny koszmar . Od 8 lat biorę escitalopram w dawce 10 mg (pierwsze 3 lata byłam na dawce 5 mg) . Można również powiedzieć, ze w ciągu tych kilku lat , byłam w remisji gdzie czułam się względnie dobrze . Później przyszedł covid , presja szczepienia , zachorowania , do tego doszedł dość intensywny okres w pracy , i boom samopoczucie dramatyczne lęki poziom hard . Jako, ze nie potrafiłam zgrać się czasowo z moją terapeutka zaczęłam szukać pomocy gdzieś indziej . Znalazłam ośrodek który kompleksowo zajmuje się chorobami i zaburzeniami psychicznymi . Zostałam skierowana na testy psychometryczne a tam mi wyszło wszystko … zaburzenia depresyjne (nigdy nie postrzegałam siebie jako osoba z depresją), wysoki poziom lęku 88% , zaburzenia nerwicowe 500pkt , skłonności do autodestrukcji , zaburzenia obsesyjno kompulsywne . Miałam 5 spotkań w celu zapoznania / diagnozy - z nowym terapeutą - podpisaliśmy kontrakt . Terapia conajmniej dwuletnia , spotkania regularnie raz w tyg - zaburzenia osobowości . Dodatkowo byłam na wizycie u nowej Pani psychiatry - również w tym ośrodku . Pani Doktor zadawała bardzo dużo pytań , powiedziałam jej o swoich obawach, ze może mam chad bo już kiedyś 4 lata temu tez się czułam tak źle , stwierdziła ze nie mam i nie będę miała chadu ale mam cechy osobowości chwiejnej emocjonalnie - typ bordeline . Terapia , plus kolejna wizyta za 2 miesiące , będziemy podnosili dawkę escitalopramu na 15 mg - póki co mam brać regularnie tą dawkę 10 mg (dodam ze leki brałam nieregularnie , 3 dni brałam jeden dzień przerwy , dwa dni brałam jeden dzień przerwy ) ale nigdy nie miałam większej przerwy niż 2 dni bez leków . Dwa razy w życiu próbowałam odstawić ale czułam się fatalnie … Pani doktor powiedziała również ze z uwagi na zażywanie narkotyków w okresie dorastania , stany lękowe mogą towarzyszyć mi przez całe życie . Diagnoza bordeline nie była dla mnie szokiem - patrząc na moje życie mogłam się tego spodziewać . Jednak bardzo boje się co jeśli okaże się to chad ?? Skąd wiadomo ze okres remisji i mojego dobrego samopoczucia to był okres remisji a nie np hipomania ??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko

Jak pozbyć się takich lęków?

Cześć, Od zawsze balam się ciemności, jako dziecko bylo to do wytłumaczenia jednak w dorosłym życiu moje lęki związane ze snem znacznie sie nasiliły. Miewam nocami okropne koszmary różnego rodzaju, bardzo często budzę sie w nocy z krzykiem, bądź jestem... Cześć, Od zawsze balam się ciemności, jako dziecko bylo to do wytłumaczenia jednak w dorosłym życiu moje lęki związane ze snem znacznie sie nasiliły. Miewam nocami okropne koszmary różnego rodzaju, bardzo często budzę sie w nocy z krzykiem, bądź jestem budzona przez osoby z mojego otoczenia (nigdy mie śpię w pokoju sama, zawsze muszę obiec osobę do towarzystwa siostra, wspolokatorka etc i zawsze przy zapalonym świetle).. Osoby przebywające ze mna w pokoju opisują moje koszmary tak, ze najpierw zaczynam szybciej oddychać czasem płaczę przez sen i zawsze kończy sie jękami i krzykiem kiedy mnie budzą nie zawsze da sie ze mna przeprowadzić rozmowę, czasami opowiadam im co mi sie snilo a czasami w ogóle nie pamiętam abym miala koszmar jestem wtedy mocno zdezorientowana, ale poczucie lęku towarzyszy zawsze Prócz tego bardzo często przed i po obudzeniu Miewam zwidy. Najczęściej są to pająki chodzące po ścianach, podłodze kołdrze, rzadziej cienie, sylwetki nieokreślone kształty, czasami czuje ze ktos siedzi na mojej pościeli, badz mówi cos niezrozumiałego wszytsko trwa zaledwie kilka-kilkanaście sekund po czym znikają, ale budzą we mnie tak duże lęki, zw ciężko jest mi znowu zasnąć. Przez te nocne przywidzenia i okropne koszmary potrafię nie spać cale noce. Miewam okresy od 7-20 dni, ze gdy tylko zajdzie słońce towarzyszysz mi lęk i strach przed zaśnięciem. Wiem, zw kiedy zasnę przyśni mi sie cos złego co skończy sie obudzeniem całego domu przez mój płacz lub krzyk. Jeżeli uda mi sie "przetrwać" noc bez snu to i tak pare razy w nocy doświadczę przywidzeń, które budzą we mnie taki sam strach. Przez osttanie 2 lata miewam takie epizody coraz częściej - wiążą sie ons z tym gdy tylko pojawiają sie pierwsze przywidzenia wiem, ze cala noc mam z głowy i będę musiała to w miarę możliwości odespać w dzień. Nie wiem czy to ka znaczenie ale z reguły jestwm bardzo strachliwa osoba, boje sie w ciągu dnia wielu codziennych sytuacji ale jestem w stanie je jakoś opanować - w przypadku lęków w nocy paraliżują mnie do tego stopnia, ze wole całą noc poświęcić na przeczytanie książki przy zapalonym normalnym oświetleniu niz chociażby podejmowanie próbę pójścia spac - to zawsze kończy sie nieprzyjemnymi zwidami lub koszmarami
odpowiada 1 ekspert:
mgr Adam Zajączkowski
mgr Adam Zajączkowski

Od czego mogą być te codzienne nudności?

Dzień dobry, mam 27 lat jestem kobietą,od 4 lat mam nerwicę lękowa a od 1,5 roku jelito drażliwe. Leczę się u gastrologa który bardzo mi pomaga. 5 mają byłam na wizycie u gastrologa zapisał mi nowy lek pregabalin 75mg były... Dzień dobry, mam 27 lat jestem kobietą,od 4 lat mam nerwicę lękowa a od 1,5 roku jelito drażliwe. Leczę się u gastrologa który bardzo mi pomaga. 5 mają byłam na wizycie u gastrologa zapisał mi nowy lek pregabalin 75mg były skutki uboczne przez 2 tyg,po 2 tyg wróciły lęki,kołatania serca,zawroty głowy i nudności uczucie czegoś w gardle,ciężkość na klatce piersiowej. Czasami mam tak że wogle nie mam objawow a czasami tykają w dzień. W nocy mnie nic nie wybudza. Rano gdy wstane nic mi nie jest po 30min zaczyna się nudności uczucie że zaraz zwymiotuje. Teraz mam dawkę leku zwiększoną na 150mg 2x dziennie. Gastroskopia była w tam tym roku wyszło zapalenie błony śluzowej żołądka. Wyniki krwi ok,moczu,ok kał na krew utajona brak, kalprotektyna niska. Proszę o pomoc od czego mogą być codzienne nudności i uczucie zwymiotowania? Przez ostatni miesiąc miałam bardzo dużo stresu związane z rodziną.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

W jaki sposób mogę sobie poradzić z takim problemem?

Witam! Od 3 klasy podstawówki mnie wyzywali, byłam tą osobą którą klasa wyznaczyła sobie do wyzywania się, wyzywali się na mnie psychicznie. Cały czas obrażali, wyśmiewali, obgadywali, a ja nic nie zrobiłam. Byłam nieśmiała oraz uważałam że szczęście należy się... Witam! Od 3 klasy podstawówki mnie wyzywali, byłam tą osobą którą klasa wyznaczyła sobie do wyzywania się, wyzywali się na mnie psychicznie. Cały czas obrażali, wyśmiewali, obgadywali, a ja nic nie zrobiłam. Byłam nieśmiała oraz uważałam że szczęście należy się każdemu nawet wrogowi. Nigdy nie zwracałam uwagi do mojego wyglądu ponieważ uważałam, że wyglądam dobrze jednak to się zmieniło właśnie przez tą klasę. Gdy miałam iść do 7 klasy trafiłam do innej klasy gdzie nadal mnie obrażali jednak już mniej, a w 8 klasie już przestali. Jedynie że starej klasy nadal mnie obrażali czasem. Przez tą klasę i jej docinki zaczęłam mocno zwracać uwagę na mój wygląd, popadłam w kompleksy i czułam się źle sama że sobą. Przez obraźliwe słowa które wypływały z ust innych w moją stronę zaczęłam krótko mówiąc czuć się źle sama że sobą. Gdy udało dostać mi się do technikum do którego tak bardzo chciałam iść okazało się że będą w mojej klasie 3 osoby z mojej 0-2 klasy. Dobrze wspominam tamtą klasę ponieważ była miła i tam czułam się dobrze, ale no potem zmieniłam szkołę na tą bliżej domu gdIe właśnie zaczeło się moje piekło. Będąc w 1 klasie technikum czułam że jestem takim odludkiem, nie obrażali mnie jednak przez cały czas mam wrażenie że mnie obrażają, obgadują i wyśmiewają. Gdziekolwiek idę mam wrażenie że ludzie na mnie patrzą dlatego nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi i cały czas mam wrażenie że się na mnie patrzą. Gdy jestem w szkołę ciągle patrzę czy nie mam brudnych ubrań np. Od okresu lub poprostu się nie ubrudziłam, co jest bardzo męczące co wiąże się z tym że wolę ubierać się na czarno by nie było widać. Przez tą klasę mam ka Oleksy, mniej jem abym była chudsza, ciągle się wszytskim stresuje nawet gdy nie ma czym i niestety czuję się fatalnie, a od 8 klasy myślę o tym jak że sobą skończyć. Mam dość potrzebuję pomocy choć nie widzę sensu. Nie potrafię powiedzieć komukolwiek o moich problemach, a moi rodzice mówią że przesadzam. Proszę o pomoc ponieważ nie mam już siły by żyć dalej.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego mam taki problem w wieku 22-lat?

Witam, piszę ponieważ mam mętlik w głowie i potrzebowałabym jakiejś wstępnej diagnozy mojego stanu zdrowia psychicznego. Chcę napisać część moich przeżyć bo może to pomóc w jakiejś wstępnej diagnozie. Miałam ciężkie dzieciństwo - przez pare lat wychowywałam się bez... Witam, piszę ponieważ mam mętlik w głowie i potrzebowałabym jakiejś wstępnej diagnozy mojego stanu zdrowia psychicznego. Chcę napisać część moich przeżyć bo może to pomóc w jakiejś wstępnej diagnozie. Miałam ciężkie dzieciństwo - przez pare lat wychowywałam się bez ojca z którym łączyła mnie bardzo silna więź i byłam wtedy ,,wychowywana" przez moją matke. Była i jest do dziś alkoholiczką, znęcała się nade mną fizycznie, poniżała mnie, wyzywała i męczyła mnie psychicznie przez pare dobrych lat. W wieku może 8/9 lat główną opiekę przejął nade mną mój ojciec a matka pojawiała się od tamtego czasu w moim życiu epizodycznie i nie wnosiła do niego niczego pozytywnego. Wreszcie zaczeła skłócać mnie z Tatą oraz tworzyć konflikty pomiędzy rodziną od jego strony, manipulowała każdym i robiła z każdego idiotę czego nie widziałam bo marzyłam o normalnej rodzinie, normalnym kontakcie z moją mamą i o tym żebym czuła się wreszcie przez nią kochana. Brakowało mi w życiu matki, a gdy podrosłam i zdałam sobie sprawe z jej ciągłego alkoholizmu postanowiłam zamieszkać z nią i chciałam jej pomóc się pozbyć uzależnienia. Mieszkałam z nią przez prawie rok i codziennie byłam przez nią wyzywana od najgorszych, byłam bita i dalej poniżana. Jej alkoholizm zrobił z niej tak straszną osobę że potrafiła dopuścić się do najgorszych czynności względem mnie i moją próbe pomocy w walce z jej alkoholizmem uważała za kłamstwo. Nienawidziła mnie całym sercem i robiła ze mnie najgorszą osobę. Wreszcie gdy się poddałam i postanowiłam wrócić do ojca zaczeła mnie prześladować, gnębić, wypisywać kłamstwa na mój temat do mojego Taty i jej bliskich.  Po przeżyciach z moją matką próbuje sobie wmówić że nie potrzebuje jej w moim życiu, ale zazdroszczę każdej osobie która ma kochającą matkę w której można zauważyć wsparcie i okazuje dziecku miłość.  Oprócz sytuacji z moją mamą, miałam ciężkie życie w szkole od praktycznie 6/7 roku życia gdy zaczęłam chodzić do zerówki. Nie wpasowałam się w rówieśników i nie znalazłam koleżanek ani kolegów, natomiast byłam wyśmiewana przez nich od początku do końca mojej przygody w szkole podstawowej. Nabijali się z mojego wyglądu, potem w starszych klasach byłam poniżana przez moją wage ponieważ uprawiałam sport i przez kompleksy stosowałam głodówki które spowodowały opuchlizne i zatrzymanie wody w organiźmie. Przez całą podstawówkę budziłam się i zasypiałam z myślami o popełnieniu samobójstwa bo byłam sama z problemami i czułam że przestaje sobie z nimi radzić. Nie potrafiłam się zwierzyć mojemu Tacie który był mi w tamtej chwili najbliższy przez co czułam się totalnie samotna. Końcowo wylądowałam w szpitalu przez kiepski stan zdrowotny. Mam również problem z nawiązywaniem bliskich relacji z chłopakami. Czuję się tak jakby brakowało mi miłości. Zakochuje się bardzo szybko w każdym chłopaku z którym zacznę rozmawiać, czy nawet po prostu go zobacze (ale go nie znam). Byłam do tej pory w trzech poważniejszych związkach a każdy z nich kończył się zerwaniem z mojej strony ponieważ traciłam uczucia do partnera. Nie chciałam nigdy nikogo zranić i wiem że to we mnie tkwi problem i jest ze mną coś nie tak, bo przynajmniej dwóch z nich traktowało mnie tak jak każda inna kobieta by chciała być traktowana przez swoją drugą połówkę, ale ja mimo wszystko traciłam uczucia a oprócz tego potrafiłam zacząć się szybko denerwować lub irytować gdy z nimi rozmawiałam. Starałam się wmówić sobie że to pewnie tylko chwilowy kryzys, może mam gorszy dzień czy tydzień i potrzebuje odpoczynku, jednak mimo tego jak mocno starałam się znowu ich pokochać tym bardziej popadałam w szał i czułam się uwięziona w związku bo w końcu byłam w nim z kimś kogo nie kochałam. Bałam się za każdym razem zerwać. Podsumowując moim problemem jest pokochanie drugiej osoby i siebie samej. Nigdy nie czułam się kochana przez mamę o której miłości marzyłam i wychowywałam się będąc przez nią raniona. Kontakty z rówieśnikami doprowadziły mnie do ciężkich stanów gdzie ostatecznie przestałam dostrzegać w sobie jakiekolwiek pozytywy. Popadłam w kompleksy które trzymają się ze mną do dzisiaj, miewałam i mam nadal myśli samobójcze. Czuje się osamotniona, nie mam chęci do czegokolwiek, nie widzę siebie w przyszłości i mój los jest mi obojętny. Szybko potrafię się w kimś zakochać, ale nie potrafię pokochać drugiego człowieka na dłużej i mimo tego że nie chcę, to i tak przestaje darzyć go tym samym uczuciem i niecelowo go ranię.  Czy ktoś jest w stanie stwierdzić lub chociaż nakierować mnie na to, co może mi dolegać?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak przełamać lęk córki przed szkołą?

Corka ma 7 lat od wrzesnia poszla do 1klasy taki jest problem ze sie wstydzi mówi ze boji sie i zamyka w sobie nieodpowie pani itp,po jakims czasie jak zaufa to jest lepiej ale jak jej pomoc przełamać lek dodam ze w poprzednim przedszkolu pani ja wyzywala i szarpala
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Jaka może być przyczyna moich lęków?

Dzień dobry, Od dłuższego czasu mam dosyć specyficzny problem mianowicie boję spać się sama, co chwila podnoszę głowę aby sprawdzić czy nikt nade mną nie stoi, przez co mam problemy z zasypianiem.Mam również kłopoty z pamięcią, nie pamietam co robiłam... Dzień dobry, Od dłuższego czasu mam dosyć specyficzny problem mianowicie boję spać się sama, co chwila podnoszę głowę aby sprawdzić czy nikt nade mną nie stoi, przez co mam problemy z zasypianiem.Mam również kłopoty z pamięcią, nie pamietam co robiłam dnia wcześniejszego a czasem niektórych rzeczy, które dopiero co zrobiłam.Problem również jest taki, że jak jeżdżę komunikacja miejska np. to boje się nawet myśleć bo myśle sama nie wiem czemu, że wydaje jakieś dźwięki lub ludzie to słyszą.Nie wiem czy jest to jakiś lęk? I jaka jest tego przyczyna ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Czy da się wyjść x tego stanu psychicznego?

Witam od 5 lat zmagam się z nerwicą. Od grudnia po traumatycznej dla mnie sytuacji z którą nie mogłam sobie poradzić przestałam wychodzić z domu lub uczestniczyć w rozmowach z innymi ludźmi, byłam tylko ja i moje myśli ,,zamknięte... Witam od 5 lat zmagam się z nerwicą. Od grudnia po traumatycznej dla mnie sytuacji z którą nie mogłam sobie poradzić przestałam wychodzić z domu lub uczestniczyć w rozmowach z innymi ludźmi, byłam tylko ja i moje myśli ,,zamknięte w czterech ścianach". Przez te kilka miesięcy nie mogłam przestać myśleć o niczym niż o tej sytuacji, która mnie zjadała od środka. Wkońcu w marcu przestałam myśleć o tym zdarzeniu. Zaczęłam czuć się okej. Lecz aż do teraz boję sie wychodzić do sklepu czy na dwór sama, mam uczucie niepokoju, trzęse się i mam uczucie jakbym miała upaść oraz mam zawroty głowy i jakby mój wzrok ,,widział wszytsko z bliska". Także mam uczucie, że nic nie jest realne. Pare tygodni temu dostałam leki od psychitry Escitil. Polepszył on trochę sytuacje, lecz czasami dalej występują te lęki przed wyjściem. Czy da się wyjść z tego stanu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy lepiej udać się na indywidualną psychoterapię czy rozważyć pobyt w szpitalu?

Data dodania: 2022-01-08 Dzień dobry Po wizycie u lekarza psychiatry zdiagnozowano u mnie F40.1 oraz F60. Po bezskutecznym leczeniu sertraliną lekarz zalecił mi całodobowe leczenie w szpitalu psychiatrycznym na oddziale leczenia nerwic i zaburzeń osobowości. Bardzo się przestraszyłem gdy... Data dodania: 2022-01-08 Dzień dobry Po wizycie u lekarza psychiatry zdiagnozowano u mnie F40.1 oraz F60. Po bezskutecznym leczeniu sertraliną lekarz zalecił mi całodobowe leczenie w szpitalu psychiatrycznym na oddziale leczenia nerwic i zaburzeń osobowości. Bardzo się przestraszyłem gdy dostałam takie zalecenia, ponieważ nie sądziłem, że kiedykolwiek będę wymagał takiej formy leczenia i w tym momencie odczuwam bardzo silny lęk. Dodatkowo moja rodzina ani przyjaciele nie wiedzą o tym, że leczyłem się psychiatrycznie boję się ich reakcji gdy dowiedzą się o zalecaniach lekarza i nie wiem jak im to przekazać dlatego myślę o zrezygnowaniu z leczenia w szpitalu. Czy w tym przypadku lepszym rozwiązaniem będzie udanie się na psychoterapię prywatnie czy mimo wszystko powinienem dalej rozważać leczenie w szpitalu, i czy to musi być koniecznie ten oddział czy może być oddział dzienny ogólnopsychiatryczny? Dziękuje z góry za wszelką pomoc. Pozdrawiam serdecznie
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy tak już zostanie na zawsze?

Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Od półtora miesiąca zażywam leki - zacząłem od pół tabletki Pralexu 5 mg rano i 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc. Obecnie zażywam dwie tabletki Elicei... Witam ! Zdiagnozowano u mnie zaburzenia depresyjno-lękowe z łagodnym przebiegiem depresji. Od półtora miesiąca zażywam leki - zacząłem od pół tabletki Pralexu 5 mg rano i 1/3 tabletki Trittico 75 mg na noc. Obecnie zażywam dwie tabletki Elicei 5 mg rano i całą tabletkę Deprexolet 10 mg na noc. Za trzy tygodnie mam pierwsze spotkanie z psychologiem. Objawy somatyczne co prawda już dawno ustąpiły, ale mam wrażenie, że nie odczuwam żadnych emocji. Nie tylko szczęścia czy radości, ale również tych trudnych, jak smutek czy lęk. Wydaje mi się, że jestem zupełnie zablokowany. Martwię się tym, ponieważ trwa to już ponad dwa miesiące i obawiam się, czy tak już nie zostanie na zawsze ? Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mam powtórzyć rezonans mózgu?

Ginekolog zlecił mi zbadanie poziomu prolaktyny z powodu bolesnych miesiączek i stresu. Badania wykazały poziom prolaktyny 91,62 ng/ml. W zeszłym roku miałam robiony rezonans magnetyczny mózgu z powodu zawrotów głowy. Nie wykazał żadnych zmian, a powodem zawrotów miał być... Ginekolog zlecił mi zbadanie poziomu prolaktyny z powodu bolesnych miesiączek i stresu. Badania wykazały poziom prolaktyny 91,62 ng/ml. W zeszłym roku miałam robiony rezonans magnetyczny mózgu z powodu zawrotów głowy. Nie wykazał żadnych zmian, a powodem zawrotów miał być stres nasilony przez pandemię. Mam regularne miesiączki oraz jestem płodna, nie mam żadnych innych objawów hiperprolaktemii. Będąc młodsza (17-19 lat) chodziłam na psychoterapię ze względu na stany lękowe, stwierdzono wtedy zespół lęku uogólnionego (GAD). 1. Czy należałoby powtórzyć rezonans mózgu? 2. Czy należy zacząć przyjmować leki hamujące wydzielanie prolaktyny jeśli nie mam żadnych objawów? 3. Czy stres/lęk może aż tak podnieść poziom prolaktyny?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Skwierczyńska
Mgr Małgorzata Skwierczyńska

Jak zmienić swoje negatywne myślenie i zacząć cieszyć się życiem?

Nie chcę mi się już nic. Nie mam radości z niczego, ciągle się boję, nie mogę nic jeść, w następnym miesiącu zaczynam studia (psychologię, trochę ironicznie) i boję się, że nie dam sobie rady przez to wszystko. Mam dość, nie... Nie chcę mi się już nic. Nie mam radości z niczego, ciągle się boję, nie mogę nic jeść, w następnym miesiącu zaczynam studia (psychologię, trochę ironicznie) i boję się, że nie dam sobie rady przez to wszystko. Mam dość, nie mam siły się już starać. Wszystko we mnie pękło na raz. Nie mogę spać sama w nocy, bo jestem dręczona przez myśli samobójcze. Nie potrafię się już uśmiechnąć, ciągle płaczę albo jestem apatyczna. Mam już tak dość, myślę, że nie popełnię samobójstwa, bo nie chcę mamie dokładać niepotrzebnie problemów, ale jeśli tak ma wyglądać moje życie to raczej długo z tym nie wytrzymam. Czuję się jak obciążenie dla całej rodziny i przyjaciółek, a do tego tak strasznie mi wstyd po prostu z tego wszystkiego. Niby nie chcę się zabić, ale nie widzę też innego wyjścia. Tak się boję po prostu. Było tak dobrze tyle miesięcy, tak się starałam naprawić swoje pesymistyczne myślenie i wszystko nagle pękło. Nie daję już sobie po prostu rady, jestem w kropce. Nic nie sprawia mi już radości, nie mam żadnych zainteresowań, nic mnie nie interesuje. Chciałabym po prostu najlepiej zgnić w tym łóżku i przestać być pasożytem dla innych.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Magdalena Klekotko
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak
Patronaty