Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak pozbyć się tych nawracających myśli?

Dzień dobry. Mam nietypowy problem. Sceny przedstawiające cierpienie dzieci w grach, filmach, lub wiadomości dotyczące takich wydarzeń w prawdziwym życiu (choroby, przemoc, śmierć dzieci) powodują u mnie wpadanie w stan nieadekwatnego cierpienia psychicznego, wczuwania się w rolę ich i ich... Dzień dobry. Mam nietypowy problem. Sceny przedstawiające cierpienie dzieci w grach, filmach, lub wiadomości dotyczące takich wydarzeń w prawdziwym życiu (choroby, przemoc, śmierć dzieci) powodują u mnie wpadanie w stan nieadekwatnego cierpienia psychicznego, wczuwania się w rolę ich i ich cierpiących opiekunów i niemożność normalnego funkcjonowania. Stan taki trwa zwykle kilka dni, ale czasem przedłuża się do kilku tygodni. Negatywne myśli ciągle nawracają, utrudniając mi normalne funkcjonowanie. Jest to strasznie męczące i nie mam nad tym kontroli. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

W jaki sposób zachęcić się do mówienia na głos?

Chciałabym zacząć ćwiczyć u siebie w pokoju, ale czuję się obserwowana w sposób magiczny przez fobię społeczną (czuję się wtedy oceniana). Już raz udało mi się przełamać - wstydziłam się mówić na głos do siebie po angielsku podczas nauki tego... Chciałabym zacząć ćwiczyć u siebie w pokoju, ale czuję się obserwowana w sposób magiczny przez fobię społeczną (czuję się wtedy oceniana). Już raz udało mi się przełamać - wstydziłam się mówić na głos do siebie po angielsku podczas nauki tego języka z tego samego powodu i jakoś dałam radę wypowiadać te zdania. Jak dać sobie z tym radę jeszcze przed pójściem do psychoterapeutki (pierwszą wizytę mam dopiero w marcu)? Co sobie mówić, żeby się zachęcić?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Dlaczego odczuwam wstyd w takich sytuacjach?

Przychodzę z problemem wstydu z powodu własnego ciała. Nie lubię, gdy ktoś widzi i dotyka moich piersi czy miejsc intymnych. Wstydzę się nawet przed własnym mężem. Mam blokadę kiedy współżyjemy przy zapalonym świetle. W ogóle nie pozwalam mężowi na pieszczoty... Przychodzę z problemem wstydu z powodu własnego ciała. Nie lubię, gdy ktoś widzi i dotyka moich piersi czy miejsc intymnych. Wstydzę się nawet przed własnym mężem. Mam blokadę kiedy współżyjemy przy zapalonym świetle. W ogóle nie pozwalam mężowi na pieszczoty oralne, bo gdy tylko zbliża tam twarz od razu cała się spinam i nie mam przyjemności ( ja sama nie mam problemu, by pieścić w ten sposób męża). Obecnie jestem w ciąży i po każdych badaniach u ginekologa, wychodzę z gabinetu zażenowana i zawstydzona. Czuję się upokorzona i traktowana jak przedmiot, mimo iż lekarz nie daje mi do tego powodów. Krępuje mnie rozkładanie nóg przed człowiekiem, którego w ogóle nie znam, a on zagląda i dotyka moich intymnych części ciała. Przede mną poród i już na samą myśl czuję zażenowanie i wstyd, że obcy ludzie będą zaglądać do mojego krocza i wsadzać tam palce. Osobiście nie mam problemów z nagością drugiego człowieka- studiowałam pielęgniarstwo, więc wiele moje oczy widziały, ale sama nie potrafię się przełamać i nie wstydzić i traktować tego jako normalną rzecz.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Mieczysław Bakun
Dr Mieczysław Bakun

Jak mam postępować z mężem w tego typu sytuacjach?

Drodzy Państwo! Przechodzę istną katorgę z mężem, z którym, miałam wrażenie, przepracowałam najtrudniejszy czas. Są z nim wzloty, podczas których jest wspaniały i kochany jak na początku znajomości, i upadki, gdzie, niestety, traktuje mnie, jak sam nazywa, "jak śmiecia" -... Drodzy Państwo! Przechodzę istną katorgę z mężem, z którym, miałam wrażenie, przepracowałam najtrudniejszy czas. Są z nim wzloty, podczas których jest wspaniały i kochany jak na początku znajomości, i upadki, gdzie, niestety, traktuje mnie, jak sam nazywa, "jak śmiecia" - zawsze jednak zmiana ta nadchodzi, gdy zwracam uwagę na jego problem, który jest toksyczny i eskaluje na naszą rodzinę. Po kryzysie podjęliśmy decyzję zwracania się do siebie z szacunkiem i powrotu do szczerych rozmów. Niestety, gdy tylko mój mąż kłamie lub ma podobne zachowania do tych, które były powodem naszego kryzysu i zwrócę na to uwagę, pojawia się jego mroczna strona. W środku mnie to zabija; za dużo okropnych słów, szyderstwa z moich uczuć i co najważniejsze - niechęć do konfrontacji, do wglądu w siebie, ucieczka od problemu. Stosowałam różne sposoby dotarcia do niego w takich chwilach - dawałam mu przestrzeń, spokojnie rozmawiałam albo ulegałam już jego nicnierobieniu i pierwsza, jak zwykle, wychodziłam z inicjatywą rozmowy, podczas której byłam ignorowana, wyśmiewana i odprawiana z kwitkiem, że "to jest jego życie, a on i tak ma prawo robić to co chce i że mu przeszkadzam/jestem jego problemem". Nadmienię, że mąż ma 35 lat (ja 5 lat młodsza), a w związku jesteśmy już 11 lat. Przeszłam terapię, ale głównie samodzielnie wykonałam pracę że swoimi przywarami i wykonuję ją każdego dnia - nie chcę być taka jak kiedyś, zależy mi na ciągłej pracy nad sobą, nie chcę by mój związek przechodził przez to samo piekło co kiedyś, a byłam temu współwinna. Jednak, w takich chwilach, a jest ich coraz więcej, gdy mąż oficjalnie pokazuje mi, że jestem dla niego nikim, moja silna wola i spokój osłabia się. Ulegam jego przykrościom mi sprawianym i płaczę, albo chaotycznie i emocjonalnie próbuję mu uświadomić, że nie widzi swoich problemów - z czego on oczywiście się śmieje i twierdzi, że nie mogę mu mówić co czuje. Jednak, problem w tym, że mąż nie ma kompletnego wglądu w siebie - krytyka albo jakiekolwiek wejście na jego grunt blokuje go, ucieka od problemów i zaprzecza wszystkiemu, co obserwuję. Jesteśmy dojrzałą parą, ale gdy on nie jest w stanie dojrzale że mną rozmawiać, czuję, jakbym rozmawiała z nastolatkiem. Nie jestem agresywna, nie przytłaczam go, nie wyśmiewam i szanuję - mąż jednak ma mój taki obraz (chyba) przez naszą przeszłość. Mnie to męczy, bo trudno jest funkcjonować z kimś, kto nie chce wykonać żadnej pracy nad sobą. Podam dwa przykłady lustrujace jego zatwardziałość: - epizod (trwający tydzień (!) podczas naszego kryzysu, dochodziło tylko do wymiany sms-ów i wspierania swoich przywar) z kobietą starszą o ponad dekadę (ktora kompletnie nie była w jego typie-męża obrzydzały starsze związki, a uroda tej kobiety tez była raczej spoza ówczesnych kręgówjego zainteresowań), uznaje nie za, jak wiadomo kobietę, która była w tym momencie lekarstwem na rany, iluzją kobiety idealnej, tylko do dziś wpiera, że czymś ważnym... Minęło już kilka lat, a mąż dalej nie ma wglądu, jaka była tegoż przyczyna; że wynikało to z jego braków, ran, a nie było to "uczucie prawdziwe".Twierdzi, że próbuję nim manipulować i postawić na swoim. Abstrakcyjne i przerażające jest to, że on myśli o mnie cały czas, jak o wrogu i nie dostrzega prawdy; - kłamstwa, których za kłamstwa nie uznaje - podjął decyzję o terapii, ale niestety, zrezygnował z terminu, nie umówiwszy się na dodatkowy termin. Kiedy go z tym zweryfikowałam, przyjął pozycję obronną, twierdząc (ku zaskoczeniu :)), że to nie moja sprawa i nie mam prawa wtrącać się do jego terapii. Otóż mam - bo jeśli od jego terapii (między innymi) zależy nasz komfort psychiczny, nasza rodzina, to jak najbardziej o tym, czy kontynuuje terapię i coś ze sobą robi, powinnam jako żona wiedzieć. Mąż z kolei myśli chyba, że ja chcę go w ten sposób kontrolować i dowiadywać się (chyba) co się działo na terapii. Myślę, że to sposoby jego odwracania uwagi od swoich problemów, bo słysząc jego ataki mam wrażenie, jakbym wariowała. Zobrazowałam to Państwu najbardziej szczegółowo jak mogłam, ale też, nistesty, bardzo, mimo wszystko, streściłam. Bardzo proszę o poradę, co mam robić, jak sobie radzić. Te sytuacje mnie wypalają i nie pozwalają na rozwój i wewnętrzne szczęście. Jak mówić do takiego męża, jak egzekwować od niego zmianę bez zderzania się ze ścianą?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak mam poradzić sobie z moimi myślami?

Psycholog zdiagnozował u mnie zaburzenia lękowe. Od ponad miesiąca chodzę na psychoterapię, która pomaga mi i daje pozytywne rezultaty i umiem sobie już radzić ze swoimi myślami. Jednak od kilku dni mimo psychoterapii, pojawiły się u mnie zawroty głowy... Psycholog zdiagnozował u mnie zaburzenia lękowe. Od ponad miesiąca chodzę na psychoterapię, która pomaga mi i daje pozytywne rezultaty i umiem sobie już radzić ze swoimi myślami. Jednak od kilku dni mimo psychoterapii, pojawiły się u mnie zawroty głowy, uczucie wirowania oraz bolą mnie przy tym oczy, są zmęczone. Miałam już zawroty głowy zanim rozpoczęłam terapię, ale one minęły od momentu rozpoczęcia terapii, a teraz znowu wróciły. Dlaczego tak się stało? Co może być przyczyną?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego moja córka ma problemy ze snem?

Witam potrzebuje pomocy już nie daje rady córka w lutym skończy 5 lat odkąd się urodziła nie przespała całej nocy budziła się w nocy z płaczem miała problemy jako niemowlak na przemian z biegunka i zaparaciami potem się ustabilizowało, ale... Witam potrzebuje pomocy już nie daje rady córka w lutym skończy 5 lat odkąd się urodziła nie przespała całej nocy budziła się w nocy z płaczem miała problemy jako niemowlak na przemian z biegunka i zaparaciami potem się ustabilizowało, ale nadal budziła się czasami po 10 razy w nocy czasami wrzeszcząc jak opętana... Zrobiliśmy wszystkie możliwe badania krew, mocz, alergie, prześwietlenia brzucha, klatki piersiowej nic nie wykazały ma prawie 5 lat i dalej budzi się w nocy albo gada przez sen, albo krzyczy, albo płacze. Córka była bezmoczkowa ale długo pila mleko z butelki dopiero prawie 2 tygodnie temu odstawiliśmy i jest dramat jeszcze gorszy płacz codziennie o 3 w nocy już nie wiem co robić jak jej pomóc...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Dlaczego mam takie objawy przy zaburzeniach lękowych?

Dzień dobry, mam 26 lat choruje na zanurzenia lękowe. Od kilku dni mam dziwne objawy między innymi: biegunkę na przemian z zaparciami , bóle głowy , bóle pleców i kości , bóle pod zebrami , ból gardła , ból żołądka... Dzień dobry, mam 26 lat choruje na zanurzenia lękowe. Od kilku dni mam dziwne objawy między innymi: biegunkę na przemian z zaparciami , bóle głowy , bóle pleców i kości , bóle pod zebrami , ból gardła , ból żołądka , brak apetytu jem tylko raz albo dwa dziennie . Bóle pleców są tak silne że nie mogę spać .... Robiłam test na convid i wyszedł i negatywny. Co to może być ? Proszę o szybką odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Czy moje zaburzenia mogę skonsultować z lekarzem bez specjalizacji?

Czy mogę wybrać lekarza do leczenia swoich zaburzeń psychicznych (depresja, fobia społeczna, nerwica lękowa) który nie jest nawet w trakcie specjalizacji z psychiatrii, a jedyne doświadczenie z psychiatrią ma takie że pracuje na oddziale psychiatrycznym? Ta pani... Czy mogę wybrać lekarza do leczenia swoich zaburzeń psychicznych (depresja, fobia społeczna, nerwica lękowa) który nie jest nawet w trakcie specjalizacji z psychiatrii, a jedyne doświadczenie z psychiatrią ma takie że pracuje na oddziale psychiatrycznym? Ta pani przyjmuje w poradni zdrowia psychicznego na NFZ, dzwoniłam żeby się zapisać do psychiatry i do niej mnie zapisano. Dodam, że ja nie chcę tylko jednorazowej konsultacji, tylko regularnych wizyt, podczas których zostaną postawione diagnozy i ustawione leki, a potem będę kontrolowana przez teleporady
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Na co mogą wskazywać tego typu objawy u 24-latki?

Witam od dłuższego czasu odczuwam silny lęk, zaczęło się od tego gdy raz bardzo zakręciło mi się w głowie i myślałam, ze zemdleje, przez to ze tak myślałam wpadłam w atak paniki zalały mnie zimne poty nie mogłam się na... Witam od dłuższego czasu odczuwam silny lęk, zaczęło się od tego gdy raz bardzo zakręciło mi się w głowie i myślałam, ze zemdleje, przez to ze tak myślałam wpadłam w atak paniki zalały mnie zimne poty nie mogłam się na niczym skupić było mi bardzo słabo, zrobiłam podstawowe wyniki wyszły idealne, lecz teraz za każdym razem gdy się gorzej poczuje odczuwam lęk i myśli, ze może jestem śmiertelnie chora, nieraz czuje się osłabiona i bez sił wtedy napada mnie lęk i jest jeszcze gorzej, milion myśli i wyszukiwanie chorób w internecie, boje się iść do sklepu bo mam myśli, ze co jeśli ja tam zemdleje, często czuje się słabo i wtedy napadają mnie takie myśli, że jest jeszcze gorzej i nie mogę się uspokoić wiec wiecznie źle się czuję, moim głównym objawem jest to, że nagle czuję, że jest mi słabo i odrazu myślę o tym, że co jeśli zemdleje i w głowie pełno myśli, że na pewno muszę mieć guza mózgu, białaczkę i milion innych śmiertelnych chorób, nie wiem co mam robić uniemożliwia mi to normalne funkcjonowanie, byłam u rodzinnego to przepisał mi xanax, wzięłam tylko raz- było lepiej, lecz nie chce brać więcej bo wiem, ze to silnie uzależniający lek, poza tym w dalszym ciągu nie wiem czy to objaw psychiczny czy rzeczywiście jestem chora na coś…
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy to może spowodować nawroty mojego nałogu?

Witam, od ponad miesiąca jestem na terapii leczenia uzależnień, mianowicie alkoholu i marihuany. Terapeutka poleciła mi olej konopny cbd na problemy ze snem ale wyczytałem w internecie że śladowe ilości thc zawarte w tym olejku mogą powodować nawroty mojego... Witam, od ponad miesiąca jestem na terapii leczenia uzależnień, mianowicie alkoholu i marihuany. Terapeutka poleciła mi olej konopny cbd na problemy ze snem ale wyczytałem w internecie że śladowe ilości thc zawarte w tym olejku mogą powodować nawroty mojego nałogu. Czy jest to prawda, powinienem się tym martwić? Czy jednak te śladowe ilości nie mają takiego wpływu?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Mikołaj Paszko
Mgr Mikołaj Paszko

Jak poradzić sobie w tej trudnej sytuacji?

2 miesiące temu złamałam nogę. Zaczęłam z tego powdu pracę zdalną. Okazało sie, że mam sporo zaległości i od tego czasu mam poczucie, że dzieje się ze mną coś niedobrego. Często płaczę nawet z byle powodu, niemal codziennie się stresuję... 2 miesiące temu złamałam nogę. Zaczęłam z tego powdu pracę zdalną. Okazało sie, że mam sporo zaległości i od tego czasu mam poczucie, że dzieje się ze mną coś niedobrego. Często płaczę nawet z byle powodu, niemal codziennie się stresuję i przejmuję pracą, narzeczonym. Ale też bardziej błachumi rzeczmi. Czuję wtedy uścisk w żołądku, przez to mało jem i chudnę. Spokojniej czuję się tylko przy narzeczonym, z którym mogę pohadać i mnie wspoera. Niestety on sam ma dużo zmartwień i czuję sie zle z tym ze ma mnie jako dodatkowe zmartwienie. Najgorsze jest to, jak tylko jedzie do swojego mieszkania lub do pracy (mieszkamy osobno, ale często się widujemy) zaczynam płakać jeszcze bardziej. Dodatkowo zaczęłam w nocy zgrzytać zębami, co nigdy mi się nie zdarzało. W przyszłym tygodniu wracam do pracy stacjonarnie, i nie wiem czy to wszystko minie, czy wręcz będzie gorzej. Strasznie mnie to wszystko przytłacza. Nie wiem co robić i czego się spodziewać.
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Czy normalne są te wybudzenia?

Witam, mam 24 i dzisiaj podczas snu, w momentach w których śniło mi się coś zabawnego, wybudzałam się śmiałam się kilka sekund po czym zasypiałam. Mogło sie to powtórzyć z 6 razy. Czy jest to normalne? Pierwszy raz coś takiego... Witam, mam 24 i dzisiaj podczas snu, w momentach w których śniło mi się coś zabawnego, wybudzałam się śmiałam się kilka sekund po czym zasypiałam. Mogło sie to powtórzyć z 6 razy. Czy jest to normalne? Pierwszy raz coś takiego mi się przydarzyło. Zazwyczaj moje sny albo są smutne albo stresujące, nigdy zabawne a co dopiero wybudzanie się i śmianie….
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marcin Ignaczak
Mgr Marcin Ignaczak
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy to normalne przy fobii społecznej?

Mam niemożność powiedzenia że czegoś nie wiem, przyznania się że coś nie działa albo że źle się czuję w sytuacjach społecznych z ludźmi spoza grona moich bliskich. Mam tak przez fobię społeczną. Już wyjaśniam o co w tym chodzi... Mam niemożność powiedzenia że czegoś nie wiem, przyznania się że coś nie działa albo że źle się czuję w sytuacjach społecznych z ludźmi spoza grona moich bliskich. Mam tak przez fobię społeczną. Już wyjaśniam o co w tym chodzi w moim przypadku. Nie umiem powiedzieć że czegoś nie wiem na spotkaniach ze specjalistami od zdrowia psychicznego, oni zadają pytanie na które nie znam odpowiedzi a zamiast to wyrazić to ja wymyślam jakąś odpowiedź która jest najbliższa prawdzie ale nie robię tego celowo, tylko przez fobię społeczną. Jeśli chodzi o brak przyznania że coś nie działa to miałam tak na spotkaniu z psycholożką na oddziale psychiatrycznym - ona stosowała metodę wyobrażania sobie swojego "bezpiecznego miejsca" i poleciła mi sobie najpierw wyobrazić dowolną sytuację ze szkoły z tyranem która była negatywna a potem miałam przejść do bezpiecznego miejsca - nie przeczę że to może być skuteczne i pewnie byłabym w stanie sama w domu to wykonywać ale nie w sytuacji społecznej gdy mam pustkę w głowie i nie mogę sobie nawet przypomnieć żadnej sensownej sytuacji z tym tyranem... A przyznanie się że źle się czuję jest dla mnie niemożliwe gdy ktoś obcy pyta "jak tam?", było tak na oddziale psychiatrycznym, gdzie otwarcie mogłam powiedzieć że jest nie za dobrze, a tylko się uśmiechałam i odpowiadałam "dobrze" (a pytali mnie inni pacjenci i tylko ich mam na myśli, jak psychiatrzy pytali o moje samopoczucie na obchodzie to starałam się mówić prawdę ale z rozwinięciem się na ten temat był problem, zwłaszcza że obchód był przy innych pacjentach). Czy to normalne w fobii społecznej i podobnych zaburzeniach?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marcin Goluch
Mgr Marcin Goluch

Czy mam szansę na dobrą terapię?

Mam tak że jak mam iść do psycholożki to się boję, stresuję i najchętniej bym nie szła, a podczas wizyty chcę żeby jak najszybciej dobiegła końca. I mam tak też z psychiatrką. Jest tak przez moją fobię społeczną. I... Mam tak że jak mam iść do psycholożki to się boję, stresuję i najchętniej bym nie szła, a podczas wizyty chcę żeby jak najszybciej dobiegła końca. I mam tak też z psychiatrką. Jest tak przez moją fobię społeczną. I teraz obawiam się że będzie tak też z psychoterapeutką z którą zacznę się spotykać od marca, martwię się że przez to nie zdołam zbudować z nią relacji terapeutycznej... Czy moje lęki są uzasadnione?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski
Dr n. med. Dariusz Pysz-Waberski

Czy taka sytuacja odbiła się na dziecku?

Dzień dobry, Mam pytanie do psychologa, psychiatry. W przedszkolu u mojego dziecka jest zasada że w piątek dzieci mogą przynieść swoją zabawkę. Jakiś czas temu moje dziecko w przedszkolu w piątek miało sytuację że posprzeczało sie z innym dzieckiem za... Dzień dobry, Mam pytanie do psychologa, psychiatry. W przedszkolu u mojego dziecka jest zasada że w piątek dzieci mogą przynieść swoją zabawkę. Jakiś czas temu moje dziecko w przedszkolu w piątek miało sytuację że posprzeczało sie z innym dzieckiem za co Pani dała mu karę i schowała jego zabawkę do szafki do końca dnia. Tym samym zabroniła mu przynosić zabawkę na następny piątek. W związku z tym że kara nie może być odwleczona w czasie pozwoliłam dziecku w przyszły piątek zabrać ze soba zabawkę bo dlaczego jego kara miała nadal trwać. Po przyniesieniu zabawki, w czasie zabawy Pani zabrała mu przy wszystkich dzieciach tą zabawkę gdyż jak stwierdziła "miałeś karę na przyniesienie dzisiaj zabawki". Dziecko sie popłakało i bardzo to przeżyło i mimo iż minęło sporo czasu dziecko nadal czasem wspomina tą sytuację. Zgłosiłam to Dyrektor przedszkola jednak według niej wszystko było dobrze i nie widzi uchybień po stronie swojego pracownika- stając po jego stronie. Winne według niej było dziecko skoro dostało karę. czy takie zachowanie pracownika przedszkola jest właściwe? Czy takie zachowanie mogło negatywnie wpłynąć na psychikę mojego dziecka i mieć jakieś negatywne odbicie u niego. Pytam gdyż osobiście boli mnie że pracownicy i dyrekcja przedszkola twierdzą, że tak można zachowywać sie wobec dziecka i że takie zachowanie jest ok i nic mojemu dziecku nie będzie. Dziekuję i pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Kłapeć
Mgr Magdalena Kłapeć
Dotyczy: Psychologia Dziecko

Czym mogą być spowodowane takie napadowe dolegliwości?

Witam, od pewnego czasu mam dziwne dolegliwości, nagle zaczyna boleć mnie głową mam uderzenia goraca, ucisk w gardle, mdlosci, dziwne uczucie w klatce piersiowej na samym środku i uczucie jakbym miała zaraz zemdleć. Badania krwi mam w porządku, jedynie... Witam, od pewnego czasu mam dziwne dolegliwości, nagle zaczyna boleć mnie głową mam uderzenia goraca, ucisk w gardle, mdlosci, dziwne uczucie w klatce piersiowej na samym środku i uczucie jakbym miała zaraz zemdleć. Badania krwi mam w porządku, jedynie w moczu wykryte szczawiany wapnia w dość dużej ilości. Objawy te przeważnie pojawiają się wieczorem lub nocy mniej więcej co 2 dni nawracają. Ostatnio po dosc ciezkiej nocy przez to z rana pojechalam do izby przyjec, (dzownilam na 112 w nocy, polecono mi zarzyc hydroksyzyne, po czasie objawy delikatnie ustaly i zasnelam) ekg w porzadku podobno "ksiazkowe", cisnienie tez mialam dobre. Nawet nie wiem do jakiego konkretnie lekarza się z tym wybrać, czym może być to spowodowane?
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek

Czy warto skonsultować rozwój mojego dziecka z lekarzem już teraz?

Witam, mam 1.5 roczną córeczkę i trochę martwię się o jej poprawny rozwój. Zawsze była bardzo energiczna, wszędzie jest jej pełno. Jest bardzo wesoła i sprytna. Bardzo szybko zaczęła podnosić główkę, raczkować ale siadać i chodzić zaczęła trochę później. W... Witam, mam 1.5 roczną córeczkę i trochę martwię się o jej poprawny rozwój. Zawsze była bardzo energiczna, wszędzie jest jej pełno. Jest bardzo wesoła i sprytna. Bardzo szybko zaczęła podnosić główkę, raczkować ale siadać i chodzić zaczęła trochę później. W sumie odkad się urodziła, to pobudki w nocy są normą, niekoniecznie na jedzenie ale tak po prostu, jakby miała problem ze snem... Niestety martwi mnie, że ma 18 msc i bardzo mało mówi, po swojemu gaworzy bardzo dużo, ale oprócz "baba" "łał" i kiedyś udało jej się powiedzieć "mama" - to praktycznie nie składa słów. Rozumie kiedy mówi się "nie" "nie wolno" i odwraca się wtedy na tą komendę. Nie zawsze reaguje, kiedy się ją zawoła albo o coś poprosi. Papa lub nie robi ale tylko kiedy jej odpowiada, nie zawsze kiedy się ją prosi. Reaguje na osoby które zna i je rozpoznaje. Potrafi bawić się sama i do zabawy też woła innych. Od niedawna interesuje się książeczkami i kiedyś się jej czyta ale nie pokazuje paluszkiem kiedy zapytam : gdzie jest kotek albo gdzie lala ma oko lub nóżkę. Martwi mnie także , że bawiąc się często rzuca zabawkami i bardzo denerwuje się, kiedy coś jej nie wychodzi. Do tej pory też wszystko bierze do buzi i ciężko mi ją tego oduczyć. Smoczka oduczyła się bardzo szybko już ponad miesiąc temu. Teraz bardzo ograniczyliśmy jej telewizor, telefonu nie dajemy w ogóle ale wcześniej zdarzało się, że jednak puszczało się jej dużo piosenek lub bajek. Czasem po prostu telewizor leciał w tle kiedy się bawiła i jestem świadoma, że to jest nasze zaniedbanie i też może mieć duży wpływ na jej zachowanie... Je raczej wszystko i mleko modyfikowane, mięsko i zupy bardzo lubi. Dużo pije ale nie z normalnego kubeczka, tylko kubka z ustnikiem lub słomką. Nie chodzi jeszcze do żłobka ale z tego co zaobserwowałam lubi kontakt z innymi dziećmi. Bardzo lubi biegać po placu zabaw i wszelkie aktywności typowe dla dzieci w jej wieku. Chciałabym to skonsultować z logopedą być może z psychologiem, ale nie wiem czy warto już teraz czy lepiej poczekać aż skończy 2 latka. Proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Balcerzak
Mgr Katarzyna Balcerzak

Czy można zmniejszyć intensywność emocji?

Czy istnieją leki, które pozwolą stłumić emocje np. Euforia czy gniew? Zdarza się. że gdy obejrzę lub przeczytam coś ciekawego to potem pod wpływem emocji nie mogę zasnąć a rano przez cały następny dzień jestem zmęczony. Przyjmuję rysperydon i amisulpiryd, które mogą powodować bezsenność a także escylopram.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak radzić sobie dalej w tej relacji?

Nasza relacja rozpoczęła się w pracy. Po miesiącu od pierwszego pocałunku (do współżycia nie doszło) mój partner wyprowadził sie z domu od żony i dzieci. Cały czas utwierdzając w przekonaniu ze jestem miłością jego życia. Uczucie między nami było/jest bardzo... Nasza relacja rozpoczęła się w pracy. Po miesiącu od pierwszego pocałunku (do współżycia nie doszło) mój partner wyprowadził sie z domu od żony i dzieci. Cały czas utwierdzając w przekonaniu ze jestem miłością jego życia. Uczucie między nami było/jest bardzo silne. Po pół roku moj partner zaczął czuć tęsknotę za domem i dziećmi (cały czas utwierdzając, ze nie za żona - choć stwierdził ze chód miłości nie było to ona sama nie była zła wiec może udałoby sie to wszystko na terapii jakoś odbudować) i po tym zaczął myśleć, by wrócić do domu. Na szczęście po jednym spotkaniu z ex zrozumiał ze jej nie kocha i nie uda mu się już tego zmienić. Jednak mimo wszystko byłej zonie również powiedział o swoich watpliwościach, w ona czeka na takie wiadomości i jest w stanie mu wybaczyć. Wczoraj poprosił mnie o czas, żeby poukładać sobie sprawy w głowie i żeby takie nastroje nie wracały. Chce iść na terapie żeby to tez przepracować. Mówi ze kocha, tęskni i pragnie…ale ze wszystko działo sie za szybko i ze on na ten moment bez przepracowania tego w głowie nie jest w stanie iść dalej. Czy powinnam wierzyć w to i czekać? Nawet jeśli tak to czy to nie trzymanie mnie i jej w zawieszeniu?? Jak postąpić w tej sprawie żeby nie zostać potraktowana jak popychadło które będzie czekało na księcia z bajki. Ile może potrwac taki zły stan, czy tez sama terapia żeby zrozumiał czego chce
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jakie leki brać jeszcze przy silnych lękach?

Witam. Proszę o pomoc gdyż choruję na zaburzenia lękowe i biorąc citabax pregabaline lamitrin propranolol wciąż jestem przelekniona i nie bardzo mogę spac. Proszę o radę co można do tych leków dołączyć w dzień a co na noc
odpowiada 1 ekspert:
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Specjalista Medycyny Naturalnej - Naturoterapeuta Mariusz Bek
Dotyczy: Nerwica Psychologia
Patronaty