Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 1 9 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy nerwica to choroba psychiczna?

Proszę o odpowiedź na pytanie: Czy nerwica to choroba psychiczna? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak radzić sobie z tym uciskiem i ciągłym lękiem?

Witam. Miesiąc temu po sylwestrze po wypiciu za dużej ilości alkoholu połączonej z napojami energetycznymi, w Nowy Rok znalazłam sie w szpitalu przez szybkie bicie serca oraz problemy z oddychaniem. Po drodze do szpitala towarzyszył mi lęk, że coś mi... Witam. Miesiąc temu po sylwestrze po wypiciu za dużej ilości alkoholu połączonej z napojami energetycznymi, w Nowy Rok znalazłam sie w szpitalu przez szybkie bicie serca oraz problemy z oddychaniem. Po drodze do szpitala towarzyszył mi lęk, że coś mi sie stanie, że umrę. W szpitalu zrobiono mi badania krwi, ekg i wszystko wyszło dobrze. Od tego czasu juz od ponad miesiąca codziennie czuje niepokój, lęk. Nadal uciska mnie w gardle, czuje ciężkość w klatce piersiowej, ból kręgosłupa w odcinku piersiowym i lędźwiowym, kłucie po lewej stronie klatki piersiowej, czasem po prawej, bóle brzucha, czasem zdarza sie brak apetytu i ból głowy. Dodam, że miałam robione badania laryngologiczne, badania krwi, badania na tarczycę tsh, jak również kardiologiczne, założony holter, ekg, echo serca i wszystko wyszło dobrze. Nie wiem juz co robić, nie mam siły tak żyć, bo to jest bardzo męczące. Czuje ciągły lęk przed śmiercią, boje się sama wychodzić, prowadzić auto, zostawać sama w domu, Boje się zasypiać, że sie nie obudze. No i ten uciążliwy stan w klatce i w gardle...Czuje sie gorzej w towarzystwie wielu ludzi, przytloczona, jakbym nie była sobą, co chwile płacze, kiedyś byłam zawsze uśmiechnięta i szczęśliwa z życia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to faktycznie może być jakiś nerwoból?

Witam mam pytanie ponieważ od jakiegos czasu (ale nie codziennie)miewam ucisk w klatce piersiowej nieraz promieniuje do pleców łopatki Byłam u lekarza w grudniu zeszłego roku ekg wporzadku i mówi że to na tle nerwowym A ja mam ostatnio sporo... Witam mam pytanie ponieważ od jakiegos czasu (ale nie codziennie)miewam ucisk w klatce piersiowej nieraz promieniuje do pleców łopatki Byłam u lekarza w grudniu zeszłego roku ekg wporzadku i mówi że to na tle nerwowym A ja mam ostatnio sporo nerwów i stresu.. Dostałam propraponol 10 mg 2 razy dzienne i magnez i byłam chwila spokoju 10 dni temu byłam na pogotowiu ponieważ bardzo mnie bolało w klatce się się przestraszyłam że to coś poważnego ekg nic nie wykazało.. Powiedzieli mi że to nerwobol międzyzebrowy dostałam zastrzyk i tabletkę hydrocortyzon i przeszło ale się nadal martwię byłam wczoraj u lekarza internisty i wpisal mi hydrocortyzonum czy jakoś tak i powiedział że tak się mogę czuć bo nerwobole i dodatkowo stres i to się nawarstwia A ja czytam po Internecie i się nakrecam że to zawał albo inna choroba :( Czy to faktycznie może być nerwobol i dodatkowo stres Czy warto wybrać się do jakieś specjalisty np kardiloga czy psychiatry i jakie dodatkowe badania porobić ? Martwię się
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Kwiatkowska
Mgr Magdalena Kwiatkowska

Czy mam objawy psychozy?

Pewnego dnia gdy próbowałam odespać bezsenną noc - położyłam się nad ranem przy zasypianiu miałam chyba halucynacje słuchowe - słyszałam mowę, dialog osób z mojego ulubionego programu telewizyjnego. Mam też chyba nerwicę - np. gdy się denerwuję zatyka mnie w... Pewnego dnia gdy próbowałam odespać bezsenną noc - położyłam się nad ranem przy zasypianiu miałam chyba halucynacje słuchowe - słyszałam mowę, dialog osób z mojego ulubionego programu telewizyjnego. Mam też chyba nerwicę - np. gdy się denerwuję zatyka mnie w uszach, serce szybciej bije, pocą mi się ręce, denerwuję się w ten sposób podczas jazdy samochodem jako pasażer lub podczas jazdy pociągiem - denerwują mnie wtedy mijane słupy na torach. W 2019 r. stwierdzono u mnie psychozę - u mnie objawy negatywne tj. tylko depresja, obniżony nastrój bez objawów wytwórczych. Czy opisany objaw przy zasypianiu to objaw wytwórczy psychozy czy objaw jakiejś innej choroby, zaburzenia zdrowia? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy te skoki ciśnienia mają związek z nerwami?

Witam. Od półtora roku zmagam się z dość silnym stresem. W tym czasie także dużo ćwiczyłem siłowo i przytyłem około 25 kg, robiłem to amatorsko, niestety nie robiłem w tym czasie tzw. kardio, a przynajmniej nie robiłem często. Ponad miesiąc... Witam. Od półtora roku zmagam się z dość silnym stresem. W tym czasie także dużo ćwiczyłem siłowo i przytyłem około 25 kg, robiłem to amatorsko, niestety nie robiłem w tym czasie tzw. kardio, a przynajmniej nie robiłem często. Ponad miesiąc temu doznałem skoku ciśnienia 180/120, byłem na pogotowiu i dostałem lek Captopril po którym spadło mi ciśnienie. Przestałem ćwiczyć siłowo, zacząłem kontrolować ciśnienie i staram się zmieniać swoje nawyki. Średnio moje ciśnienie wynosi 140-150/100-110. Zauważyłem, że ciśnienie rano i po południu mam zwykle niższe tzn. 120-135/85-100. Zaczyna mi rosnąć dopiero w godzinach wieczornych. Zauważyłem też, że po silnym stresie i silnych negatywnych emocjach ciśnienie mi mocno wzrasta aż czasem muszę wziąć Captopril i później mam kilka dni podwyższone ciśnienie, ale po tych kilku dniach gdy jestem spokojny ciśnienie zaczyna spadać, jednak niestety jestem w takiej sytuacji, że stres i negatywne emocje ciągle mi towarzyszą. Lekarz przepisał mi hydroksyzynę i po pierwszym zażyciu poczułem się naprawdę odprężony i ciśnienie nie było wyższe w ciągu nia jak 135/95, ucieszyłem się, bo pomyślałem, że to wszystko faktycznie z nerwów i zacznie ciśnienie spadać, ale drugiego dnia po zażyciu hydroksyzyny zauważyłem wzrost ciśnienia wraz gdy zacząłem odczuwać jej działanie. Ciśnienie z 140/100 wzrosło mi do prawie 160/115, bardzo mnie to zaniepokoiło i chciałem poradzić się czy to może wskazywać na coś poważnego. Dodam, że kolejnego dnia zaryzykowałem wziąć hydroksyzynę i efekt był ten sam. Czy może jakiś specjalista mi coś poradzić w mojej sytuacji co robić i czy to ciśnienie mogę mieć na tle nerwowym i czy to zjawisko z hydroksyzyna wskazuje na coś poważnego? Dziękuję z góry za odpowiedzi i pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski

Jak radzić sobie z atakami złości w wieku 19 lat?

Witam, od jakiś 2 lat doświadczam u siebie pewnego rodzaju ataki złości, podczas kłótni z moim mężem w pewnych momentach wybucham. Dochodzi to zazwyczaj wtedy kiedy mój mąż nie daje mi się wysłowić lub kiedy mówi TO TWOJA WINA itp.... Witam, od jakiś 2 lat doświadczam u siebie pewnego rodzaju ataki złości, podczas kłótni z moim mężem w pewnych momentach wybucham. Dochodzi to zazwyczaj wtedy kiedy mój mąż nie daje mi się wysłowić lub kiedy mówi TO TWOJA WINA itp. Nie wiem czemu ale jestem bardzo przewrażliwiona na te słowa, potem zaczyna się u mnie atak płaczu krzyku, agresji a czasami zdarzy mi się że uderzę męża lub sama uderzę o jakiś przedmiot, nie myślę wtedy na trzeźwo trudno jest mi się uspokoić, ten stan jednak nie trwa zbyt długo ale jest bardzo intensywny czasami mam nawet z tego wszystkiego małe krwiaki pod oczami. Z tych bardziej traumatycznych zdarzeń w moim życiu można zaliczyć na pewno kilkukrotne wykorzystanie seksualne w wieku 6-7 lat jeżeli to ma pomóc w diagnozie, proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy powinnam znowu zadbać o jej leczenie?

Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Chodzi o moją mamę. Swego czasu dużo czytałam na temat choroby afektywnej dwubiegunowej. Podejrzewałam, że moja mama na nią cierpi. Jednak lekarze orzekli, że nie. Uspokoiłam się. Tyle, że znowu zaobserwowałam u niej nasilenie... Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Chodzi o moją mamę. Swego czasu dużo czytałam na temat choroby afektywnej dwubiegunowej. Podejrzewałam, że moja mama na nią cierpi. Jednak lekarze orzekli, że nie. Uspokoiłam się. Tyle, że znowu zaobserwowałam u niej nasilenie objawów: z okresów depresji płynnie przechodzi do manii. Co gorsze, mama zaczęła nadużywać alkoholu i dlatego okresy remisji są krótsze? Czy powinnam znowu zadbać o jej leczenie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy powinnam poprosić o zmianę leku?

Dzień dobry, od jakichs dwóch może trzech tygodni przyjmuje 500 mg litu oraz 10 mg leku elicea. Mam wątpliwości co do tych leków, myślę że nie działają. Leczę się na depresję, kuracja ta nie przynosi efektów. Wiem, że trzeba... Dzień dobry, od jakichs dwóch może trzech tygodni przyjmuje 500 mg litu oraz 10 mg leku elicea. Mam wątpliwości co do tych leków, myślę że nie działają. Leczę się na depresję, kuracja ta nie przynosi efektów. Wiem, że trzeba poczekać trochę aż lek zacznie działać, aczkolwiek po tych dwóch/trzech tygodniach nie ma nawet efektów nieporządnych. Może powinnam poprosić lekarza o zmianę dawki.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Jak powinnam rozmawiać ze swoją koleżanką?

Dzień dobry Mam problem z koleżanką. Myślę że ma jakieś zaburzenia. Za każdym razem gdy się widzimy coć ciągle jej się wydaje, żyje złudzeniami, ciągle opowiada tylko o sobie mi nie da dojść do słowa. Ostatnio opowiadała ze ma kontakt... Dzień dobry Mam problem z koleżanką. Myślę że ma jakieś zaburzenia. Za każdym razem gdy się widzimy coć ciągle jej się wydaje, żyje złudzeniami, ciągle opowiada tylko o sobie mi nie da dojść do słowa. Ostatnio opowiadała ze ma kontakt z pewnym chłopakiem 3 lata jest w nim zakochana ale nie spotkali się jeszcze ciągle mysli ze będą razem. Mowilam jej zeby sobie dala spokoj bo on ma ją za koleżankę skoro piszą, nawet ostatnio jej napsial "ze jest jego przyjaciółka " a ona nadal mysli ze cos z tego będzie... i nawet rozmyśla juz z nim o ślubie i kto na nim bedzie itp. Po każdym spotkaniu z nią jestem zła bo o niczym nie można porozmawiać tylko o tym chłopaku dodam ze to ciągnie się od bardzo dawna... potrafiła tez kupic sobie ubrania bo myslala ze w końcu jej zaproponuje spotkanie przed świętami. Dla mnie to jakieś urojenia... Nie wiem jak to jej powiedzieć?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Co robić z takim bólem w klatce piersiowej u 19-latki?

Dzień dobry, Pod koniec listopada byłam w szpitalu gdzie zrobili mi wszystkie badanie ponieważ czasem bolało mnie w klatce piersiowej i serce, ale wszystkie badania wyszły bardzo dobre.Prowadze zdrowy tryb życia, zdrowo jem, ćwiczę ale ostatnio miałam dwa miesiące przerwy... Dzień dobry, Pod koniec listopada byłam w szpitalu gdzie zrobili mi wszystkie badanie ponieważ czasem bolało mnie w klatce piersiowej i serce, ale wszystkie badania wyszły bardzo dobre.Prowadze zdrowy tryb życia, zdrowo jem, ćwiczę ale ostatnio miałam dwa miesiące przerwy w ćwiczeniach i nie ćwiczyłam bo też zdalne itp więc się rozleniwiłam, dzisiaj zaczęłam biegac szybko pierwszy raz od dłuższego czasu i zaczęło mnie boleć w mostku, nad lewa piersią. Jestem osobą która bardzo się przejmuje i szuka sobie chorób, paliłam e-papierosa 0 przez dwa dni z jakiś miesiąc temu, ale tak to nie palę to był mój pierwszy i ostatni raz...Głupota, a ja wmawiam sobie że mogłabym mieć raka płuc po dwóch dniach palenia..mam nerwicę lękowa..jak już mówiłam wcześniej, miałam już takie bóle i wszystkie badania miałam dobre, miałam przerwę w ćwiczeniach i nie biegałam aż nagle dziś się zmotywowałam chwileczkę rozgrzalam i przeszłam do szybkiego biegu. Bardzo się boje i szukam u siebie chorób..mam nerwicę lękowa więc proszę bez złośliwości:/ Nikt u mnie w rodzinie nie chorował na raka Mam się czym martwić? Idę też dziś na morfologie krwi ale jak już mówiłam, miałam wcześniej podobne bóle w klatce piersiowej i wszystkie badania książkowo, nie paliłam w swoim życiu więcej niż dwa dni epapierosa zerówkę i był to mój ostatni raz..tak strasznie się boje chorób..Mam się czym martwić? Błagam o jakieś odpowiedzi, proszę bez złośliwości
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy to również może być objaw nerwicy?

Dzień dobry, kilka tygodni temu po intensywnym wysiłku fizycznym dostałem arytmii, później co kilka dni czułem dziwne uderzenia serca (mocne, niemiarowe) i zapisałem się do lekarza. Zostałem skierowany na badania krwi i EKG, oba wyszły dobrze (w badaniach krwi... Dzień dobry, kilka tygodni temu po intensywnym wysiłku fizycznym dostałem arytmii, później co kilka dni czułem dziwne uderzenia serca (mocne, niemiarowe) i zapisałem się do lekarza. Zostałem skierowany na badania krwi i EKG, oba wyszły dobrze (w badaniach krwi miałem lekko podwyższony cholesterol i AIAT - związane z siedzącym trybem życia i lekką nadwagą). Pani doktor pierwszego kontaktu stwierdziła, że mogą być to zaburzenia na tle nerwicowym (związane z bardzo stresującą pracą na dwa etaty i natłokiem codziennych obowiązków). Chcąc dalej się badać poszedłem do kardiologa, który po wnikliwych badaniach stwierdził że serce pracuje normalnie i nie ma żadnych przesłanek ku temu by było powodem arytmii. Kardiolog także stwierdził że prawdopodobną przyczyną arytmii są zaburzenia na tle nerwicy. Ostatnimi czasy zacząłem również odczuwać mrowienie w lewej ręce i na skórze głowy, bardzo się tym martwię i mam pytanie czy to też może być objaw nerwicy? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co powinnam zrobić, żeby było lepiej?

Jestem 24letnia kobietą. Mam narzeczonego, psa, pracę, jestem w trakcie studiów- na pierwszy rzut oka wszystko idealnie. Niestety moja głowa nie pozwala mi na bycie szczęśliwa. Ciągle rozmyślam, czy kocham mojego narzeczonego, czy chce z nim być, boję się podejmować... Jestem 24letnia kobietą. Mam narzeczonego, psa, pracę, jestem w trakcie studiów- na pierwszy rzut oka wszystko idealnie. Niestety moja głowa nie pozwala mi na bycie szczęśliwa. Ciągle rozmyślam, czy kocham mojego narzeczonego, czy chce z nim być, boję się podejmować jakiekolwiek kroki na przyszłość. On jest moim największym wsparciem, a ja jestem taka zamknięta, skupiam się tylko na złych rzeczach, nie umiem zaplanować sobie czegokolwiek. Czuję się tak jakbym dopiero co pojawiła się na świecie i ktoś mnie tu wsadził i powiedział żyj. Wszyysko wydaje mi się obce, moje myśli dotyczą tylko tego jak mi źle i jak powinnam działać, żeby było lepiej. Co powinnam zrobić, by było lepiej? Czy poczucie odrealnienia jest wynikiem tych myśli? 1.5 roku temu też miałam epizod depresyjny, brałam leki: sertagen, lamitirin, nie mogłam jeść, spać, chodziłam do psychoterapeuty. Nie wiem czy to znowu wszytsko się dzieję. Wydaje mi się, że umiem sobie trochę lepiej radzić z tym, lepiej niż wcześniej, ale proszę powiedzieć czy stres może mieć wpływ na to jak postrzegam ludzi wokół, co czuje ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak

Dlaczego wmawiam sobie różne choroby?

Witam, od jakoś miesiąca mam dziwne objawy np coś mnie zaboli wmawiam sobie raka , przeziebiłem sie ostatni bolało mnie gradło wmówiłem sobie raka krtani , a jak myslę co mi może byc wpadam w lek , robiłem badania morfologi... Witam, od jakoś miesiąca mam dziwne objawy np coś mnie zaboli wmawiam sobie raka , przeziebiłem sie ostatni bolało mnie gradło wmówiłem sobie raka krtani , a jak myslę co mi może byc wpadam w lek , robiłem badania morfologi wszystko wyszło ok , badanie serca też wszystko wyszło ok , ciagle coś sobie wmawiam , nie bede okłamywał pół roku temu zabiła maszyna mojego kolege z pracy widziałem to na własne oczy bo tam byłem teraz mam sprawy sądowe przesłuchania czy to moze być związane z tym co sie stało ? bardzo boje sie o siebie żona mówi ze co dziennie wmawiam sobie inny nowotwór.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego mam taki problem w wieku 22-lat?

Witam, piszę ponieważ mam mętlik w głowie i potrzebowałabym jakiejś wstępnej diagnozy mojego stanu zdrowia psychicznego. Chcę napisać część moich przeżyć bo może to pomóc w jakiejś wstępnej diagnozie. Miałam ciężkie dzieciństwo - przez pare lat wychowywałam się bez... Witam, piszę ponieważ mam mętlik w głowie i potrzebowałabym jakiejś wstępnej diagnozy mojego stanu zdrowia psychicznego. Chcę napisać część moich przeżyć bo może to pomóc w jakiejś wstępnej diagnozie. Miałam ciężkie dzieciństwo - przez pare lat wychowywałam się bez ojca z którym łączyła mnie bardzo silna więź i byłam wtedy ,,wychowywana" przez moją matke. Była i jest do dziś alkoholiczką, znęcała się nade mną fizycznie, poniżała mnie, wyzywała i męczyła mnie psychicznie przez pare dobrych lat. W wieku może 8/9 lat główną opiekę przejął nade mną mój ojciec a matka pojawiała się od tamtego czasu w moim życiu epizodycznie i nie wnosiła do niego niczego pozytywnego. Wreszcie zaczeła skłócać mnie z Tatą oraz tworzyć konflikty pomiędzy rodziną od jego strony, manipulowała każdym i robiła z każdego idiotę czego nie widziałam bo marzyłam o normalnej rodzinie, normalnym kontakcie z moją mamą i o tym żebym czuła się wreszcie przez nią kochana. Brakowało mi w życiu matki, a gdy podrosłam i zdałam sobie sprawe z jej ciągłego alkoholizmu postanowiłam zamieszkać z nią i chciałam jej pomóc się pozbyć uzależnienia. Mieszkałam z nią przez prawie rok i codziennie byłam przez nią wyzywana od najgorszych, byłam bita i dalej poniżana. Jej alkoholizm zrobił z niej tak straszną osobę że potrafiła dopuścić się do najgorszych czynności względem mnie i moją próbe pomocy w walce z jej alkoholizmem uważała za kłamstwo. Nienawidziła mnie całym sercem i robiła ze mnie najgorszą osobę. Wreszcie gdy się poddałam i postanowiłam wrócić do ojca zaczeła mnie prześladować, gnębić, wypisywać kłamstwa na mój temat do mojego Taty i jej bliskich.  Po przeżyciach z moją matką próbuje sobie wmówić że nie potrzebuje jej w moim życiu, ale zazdroszczę każdej osobie która ma kochającą matkę w której można zauważyć wsparcie i okazuje dziecku miłość.  Oprócz sytuacji z moją mamą, miałam ciężkie życie w szkole od praktycznie 6/7 roku życia gdy zaczęłam chodzić do zerówki. Nie wpasowałam się w rówieśników i nie znalazłam koleżanek ani kolegów, natomiast byłam wyśmiewana przez nich od początku do końca mojej przygody w szkole podstawowej. Nabijali się z mojego wyglądu, potem w starszych klasach byłam poniżana przez moją wage ponieważ uprawiałam sport i przez kompleksy stosowałam głodówki które spowodowały opuchlizne i zatrzymanie wody w organiźmie. Przez całą podstawówkę budziłam się i zasypiałam z myślami o popełnieniu samobójstwa bo byłam sama z problemami i czułam że przestaje sobie z nimi radzić. Nie potrafiłam się zwierzyć mojemu Tacie który był mi w tamtej chwili najbliższy przez co czułam się totalnie samotna. Końcowo wylądowałam w szpitalu przez kiepski stan zdrowotny. Mam również problem z nawiązywaniem bliskich relacji z chłopakami. Czuję się tak jakby brakowało mi miłości. Zakochuje się bardzo szybko w każdym chłopaku z którym zacznę rozmawiać, czy nawet po prostu go zobacze (ale go nie znam). Byłam do tej pory w trzech poważniejszych związkach a każdy z nich kończył się zerwaniem z mojej strony ponieważ traciłam uczucia do partnera. Nie chciałam nigdy nikogo zranić i wiem że to we mnie tkwi problem i jest ze mną coś nie tak, bo przynajmniej dwóch z nich traktowało mnie tak jak każda inna kobieta by chciała być traktowana przez swoją drugą połówkę, ale ja mimo wszystko traciłam uczucia a oprócz tego potrafiłam zacząć się szybko denerwować lub irytować gdy z nimi rozmawiałam. Starałam się wmówić sobie że to pewnie tylko chwilowy kryzys, może mam gorszy dzień czy tydzień i potrzebuje odpoczynku, jednak mimo tego jak mocno starałam się znowu ich pokochać tym bardziej popadałam w szał i czułam się uwięziona w związku bo w końcu byłam w nim z kimś kogo nie kochałam. Bałam się za każdym razem zerwać. Podsumowując moim problemem jest pokochanie drugiej osoby i siebie samej. Nigdy nie czułam się kochana przez mamę o której miłości marzyłam i wychowywałam się będąc przez nią raniona. Kontakty z rówieśnikami doprowadziły mnie do ciężkich stanów gdzie ostatecznie przestałam dostrzegać w sobie jakiekolwiek pozytywy. Popadłam w kompleksy które trzymają się ze mną do dzisiaj, miewałam i mam nadal myśli samobójcze. Czuje się osamotniona, nie mam chęci do czegokolwiek, nie widzę siebie w przyszłości i mój los jest mi obojętny. Szybko potrafię się w kimś zakochać, ale nie potrafię pokochać drugiego człowieka na dłużej i mimo tego że nie chcę, to i tak przestaje darzyć go tym samym uczuciem i niecelowo go ranię.  Czy ktoś jest w stanie stwierdzić lub chociaż nakierować mnie na to, co może mi dolegać?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie z takim problemem w małżeństwie?

Mam problem w małżenstwie. Niby codzienność jest ok. Wszystko między mna a mężem jest dobrze i uklada sie. Problem rodzi sie wtedy kiedy jest klotnia, jeśli mozna to tak nazwac. Mamy z mężem 3 małych dzieci. Ostatni mąż wyszedł z... Mam problem w małżenstwie. Niby codzienność jest ok. Wszystko między mna a mężem jest dobrze i uklada sie. Problem rodzi sie wtedy kiedy jest klotnia, jeśli mozna to tak nazwac. Mamy z mężem 3 małych dzieci. Ostatni mąż wyszedł z 2 z nich do brata na spotkanie bo dużo pracuje i brak mu czasu na kontakty. Nie miałam nic przeciwko temu.. Kiedy wieczorem wrócili to zaczął mi wmawiać dlaczego mam prenenske ze wyszedł , ze nie moze nigdzie wyjsc bo soe czepiam gniewam zloszcze itp. A ja ani slowa nie powiedziałam z pretensjami bo takich nie miałam.. No i sie zaczęło. Kiedy powiedzialm mu po raz kolejny ze nie mam pretensji i nie lubie kiedy mi wmawia cos co nie jest prawda.. Wtedy zaczął na mnie krzyczeć ze to wszystko moja wina ze nie ma spokoju tylo problemy ze nie umiem się przyznac i to przeprosić ze dzieci zaczely plakac z mojej winy (bo ja sie rozplakalam kiedy mnie ranil słowami) ze wyciagam przed dziećmi problemy zloscil się i w kółko powtarzał ze nie moze nigdzie wyjść bo jestem zła. A ja w tym wszystkim nie mowilam ani slowa tylko ciagle on krzyczal. Rozłożył sobie spanie w innym pokoju i spał oddzielnie.. Za każdym razem kiedy wychodzi sytuacja w ktorej zaczyna sie klotnia ja placze z powodu słów ktore mnie ranią a on tylko doklada słów ze nie potrafie przeprosić ze tylko jego wina o wszystko jak zwykle itp. Nie rozumie dlaczego placze. Nie wiem co mam zrobić.. Staram sie byc dobra żona. Zajmuje sie domem i dziećmi. Wkładam cale serce we wszytko nawet w relacje z mężem.ale 1 taka sytuacja ryjnuje mi cały dobry obraz naszego zycia. Bardzo mnie to rani bod to sie powtarza co jakis czas.. Ja nie chce żeby ktos mi ubliżał słowami to slabia z czasem i moja wartość..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Czy te sny to objaw psychotyczny w moim przypadku?

Od 3 lat mam sny, w których pojawiają się celebryci, osoby popularne, sławne. 2 lata temu stwierdzono u mnie psychozę - u mnie tylko depresja, obniżony nastrój bez objawów wytwórczych. Sny z celebrytami nadal się powtarzają. Podczas... Od 3 lat mam sny, w których pojawiają się celebryci, osoby popularne, sławne. 2 lata temu stwierdzono u mnie psychozę - u mnie tylko depresja, obniżony nastrój bez objawów wytwórczych. Sny z celebrytami nadal się powtarzają. Podczas choroby - psychozy miałam skojarzenia dotyczące celebrytów - np.: odczucie zakochania się w celebrycie - dokładnie w muzyku - raperze i jeszcze jakieś inne skojarzenia. Sny z celebrytami zaczęły się zanim zachorowałam na psychozę. Czy te sny o celebrytach to objaw psychotyczny w moim przypadku? Lub inny objaw? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak radzić sobie z agresją od innych?

Dlaczego pomimo 40 lat wciąż nie potrafię poradzić sobie z sytuacjami, gdy ktoś na mnie podnosi głos? Nie potrafię zareagować, w sposób asertywny? Wewnętrznie czuję się słaby. Gdy ktoś krzyczy na mnie, to zamykam się w sobie. Czuje się bezbronny i bezradny wówczas. Czy jest możliwa zmiana mojego zachowania?
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Karol Gołębiewski
Lek. Karol Gołębiewski
Mgr Anna Kasprzak
Mgr Anna Kasprzak
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak radzić sobie z agresją w małżeństwie?

Witam. Mój mąż wywodzi się z rodziny alkoholowej (jego ojciec jest alkoholikiem). Niestety mój mąż uważa, ze jak nie może czegos wyegzekwować dobrocią i proszeniem to musi „siłą”. Potrafi wyszarpnąć mi telefon z ręki, albo inne rzeczy, a jak... Witam. Mój mąż wywodzi się z rodziny alkoholowej (jego ojciec jest alkoholikiem). Niestety mój mąż uważa, ze jak nie może czegos wyegzekwować dobrocią i proszeniem to musi „siłą”. Potrafi wyszarpnąć mi telefon z ręki, albo inne rzeczy, a jak się przeciwstawiam to mówi, ze uderzy mnie jak czegos nie zrobię. W naszym związku była nadmierna kontrola mojej osoby, stylu ubierania się i malowania już od początku...kiedyś, jak powiedziałam o tym, ze miałam o jednego więcej chłopaka w swoim życiu, to mąż podszedł do mnie ze złością i złapał mnie za włosy. Niby nie mocno, ale jednak. Nie potrafi spokojnie rozmawiać, tylko jak mam inne zdanie to krzyczy i wyklina. Chodzimy na terapie, ale terapia nic nie daje. Czy jest taka możliwosc ze z czasem zamiast straszenia, ze mnie uderzy, jak czegos nie zrobię, co mi skaże- po prostu uderzy mnie ? Czy jeśli terapia nic nie daje(jesteśmy po 4 spotkaniach i nie ma żadnej poprawy) powinnam przemyśleć zakończenie małżeństwa ? Mąż straszy mnie, ze jeśli odejdę, to zrobi ze mnie niepoczytalna osobę i odbierze dziecko. Dziękuje za odpowiedzi .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Czy moje dolegliwości mogą mieć podłoże psychiczne?

Witam, mam 18 kat, mój problem zaczął się w grudniu. Zaczęłam miewać nudności i zawroty głowy. Jako, że podejrzewam u siebie hipochondrię, bardzo się tym stresowałam. Z czasem się pogarszało. Zdecydowałam się wybrać na SOR. Badania tomograficzne i badania... Witam, mam 18 kat, mój problem zaczął się w grudniu. Zaczęłam miewać nudności i zawroty głowy. Jako, że podejrzewam u siebie hipochondrię, bardzo się tym stresowałam. Z czasem się pogarszało. Zdecydowałam się wybrać na SOR. Badania tomograficzne i badania krwi wyszły bardzo dobrze. Dostałam leki, które stosuje się przy chorobie błędnika, niestety jedynie pogorszyły. Postanowiłam je odstawić, i po ich odstawieniu zaczęłam czuć się o niebo lepiej. Niestety czasami nudności bądź bóle głowy powracają. Najczęściej przy stresie lub zmianach pogodowych, co jest dla mnie bardzo dziwne bo nigdy nie reagowałam tak na żadną z tych sytuacji. Ostatni bardzo mało wychodzę na dwór bo bardzo sie stresuje, że źle się poczuje. Zauważyłam tez, ze miałam delikatny nawrot choroby lokomocyjnej. Zastanawiam sie czy moje dolegliwości mogą mieć podłoże psychiczne? Bardzo rozpamiętuje moje złe samopoczucie w grudniu, codziennie myśle czy będę sie zle czuć, kiedy wiem, ze muszę wyjść coś załatwić następnego dnia, to już w nocy budzę sie ze złym samopoczuciem. Najbardziej mnie zdziwił nawrot choroby lokomocyjnej, ponieważ odkad z niej wyrosłam bardzo polubiłam jeżdżenie autem, mogłabym siedzieć w nim godzinami. Mam dużo spraw do załatwienia na mieście w najbliższym czasie, w maju muszę napisać maturę. Bardzo sie stresuje, ze będę musiała sie z tym zmagać do końca życia co tylko napędza moje dolegliwości… proszę o jakaś radę. Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Małgorzata Ziółkowska
Mgr Małgorzata Ziółkowska

Czy są to objawy depresji czy psychozy?

Dwa lata temu wystąpiła u mnie nerwica natręctw - częste mycie rąk (teraz już tego nie mam) , do tego doszedł obniżony nastrój, depresja, która utrzymuje się nadal. Stwierdzono u mnie psychozę - dwa lata temu - (objawy... Dwa lata temu wystąpiła u mnie nerwica natręctw - częste mycie rąk (teraz już tego nie mam) , do tego doszedł obniżony nastrój, depresja, która utrzymuje się nadal. Stwierdzono u mnie psychozę - dwa lata temu - (objawy negatywne, czyli depresja, obniżony nastrój bez objawów wytwórczych). Do tego od dwóch lat nie czuję w pełni przyjemności ze słuchania muzyki czy oglądania filmów, nie czuję radości z życia. Czy przy samym obniżonym nastroju i anhedonii powinno się stwierdzić depresję, a nie psychozę? Kobieta, 34 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty