Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Stres: Pytania do specjalistów

Czy powinnam wykluczyć ciążę?

Witam mam lat 18 moje miesiączki zazwyczaj były nieregularne ustabilizowało się to w czerwcu miesiączka była 9/10 dni miesiąca w tym miesiącu nadal jej nie ma ostatni raz współżyłam 14 sierpnia bez zabezpieczenia było to włożenie na trochę dosłownie i... Witam mam lat 18 moje miesiączki zazwyczaj były nieregularne ustabilizowało się to w czerwcu miesiączka była 9/10 dni miesiąca w tym miesiącu nadal jej nie ma ostatni raz współżyłam 14 sierpnia bez zabezpieczenia było to włożenie na trochę dosłownie i to wszystko mamy 14 września a ja powinnam mieć już miesiączkę lecz jej nie mam chociaz ostatnio miałam ważny egzamin i trochę stresu i byłam dość mocno przeziębiona i mysle ze mógł opóźnić się właśnie przez to . Czy mogę wykluczyć ciąże?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego nie mogę schudnąć pomimo wysiłku?

Od 6 lat nie mogę schudnąć nawet kilograma po ciąży. Moje jedzenie wygląda tak o godz 10 kromka ciemnego pieczywa z chudą wędliną i średnia ilość warzyw. Od 14 do 16 jem jabłko, kilka winogron i marchewkę. Koło 18 zupa... Od 6 lat nie mogę schudnąć nawet kilograma po ciąży. Moje jedzenie wygląda tak o godz 10 kromka ciemnego pieczywa z chudą wędliną i średnia ilość warzyw. Od 14 do 16 jem jabłko, kilka winogron i marchewkę. Koło 18 zupa bez śmietany. Niestety nawet pół kg nie idzie w dół. Ruchu mam mało bo tak pracuję. Robiłam badania żadnych chorób. Często jednak mam wzdęcia. Byłam u Gastrologa dostałam jakieś leki na żołądek ale nic, tkanka tłuszczowa na brzuchu i rękach jest dla mnie koszmarem. Nigdy nie miałam problemu z wagą bo zawsze dbałam o to, słodyczy zero, jedyne kawę słodze pół łyżeczki, nie jem soli wypjam wode, dziennie ok 3 l. Co dalej?????Jem więc mało, więc wypróżniam się 2 razy w tyg. Mam dużo stresu i brak apetytu. Przed ciążą jadłam więcej i nie tyłam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Pujanek
Mgr Anna Pujanek
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)
Mgr Joanna Wasiluk (Dudziec)

Jak poradzić sobie z drżeniem rąk w sytuacjach stresowych?

Mam 25 lat, odkąd pamiętam trzęsą mi się dlonie pod wpływem stresu lecz od 2 lat jest to na tyle silne że nie jestem w stanie nalać zupy bądź cokolwiek zjeść, czasem nawet ciezko nakarmic mi dziecko. Wystarczy spotkanie z... Mam 25 lat, odkąd pamiętam trzęsą mi się dlonie pod wpływem stresu lecz od 2 lat jest to na tyle silne że nie jestem w stanie nalać zupy bądź cokolwiek zjeść, czasem nawet ciezko nakarmic mi dziecko. Wystarczy spotkanie z rodziną, ze znajomymi aby ręce zaczęły drzec. Nie czuje się zestresowana spotkaniem, wystarczy myśl że będą się trzasc i mam. Nie umiem nad.tym zapanować. Leki na uspokojenie jakby tylko to wzmazaja. Zdarza mi się to coraz częściej i bardziej. Dodam że kiedy pije alkohol to po szklance piwa z 10 minut ręce mnie bolą i dretwieja. Nie wiem do jakiego lekarza udać się z.tym problemem. A już nie mogę tego znieść, jest coraz.gorzej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak można leczyć emetofobię?

Jak leczyć emetofobie? Borykam się z tym od ok. 9 lat rok temu było dobrze teraz jest znów tak samo jak na początku. Nie umiem spać bo mam duszności i stres łapie mnie potężny. Boję się chodzić przez to do... Jak leczyć emetofobie? Borykam się z tym od ok. 9 lat rok temu było dobrze teraz jest znów tak samo jak na początku. Nie umiem spać bo mam duszności i stres łapie mnie potężny. Boję się chodzić przez to do szkoły bo natłok ludzi mnie stresuje ze mogłabym zwymiotować. Po każdym posiłku jest mi niedobrze i zawsze boli mnie brzuch a bymajmiej tak mi się wydaje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego mam te mdłości i wymioty?

Witam, Od lutego 2018 roku mam problem. Zaczęło się tak że gdy położyłem się spać po powrocie do domu z ferii nagle coś trzasnęło jak grom z jasnego nieba. Poczułem się strasznie i od razu zmierzyłem ciśnienie. 150/110 i... Witam, Od lutego 2018 roku mam problem. Zaczęło się tak że gdy położyłem się spać po powrocie do domu z ferii nagle coś trzasnęło jak grom z jasnego nieba. Poczułem się strasznie i od razu zmierzyłem ciśnienie. 150/110 i 120 pulsu. Bardzo się zestresowałam, byli mi strasznie niedobrze. Myślałem że to zatrucie. Udałem się do lekarza lecz nie udzieli mi pomocy bo nie miałem ubezpieczenia. Wróciłem do domu, uspokoiłem się i zasnąłem. Następnego dnia czułem się bardzo źle. Mdłości, uczucie że zaraz zwymiotuje ale nie mogłem nawet się zmusić. Pojechałem do lekarza prywatnego i stwierdził rota wirusa(wszyscy wtedy na to chorowali) ulżyło mi, dostałem jakieś leki na odbudowę flory mimo że nie miałem biegunek i wymiotów. Tydzień dochodziłem do siebie. Problem ustał. Jak już miałem iść do pracy znowu trzasnęło tylko że rano. Bardzo się przestraszyłem, wysoki puls i ciśnienie. Ogromny stres. Pojechałem do szpitala. Zbadano mi krew. Nic nie wykryto. Dano mi leki na mdłości i wypuszczono do domu. Objawy mdłości ustały na jakiś czas po około tygodniu. Następnie zacząłem szukać informacji w internecie bo bardzo miałem złe samopoczucie. Czułem się źle, mało jadłem i non stop chciałem spać sądząc że to zalecze. Trwa to po dziś dzień. Objawy są różne. Przez prawie rok miałem drętwienie głowy, ataki paniki, przyspieszone bicie serca. Bałem się że jak coś zjem to mnie będzie brzuch bolał. Zacząłem przyjmować ibesan. Pomogło na miesiąc. Po miesiącu miałem wyrywane ósemki bo myślałem że drętwienie głowy to to. Wyczytałem w internecie. Nic nie pomogło a dodatkowo nabawiłem się refluksu który już ustał po przyjmowaniu nolpazy. Aktualnie moje objawy wygladaja tak że miesiąc jest dobrze a miesiąc umieram. Jadę samochodem i nagle czuje jakbym miał zejść. Bardzo się wtedy denerwuje. Czuje jakbym stał obok, jakby to co się dzieje nie było rzeczywiste. Że mi nikt nie pomoże i że umrę tu sam... Moja dziewczyna ma mnie dosyć. Ma dosyć mojego ciągłego gadania że to mnie boli, że się źle czuje, że nie chcę tam jechać bo wiem że się będę źle czuł itd... aktualnie boli mnie w klatce piersiowej. Ból jest około 2 tygodnie i raz ustaje a raz się nasila. Przechodzi z mostka do piersi i nad pierś lewa i aż do szyi. Ostatnio wstałem po 5 godzin snu i zmierzyłem od razu ciśnienie. 116/69 i puls 58. Przestraszyłem się że coś jest nie tak z pulsem i zacząłem czytać w internecie. Zestresowałam się. Zmierzyłem znowu ciśnienie po 5 minutach i 150/110 puls 90 i trzasnęło jak grom. Cały zdretwialem, czułem że zaraz zejde, że to masakra. Straszny ból w tyle pleców za sercem bo naczytałem się że to może być zawal. Lub stan przed.Wyczytałem że to może być nerwica. Uspokoiłem się po około 30 minutach ciśnienie i puls wrócił do normy 120/80 60 uderzeń na minutę ale ból w klatce pozostał. Minął tydzień a mam nadal ból w klatce. Aktualnie jestem na wakacjach za granicą. Byłem dzisiaj w saunie i strasznie zaczęły drętwieć mi dłonie. Nie czułem ostatniego i przedostatniego palca w obu dłoniach. Wyszedłem na swieze powietrze i drętwienie ustało. Ból w klatce pozostał. Mam już tego dość. Muszę chyba iść do psychiatry ale chcę wykluczyć inne dolegliwości bo cały czas mam obawy że to coś z sercem i krążeniem. Choruję na gravesa bassedowa od około 3 lat. Przyjmuje codziennie thyrozol 2,5mg rano i nedal na nadciśnienie 2,5mg rano codziennie. Bardzo proszę o Panstwa opinie. Nie opisuje tu wszystkiego bo o moim samopoczuciu i objawach można napisać książkę. Byłem razy u neurologa i jest wszystko ok, byłem u internisty i też jest wszystko ok z badaniami, wymieniłem nawet okulary bo myślałem że to od oczu. Mam dosyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z tym stresem i bólem głowy i brzucha?

Ból głowy brzucha ciągły stres i ani chwili spokoju mam czwórkę dzieci starsze 12 i 11oraz 10, i mała 2 lata ciągle mama podaj zrób i mała nie odstępuje mnie na krok nie mam siły nikt nie pomoże mi nie... Ból głowy brzucha ciągły stres i ani chwili spokoju mam czwórkę dzieci starsze 12 i 11oraz 10, i mała 2 lata ciągle mama podaj zrób i mała nie odstępuje mnie na krok nie mam siły nikt nie pomoże mi nie mam rodzinny chwila spokoju albo rozmowa ale nie mam przyjaciół bo ciągle dzieci mam 30 lat a czuje jak bym miała 70 i staram się walcze ale wszytko na mojej głowie każda rzecz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy e mojej sytuacji warto porozmawiać z psychiatrą?

Potwornie boję się powrotu do szkoły. W klasie nie mam żadnej bliskiej koleżanki, utrzymuję tylko powierzchowne kontakty. Obawiam się siedzenia samej w ławce, odpowiedzi na środku sali, nawiązywania jakiegokolwiek kontaktu z kimkolwiek. Niby idę do tej samej szkoły poraz trzeci,... Potwornie boję się powrotu do szkoły. W klasie nie mam żadnej bliskiej koleżanki, utrzymuję tylko powierzchowne kontakty. Obawiam się siedzenia samej w ławce, odpowiedzi na środku sali, nawiązywania jakiegokolwiek kontaktu z kimkolwiek. Niby idę do tej samej szkoły poraz trzeci, a nawet za pierwszym razem się tak nie bałam. Nie jestem w stanie kontrolować swoich myśli. W lutym, tak właściwie bez powodu, zerwałam wszystkie kontakty ze znajomymi. Od tamtej pory praktycznie z nikim się nie spotkałam, jak już do tego doszło, to po prostu modliłam się, żeby spotkanie dobiegło końca. Nie umiem rozmawiać z ludźmi, nie mam o czym. Każdy dzień wakacji wyglądał tak samo. Najgorzej było w okresie kwiecień-czerwiec. Wtedy doświadczyłam najgorszych stanów lękowych, ataku paniki, bezsenności, ciągle chciało mi się płakać, ale w pewnym momencie okolice moich oczu były tak bardzo podrażnione, że nawet nie mogłam tego wszystkiego z siebie wylać. Każdego ranka odliczałam godziny do nocy. W tamtym okresie bardzo się stresowałam zdalnym nauczaniem. Tym że trzeba powiedzieć "jestem", czasami udzielić odpowiedzi na jakieś pytanie. Ale czy stres mogły wywoływać takie dolegliwości? W lipcu jakos się wszystko uspokoiło. A teraz znowu wszystko się zaczyna. Nie radzę sobie. Boję się ludzi. We wrześniu kończę 18 lat, myślałam o wizycie u psychiatry. Ale jestem pewna, że mi nie da się już pomóc. W 1 klasie liceum też było źle. Ciągle płakałam, tysiące myśli samobójczych, raz nawet byłam na rozmowie u pedagoga, bo to było widoczne że ze mną jest coś nie tak. Proszę o rady, jakąkolwiek pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co zrobić z tym drżeniem ciała?

Dzień dobry. Zawracam sie do Państwa z prośbą o pomoc.. Mam od jakiegoś czasu straszny problem, a mianowicie strasznie trzęsą mi się dłonie, a w zasadzie "cały się trzęse i to dosłownie". Zaczeło się to od trzesących się dłoni, teraz... Dzień dobry. Zawracam sie do Państwa z prośbą o pomoc.. Mam od jakiegoś czasu straszny problem, a mianowicie strasznie trzęsą mi się dłonie, a w zasadzie "cały się trzęse i to dosłownie". Zaczeło się to od trzesących się dłoni, teraz jest coraz gorzej. Pod wpływem stresu cały się trzęse, tracę oddech, nogi robią mi się jak z waty.. Przez to nie mogę nic załatwić w urzedzie bo boje się znów napadu paniki.. Nawet w sklepach mam czasami z tym problem. Zauważyłem ze odczuwam to w miejscach publicznych. Kawy/herbaty nigdzie u nikogo nie pije, sam w domu nie mam z tym problemu, dłonie nawet nie zadrżą. Dużo czytałem o tym na forach, wiele osób pisało że są na to tabletki, które pomagają. Czy znacie państwo kontakt do jakiegoś lekarza specjalisty, który mógłby mi pomóc, przepisać takie tabletki, doradzić czy cokolwiek? Sam niestety obawiam pójscia do lekarza przed kolejnym "napadem lęku". Dodam że najmniej stresujące sytuacje dają mi tyle stresu że nie da się tego opisać.. Mam 23lata, cierpie na to od roku. Miałem nadzieje że bedzie lepiej, ale jest coraz gorzej.. z góry dziękuję za pomoc, pozdrawiam!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Byczko
Mgr Anna Byczko
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak sobie radzić z tym drżeniem rąk?

Witam. Mam 23 lata i mam pewien problem od około roku. Z rana i w ciągu dnia strasznie mi się trzęsą ręce, że nie mogę zrobić prostych rzeczy czasami, raczej nie zostało to spowodowane stresem, ponieważ go nie było zbyt... Witam. Mam 23 lata i mam pewien problem od około roku. Z rana i w ciągu dnia strasznie mi się trzęsą ręce, że nie mogę zrobić prostych rzeczy czasami, raczej nie zostało to spowodowane stresem, ponieważ go nie było zbyt dużo wcześniej. Natomiast kiedy mi się zaczęły trząść zacząłem się stresować szczególnie w sytuacjach, gdzie dużo ludzi to zauważało co jeszcze bardziej to wpłyneło na moje ręcę. Nie wiem z jakiego powodu w ogóle zaczęło się tak dziać. Chciałem zapytać w jaki sposób mogę sobie z tym samodzielnie poradzić? Na początku podkreśliłem, że rano i w ciągu dnia, ponieważ wieczorami nie mam tego problemu.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy to może być depresja ze stanami lękowymi?

Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi... Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi o których napiszę poniżej), nie moge się też skoncentrować . Do tego brakuje mi motywacji do pracy, rozwoju firmy, pisanie pracy magisterskiej też odłożyłem, trudno mi się do zmobilizować do różnych rzeczy, najczęściej kończy się to na słomianym zapale, czuje się bezproduktywny i mam niską samoocenę. Co do stanów lękowych, jestem hipochondrykiem i przesadnie dbam o swoje zdrowie/często myję ręce, a w ostatnim czasie oczywiście też doszła nagminna dezynfekcja rąk, nawet jak jestem cały dzień w domu. Wiem że takie moje zachowania są irracjonalne, ale zawsze jakiś głos w głowie mówi "wiem że nie muszę znowu myć/dezynfekować rąk, ale przecież nic nie zaszkodzi jak to zrobię". Jeśli chodzi o nastrój to nie mam ochoty na żadne aktywności, nie napawam optymizmem. Znajomi i nowo poznani ludzie zauważają to, że jestem poddenerwowany na jakiś wyjściach, że ewidentnie jestem spięty – też się tak czuje, chociaż nie wiem dlaczego, po prostu mam tak z automatu. Dodam też, że miewam nocami dziwny lęk, np jak muszę zejść do kuchni w nocy to rozglądam się jak idę korytarzem po sąsiadujących pokojach czy nikogo tam nie ma; mam wrażenie jakby ktoś miał mnie złapać i mnie przestraszyć zza pleców (kiedyś jak miałem 4 lata brat mnie mocno przestraszył w podobny sposób i chyba tak mi już zostało - przez ponad rok się jąkałem z tego powodu) Czy to może być depresja ze stanami lękowymi? Czy coś innego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak pozbyć się tego lęku i stresu?

strasznie boje sie przyszlosci i straty bliskich mi osob rowniez ciaglw towarzyszy mi stres i jestem nerwowa. czuje ze mysle z opoznieniem. moje mysli sa ciagle pesymistyczne. a moje zachowanie zle wplywa na relacje z bliskimi mi osobami. mam bardzo obsesyjne mysli.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam te dolegliwości ze strony brzucha?

Witam, zacznę od tego mam 29 lat. Od 3 lat mam problemy ze zdrowiem. Zaczęło się od duszności i wiecznie wypadające włosy. Lekarze mówili, że to ze stresu/nerwowości. Problem ustal po około pół roku i teraz po 3 latach... Witam, zacznę od tego mam 29 lat. Od 3 lat mam problemy ze zdrowiem. Zaczęło się od duszności i wiecznie wypadające włosy. Lekarze mówili, że to ze stresu/nerwowości. Problem ustal po około pół roku i teraz po 3 latach mam problemy z "brzuchem". Mam nudności i brak apetyt. Wszystko Zaczęło się Od kłucia po prawej stronie brzucha i biegunek. Okazało się że mam owsiki. Brałam Pyrantelumm dwa razy z 2,5 tyg przerwą. Troche się na chwilę poprawiło. Zaś teraz nie mogę jeść, wieczne nudności w brzuchu, stolec na przemian, normalny i luźny. Tracę na wadze. Tsh wysokie, na usg widać stan zapalny. Jutro bede robiła badanie przeciwciał tarczycowych. Co dalej? Jak zbadać układ pokarmowy, gdzie się zgłosić. Na usg jamy brzusznej Wszystko w normie. Dziękuję
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak sobie radzicz tą niechęcią chodzenia do szkoły?

Witam. Mam 18 lat, pójdę teraz do 3 technikum i od dwóch lat czuje okropną niechęć do chodzenia do szkoły. Uczę się niby dobrze i wgl... Ale chyba to jest moim problemem. Może dziwnie to brzmi, ale zaraz wszystko wytłumaczę.... Witam. Mam 18 lat, pójdę teraz do 3 technikum i od dwóch lat czuje okropną niechęć do chodzenia do szkoły. Uczę się niby dobrze i wgl... Ale chyba to jest moim problemem. Może dziwnie to brzmi, ale zaraz wszystko wytłumaczę. Jestem jedyną uczennicą w klasie, która ma pasek na świadectwie, ale nie jedyną, która się dobrze uczy. Nauczyciele niestety często nie potrafią zrozumieć tego, że oprócz mnie są inni uczniowie, których także można o coś zapytać. Na większości lekcji pracuje samemu (bo nauczyciel pyta tylko mnie), a jak nie znam odpowiedzi na jakieś pytania, lub po prostu mam gorszy dzień, to zaraz słyszę teksty typu :"noo ty się ostatnio coś popsułaś","rozleniwiłaś się bardzo","co ci się dzisiaj stało","TY nie wiesz?"itd. Nie lubię takich tekstów i zawsze się nimi bardzo przejmuję. Zastanawiam się dlaczego ja... Czemu muszę pracować za wszystkich, a cała reszta klasy robi co chce. Kiedy mieliśmy lekcje z psychologiem szkolnym, poruszyłam ten temat. Klasa wtedy spojrzała na mnie "spod byka", tak jakby chcieli żebym się już nie odzywała (dla nich po prostu taka sytuacja jest wygodna), a pani psycholog tłumaczyła to tak "jakbym widziała dziewczynę z takimi ładnymi oczami jak twoje, to też bym myślała, że ty wszystko wiesz. Powiedziała to wtedy takim tonem i z taką pogardą (bo w końcu obwiniałam jej koleżanki o nie równe traktowanie uczniów) i szybko zmieniła temat. To jest mój generalny problem, a już nie wspomnę o tych sprawdzianach i kartkówkach, których jest po prostu za dużo. Dodatkowo mam wrażenie że inni uczniowie są strasznie sztuczni w swoim zachowaniu. Mam swoją dość sporą grupkę najbliższych znajomych, ale oni są tacy jak inni. Wszyscy są neutralni i dziwnie się zachowują... Nieraz mam wrażenie że żyję w zupełnie innej rzeczywistości. Teraz, kiedy został tydzień do szkoły, chce mi się po prostu płakać. Nie chce tam iść i znów się męczyć i płakać po nocach że zmęczenia i stresu. Jak mam sobie pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Stres Psychologia

Jak mam leczyć te ataki duszności?

Witam, pierwszy atak duszności miałam około 10 lat temu, jako jeszcze 12 letnia dziewczynka. Był to jednorazowy atak, przeprowadziłam się wtedy, nowa szkoła, otoczenie, więc był to stres. Następny atak pojawił się dwa lata później, był już poważniejszy, więc rodzice... Witam, pierwszy atak duszności miałam około 10 lat temu, jako jeszcze 12 letnia dziewczynka. Był to jednorazowy atak, przeprowadziłam się wtedy, nowa szkoła, otoczenie, więc był to stres. Następny atak pojawił się dwa lata później, był już poważniejszy, więc rodzice postanowili zabrać mnie do lekarza. Oczywiście klasyk- masa badań, EKG, nosiłam Holtera, prześwietlenie płuc, usg węzłów chłonnych, badania tarczycy oczywiście nic nie wykazały. Lekarz stwierdził, że może to być nerwica, ale też tego nie potwierdził na 100%. Po pewnym czasie ataki ustały, ja sama o tym zapomniałam. Powracały co parę miesięcy, nabawiłam się przez nie ataku przed jeżdżeniem autobusem sama, później znowu ustały, ale niestety od paru dni znowu się nasiliły i już nie wiem co mam robić, pojawiają się znikąd. Czasami już świruje i myślę, że mam jakiegoś raka, wiem, że najprawdopodobniej jest to nerwica, ale jednak te ataki mnie powoli przerastają. Czy powinnam iść znowu do lekarza, zrobić badania czy lepiej jakbym poszła od razu do psychologa? Sama już nie wiem jak mam sobie z tym radzić, nikomu nie powiedziałam o nawrotach ataków, rodzice znowu powiedzą, że sobie wmawiam. Proszę o rady i z góry dziękuję. :D
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to jakiś stan depresyjny?

Witam, mam 18 lat, od ok. pół roku mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Grudzień - smutek, przygnębienie, brak enegrii czy też brak chęci do robienia czegokolwiek, chęć bycia samemu, ale i poczucie samotności, zamykanie się we "własnym... Witam, mam 18 lat, od ok. pół roku mam problem i nie wiem jak go rozwiązać. Grudzień - smutek, przygnębienie, brak enegrii czy też brak chęci do robienia czegokolwiek, chęć bycia samemu, ale i poczucie samotności, zamykanie się we "własnym świecie myśli" , stres, martwienie sie, brak motywacji, ogromny problem z koncentracją, szybkie nudzenie się wszystkim. Dni spędzałam w łóżku na oglądaniu bezsensownych filmów. Nie wpadłam na żaden powód owego samopoczucia. Potem zaczęłam się dziwnie zachowywać, otóż zaczęłam sobie urajać dziwne rzeczy, każdy niewyjaśniony, najmniejszy hałas powodował u mnie olbrzymi lęk, miałam lekkie zwidy, stałam się wybuchowa i łatwa do rozgniewania, zaczęłam miewac tiki, także zaczęłam godzinami myśleć o bezsensownych rzeczach, często były one bardzo przykre i wręcz nierealne ale nie mogłam uciec od nich, ciągle mnie nękały. Już za dziecka dużo się stresowałam, miałam dziwne myśli i obawy, problemy z nawiązywaniem kontaktów społecznych, ale to chyba nic dziwnego, dzieci czasem mają bałagan w głowie, co dopiero nastolatek. Jednak mijały miesiące a moje samopoczucie i myśli tkwiły w tym samym punkcie. Zaczęła się kwarantanna z powodu koronawirusa, wtedy wszystko się nasiliło. Złe myśli towarzyszyły mi w każdym wolnym momencie, zaczęłam się trochę odcinać od znajomych i rodziny. Wahania nastroju następowały notorycznie. Potrafiłam być smutna i neutralna na przemian 10 razy dziennie i mam tak do dziś. Mam wszystko co mi potrzeba, generalnie wszystko co mnie otacza jest super i nie mam żadnych zastrzeżeń, jednak dalej czułam i czuje się źle, smutno, pusto, nie wiem jak to ująć, ale nie jest ok. Okres kwarantanny się skończył. Zaczęły się wakacje. Zaczęłam się nudzić ludźmi. Wyłączyły mi sie trochę emocje. Przywykłam byc najwrażliwsza osobą jaka znam, a teraz, najbardziej znieczuloną. Przestałam być empatyczna i przestałam patrzeć na uczucia ludzi. Patrzę tylko na to co mi sprawia przyjemność i nie obchodzą mnie inni. Wakacje mijały i praktycznie minęły. Były udane, jednak smutek towarzyszył nieustannie. Nie była to moja główna myśl, jednak z tylu głowy dalej to miałam. Nie wiem czemu ale nie potrafię się cieszyć z niektórych rzeczy, z których powinnam. Siedzę przybita i żale się innym psując dobry humor, ale inaczej się nie da. Wiadomo, nie cały czas, bo też nie jestem wrakiem czlowieka. Po powrocie z wyjazdu wakacyjnego smutek się nasilił JESZCZE bardziej. Moja introwertyczność osiągnęła chyba maksymalny poziom. Dodam, jeżeli to ma znaczenie, że ostatnio (< 6 miesięcy) mój apetyt jest ogromny, nie potrafię się najeść, tak samo ze snem. Mogę spać i spać i mogłabym nie wstawać. Co dzień siedzę w pokoju z telefonem. Nie mam chęci na robienie czegokolwiek. Chociaż pragnę znaleźć sobie zajęcie i mam trochę roboty to nie potrafię nic zrobić, po prostu leżenie, telefon, "smutanie" i jedzenie to jedyne rzeczy które robię. Boję się o powrót do szkoły, gdyż liceum jest wymagające i nie ma czasu na obijanie. Czy to może być coś... jakieś stany depresyjne (?), dwubiegunowość (?) , czy zwykłe, trudne dorastanie?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak radzić sobie z nadmiernym wypadaniem włosów i swędzeniem skóry głowy?

Witam. Od półtora miesiąca mam nieprzyjemne dolegliwości, które się teraz nasiliły. W ciągu niecałego miesiąca przefarbowałam włosy trzy razy. W tym czasie przeżyłam silny stres. Po tygodniu zaczęły mi wypadać włosy nadmiarnie, także te zdrowe baiby hairy. Co jakiś czas... Witam. Od półtora miesiąca mam nieprzyjemne dolegliwości, które się teraz nasiliły. W ciągu niecałego miesiąca przefarbowałam włosy trzy razy. W tym czasie przeżyłam silny stres. Po tygodniu zaczęły mi wypadać włosy nadmiarnie, także te zdrowe baiby hairy. Co jakiś czas mnie zaswędzi głowa delikatnie. Czasami bolał mnie czubek głowy, ale delikatnie. Teraz jest to straszny ból w tym miejscu, po 5h zaczyna mnie ogólnie głowa boleć od przodu czoła. Ruszając od czubka głowy włosami okropnie mnie boli ta część... Wcześniej był delikatnie zarumieniony czubek i sie skóra łuszczyła. Teraz gdy ból jest nasilony nie mam nic niepokojącego na skórze. Nie uderzyłam się ani mnie nic raczej nie ugryzło. Ponad to mam od tamtego czasu stany przygnębienia, zasypiam i budze sie chcą płakać,a nie mam ku temu powodów. Jedząc autobusem jest mi niedobrze. W zeszłym roku w tych okolicach uderzyłam sie w głowe i miałam delikatny wstrząs mózgu. Nie wiem co sie dzieje i co już robić. Ani trycholog ani dermatolog mi nie pomogli ze zmianami pielęgnacji skóry głowy:(
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Izabela Lenartowicz
Lek. Izabela Lenartowicz
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak rozładować to napięcie seksualne?

Witam, mam mały problemik. Jestem w okresie dojrzewania i mam bardzo silne napięcie seksualne ale się nie masturbuje co doprowadziło prawdopodobnie do frustracji seksualnej. Po prostu to napięcie jest tak bardzo silne, że nie mogę normalnie funkcjonować. Czytałem, że objawami... Witam, mam mały problemik. Jestem w okresie dojrzewania i mam bardzo silne napięcie seksualne ale się nie masturbuje co doprowadziło prawdopodobnie do frustracji seksualnej. Po prostu to napięcie jest tak bardzo silne, że nie mogę normalnie funkcjonować. Czytałem, że objawami są stres, depresja, bezsenność, zmęczenie, rozdrażnienie (akurat na bezsenność nie cierpię ale reszta by się zgadzała) no i co najgorsze to obsesja na punkcie seksu. Ciągle o tym myślę, chcę gadać z innymi przez co trochę ich od siebie odpycham. To silne napięcie doprowadza mnie do obłędu a nie mam go jak rozładować bo boję się masturbacji. Boję się samego momentu wytrysku, trochę mnie to brzydzi, nie wiem jak się za to zabrać, ale seksu z jakąś bliską, kochaną osobą się nie boję. Wspomnę, że mam stulejkę, bo może to ma jakiś wpływ. Podejrzewam, że przyczyną może być od lat wmawianie, że to jest grzech, bo wychowuję się w bardzo religijnej rodzinie, a o wizycie u lekarza w tej sprawie nie wiem czy mogę liczyć ze strony katolickiej rodziny... Proszę o jakąś radę w tej sytuacji.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Czy mam wykonać test ciążowy?

witam, Mam pytanie dotyczące spozniajacego się okresu. Nie zdażyło mi się jeszcze żeby mi się spóźnił, a „oczekuje” na niego dwa dni, wszystkie symptomy rowniez mam. W ostatnim czasie miałam natomiast duzo stresu, chorowałam i miałam infekcje. Dodam, ze współżyje... witam, Mam pytanie dotyczące spozniajacego się okresu. Nie zdażyło mi się jeszcze żeby mi się spóźnił, a „oczekuje” na niego dwa dni, wszystkie symptomy rowniez mam. W ostatnim czasie miałam natomiast duzo stresu, chorowałam i miałam infekcje. Dodam, ze współżyje od niedawna jednak zawsze się zabezpieczam prezerwatywa i dodatkowo robimy to w momencie kiedy jest najmniejsza szansa na ciąże. Powinnam wykonać test ciążowy czy nie stresować się i poczekać? Z góry dziekuje za odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak poradzić sobie z natarczywym obgryzaniem paznokci?

Dzień dobry. Mam 21 lat i borykam się z pewnym specyficznym dla mnie problemem, któremu chcę zaradzić, ale nie wiem od czego zacząć. Chodzi o to, że natarczywie obgryzam skórki wokół paznokci. Nie byłoby w tym dla mnie niczego... Dzień dobry. Mam 21 lat i borykam się z pewnym specyficznym dla mnie problemem, któremu chcę zaradzić, ale nie wiem od czego zacząć. Chodzi o to, że natarczywie obgryzam skórki wokół paznokci. Nie byłoby w tym dla mnie niczego niepokojącego, gdyby nie to, że dla mnie jest to skrajne obgryzanie skórek do krwi, mięsa (co jest widoczne). Przez to moje opuszki nie wyglądają najlepiej, opuszki są zaczerwienione. Wygląda to tak, jakbym się okaleczała. Problem w tym, że nie robię tego ze świadomą intencją w stylu "o, teraz sobie obgryzę skórkę", tylko wystarczy lekki zadzior, by już mnie to pobudziło do obgryzania. Kiedy wewnętrznie jestem zdenerwowana, wtedy obgryzanie również się nasila. Ten problem pojawił się, kiedy miałam 14-15 lat i od tamtego czasu jest coraz gorzej. Coraz gorzej, ponieważ też od niedawna zaczęłam obgryzać wargi. Czasami obgryzanie "zanika" na miesiąc, ale zawsze wraca i to przeważnie z większym nasileniem. Wiem, że to bezsensowne działanie, ale nadal to robię, tak jakby mój mózg miał to już zakodowane. Odkryte mięso, krwawiąca rana szczypie i nawet często bywa tak, że pod wpływem jakiegoś bodźca obgryzam nawet tę ranę, mimo, że boli. Widzę w tym problem, ale nie potrafię przestać tego robić. Czasami mam wrażenie, że jest to mechaniczne. Po prostu to robię. Nie wiem czy wobec tego lepiej zgłosić się do psychiatry, czy psychologa. Prosiłabym o jakąś wskazówkę, czy leczenie czegoś takiego obejmuje jakąś terapię? Problem też leży w tym, że z jednej strony chcę rozwiązać problem, a z drugiej, że wydaje mi się on banalny oraz zmagam się z niechęcią do rozwiązania problemu za pomocą specjalisty też z powodu złych doświadczeń w przeszłości, które możliwe, że musiałabym wyciągnąć na światło dzienne. Czuję się rozdarta.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy to może oznaczać padaczkę?

Witam, 4 miesiące temu wystąpił u mnie atak padaczkowy (tj. utrata przytomności, zamknięte oczy w trakcie napadu, drgawki). Trwał on około 3 minut. Na 2 miesiące przed napadem rozpocząłem leczenie depresji, Asertinem (SSRI), natomiast na 2 tygodnie przed... Witam, 4 miesiące temu wystąpił u mnie atak padaczkowy (tj. utrata przytomności, zamknięte oczy w trakcie napadu, drgawki). Trwał on około 3 minut. Na 2 miesiące przed napadem rozpocząłem leczenie depresji, Asertinem (SSRI), natomiast na 2 tygodnie przed napadem zwiększyłem dawkę z 50mg do 100mg według zaleceń psychiatry. Przed leczeniem nie miałem napadów, pomimo narażania się na wiele czynników zagrażających epileptykom. W trakcie 2 miesięcy przyjmowania sertraliny, pojawiły się u mnie problemy na tle seksualnym, senność a niekiedy nadpobudliwość. Badanie EEG nic nie wykazało tak samo jak rezonans oraz tomograf. Leki odstawiłem po napadzie i przez te 4 miesiące nie pojawił się żaden atak, a żyję normalnie, migające światła, zmęczenie i stres związany z tym że atak może się powtórzyć. Czy to oznacza padaczkę? Czy mogło byś spowodowane przez leki? Dziwny zbieg okoliczności że atak wystąpił po zwiększeniu dawki leku.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski
Patronaty